Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

77

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

Ależ jestem dumny z wytworu poniższego! Dawno nie udało mi się tak zgrabnie połączyć w czternastu wersach ojkofobii z najbardziej chyba podłą odmianą seksizmu:


***


A niechaj narodowie wżdy postronni znają,

iż Polki nie pelikany.

No i nie łykają.





Polki nie łykają


Rzecz skomplikowana jest to podrywanie,

w tej sztuki meandrach można się pogubić,

bo weź tu i zgaduj co kobieta lubi

gdy sama określić tego nie jest w stanie:


czasem ma ochotę na kwiatów dawanie,

zaś dnia kolejnego bukiet jej nie służy;

elokwencją błyszczysz, żeby jej nie nużyć,

ona na to rzuci niezłożone zdanie.


Ja sam zapoznałem ostatnio dwie panie,

oto moich randek jest podsumowanie,

randek, z których wciąż nic nie wynika:


bo Kasia nie chciała zrobić mi lodzika,

zaś bajeru nie udało mi się wcisnąć Annie

– jedna jak i druga nic nie chciały łykać.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Być może w wyniku tego pogorszenia się pogody, a być może w wyniku działanie algorytmu jutuba, który z samego rana podrzucił mi piękny, choć gorzki utwór Vivo en un Pais siedzę i słucham sobie rozmaitych protest-songów. No i nastrój mi się udzielił:


***


Kryzys wieku średniego


Co nam zostało? Nad światem łkanie

w czasie tej naszej młodości drugiej:

ciążąca przeszłość, goniące długi

i nic lepszego się raczej nie stanie.


Pamiętam radosne obiecywanie

że ten świat cały: szeroki, długi

gotów miał być nam na usługi.

Co nas spotkało? Rozczarowanie.


Dużo się robi – zarabia marnie

człek się do człeka wcale nie garnie

i coraz częściej się zdarza potykać;


i co dzień bardziej optymizm zanika

gdy napotyka kolejne awarie

w planie, co miał być nam planem życia.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Poranna zaduma


Z samego rana zgoniło mnie sranie 

Więc siedzę i dumam pośród tej szarugi 

A deszcz ostukuje okiennic framugi 

Habitat wzorcowy to, pod rozmyślanie 


Lecz o czym tu myśleć przy cieknącym kranie?

Czy ludzki czas życia jest krótki czy długi? 

Czy dobre spółdzielnia mi świadczy usługi?

Czy po czterdziestce choć czasem mi stanie?


Tak kminię, lecz przy tym naprężam się karnie 

Aż pot moje czoło w całości ogarnie 

Wypuszczam pod siebie demona - wodnika


Wtem naciskam spłuczkę i patrzę jak znika 

Konkluzją zakończyć bym chiał generalnie:

Rozmyślać bez ubrań - tradycją cynika 


#nasonety #zafirewallem

b37cf9ee-d8a4-406e-a79e-e01c9cb28b61

Kurde, powiadomienia dalej mi nie działają (w zasadzie to mi cała kawiarnia nie działa!) i, gdyby nie moja czujność (albo szczęście czy inny zbieg okoliczności), to bym przeoczył to dzieło wspaniałe - kompletne, przemyślane, z trzymającą w napięciu akcją! Szacunek, Panie Splasz!

Zaloguj się aby komentować

Wygrałem, a zatem trzeba wstawić zadanie. Na tym polega odpowiedzialność


Tematem będzie ciąg dalszy historii o nieudanym zakupie many.


W ogóle kto to widział żeby za ladą stała koza i waliła w bęben zamiast pracować...


Temat: niedola maga Jaremy

Rymy: magiczne - osłabienie - dziedziczne - pragnienie


(Jak komu nie pasuje ABAB, niech zmieni sobie na AABB)


Rymujemy używając powyższych słów, mniej więcej na zadany temat Wygrywa osoba, która będzie miała najwięcej piorunów do jutra do 20 i ona rozpocznie jutrzejszą edycję.


#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

niedola maga Jaremy


Jaremy problemy były magiczne

Zapomniał i stracił swe moce dziedziczne

Próbował pokonać to osłabienie

Zatruło mu życie czarów pragnienie





Ogółem to kłaniam się wszystkim #zafirewallem , tęskniłem za Wami.

Czy @Moose wrócił? Były jakieś zmiany? Można tu dalej po owcy jeździć?

Zaloguj się aby komentować

Bez ognia i miecza, ale też jest za⁎⁎⁎⁎ście ;)


Najpierw była strata many,

Jeszcze daje stara bany.

Mi - młodemu i jaremu

Leci z nosa koza! Czemu?

Wie o tym Helena, wiedzą atamany

Wiedzą to Tatarzy biegli w tarabany

Że lepiej dać polskiemu Janowi jaremu

Niźli Bohunowi, zdrajcy kozaczemu.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Jest mi bardzo miło zaprezentować kolejny wytwór znaleziony wczoraj po południu w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. Celowo piszę "utwór" w liczbie pojedynczej, ponieważ dyndający znalazłem tylko jeden - ale jakże piękny. Drugi to już mój własny wytwór, z którym powiesiłem się dla towarzystwa, żeby tej jednej karteczce smuto nie było. Oczywiście całość uzupełniłem utworami z Centralnej Dystrybucji, dowód czego załączam w postaci dokumentacji fotograficznej. A teraz życzę Państwu miłej lektury i udanego dzionka.


PS. Tak Kolego @splash545, ten mój wiersz, też już w Kawiarni #zafirewallem się kiedyś pojawił. Załączam dla porządku.


——————————


Słońce wschodzi jak obietnica,

Złotem maluje krawędzie dnia.

Ciepłem dotyka, a jednak znika

Gdy noc odziera świat z blasku do dna.


Nod (chyba)


——————————


Sen wariata


"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,

Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!

Kołysankę mi nucą benzodiazepiny…

– Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!


Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,

Gdzie jeno fetor myśli powoli gnijących.

Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,

Turyńskiego całunu owijam się końcem!


Na wózku inwalidzkim naga wena wzdycha

kaleka - czeka - w kącie, aż ją ktoś z salowych 

poezją naszprycuje lub beletrystyką.

Zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.


Obudzić się nie mogę, przez pasy u ramion,

Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.


fonfi


——————————


Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":


——————————


Poezja


Poezja jak kosmyk włosów

niesforne dziecko

kapryśny nastolatek

kobiece oczy


zlepiona z dojrzałością

przysiada w ulubionych miejscach


odchodzi gdy się nudzi


przysunę krzesło do okna


może wróci


Irena Pławiak


——————————


Łza


Zawsze to jest jedna łza

Skrywa ból prawdy

Podjęte decyzje

Kącikiem oka spływa

Bliznę rysuje na bladym policzku

Usta omija

Dochodzi do brody

I jak zawsze znika

Pozostawiając dziwną pustkę w ciele

Duszę naznacza

W labiryncie emocji zginie


Aleksandra Grzeszczyk-Wieczorek


——————————


Zbuntowanie


Weź się w garść

A ja chcę w całość

Dość rozdrabniania

Dzielenia włosa na czworo

W całości się utulić

Ciepłym kocem samoakceptacji

Jak nikt wcześniej

Wyszeptać sobie

Jestem

Jest dobrze


Dominika Gabryś


#punktwymianypoezji #zafirewallem

1b1bfb7d-c5dc-496f-a7df-e8c91124bbd3
bc522d25-9f3c-48b2-8272-cfa65b22df80
27c83985-5e07-4500-9c06-86d0a3f83eee

Zaloguj się aby komentować

Wiersz pod tytułem "@bori, kapusta i sól"


Wśród tłumów kroczysz, a nikt cię nie woła,

Twe słowo tonie w głosów ciemnym szumie,

Jak gwiazda chcesz świecić w pełnej dumie,

Lecz nie dostrzeże cię nawet wzrok sokoła.


Choć serce twoje jak anielskie skrzydła,

Czyste i jasne w niepojętym blasku,

Świat cię pomija — w milczeniu, bez oklasków,

A ty wciąż uciekasz do cierpliwości źródła.


Czy los cię w wiecznym zapomnieniu skryje,

Czy może jedna chwila od zapomnienia ocali,

Czy twego ducha pełnia się uwolni?


O, Bori, trwaj — bo sens w cierpliwości,

Gdy świat rozpozna, co dziś jeszcze kryje,

I ukorzy się stawiając cię w blasku chwały.


#zafirewallem #tworczoscwlasna #boriborisiabadabadaamori

Zaloguj się aby komentować

Ciężkie jest życie zwycięzcy, nawet takiego "egzekfo". @Kronos sprytnie zepchnął czarną robotę na mnie, więc:


Rymy:

zagląda-wygląda-gaci-traci

Temat:

owsica


No to ten... powodzenia

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Owsica


Tam gdzie z rzadka słońce zagląda,

Tam gdzie trzecie oko wygląda,

We włoskach wplątanych w bawełnę gaci,

Rysiek się drapie i cierpliwość już traci.

@jakibytulogin

D⁎⁎a go swędzi, więc doń zagląda,

Ujarzał jak owsik se z niej wygląda.

Pobiegł wtem na dwór, nie wciągał już gaci,

Agrestem się drapać. Sąsiad plon straci...

Zaloguj się aby komentować

Niniejszym wpisem chciałbym gorąco pochwalić i podziękować koledze @fonfi. Nie tylko sumiennie wywiązał się z obietnicy nagrody książkowej za wygranie sierpniowej edycji #naopowiesci, ale do tego uczynił ją zupełnie wyjątkową - na wieść o tym że wybrałem "Drogę Królów" Sandersona, sugerując się gorącym poleceniem przez kolegę @Dziwen (wpis), stworzył do niej jedyną i niepowtarzalną obwolutę, dzięki której za kilka lat na rynku kolekcjonerskim będzie warta zawrotną sumę!


Jeszcze raz dziękuję!


#zafirewallem #ksiazki #archiwumburzowegoswiatla #brandonsanderson

3c8d675a-85e7-44a1-b862-5eb9db395ef0
8a917c98-c54d-4738-b237-05c7d383b3a4
696fed50-c1da-4976-b6d9-443f51ed86a8
1108b647-7ec9-485e-b3a8-65ae65ed1f54
bori userbar

@bori Cieszę się, że efekt Ci się podoba, chociaż to bardziej zasługa @Dziwen, ja to tylko do kupy poskładałem. Teraz musisz jeszcze dorwać gdzieś osobiście @Dziwen, żeby faktycznie, odręcznie Ci ją podpisał. A jak potrzebujesz obwoluty na kolejne tomy, to z tego co widziałem, to kolega do nich też "kastomizował" okładki... Nic nie sugeruję, ale jak coś to wiesz gdzie mnie znaleźć.

Zaloguj się aby komentować

Dziś wstawiam mój 69 wpis na hejto

Umytapaszka mi w tym pomaga

Przedstawiamy dziś państwu zadanie,

A zatem:


Temat: rękojmia


Rymy: lód - miód - daj - jaj


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Handlarz w Gdańsku


rękojmię Waćpan życzysz brać na lód?

ogłaszam: wypiłżeś Paniczu dziś za mocny chyba miód!

lód się stopi i co będzie: złocisze handlarzu oddaj?

jak kurczaki się wyklują, to może Paniczowi oddać i jaj?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

*


myśli niechciane

serce nie sługa

woreczek łzowy nie sługa

wszystkiemu przytakiwanie


wszystkiemu zaprzeczanie

język nie sługa

i w sumie nic nie sługa

bezhołowie, panie!


w dzień marnie

w nocy męczarnie

nic z tego nie wynika


z rozsądkiem polemika

ten też do pracy się nie garnie

cała nadzieja znika


#zafirewallem #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Łka w sierpniowym słońcu Nowa Sól przejęta

I Głogów utrapion czapki z głów zdejmuje.


Pamiętacie może Państwo utwór, z którego przytoczone wyżej słowa pochodzą? Otóż czasy były wtedy ciężkie, a teraz czasy nastały jeszcze cięższe i oto do tego chóru rzecznych żałobników dołącza kolejne miasto! Wokół już nie tylko rozlega się łkanie Nowej Soli, już nie tylko Głogów nerwowo mnie na wysokości krocza czapki wcześniej zdjęte z głów, ale ze wschodu dociera do nas też coraz to głośniejszy płacz Grudziądza:


***


Lament grudziądzki


Całe mieszkały stworów kompanie,

w Wiśle: rusałki były tam i płastugi

problem sprawiały w czasie żeglugi,

jednak z sympatią patrzono na nie.


Czasem zjawiały się też piranie,

obiad stanowił im jeden czy drugi –

to było coś, co Grudziądz lubił,

takie lokalne folklorowanie.


Teraz pragnienie dokucza i sarnie,

sarna się już do Wisły nie garnie,

sarna tej Wisły teraz unika.


Nad suchym korytem smętna muzyka:

płaczą na Rządzu, płaczą na Tarpnie

bo Wisła w Grudziądzu coś im wysycha.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Podobno wygrałem ostatnią edycję zabawy #nasonety , więc mam zaszczyt otworzyć kolejną, już XCII (słownie: 92) edycję.

Bez zbędnych wstępów podaję utwór protoplastę, którego autorem jest Francesco Petrarca.


Pieśni Petrarki/Sonet 92


Dwóch nas kochanków raz przy Laurze stanie:

Jam był po jednej, a po stronie drugiej

Słońce, wspaniale świetlanemi strugi

W bezbrzeżnym niebios iskrząc oceanie.


I już widziałem nieme urąganie

W twarzy zwyciężcy; alić, w czas niedługi,

W stronę się swego pokornego sługi

Laura z uśmiechem spojrzy niespodzianie.


Wtedy zazdrości pierzchły precz męczarnie,

I wielka radość duszę mą ogarnie;

Mego zaś wroga i współzawodnika


Twarz promienistą boleść wskroś przenika;

Aż wreszcie w chmurnych mgłach utonął marnie,

Zły, że zwycięztwo z rąk mu się wymyka.


--------------------------------------------------

Podsumowanie będzie w najbliższy piątek w godzinach raczej mi nieznanych, lecz możliwe, że wcześniejszych.


Powodzenia!


#nasonety #zafirewallem #diproposta

c48b87b5-0377-495a-a826-ae7de270a589

@pingWIN

Albo pisz tak: Zgroza!

Tutaj szesnastolatki w wyuzdanych pozach

stoją w parkach głodne zbliżeń.

Ja w ich wieku z seksu to... Leśmian, Petrarca najwyżej.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Najwyższa pora zakończyć bieżącą, XCI (słownie: 91), edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . To znaczy najwyższa pora to już minęła, jednak wczoraj po prostu nie dałem rady poskładać myśli do kupy, żeby siąść i napisać podsumowanie. Tak jak nie udało mi się tych myśli pozbierać również przez cały dzisiejszy dzień i nie udało mi się napisać własnego wytworu. I nawet kuksaniec “_Romantyk-formalista_” kolegi @George_Stark tym razem nie był w stanie mi w tym pomóc. Niemniej dziękuję, Kolego, za dobre chęci. No cóż - czasami tak po prostu bywa.


Przejdźmy zatem do konkretów. A w konkretach mamy 7 wytworów od 3 autorów (teraz mi się, kurde, na rymy zebrało):


Grudziądzka komuna wodna by @George_Stark ️10 


Klasycznie, pierwszy zgłosił się kolega @George_Stark , ze swoją “_Grudziądzką komuną wodną_”. I mogę się oczywiście mylić, mogę błędnie odczytywać wytwór, zwłaszcza że czytam go między wersami, ale mam nieodparte wrażenie, że pośpiech ten wynika z tęsknoty. Na pewno po trosze z tęsknoty za rymowaniem. Ale utworem swoim autor - jakby nie próbował zaprzeczać - daje wyraz temu, że mu się po prostu przykrzy mieszkanie solo. I stąd ta tęsknota Wisłą się rozlewająca. Tęsknota za towarzystwem. Towarzystwem, którego alegorią jest komuna topielców. Ja jednak kolego radzę cieszyć się tą ciszą i spokojnem. Zwłaszcza, że słowa te piszę, kiedy za plecami żona kłóci się z córką, a mnie się słuchawki właśnie rozładowały. 


Jesień by @George_Stark ️9


No proszę. Panu @George_Stark udało się to, co ja bezskutecznie próbowałem zrobić ostatnim razem. Mianowicie udało mu się napisać o jesieni życiowej, literackiej nawiązując do jesieni literalnej. Tyle, że kiedy on zrobił to zgrabnie, za pomocą chmur, żurawi i pięknych metafor, to u mnie skończyło się kolonoskopią. Póki co literacką tylko na szczęście. W każdym razie tym właśnie różni się prawdziwy talent (kolegi) od grafomanii (mojej).


Samotność by @pingWIN ️19 


Okazuje się, że z panem @pingWIN mamy coś wspólnego. A wspólny mamy ból głowy. I chociaż zakładam, że bóle te są co do zasady podobne, to źródła są zdecydowanie inne. Bo kiedy kolegę głowa boli od przedawkowania ciszy (chociaż można by się spodziewać, że powinna od armatnich strzałów #pdk), to mnie boli od ciszy niedoboru (o czym wspomniałem dwa akapity wyżej). No jak bym nie próbował, to moja (i tak bujna) wyobraźnia nie ogarnia czegoś takiego jak "za dużo ciszy". Ja mam taką propozycję - weź Pan się ze mną zamień na tydzień na te domowe ostoje, to wtedy porozmawiamy.


Kręgarz by @George_Stark ️13


Gratuluję odwagi Panie @George_Stark . Bo jednak pisanie o rzeczach niewygodnych i politycznie niepoprawnych, to wymaga dużej odwagi. Ale po kolei:

- Pierwsze lądowanie na księżycu miało rzekomo miejsce w 69 roku. I co? Chcecie mi wmówić, że wtedy im się to udało ze sprzętem o mocy obliczeniowej szkolnego kalkulatora, a teraz w czasach AI nie potrafimy tego powtórzyć?

- Że niby świat można opisać za pomocą jakiś praw fizyki? Jaaasne, tylko że to wszystko się kupy nie trzyma jak wchodzimy w prędkości relatywistyczne. Nie mówiąc już o zjawiskach na poziomie subatomowym, gdzie nawymyślali jakiś kwantów, superpozycji czy zasad nieoznaczoności. Puste teorie!

- No i rzeczone kręgi w zbożu. Ja Państwu powiem prawdę. Za ich pomocą pozaziemska inteligencja próbuje nam pokazać prawdziwy kształt Ziemi. Okrągły - owszem, ale przede wszystkim PŁASKI.

Tak więc ja się pod tym manifestem podpisuję obiema rękami. Albo nie - jednak jedną. Drugą muszę sobie foliową czapeczkę trzymać, bo mi na oczy spada.


Romantyk-formalista by @George_Stark ️17


Jak zwykle kolega @George_Stark próbował mnie z opresji wyciągnąć, wbić mi szpileczkę i zainspirować do działania. Bo kolega doskonale wie, że połechtanie mnie po formalizmie zazwyczaj skutkuje. Niestety w tym tygodniu, głowa jakaś nie swoja. I nie wiem czy chodzi o to choróbsko co mnie męczy, czy o coś innego, ale pomimo kilku podejść, ciężko mi jakoś było myśli pozbierać a co dopiero poskładać. W każdym razie, za miły gest - dziękuję. Pójdę jutro przewietrzyć głowę na rowerze, bo rower jest dobry na wszystko. Na chandrę, grypę, a podejrzewam, że i złamanie wyleczyć potrafi.


Lepiej, żebyście płakali jak umrę by @Piechur ️12


Panie Piechur, no i po co ten płacz i rwanie włosów na pogrzebie. Co to zmieni? Nie dość, że denata nie ożywi, to jemu i tak wszystko jedno. Śmierć jest częścią życia. Niekoniecznie tą najmilszą - ale jednak. Podobne stanowisko do Pańskiego prezentuje mój szanowny ojciec, który też chciałby, żeby go opłakiwać i już za życia sam sobie grobowiec buduje. W sumie nie wiem po co, bo ja go i tak w urnie na kominku postawię, czemu on się sprzeciwia, twierdząc, że kot urnę z kuwetą pomyli i obiecuje (znowu podobnie do Pana) nocami mnie straszyć. A ja to jednak w testamencie sobie zapiszę, żeby z okazji mojego pogrzebu to bal przebierańców z motywem przewodnim "klaun" zrobić.


Trzonowiec oporu by @George_Stark ️9


Zupełnie nie rozumiem Pańskiego oburzenia. Ja proszę Pana to osobiście nic nie mam do jarskiej kuchni. Nawet lubię sobie takiego kotlecika sojowego przyrządzić. Do tego jakaś kaszka kus-kus. Jakiś jarmuż, seler naciowy i humusik - żeby ten seler było w czym maczać. Tylko na koniec trzeba pamiętać, żeby całość mlekiem kokosowym podlać, bo inaczej ciężko w toalecie spuścić i schabowy może wystygnąć.


I w ten sposób dobrnęliśmy do końca, a jeśli nawet jeszcze nie całkiem, to do tej części w której ogłaszamy wyrok. To znaczy werdykt!


A zatem, bez dalszej zwłoki, bo i tak już przeciągnąłem o cały dzień. Ogłaszam, że dzięki Państwa głosom i piorunom, zwycięzcą XCI (słownie: 91) edycji #nasonety zostaje kolega @pingWIN .


Szczere kondolencja dla zwycięzcy i gratulacje dla pozostałych uczestników!

Dobranoc.


#nasonety #zafirewallem #podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Chyba wczoraj pisałem*, że inspiracją do napisania wiersza może być wszystko, no to proszę bardzo, dziś przychodzę z dowodem. Pierwszy wers wytworu poniższego przyszedł mi do głowy dziś rano, kiedy robiłem przedśniadaniowy przegląd lodówki, no i jakoś nie udało mi się żadnej szyneczki na to śniadanie znaleźć. Później już jakoś poszło, tak ze śniadaniem, jak i wierszem, no ale zanim zabiorę się za obiad, to będę musiał pójść jednak do sklepu:


***


Trzonowiec oporu


Mięso nam, k⁎⁎wa zastąpić chcą soją –

jest to bezprawne wtargnięcie w posiłek!

Kijem postraszą, marchewkę wkroją,

lecz my, mięsożercy – my mamy siłę!


Bo takie już jest natury działanie,

bo po coś zęby nam takie wstawia,

a takie właśnie trzonowych zadanie

ażeby mięso w gębie rozdrabniać.


Więc, przyjacielu mój drogi, jary

napychaj czym chcesz tam te swoje kichy,

lecz przestań mi, proszę, zaglądać w gary;


ten wiersz napisałem śniadaniem syty,

zaraz się muszę zająć obiadem –

w planach ziemniaczki, rzecz jasna: ze zrazem.


***


#nasonety

#zafirewallem


***


* - „Chyba wczoraj”, bo mi treści w kawiarni wzięły i znikły – ktoś też ma taki problem? Pic. rel.

Po tagach też nie działa.

8f1f5938-07dd-426a-9cdd-d2053c739b1c

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Uroczyście oznajmiam moją wygraną.

Podziękowania dla wszystkich, którzy się przyczynili do tego.

A zatem, zadanko na dziś:


Temat: zastrzał


Rymy: koc - kloc - gruszka - nóżka


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety


----------


Lepiej, żebyście płakali jak umrę


W czerń odziani wszyscy stoją

patrząc z dala na mogiłę,

na tę dziurę w ziemi moją,

gdzie me truchło wsadzą zgniłe.


Skądś dobiega ciche łkanie,

ktoś tam zdrowaśki odmawia;

wreszcie pada to pytanie:

"Kto z was się na stypie zjawia?"


I niebawem - nie do wiary -

wśród wódeczki i zagrychy

śmieją, cieszą się poczwary!


O, nieczułe wy oprychy!

Nie puszczę wam tego płazem -

straszyć zacznę i to gazem!


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Ale to jest piękne! A jak cieszy powrót Kolegi!


Swoją drogą, wiersz przypomniał mi anegdotę o tym, jak to towarzystwo na stypie popiło się tak, że z powtarzanego "nie żyje" w miarę wzrostu bełkotu spowodowanego wzrostem promilażu coraz częściej wychodziło im "niech żyje", aż na koniec odśpiewano "sto lat".

@George_Stark Może jakby wcześniej zaśpiewali, to nie skończyliby na stypie Niestety ciężko mi się zebrać do pisania, już przy kilku poprzednich edycjach próbowałem, ale po pierwszym wersie trafiał mnie szlag, tu zresztą nie było inaczej

@Piechur Prawdziwa sztuka rodzi się w bólach, niestety. Czasami są to, co prawda, bóle mięśni brzucha spowodowane śmiechem, czego też Koledze życzę.

Zaloguj się aby komentować

Cały czas jestem zdania, że inspiracją do napisania wiersza może być wszystko i nigdy nie wiadomo kiedy i skąd się taka inspiracja pojawi. W tym przypadku inspiracją był komentarz kolegi @onpanopticon:


***


Romantyk-formalista


Że oni też tak żyć się nie boją,

że wszystko robią ot tak: byle,

że trzy świece miast dwóch im stoją

i zły do wina dobrali posiłek.


I wszystko robią tak na kolanie,

dziadostwo tylko się zdają uprawiać,

a mają o sobie wysokie mniemanie

i jeszcze żonę mi każą pozdrawiać.


A jeśli córka uzna, żem zgred jest stary?

A jeśli w Punkcie nabazgrzą wierszyki,

że nie odczytam, choć mam okulary?


Romantyzm, formalizm – rzecz semantyki,

w poezji ważne, by trzymać frazę.

Cholera! Za długi coś ten wers jest o jedną sylabę!


***


Chciałbym jeszcze na koniec zaznaczyć, że o ile trzymanie frazy wydaje mi się w poezji bardzo ważne (czego wyraz dałem we wytworze powyższym), tak ważniejszą jednak rzeczą wydaje mi się to, żeby poezją się dobrze bawić. Ja przy pisaniu wiersza powyższego bawiłem się świetnie, mam nadzieję że i Wy będziecie przy czytaniu bawić się równie dobrze, a najlepiej (zaznaczam ze względów formalnych) będzie bawił się kolega @fonfi (proszę pozdrowić żonę, może być drugi raz), bo jeśli nawet lekka złośliwość, to wynikająca przecież wyłącznie z sympatii.


***


#nasonety

#zafirewallem

@fonfi hmm, a teraz ciekawi mnie jedno. Jestem całkowitym przeciwieństwem, więc komu ciężej byłoby wytrzymać, mi z tobą, czy tobie ze mną? xD

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!


Jeszcze nie spotkaliśmy się nad Odrą w Gorzowie, a ja już przychodzę z kolejnym terminem i ogłaszam, że – jeśli macie ochotę, bo ja mam – no to można rezerwować sobie kolejną datę z odpowiednim wyprzedzeniem.


Jakoś nam się chyba utarło przez aklamację, że rocznicowe spotkania są na mojej głowie, niestety. Z takimi rocznicowymi spotkaniami to same problemy i nie chodzi mi tylko o to, że trzeba coś zrobić żeby to miało jakiekolwiek ręce i nogi lub choćby tych rąk i nóg kikuty, ale trzeba też pamiętać kiedy taka rocznica przypada. Ja tego nie pamiętam, a z tego, co pamiętam, no to pytałem Was o to i nie znalazł się nikt, kto by tę datę pamiętał. Pamiętam za to, że nasze pierwsze urodziny, które w zeszłym roku obchodziliśmy w Lublinie, wypadły na jesieni, więc drugie – tak wskazywałaby logika – również powinniśmy (no ok: ja powinienem) zorganizować na jesieni. Z pomocą przyszła mi koleżanka @KatieWee , która dała mi znać , że kawiarnia „Pod Picadrem” (ta, w której pan Julian Tuwim spotykał się ze swoimi ziomkami Skamandrytami) została otwarta 29 listopada 1918 roku, a 29 listopada 2025 roku wypada w sobotę. W związku z powyższym proponuję, że z okazji drugiej rocznicy działalności klubu literackiego Kawiarnia #zafirewallem w sobotę, 29 listopada 2025 spotykamy się w Kielcach (a nie w Warszawie, gdzie rzeczona kawiarnia „Pod Picadorem” się znajdowała).


Czasu jest jeszcze sporo, więc kolejne szczegóły podam bliżej terminu – @CzosnkowySmok , są szczegóły spotkania do ustalenia – jeśli nie będzie żadnych obiekcji wobec tego terminu, albo jeśli takie obiekcje będą, a ja je zignoruję.


Dziękuję za wypowiedź, proszę wpisywać w kalendarze!


#zafirewallem

#hejtopiwo

#hejtopiwokielce

#kielce

Zaloguj się aby komentować