Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS szykuje bardzo wyczekiwany dodruk zbioru opowiadań Philipa K. Dicka. "Krótki szczęśliwy żywot brązowego oksforda" wróci do sprzedaży 9 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 624 strony, w cenie detalicznej 129 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Pierwsza część opowiadań zebranych Dicka. Zawiera utwory, które powstały w latach 1951-1952.
Najlepsza SF w gruncie rzeczy jest wspólnym dziełem pisarza i czytelnika: obaj tworzą i obaj robią to z radością… jest to radość odkrywania czegoś nowego. - ze wstępu Philipa K. Dicka.
To są pomysły! Nawet jeśli czasem trudno je ogarnąć, zostają w głowie i niełatwo się ich pozbyć… Dick przedstawia tu wizję ewolucji nie opierającej się na powolnych, niemal niezauważalnych zmianach, ale na gwałtownych skokach. Opowiada o statku kosmicznym wyposażonym w ludzki mózg, maszynie zachowującej muzykę pod postacią żywych stworzeń, marsjańskim mieście tak pomniejszonym, że mieści się w szklanej kuli, i ze szczętem zepsutej ludzkości żyjącej w podziemiach i strzeżonej przez opiekuńcze maszyny, które tylko pozornie są ludziom podległe. Sposób, w jaki Dick podchodził do takich pomysłów, wciąż może zachwycić… Śledząc narrację, będziecie mogli uczestniczyć w niepowtarzalnej ewolucji wyobraźni jednego z największych pisarskich umysłów naszych czasów. - z przedmowy Michaela Bishopa
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #sciencefiction #scifi #philipkdick

Zaloguj się aby komentować
824 + 1 = 825
Tytuł: Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Autor: Shirley Jackson
Kategoria: horror
Format: ebook
Liczba stron: 177
Ocena: 5/10
Dziwna książka, nie rozumiem tu ani motywów postaci ani sensu w przedstawionych wydarzeniach. Nie chcę wchodzić w szczegóły żeby nie zdradzać fabuły. Po za tym dla mnie to nie był horror, co najwyżej lekki thriller.
Książka jest o rodzinie Blackwood, z której zostały tylko siostry Merricat i Constance i schorowany stryj. Reszta rodziny zatruła się arszenikiem przy kolacji. Sprawca nieznany. Chociaż po kilku rozdziałach już miałem podejrzanego.
Ze względu na te wydarzenia rodzina się izoluje i spotykają się ze sporą niechęcią i nienawiścią w miasteczku.
Wszystkie główne postacie mają jakieś zaburzenia psychiczne i traumy, to chyba był najciekawszy element.
Historia mimo, że powolna to nawet mnie zainteresowała jak się skończy, ale w w pewnym momencie nastąpił taki ciąg niezrozumiałych i nielogicznych zdarzeń, że nie wiem co o tym myśleć.
Może odebrałbym to lepiej gdybym czuł jakąś grozę, napięcie, niepewność, ale ja ani trochę tego nie odczuwałem.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#czytelniczebingo jako książka, która została zekranizowana
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
Już niedługo większości z nas przyjdzie stanąć przed dylematem.
Temat: gdzie na wczasy?
Rymy: domu - wybrzeże - kryjomu - wierzę
GL&HF

Zaloguj się aby komentować
823 + 1 = 824
Tytuł: Gdzie zachodzi słońce
Autor: Choi Jin-Young
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
Format: ebook
Liczba stron: 177
Ocena: 8/10
“Nie chcę być jak ta zagłada. Nie będę żyć pod jej dyktando.”
Nieznany wirus dziesiątkuje populację Korei, świat ogarnia kryzys. W nowej postapokaliptycznej rzeczywistości krzyżują się drogi różnych osób.
Postapo, w którym mało jest fantastyki, stanowi właściwie tylko tło, pretekst do opowieści o ludziach, z których większość okazuje się totalnym gównem w obliczu nieszczęścia, ale także o siostrzanej miłości, o zniszczonych relacjach, o resztkach człowieczeństwa. Oklepana tematyka, znana choćby z “Drogi” McCarthy’ego, nic nowego, tylko że tym razem, większość jest widziana oczami dzieci, więc brutalność świata miesza się z pewną naiwnością jej postrzegania.
Forma zaś jest wybitnie esencjonalna, niby niewiele się dzieje, a jednocześnie dzieje się mnóstwo w formie tak skondensowanej, że przypomina pobieżne streszczenie. Albo poezję, bo czasami dwa-trzy zdania niosą więcej, niż normalnie cały rozdział.
Książka krótka, ale intensywna, gorzka i bardzo emocjonalna.
PS. Jednego tylko nie potrafię zrozumieć: jakim cudem ktoś stwierdził, że to dobry pomysł, żeby z Korei uciekać do Rosji, kraju, który jest zdziczały nawet teraz?
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
822 + 1 = 823
Tytuł: Narrenturm
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: superNOWA
Format: audiobook
Ocena: 7/10
Z "Narrenturm", wtedy jeszcze w formie papierowej, pierwszy raz zetknąłem się jakieś 15 lat temu i teraz szukając czegoś do samolotu padło właśnie na tytuł znany, tak bym wiele nie stracił jak zasnę. I powiem wam, że mam mieszane uczucia co do książki i słuchowiska, ale o tym będzie kawałek dalej.
Sama historia Reynevana z Bielawy zaczyna się dynamicznie, bo od ucieczki po nakryciu z kochanką w łóżku. Sam bohater szybko stanie w samym środku historycznych dziejów, gdyż na Śląsku coraz bardziej wrze, a powodem tego jest fakt, iż w Czechach trwa przewrót husycki. Mój problem z fabułą polega na tym, że jest bardzo nierówna, nawet jak na Sapkowskiego - elementy dynamiczne są przeplatane filozoficznymi dysputami z użyciem łaciny (a na potrzeby słuchowiska nie ma przypisów), z których część nic nie wnosi do historii i raczej mają pokazać jakim autor jest erudytą, oraz historycznymi opisami - te już wnoszą wiele i teraz jak jestem starszy i znam więcej historii to doceniam je bardziej, natomiast trzeba zauważyć, że przez szczegółowość oraz wymienianie wszystkich zaangażowanych w nie postaci historycznych wraz z ich tytułami zabija całe tempo, a ja słuchając (czytając może bardziej bym się skupił) i tak potem zapominam, kto dokładnie jest kim i poznaje ich po głosach.
I tutaj przejdźmy do samego słuchowiska jako takiego. To jest świetne, ale za to z jednym i to bardzo dużym ALE. Nim do niego przejdziemy to słowa uznania dla zdecydowanej większości aktorów, którzy tworzą fascynujące i angażujące słuchowisko, a taki Pan Henryk Talar jako Szarlej i Krzysztof Gosztyła jako Narrator to mistrzostwo świata. Problemem jest Lesław Żurek jako Reynevan... on absolutnie nie czuje roli i odnoszę wrażenie, że nawet się do tego nie przygotowywał. Często o emocjach bohatera nie dowiadujemy sie słuchając jego, ale z komenatrza narratora. Pan Lesław sobie spokojny głosem, jednym z trzech, które przygotował na to słuchowisko, wypowiada kwestie i dopiero od Pana Gosztyły dowiadujemy się czy Reynevan jest zaskoczony, oburzony, przestraszony, itp. Dałoby się to wybaczyć przy jakiejś postaci drugoplanowej, jednakże nie przy głównym bohaterze... Ogromny minus za to.
Ciężko mi ocenić jednoznacznie Narrenturm. Te 15 lat temu historia podobała mi się bardziej, teraz jest przyzwoita i na tyle wciągająca, że po darmowym miesiącu bookbeata zapłaciłem za kolejny by móc przesłuchać Bożych Bojowników, a potem Lux Perpetua, jednocześnie jest to powieść jak jedna z wielu i na jej korzyść przemawiają dobre i przekonujące do zaplanowania urlopu opisy Dolnego Śląska i Czech oraz wykorzystanie wątku Husytów, który mam wrażenie często jest u nas pomijany, a przecież to karta z historii o dużych konsekwencjach dla naszego regionu.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 15.05.2026
Wydawnictwo Vesper wyda jeszcze jedną powieść Kima Stanleya Robinsona w Wymiarach. "Ministerstwo przyszłości" w księgarniach na przełomie 2026 i 2027 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Założone w 2025 roku Ministerstwo Przyszłości powstało z jasnym celem: działać na rzecz przyszłych pokoleń i chronić wszystkie żywe istoty – zarówno te obecne, jak i te, które dopiero nadejdą. To jest jego historia.
Kim Stanley Robinson, legendarny autor science fiction, przedstawia wizję zmian klimatycznych, jakiej jeszcze nie widziano.
Opowiedziana w całości poprzez fikcyjne relacje naocznych świadków, Ministerstwo Przyszłości to mistrzowska opowieść o tym, jak zmiany klimatu ukształtują nasze życie w nadchodzących dekadach. To nie postapokaliptyczna dystopia, lecz świat stojący na progu wielkich wyzwań – przyszłość, która nadciąga szybciej, niż mogłoby się wydawać. I w której wciąż mamy szansę coś zmienić.
Przejmująca i pełna napięcia, a jednocześnie niosąca nadzieję, powieść ta należy do najbardziej oryginalnych i poruszających dzieł o zmianach klimatycznych, jakie kiedykolwiek napisano.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #scifi #sciencefiction #kimstanleyrobinson #wymiaryvesper

Zaloguj się aby komentować
Uzupełnienie biblioteczki 🤓 #czytazjhejto #scifi #sciencefiction #fantastyka #chwalesie #ksiazki #vesper #wymiaryvesper #metro2033

Zaloguj się aby komentować
821 + 1 = 822
Tytuł: Asfaltowa pustynia
Autor: S.A. Cosby
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Agora
ISBN: 9788383800479
Liczba stron: 328
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 8/24
Szybcy i wściekli dla dorosłych. To jedno zdanie dobrze podsumowuje klimat książki, który krąży wokół tematów motoryzacyjnych, jak beemka kręcąca bączki pod marketem krąży wokół wózka sklepowego. Jej fabuła jest jak z taniego filmu sensacyjnego, a jednak wciąga czytelnika, jak V8ka Plymoutha wciąga paliwo po wdepnięciu gazu do dechy.
Jak się odpowiednio podejdzie do tej książki i przymknie oko na pewne głupotki, to jest mega miodnym i satysfakcjonującym czytadłem. W tym wszystkim podobała mi się autentyczność niektórych przedstawionych postaci, naćpanych oksycodonem gangusów. Także głównego bohatera – można by powiedzieć, że stereotypowego, wychowującego się bez ojca czarnego, który stara się dbać o rodzinę, ale los pcha go jak tylko się da, żeby powtórzył historię swojego rodziciela. Polubiłem gościa, a obserwowanie jego zmagań było czystą przyjemnością.
Dawno się tak przy żadnej książce nie ubawiłem i zostaje fanem jej autora. Kolejne jego książki będę sobie serwował w przypadku zastoju czytelniczego.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Media Rodzina przedstawia polską edycję czwartego tomu o najsłynniejszym czarodzieju. "Harry Potter i Czara Ognia" J.K Rowling ukaże się 3 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 752 strony, w cenie detalicznej 94,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Czwarty tom kultowego cyklu w wyczekiwanej polskiej edycji!
Wakacje przed czwartym rokiem nauki w Hogwarcie nie są dla Harry’ego czasem spokoju.
Nawiedzają go koszmary, a Mistrzostwa Świata w Quidditchu, na które wybrał się z przyjaciółmi, przybierają niepokojący obrót. Niespodziewane wydarzenia czekają na niego również w Hogwarcie. Pradawny Turniej Trójmagiczny okaże się dla uczestników niezwykłym sprawdzianem odwagi, umiejętności i braterstwa, ale także śmiertelnym niebezpieczeństwem…
Czy wydarzenia ostatnich miesięcy to dzieło przypadku, czy zwiastun powrotu mrocznych sił?
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mediarodzina #harrypotter

@Whoresbane @Kaligula_Minus Tak i chodziło o to, że Jim kay odchodzi i szukali zastępstwo dla niego ale to informacja sprzed kilku lat, obecnie już dawno został wybrany następcą, a obecnie już jest oficjalna data premiery 6 tomu, za który odpowiada nowy ilustrator Levi Pinfold, będzie o także ilustrował ostatni 7 tom.
"Levi Pinfold zilustruje dwa ostatnie tomy tej serii, w tym Harry’ego Pottera i Księcia Półkrwi, który ukaże się w październiku 2026 roku. Wielu fanów Harry’ego Pottera może już znać jego niezwykłe prace z edycji domów tej serii oraz z Magicznego Almanachu."
https://www.mediarodzina.pl/aktualnosci/harry-potter-i-ksiaze-polkrwi-edycja-ilustrowana-powraca/
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– A więc nie znalazłeś Źródła Młodości? – zapytał czując, że powinien podtrzymać rozmowę.
– Ależ znalazłem – zawołał urażony da Quirm. – czyste źródełko ukryte w głęboko w dżungli. I napiłem się z niego. A raczej pociągnąłem sobie solidnie, to chyba lepsze określenie.
– I...?
– Zdecydowanie działało. Tak. Przez pewien czas wyraźnie czułem, że młodnieję.
– Ale... – Rincewind szerokim gestem wskazał da Quirma, kołowrót i wysokie wieże Piekła.
– Ach – westchnął starzec – To właśnie jest najbardziej denerwujące. Tyle czytałem o Źródle... Można by pomyśleć, że we wszystkich tych księgach ktoś przynajmniej wspomni kluczową informację na temat wody.
– To znaczy?
– Pić po przegotowaniu.
Terry Pratchett, ERYK
#uuk
Zaloguj się aby komentować
820 + 1 = 821
Tytuł: Utracone arcydzieła. Historie sztuki, których już nie zobaczysz
Autor: Sophie Pujas
Kategoria: Sztuka
Wydawnictwo: Znak Koncept
Format: książka papierowa
Liczba stron: 224
Ocena: 8/10
Link do LubimyCzytać:
Książkę przydybałam już jakiś czas temu w katalogu biblioteki i wypożyczyłam 3 tygodnie temu, ale z uwagi na nieco bardziej intrygujące lektury musiała trochę poczekać.
Ale cieszę się, że się wyrobiłam i przeczytałam, bo to naprawdę fajna, ciekawa pozycja o mniej pozytywnej stronie świata sztuki, czyli o ich utracie.
Dzieło sztuki można, jak się okazuje, utracić na wiele różnych sposobów. Naturalnie, najgłośniejsze przypadki dotyczą kradzieży z muzeów. Ale poza tym, można je ukraść chociażby z włoskiego kościoła (jak było w przypadku jednego z obrazów Caravaggia), prywatnej kolekcji, albo pracowni samego artysty. Dzieło może skonfiskować też władza albo okupant (dużo uwagi poświęcone jest w książce sztuce skradzionej i zniszczonej przez nazistów). Może spłonąć w pożarze albo kominku złodzieja. Może utonąć w rzece albo ulec zniszczeniu przy zalaniu budynku. Może też zniknąć w czasie przeprowadzki, katastrofy lotniczej, pod wpływem powietrza. Wreszcie, może je zniszczyć sam autor, sprzątaczka, albo... Winston Churchill.
Dzieła sztuki są z nami często przez wyłącznie określony czas. Większość na którymś etapie jako ludzkość straciliśmy, i jesteśmy ich straty mniej lub bardziej świadomi. Niektóre — nieliczne — udaje się odzyskać.
Każdemu omówionemu dziełu sztuki poświęcone są tu dwie strony: jedna na jego zachowane zdjęcie lub reprodukcję, a druga na opis, czym było, jakie miało znaczenie dla artysty, i jak je straciliśmy. Większość historii jest niezwykle ciekawa; większość wydaje się być zbyt krótka, bo chciałoby się poznać więcej szczegółów na temat zaginięcia, poczytać je jak dobry kryminał. I brakuje happy endów. Niestety.
Prywatny licznik (od początku roku): 25/52
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #sztuka


@Sofon chyba moim ulubionym była instalacja, którą uprzątnęła sprzątaczka:
https://www.theguardian.com/artanddesign/2011/nov/03/overzealous-cleaner-ruins-artwork
Teraz jak googlałam, to okazuje się, że więcej dzieł sztuki tak "ucierpiało"
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Przysnąłem sobie przed chwilą, jak na starszego pana przystało, z książką na kanapie. Otwieram oczy, patrzę - a to już 20:00. Nie dość, że 20:00, to jeszcze okazuje się, że to mnie dzisiaj wylosowało. No więc jak się nie zerwałem...
Temat: Chrup!
Rymy: kanapy - łupie - japy - d⁎⁎ie
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
819 + 1 = 820
Tytuł: Era Mroku
Autor: Dan Abnett, Aaron Dembski-Bowden, John French, Nick Kyme, Graham McNeill, Rob Sanders, James Swallow, Gav Thorpe, Chris Wraight
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 405
Ocena: 7/10
“Epoka nadziei i chwalebnych podbojów [...] bezpowrotnie przeminęła. Na jej miejsce wkroczyła era mroku”
Antologia opowiadań stanowiąca XVI część cyklu Herezja Horusa, ale uwaga: nie polecam tego czytać w kolejności jako XVI tomu, gdyż zawiera wydarzenia następujące nie tylko po części XV ale też po XIX.
Zbiór zawiera następujące opowiadania:
Graham McNeill - Prawidła Wojny - 5/10
James Swallow - Nagroda Kłamcy - 8/10
Nick Kyme - Zapomniani Synowie - 6/10
John French - Ostatni Upamiętniacz - 10/10
Chris Wraight - Odrodzenie - 7/10
Gav Thorpe - Oblicze Zdrady - 6/10
Dan Abnett - Mały Horus - 7/10
Rob Sanders - Żelazo we Wnętrzu - 6/10
Aaron Dembski-Bowden - Bestialska Broń - 8/10
Jak to zwykle bywa z takimi wydawnictwami jest
kilka perełek i sporo średniaków. Znalazło się miejsce na bezduszną militarną akcję, przypowieść o tym jak niewiele trzeba by skłócić ludzi, filozoficzną dyskusję, a nawet pojedynek prymarchów.
Spotykamy wielu starych znajomych m.in. Iactona Qruze, Remusa Ventanusa (tym razem bez sztandaru), Kharna czy Horusa Aksymanda.
Mimo nierównego poziomu, wciągnąłem tą książkę znacznie szybciej niż się spodziewałem, co mówi samo za siebie.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 14.05.2026
Wydawnictwo Vesper obwieszcza drugi tom serii O więzach i rozłamach. "Na światło i mrok" Ryana Cahilla jest planowany na sierpień 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Za potężnymi murami Belduaru Calen Bryer i jego towarzysze stają w obronie miasta oraz jego nowego króla. Od ponad tysiąca lat twierdza nie została zdobyta – była bastionem nadziei. Lecz oto imperium loriańskie ponownie staje u jej bram.
Na dalekiej północy Ella, siostra Calena, przybywa do portu Antiquar, mając u boku Faenira. Nie zna lęku przed nieznanym i nie zawaha się przed niczym, by doprowadzić swą misję do końca – bez względu na to, kto stanie jej na drodze.
Tymczasem w ambasadzie Kręgu Magii w Al’Nasla Rist Havel doskonali nowo odkryte moce, przygotowując się do prób. Nie wie jednak, że jest bacznie obserwowany i oceniany. Nie trafił do Kręgu przypadkiem – drzemie w nim wielkość, lecz bywa ona bardzo mroczna.
Gdy wojska imperium loriańskiego zaczynają inwazję, tylko Rycerze Achyrona dostrzegają prawdziwe niebezpieczeństwo. W ciemności budzi się bowiem coś, czego nie sposób powstrzymać – nadciągający cień, który pragnie jedynie krwi i ognia, gotów pochłonąć wszystko na swej drodze.
Na światło i mrok Ryana Cahilla to drugi tom cyklu O więzach i rozłamach. Niniejszy tom zawiera również nowelę Wygnaniec – opowieść o Daynie, który wyrusza przez Epherię ścieżką krwi, by dokonać bezwzględnej zemsty za śmierć rodziny.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #fantasy #ryancahill #owiezachirozlamach

Zaloguj się aby komentować