Kto nie chce umierać, nie chciał też żyć. Życie bowiem dane jest pod warunkiem śmierci i do niej przecież podążamy. Dlatego też obawa przed nią jest tak nierozumna, skoro rzeczy pewnych zwykle się spodziewamy, a boimy się tylko niepewnych. Konieczność śmierci jest równa dla wszystkich i nieprzezwyciężalna. Któż tedy może się użalać, że jest w tym położeniu, w jakim znajdują się wszyscy?
Równość zaś to najpierwsza odmiana sprawiedliwości.
Piotr powiedział do Jezusa: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą". Jezus odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi".
Mark 10:28-31
At that time: Peter began to say to Jesus, ‘See, we have left everything and followed you.’ Jesus said, ‘Truly, I say to you, there is no one who has left house, or brothers or sisters, or mother or father, or children, or lands for my sake and for the gospel, who will not receive a hundredfold now in this time, houses, and brothers and sisters, and mothers, and children, and lands, with persecutions, and in the age to come eternal life. But many who are first will be last, and the last first.’
@Sweet_acc_pr0sa na zimowe półkolonie zapisy ruszyły stacjonarnie w środę po Trzech Królach od 7:00. Byłem w punkcie o 7:15. Kolejka jak za komuny, ale udało się wpisać na drugi turnus. Teraz byłem lepiej przygotowany
@aerthevist mam flashbacki że studiów, jak wprowadzili elektroniczny zapis do grup, fakultetów i wfu...
Różnica między "semestr hajlajf" a "całe dnie znoju w rozpierdolu" zamykała się w 5 minutach logowania do systemu.
Do dziś pamiętam jak mi serce stanęło na kilka minut jak mnie rano koledzy spytali na wydziale jak mi poszły zapisy na zajęcia, a ja o nich zapomniałem...
Wyobraź sobie, iż ktoś dowiedział się, że za pięćdziesiąt lat będzie musiał odcierpieć srogie katusze. Nie trwoży się on, chyba że przeskoczy przedzielający go od nieszczęścia czas i od razu wpadnie w czekające go tak nieprędko utrapienie.
Podobnie dzieje się i wtedy, gdy w dobrowolnie poddających się cierpieniu umysłach, które same wyszukują sobie powody do zmartwienia, zasępienie budzą troski dawne i zapomniane. Wszystko, co przeminęło i co ma dopiero nastąpić, dziś nie istnieje.
@Komenda_Miejska_Polucji oczywiście, że nikt nie robi tego na własne życzenie. Tego typu myślenie kształtuje się przez predyspozycje i różnego rodzaju warunki środowiskowe. Jednak przy odpowiedniej dozie chęci i wytrwałości można się takiego myślenia oduczyć. Sam jestem osobą, która tak z automatu się przejmuje i zamartwia i udaje mi się – dzięki treningowi – przezwyciężyć tę moją wewnętrzną potrzebę kontroli. Dalej mam ciągoty do zamartwiania się, w pewnych aspektach, lecz w innych udało mi się dużo poukładać i jest o niebo lepiej niż było. To, że się jakimś jest, nie oznacza, że nie można tego zmienić, przynajmniej w jakimś stopniu. Zawsze można coś zrobić, żeby było choć trochę lżej, a powyższy cytat jest konkretnym ćwiczeniem myślowym, które może pomóc taką zmianę wdrożyć.
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę". Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: "Dokonało się!" I skłoniwszy głowę, oddał ducha. Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Jezusem byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda.
John 19:25-34
At that time: Standing by the cross of Jesus were his mother and his mother’s sister, Mary the wife of Clopas, and Mary Magdalene. When Jesus saw his mother and the disciple whom he loved standing nearby, he said to his mother, ‘Woman, behold, your son!’ Then he said to the disciple, ‘Behold, your mother!’ And from that hour the disciple took her to his own home. After this, Jesus, knowing that all was now finished, said (to fulfil the Scripture), ‘I thirst.’ A jar full of sour wine stood there, so they put a sponge full of the sour wine on a hyssop branch and held it to his mouth. When Jesus had received the sour wine, he said, ‘It is finished’, and he bowed his head and gave up his spirit. Since it was the day of Preparation, and so that the bodies would not remain on the cross on the Sabbath (for that Sabbath was a high day), the Jews asked Pilate that their legs might be broken and that they might be taken away. So the soldiers came and broke the legs of the first, and of the other who had been crucified with him. But when they came to Jesus and saw that he was already dead, they did not break his legs. But one of the soldiers pierced his side with a spear, and at once there came out blood and water.
Dziś jest ten dzień! Bękarty diabła otrzymały eksmisje z sypialni starych. Młody cały czas marudził, że jak to?! Jego koledzy śpią ze starszym rodzeństwem w pokoju a on ma spać sam?? No to akwarium wypucowane, pólka pod akwarium wymieniona (dwa lata mi to zajęło ) Łóżko od jego młodszej siostry wstawione do jego pokoju, oboje się zgodzili!! Córunia nawet przystała na to, że jej pokoju nie muszę w tym roku malować na różowo i przyklejać fototapet z końmi. Gdyby ktoś nie wiedział to mówię o lvl 8 i lvl 5.
Edit: planujemy trzeciego bękarta więc sypialnia odzyskana tylko na chwilę (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Długo się nie nacieszyłem #drukarka3d , bo po ostatniej aktualizacji, nie robotaju moduł zwrotu filamentu do drukarki (przynajmniej tak wnioskuję z opisu obajwów u innych, na reddicie) + po zmianie koloru zdzira się blokuje, ekran zawiesza i drukarka odłącza się od neta. Skoro ustrojstwo ma dopiero 3 tygodnie to oddałem na gwarancję. No zobaczymy ile mediaexpert będzie się z tym certolił. Czy z szanownych drukujących miał podobny problem?
#zalesie #druk3d
@razALgul w sumie nie wiem czy nie lepsza byłaby rękojmia, skoro miałeś drukarkę tak krótko. Btw. przy takim sprzęcie orientowałbym się w ewentualnych problemach z aktualizacjami przed ewentualną aktualizacją.
Ale wiadomo, można tak gadać. Tak w ogóle, to bez tej aktualizacji by nie ruszyła?
@Mila Ona normalnie działała przed, po aktualizacji drukowała elegancko pojedyńcze kolory, ale wielokolorowe druki, już nie. Podejrzewam, że powrót do poprzednie wersji oprogramowania, mógłby coś zmienić, ale z drugiej strony, wyglądało to też na objaw tego uszkodzonego modułu. Oddałem więc do sklepu, bo i tak podczas trwania gwarancji sam nie mógłbym tego wymienić nie tracąc rzeczonej gwarancji.
Byłem wczoraj pierwszy raz w życiu na balecie. Jezioro łabędzie w wykonaniu Królewskiego baletu klasycznego.
Trochę mi słoma z butów wystaje ale po ok 30min wkręciłem się i zaczęło mi się nawet podobać... Moja ocena to 7/10, ocena mojej żony 10/10 co oznacza, że w tym roku wybieramy się jeszcze na Dziadka do orzechów w wykonaniu tego samego zespołu.