Zaloguj się aby komentować
O nie!
To znowu Bubu
Ehh kolejny raz dałem się wywieść w pole.
Ps. To ja na kremówkach
#dragonballss

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#anime #animedyskusja
My Tiny Senpai (2023) z zeszłego sezonu obejrzałem już sobie po fakcie, skuszony bardziej rekomendacjami kolegów, niż własnym zainteresowaniem. Spodziewałem się po tej bajce raczej gniotu typu Uzaki-chan, dlatego też nie uznawałem za stosowne śledzić jej tydzień po tygodniu, jednak emisja się skończyła, a ja jestem koneserem, więc mam obowiązki koneserskie.
Shinozaki zapisuje się do korpo, gdzie ma na dziale drobniutką, cycatą senpai, w której się podkochuje, bo jest taka wspaniała. Niezmiennie pogodna, troskliwa, dziewczęca – i jeszcze ma gigantyczne bimbały. Dziewuszka to zupełny moeblob, nie ma jakiejkolwiek osobowości. Nie przeszkadzałoby mi to wcale, gdyby bajka brnęła w, choćby, właśnie cycocentryczną komedię w korpo scenografii, a Shinozaki miał w sobie coś z Kintaro z Golden Boya.
Tak się nie dzieje, i workplace też zresztą wcale nie ma zbyt wiele. To raczej zbitek banalnych sytuacji, w których Shinozaki i senpai mają się ewidentnie ku sobie, częstokroć w przestrzeni biurowej, ale nic z tego nie wynika, bo mają inteligencję emocjonalną przedszkolaków. Ecchi występuje w ilościach symbolicznych, sprośnego humoru się nie uświadczy, pro-płodnościowa propaganda śp. premiera Abe również ma się krucho. Tak właściwie, bajka jest zwyczajnie nudna.
Nic tej produkcji nie nobilituje w moich oczach, początkowe zainteresowanie prysło bardzo szybko. Po co takie rzeczy rysować?

Zaloguj się aby komentować
Mr Satan aka Herkules to by ich wszystkich tam rozwalił, tylko akurat mu się nie chciało. Jest zbyt skromny by zgarniać całą chwałę dla siebie, dlatego świetnie odegrał rolę jakby dostał potężny cios od młodego Trunksa. Tylko on może ocalić Ziemię!
@SuperSzturmowiec I pomyśleć, że zdobył sławę i uwielbienie, bo bohaterom z BDZ zapomniało się przez Trunksa(Future), że jest światowy turniej sztuk walk.
Edit. Nawet Yamcha mógł iść sam, i tak z niego pożytku nie ma.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować














