Zaloguj się aby komentować
Btw skąd brałeś odcinki? Mam nagrane wszystko na kilkudziesięciu płytach DVD, ale czasy się zmieniły i nie mam już na czym tego odtworzyć, a podjąłem dzisiaj męską decyzję, że żona musi obejrzeć ze mną Z (dzieciństwo Songo jej się podobało, pierwsze odcinki Z już nie były takie fajne bo Songo duży, a Songokan jest taką ofermą, ale jeszcze nie wie)
@ZohanTSW większość z chomika ale nie wiem czemu na części plików są jakieś artefakty że obraz rrwie chwilami i dźwięk. Ale dotyczy to tylko z serii GT. Reszta plików jest okej czyli seria oryginalna zetka i super.
Nie wiem czy to wina tych plików na chomiku czy dysk mi się sypie bo na nowym laptopie nie sprawdzałem tych plików
Końcówka serii GT oglądam online co prawda w kiepskiej jakości obrazu ale przynajmniej jest płynny i dźwięk jest okej.
Oglądam na Freedisc vider lub resetoff.
Bo niestety nie ma wszystkich odcinków na jednym serwerze.
Chyba że chcesz oglądać z napisami to na CDA jest w fajnej jakości
Lub
Tam
@ZohanTSW no i na chomiku nie działa już od kilku miesięcy transfer mobilny czyli bez limitu GB. Także trzeba słono płacić za kilobajty- można trochę taniej kupić i wybierając podczas płatności kraj z zerowym podatkiem xd zawsze to 23 procent mniej xd
Ale i tak drogo.
Mieli to naprawić ale myślę że to nie jest kwestia techniczna tylko coś grubszego
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pan Japończyk wystraszył się, że zwieńczenie mangi może przywrzeć mu łatkę faszysty, a kochanny animacyjny sweatshop - MAPPA, oczywiście nic nie zmienił.
#snk #anime

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#anime #animedyskusja
Cycocentryczne zmagania dobiegają póki co końca, przy czym nie mogę trafić na serię, która by nie pozostawiła mnie z niesmakiem. Tonagura (2006) naprawdę nie ma nic ciekawego, ale to słowo harcerza tym razem. Po istnej kanonadzie fanserwisu w pierwszym odcinku, szczującej na seans wysoce koneserski, nie pozostaje ślad już w kolejnym, i do mety suniemy na oparach przez kolejne, obowiązkowe odcinki drewnianego romcoma.
Tym razem zawiodła koncepcja wiodąca. Yuuji wraca na rodzinne zadupie, ku uciesze Kazuki, która pamięta go z dzieciństwa jako szarmanckiego chłopaczka, jej pierwszą miłość. Okazuje się zbokiem-obsesjonatem, który słusznie marzy wyłącznie o podglądaniu jej na golasa, wkradaniu się jej do łóżka, miętoleniu cycoli, i tym podobne. Baza, pomyślicie. Niestety, bajka nie potrafi określić swojego stosunku do tego, jak ten charakter Yuujiego traktować.
Czy jest to komedianctwo, czy jakieś wprost zaburzenie umysłowe, czy z niego niewinny sprośnik, czy też może niedoszły gwałciciel - bajka nie jest w stanie się z tym wykokosić, więc obija się bezskutecznie między wszystkimi z powyższych przez krótką chwilę, po czym niejako zapomina o własnych założeniach, i zupełnie chutliwość bohatera porzuca. Pozostałe bohaterki poza Kazuki (i siostrą bohatera) solidarnie gaslightują dziewuszkę, że to takie końskie zaloty, mniej czy bardziej udanie.
Nie no, naprawdę nie polecam marnować tym razem czasu.

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować