Tyle ile piorunów tyle przebiegne kilometrów w Kwietniu
#bieganie
Aktualnie bandzioch ogromny trzeba sie wziać za siebie.
#kredafredachalllenge
Tyle ile piorunów tyle przebiegne kilometrów w Kwietniu
#bieganie
Aktualnie bandzioch ogromny trzeba sie wziać za siebie.
#kredafredachalllenge
Najwiecej chyba zrobiem 240 jak trenowalem do maratonu 5lat temu xD
Ile dacie tyle zrobie, ale powyzej 100 ryzykujecie moje życie xD
Ile dacie tyle zrobie, ale powyzej 100 ryzykujecie moje życie xD
@Kredafreda weź się nie wykręcaj teraz xD
@jedzczarnekoty Hola, to że bieganie niszczy stawy to mit. Bieganie (i każdy inny sport) wzmacnia stawy oraz mięśnie dookoła nich.
@tomasz-frankowski troche racji ma,
jesli masz slaba baze, tzn nadprogrmowe kilogramy i slaba technike, startowe miesnie nierozwiniete i do tego biega sie po betonie w nieodpowiednich butach, to troche igranie z losem.
@jedzczarnekoty dokładnie
@Kredafreda potrenuj kolarstwo Panie, dosłownie ja od siłowni "tyję" już 2 rok z rzędu, tylko tego tłuszczu nigdzie nie ma, polecam "rowerek"
@tomasz-frankowski tylko mówię o tym o czym wspomina @paddyzab - niejednokrotnie widziałem już ludzi którzy zaczęli "ruszanie się" od biegania po betonie w trampkach.
@paddyzab Dokładnie, po mięciutkim najlepiej i nie od razu wielki kilometraż, przyzwyczaić nóżki zanim się będzie regularnie trzaskać.
@Kredafreda Niby sam długo biegam, a jednak mieszam rowerek/chód z kijami/bieganie by nie mieć kilku dni z rzędu tej samej aktywności i nie przeciążać czy to udek czy nóżek.
@pluszowy_zergling @jedzczarnekoty no i fajnie, w trampkach po chodniku to dalej lepiej niż w trampkach na fotelu. A takie powielanie mitu że grubas potrafi przebiec 5km z czsem 6:00 żeby się skrzywdzić to między książki. To są początki czyli klepnięcie kilometra i poleżenie chwilę na przystanku. Trochę dojebywanie się jak do tych co na gubałówkę w adidasach wchodzą
@tomasz-frankowski Spokojnie, też swoje ważyłem i zaczynałem przygodę spacerami. Dość wcześnie zacząłem biegać i no, były historie z kolanami, nawet rozcięgno podeszwowe w 1 nodze dostało stanu zapalnego. Mieszanie "modalnościami" ruchu naprawdę potrafi zapobiec wielu kontuzjom.
@tomasz-frankowski na Gubałówkę w adidasach to spacer, i właśnie od tego najlepiej zacząć ruszenie się z fotela. Też byłem kiedyś nieśmiertelny, ale jak sobie rozwaliłem kolano to mi ortopeda sporo uświadomił. Np. to że najgorsza jest praca za biurkiem
@Kredafreda ja tu jestem kierownikiem i przyznaje 42,195 pioruna. Niestety nie chcą się wyświetlić przy pierwszym poście :) powodzonka życzę i trzymam kciuki
Na razie masz 134. Jeżeli od dłuższego czasu nie biegałeś, jak piszesz bandzioch ogromny, to codzienne bieganie po 4 km z kawałkiem spowoduje jedynie kontuzję albo zniechęcenie po dwóch tygodniach. Zresztą... sam spróbuj, dziś jest piękna pogoda, wskocz w dres, buty i tak walnij 700 m wolnym tempem. Po 100 będziesz miał euforię (ehh, endorfiny...) po 300 zaczniesz mieć zadyszkę, a ostatnie metry będą walką o przetrwanie. Wiem z autopsji:D.
Chcesz zacząć biegać, wziąć się za siebie po dłuugim czasie hodowania nawisu inflacyjnego - cudownie, trzymam za Ciebie kciuki. Ale zrób to proszę z głową - na przykład z planem 10-tygodniowym lub 6-tygodniowym planem Puma. A za dwa miesiące spokojne zrobisz bieg ciągly 30 minut, a w sierpniu walniesz pierwszą dyszkę. Powodzenia!
Bez przesady, az tak zle nie wygladam zeby 10km przebiec w sierpniu. Cos tam sie w zyciu biegalo, ale nie mowie ze bedzie lekko xd
Dobra, żeby ten zakład był realny do zrobienia w ogóle. Daje czas do 15.00 i zatrzymuje naliczanie kilometrów xD
@Kredafreda nie dasz rady biegać tyle km codziennie.
Jak jebniesz jednego iron mana to możesz do końca lipca nic nie robić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
252km...., mam nadzieje, że marszobiegi też zaliczycie xD
@Kredafreda Nichuja. I pamiętaj - nie biegamy na raty jak jakieś p⁎⁎dy w rurkach tylko jak pam buk przykazał - na raz! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Robiłem raz w życiu eksperyment 10km dziennie truchtania przez 30 dni, myślałem tak przy 22-23 dniu, że mi nogi z tyłka wyjdą, przespacerują się na księżyc i wrócą... ale udało się 30 dożyć bez kontuzji, choć ledwo.
334 na chwilę obecną stary, erm.. trzymam kciuki
Nie chcę demotywować, ale 345/30 średnio to widzę a karuzela kręci się dalej. Powodzenia w realizacji zobowiązania!
@Kredafreda od pojutrza zaczynaj dreptać po 14 kilometrów to jakoś to tam pójdzie, bo inaczej to będzie dosyć ciężko xd
@Kredafreda Masz przejebane, z rowerkiem się zaprzyjaźnij, 500km w miesiąc to dla tłuściocha wyzwanie. Ponad dychy codziennie nie przebiegniesz choćbyś się zesrał.
Zaloguj się aby komentować