Koniec obowiązkowej matury z matematyki, która jest „narzędziem segregacji i eliminacji, a nie wyrównywania szans” –

#matura #polska

Rozwalił mnie ten wstęp.

Narzędzie segregacji?

To był i jest dla mnie jedyny przedmiot którego nie trzeba było się uczyć tylko zrozumieć.

Jedyny przedmiot "wymuszający" logicznego myślenia i czasem kreatywnego podejścia a nie kucie na blachę by później zapomnieć. Tylko fizyka jest jeszcze ciekawsza

Gdy zlikwidują matematykę z matur to ten egzamin dla mnie już będzie nic nie warty.


Change my mind!

Infor

Komentarze (27)

Kazdy egzamin jest narzedziem segregacji, na tych ktorzy zdali i tych, ktorzy nie zdali xD Po to tez jest matura. K⁎⁎wa, gdzie my zyjemy?!

@100mph Też mnie to dziwi. Zamiast cisnąć w edukację i promować tych, którzy się będą pchać kraj do przodu to równamy wszystkich żeby nikogo nie urazić. U mojej córki w trzeciej klasie podstawówki w klasie jest kilka uczennic o 3 i 4 lata starszych(!), które w minutę potrafią przeczytać 3-4 słowa(!!!) ale są przepychane do następnej klasy, bo jak je usadzą to może im to na psychice się odbić (!!!) a poza tym to masa papierkowej roboty. I tak zamiast zająć się rozwijaniem zdolnych dzieci trzeba dostosowywać się do tych słabszych...

@konto_na_wykop_pl Mnie to rozpierdala. Dzieciaki nie potrafia nic narysowac jesli nie dostana kolorowanki. Potem nie potrafia odpowiedziec na pytanie otwarte, a juz jako wyksztalceni, dorosli ludzie, nie potrafia odmieniac przez przypadki. Juz nawet w roznych artykulach papierowi dziennikarze tak pisza xD Robimy sztucznych magistrow, chwalimy sie wykwalifikowana kadra, a koniec koncow i tak nasze uczelnie sa gdzies na koncu rankingow.

@konto_na_wykop_pl przecież tak zawsze było, to nie jest jakaś nowa moda. Nauczyciele chcą jak najszybciej pozbyć się głąbów i patusów, więc bez mrugnięcia okiem przepuszczają ich do następnej klasy.

W PL powinny być narzędzia pozwalające dyrektorom szkół skierować takich uczniów do szkół specjalnych.

@Vampiress właśnie chyba już nie ma szkół specjalnych. Za moich czasów z podstawówki kilku delikwentów przenieśli do szkoły specjalnej, a w starszych klasach do OHP. I jakoś nikt nie robił z tego dramatu. Komuś nie wchodziła wiedza to szedł kopać rowy albo do szkoły o niższym poziomie nauczania i wszyscy byli zadowoleni.

@Romanzholandii patrząc na rozwój ejaj to już nie ma żadnego znaczenia czy to będzie obowiazkowe czy nie. Ludzie będą głupi. W ogóle pracę domowe tracą sens jeśli nie będzie się pilnować dzieciaka

@kodyak No cóż, to kolejne pokolenia wychowują się nawzajem - szkoła to obowiązek równający wszystkich w dół i dostosowujący się do minimum. W tych czasach to już rodziców rola, żeby w dziecku zainteresowania i ambicje zaszczepić lub pomóc rozwijać. Bo możliwości jest multum tylko samemu trzeba dawać przykład, a nie scrollować sociale ;P
Szkoła ma rodziców wspomagać, a nie wyręczać.

@kodyak No ja mam i zaraz zaczyna podbazę xD
Widzę innych rodziców i ich podejście do wychowania już od przedszkola to normalnie stonoga.gif
Niektórzy dzieci tylko posiadają, a nie wychowują niestety.

@kodyak akurat ze wszystkich nauki, w matematykę AI jest najgorsze, bo nie polega na odtworzeniu wzorca odpowiedzi, a właśnie myśleniu. Ludzie będą głupi bez możliwości weryfikacji tej jednej rzeczy której nie powinni ufać

@don_pistachio Niestety przy ejaj nawet najgorszy uczeń może dostać 6 a co za różnica dla kolesia który i tak palę by dostał


Problemy matematyczne w szkole są bardzo proste. Ejaj raczej z tym problemów nie będzie miał a powoduje że całe rozwiązanie można wykuć na pamięć ( weryfikując w sumie z odpowiedzią)

Obecne nastolatki nie potrafią już odczytać godziny z zegara wskazowkowego, to gdzie jescze biedaki mają matematykę ogarniać? xDDDD

@Romanzholandii skoro taki debil jak ja mógł siąść i w trzy tygodnie ogarnąć temat na 55 procent, to wydaje mi się, że większość powinna dać radę te minimum zdobyć. Tylko jest jeden warunek - trzeba siąść i szczerze się przyłożyć.

Przecież w matmie chodzi o to aby uczyć logicznego myślenia, podejścia rozwiązywania problemów na różne sposoby, niestandarowych podejść.

Matura podstawowa nie ma zrobić z ciebie Einsteina ale pokazać czy ogarniasz. Jak ktoś chce więcej ma rozszerzony egzamin.


Jedynie to można dostosować maturę do dzisiejszych realiów i to co w sumie się przydaje najbardziej w codzienności chociaż i to pewnie by nie pomogło bo jak ktoś się nie chce uczyć to i tak nie będzie.

@Romanzholandii


Pierwszą próbną maturę napisałem na kilkanaście procent, oficjalną na pięćdziesiąt parę. Wystarczyło przerobić wszystkie poprzednie arkusze maturalne, ale no cóż, trzeba było włożyć w to trochę pracy. Pewnie miałbym więcej punktów, gdyby nie stres - przez niego nie zauważyłem kilku potrzebnych mi wzorów w karcie ze wzorami. :' )


Nie jestem zwolennikiem ułatwiania. Też bliżej mi humanisty, miałem trudności z chemią, fizyką czy matematyką, jednakże to kwestia albo samej niechęci do przedmiotów, którą trzeba przełamać, albo nauczycieli, którzy nie potrafią uczyć.

@cyberpunkowy_neuromantyk trzeba było włożyć w to trochę pracy

Bo matma juz na poziomie elementarnym wymaga wysiłku intelektualnego a nie jedynie pamięciowego (który możesz zastąpić ściągami) a ludzie sa z natury leniwi

@Romanzholandii W technikum miałem dwa egzaminy komisyjne z matmy. Byłem po prostu tępy i do dziś nie jestem w stanie pojąć wzorów i ich zastosowań, jak patrzę na tablice wzorów to widzę dokładnie tyle, ile osoba która nigdy nie robiła nic z muzyką jak widzi partytury symfonii. Podstawową maturę zdałem na 75%.


Jeśli usuwamy matmę, to wypierdzielmy też polski, w końcu nie każdy ma zdolności do pisania długich tekstów, wyciągania wniosków z tekstów kultury itd. prawda? Prawda, tylko tacy ludzie nie powinni iść do szkoły średniej.


Problemem nie jest u nas to że mamy trudne matury. Problemem jest to, że mamy rozpierdzielone poziomy nauczania. Jeszcze w latach 90 wiadome było że podstawówkę robi każdy, potem ci ze zdolnościami praktycznymi idą do techników, ci bardziej mózgowi idą do liceów, reszta robiła zawodówki, hufce pracy, albo uczyła się zawodu u rzemieślnika. I większość na tym etapie kończyła, albo później robiła jakieś kursy, a elita z liceów i techników szła na studia a i tak nie każdy się dostał przez egzaminy wstępne.


A teraz szkoła średnia, to praktycznie przedłużenie podstawówki, dlatego taki nacisk że zdać ma każdy.

Zaloguj się aby komentować