Mateusz Morawiecki, former prime minister of Poland, stands outside DC Trump rally at Capital One Arena, attempting to convince National Guard of who he is by showing them his Wikipedia page.
Nota moderatora @bojowonastawionaowca : zgodnie z informacjami Piotr Mullera, "Wczoraj premier Morawiecki szedł na umówione spotkania, w tym wywiady. Nie na żaden wiec. Pół Waszyngtonu jest zamknięte, więc zapytał strażnika o drogę, bo zmieniono organizację ruchu"
@bojowonastawionaowca chciałbym zauważyć, że Pan Piotr Muller nie piastuje obecnie stanowiska rzecznika prasowego więc jego wypowiedź należy traktować równorzędnie z wypowiedzią wszystkich innych europosłów aczkolwiek szanuję za notę nie w formie dementującej newsa
W ciemno zgaduję, że to klasyka sci-fi horroru, bo takie sprawia wrażenie.
W kosmosie ginie statek kosmiczny. Po 7 latach Ziemia otrzymuje od niego sygnał z okolic Neptuna. Zostaje wysłana ekipa by sprawdzić co jest grane. Okazuje się, że statek odwiedził inny wszechświat, z którego sprowadził siły nieczyste. Siły nieczyste doprowadzają ekipę do szaleństwa.
Klimatyczny film, głównie fiction z odrobiną science.
Czytałem kiedyś hipotezę, że ten film to prequel do #warhammer40k i w sumie to mi pasuje. Imperator na moment się obrócił i już dzbany wymyśliły, że se będą surfować przez Immaterium bez pola Gellara jak jakieś kosmiczne seba-grzyby. #pdk
Podobno "te sceny" o które pewnie chodziło też @vredo kręcone były na osobnym planie z m.in. gwiazdami porno i entuzjastami z klubów BDSM, a reżyser tylko zerkał tam raz na jakiś czas i wracał z miną człowieka, który zobaczył rzeczy nie do odzobaczenia.
Generalnie bardzo polecam, film dobrze się zestarzał i wciąż bawi.
Dobry kandydat ze złą kampanią i zły kandydat z kampanią dobrą
Reprezentant KO ma wszelkie przymioty, które przyszła głowa państwa winna posiadać – jest dobrze wykształcony, posługuje się biegle czterema językami, ma doświadczenie polityczne i urzędnicze (drugą kadencję jest włodarzem największego polskiego miasta, a w przeszłości był europosłem oraz konstytucyjnym ministrem). Tyle tylko, że jego kampania to ciąg błędów i potknięć. Oraz samozaprzeczeń.
Zupełnie inaczej sprawa ma się w odniesieniu do Nawrockiego – nie ma on prawie żadnych kwalifikacji do tego, by być głową państwa. Polityki nie rozumie, nie ma w niej żadnego doświadczenia, ale jego kampania jest naprawdę niezła. On sam nadal jest sztuczny i mało autentyczny, ale prawie każde wydarzenie, w którym uczestniczy, poszerza jego bazę wyborczą. Sztabowcy PiS myślami są już w drugiej turze, w której kluczowe będą dwa elektoraty – Sławomira Mentzena i Szymona Hołowni. Zwłaszcza ten pierwszy jest ważny w strategii PiS, bo najłatwiej go pozyskać. I właśnie do niego skierowana jest większość aktywności medialnych Nawrockiego.
Gdybym miał wskazać przyczyny tego, że dobry kandydat ma złą kampanię, a zły kandydat dobrą, odniósłbym się do trzech spraw.
Po pierwsze, chyba naprawdę w otoczeniu Rafała Trzaskowskiego panowało przekonanie, że "wystarczy być" i wybory same się wygrają
Drugi czynnik byłby następujący – najważniejszymi ludźmi prowadzącymi kampanię Nawrockiego są politycy drugiego szeregu, całkowicie skoncentrowani na swoim zadaniu, podczas gdy sztabowcami Trzaskowskiego są urzędujący ministrowie, mający na głowie swoje urzędnicze obowiązki i mogący prowadzić kampanię w wolnym czasie (podobnie zresztą jak sam kandydat).
Wreszcie czynnik ostatni – stawka tego starcia jest różna dla Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska. Ten pierwszy walczy o polityczne życie, bo wygrana Trzaskowskiego domknie system i nikt już nie będzie stał na przeszkodzie rozliczeniom bezeceństw rządów PiS. Poza tym za porażkę Nawrockiego zostanie oskarżony osobiście Kaczyński, bo to on ostatecznie wybrał go spośród innych ubiegających się o zaszczyt reprezentowania Zjednoczonej Prawicy w tym wyścigu.
W jakże innej sytuacji znajduje się Tusk – jeśli Trzaskowski przegra, będzie mógł bezradnie rozłożyć ręce i powiedzieć do działaczy KO: "to był wasz wybór, nie mój". A po drugie, przy takim rozwoju wypadków to właśnie premier pozostanie nadal głównym ośrodkiem antypisu, najważniejszą postacią "obozu demokratycznego". A także będzie mógł w 2027 roku, kiedy odbędą się następne wybory parlamentarne, zwalić na pisowskiego prezydenta winę za brak realizacji większości obietnic swojego rządu
Trzaskowski to ta ruska onuca, która zamierza odebrać 800+ Ukraińcom? Co on, chce mieć ruskie czołgi pod Warszawą? Jezusie Świebodziński, jaki konfiarz.
@smierdakow koniec końców i tak wygra Trzaskowski bo w drugiej turze ludzie zagłosują na osobę a nie na kampanię. Zresztą gdyby w 2020 nie cały aparat państwowy (w tym pegasus) to już by chłop był prezydentem.
Nawrocki po prostu za cienki jest w te klocki a Trzaskowski to nie Komorowski żeby z zaskoczenia ograł go kolejny Duda. Dziękuję, dobranoc.
Trochę mnie ta książka wymęczyła. Jedna sprawa, że autor nie ma zbyt wciągającego stylu prowadzenia opowieści, druga, że źródła informacji z wojen punickich są skąpe, więc autor korzysta z czego się da, przez co wiele rozważań dotyczy jakichś niezbyt ciekawych spraw.
No ale z drugiej strony dzięki temu jest to kawał rzetelnej, historycznej wiedzy do zdobycia, więc mimo wszystko polecam, jeśli ktoś, tak jak ja, o wojnach Rzymu i Kartaginy nie wie nic.
Gdzieś tam trafiłem na topkę horrorów 2024 według Słonia (taki raper, którego można uznać za autorytet w sprawie horroru) i to był jego numer jeden.
Film nudny do bólu, większość widzów boleśnie się odbije. To taki artystyczny slasher, fabularnie mega toporny - niezniszczalny morderca morduje w lesie grupkę małolatów.
Ale jest wyjątkowy. Pierwsza sprawa, że odwraca całkowicie typową formę slashera, nie śledzimy losów małolatów, ale właśnie mordercy. I tu jest druga sprawa, bo praca kamery jest wyjątkowa. Kamera podąża za bohaterem, głównie widzimy plecy mordercy (to jest jakieś 50% filmu, gdy oglądamy jego plecy gdy się wlecze przez las xD). Jest odrobina absurdalnego gore, jest mnóstwo bardzo długich, nudnych ujęć, w których nic się nie dzieje - i to największa zaleta 😎
@smierdakow Brak info o innych okładkach w dniu premiery, kiedy są one już zaplanowane, zaprojektowane, gotowe i w ogóle - no kutasiarstwo, tu się zgodzę.
A tak z innej beczki. Takie coś mi ostatnio wyskoczyło na facebooku na jakimś profilu z gatunku "jestem autorytetem". Rozumiem, że jakość wydania nie jest najwyższa, ale jak podczas zwykłego czytania można doprowadzić książkę do takiego stanu? Zwłaszcza, że jej objętość wprawionemu czytelnikowi wystarczy na jeden wieczór. Oczywiście w inny sposób, niż specjalnie rzucając nią po ścianach i dając psu do zjedzenia, żeby potem pokazać tę legendarną niską jakość Supernowej.
Czy ktoś tu się orientuje w uniwersum Konfederacji i wie jak ci ich posłowie się dzielą? Bez ludzi Brauna Konfederacja ma 15 posłów czy nie, bo widzę sprzeczne informacje
Z jednej strony to jest dziwne. Wystawili Trzaskowskiego, który teraz próbuje być prawakiem, co wychodzi mu mega nienaturalnie, a mogli wystawić Sikorskiego, który naturalnie jest dość prawicowy, a w jego wizerunku zmieści się też poparcie aborcji czy związków partnerskich.
Mysle że to ciekawa taktyka kampanina. Nie jestestem socjologiem ani polotologiem, więc napiszę wyłącznie co mi się wydaje.
Tusk sterujący KO tak prowadzi kampanie by wybijać PISowy argumenty z ręki. Tak zrobił w sprawie 800+, migrantów itp. Te tematy w ogóle nie zażarły PISowi w kampani parlamentarnej. Teraz jest bardzo podobnie. Nagle Trzaskowski to człowiek o blisko ludzi, słucha disco polo, ważne są dla niego wartości patriotyczne (na marginesie mierzi mnie to jak prawica zrobiła sobie z tego temat na wyłączność). I o ile elektoratowi lewicowemu czy liberalnemu to przeszkadza nawet to i tak w drugiej turze zagłosują na Trzaskowskiego, a elektorat umiarkowany i prawicowy zobaczy że Trzaskowski jest 'ich'.
Mnie się to układa we wzór identyczny jak z Komorowskim. Na pół roku przed wyborami nie miał z kim przegrać, a potem... Wieś i małe miasteczka wybierają, a tam błazen pałacowy uchodzi za przystojnego, a Nachujski za mocnego. Taka pipa jak Trzaskowski nie ma tam szans, choćby śpiewał z Zenkiem po festynach.
@smierdakow to akurat prawda. Zandberg przy Mentzenie wygląda jak absolutny chad przy zasmarkanym gówniaku. Nawrocki to w sumie nawet nie wiem jak wygląda. Trzaskowski ma raczej ciepły, tatusiowy wajb.
@smierdakow nie rozumiem zachwytów nad tą piosenką. Ona jest zupełnie nudna, generyczna I nieeurowizyjna. Po 20 sekundach chce się przewinąć. Do tego nie czuć od nich żadnej charyzmy. Fajne jako ciekawostka i posłuchania przy sprzątaniu, ale na Eurowizji przeszłaby niezauważona
Rusza proces Krzysztofa Gonciarza z byłą partnerką
W przypadku twórcy popularnego kanału na YouTube cios przyszedł jesienią 2023 roku od byłych partnerek, które upubliczniły szczegóły swoich relacji z nim. A fakt, że stało się to w trakcie wybuchu afery znanej jako Pandora Gate (dotyczyła wykorzystywania osób nieletnich przez influencerów) sprawił, że te wydarzenia były ze sobą łączone.
Zniesławiając mnie szeregiem fałszywych publikacji w czasie Pandora Gate, zdetonowano na mnie bombę nuklearną, która miała potencjał zniszczyć całe moje życie, w tym biznesy.
Publiczny lincz za fałszywe oskarżenia o przemoc to horror. Chcę, aby moja działalność pomogła zapobiegać takim sytuacjom w przyszłości.
Na piątek 17 stycznia 2025 zaplanowane zostało posiedzenie ugodowe w sprawie aktu oskarżenia Darii Dąbrowskiej o zniesławienie, złożonego przez Krzysztofa Gonciarza. To dopiero początek sądowej batalii.
W tej chwili potwierdziłem prywatne akty oskarżenia przeciwko Darii Dąbrowskiej, Hannie Koczewskiej i Hannie Zagulskiej oraz pozew o naruszenie dóbr osobistych przez Julię Wieliczko.