Może i mały, i brzydki, ale fajnie tak sobie posiedzieć z kawą i popatrzeć na swój „ogródek”.
w tym roku raczej nic nie będzie robione, za rok znajdę kogoś do zrobienia tarasu i jakieś tam nasadzenia. Wtedy będę mógł posiedzieć na tarasie, choc trochę zimno z rana xD
Jednak w takim domku fajniej się mieszka niż w dużym mieście, odczuwam sporą różnicę, zwłaszcza jeśli chodzi o hałas. W Wawie było niesamowicie głośno, za każdym razem jak tam teraz jestem to się zastanawiam jak wytrzymałem w takich warunkach te 20 lat.
Toyota Celica 2.0 GTi z 1992 roku – kultowy japoński sportowiec z epoki złotych lat motoryzacji. Pod maską wolnossące 2.0 o mocy ~160 KM, które chętnie kręci się do wysokich obrotów, dając kierowcy czystą frajdę z jazdy. Dynamiczna sylwetka, charakterystyczne światła i precyzyjne prowadzenie sprawiają, że to auto wciąż potrafi wywołać uśmiech na twarzy i przyciągnąć spojrzenia na drodze. Idealny dla entuzjastów szukających autentycznych wrażeń za kierownicą.
To tyle z marketingowej gadki, a co mamy w ogłoszeniu?
Francuz, ~150k nalotu (pewnie realnie ma z 400, ciężko mi sobie wyobrazić, że ponad 30 letnie auto ma 150k. Trzeba by to sprawdzić). Cena? "Jedynie" 27,5k.
Choć na zdjęciach prezentuje się zacnie - bardzo ładnie umyty, w środku fotele wyglądają na bardzo zadbane.
Z plusów to świetnie chodzi, ładnie wygląda, bronie w końcu mają jakiś recoil, bardzo dobry widok mapy.
Z minusów to słaba widoczność, trudno wypatrzeć wrogów, duży chaos w słuchawkach - ciężko usłyszeć kroki. Zarówno ten wirtualny commander jak i interfejs gry wywalają co chwilę masę niepotrzebnych i rozpraszających komunikatów dźwiękowych i wizualnych. Mapy trochę niezbalansowane - gralem przełamanie kilkanaście razy i niezależnie czy silna czy słaba drużyna, atakujący nigdy nie wygrali. Mapy są też dość ciasne, 64 graczy na Kairze czy Iberii to zwyczajnie za dużo, jest chaotycznie imo ale nie tak zdrowo chaotycznie, że "dzieje się" tylko w stylu "porzućcie wszelką taktykę, napierdalamy na pałę".
Pojazdy trochę jak resoraki, modelem jazdy bardziej przypominają te z coda niż bf3/4/1/5. Heli ma w końcu masę i bezwładność, to na plus ale szybciej zabijesz kogoś z pistoletu niż z tych rakiet xD
Brońki niektóre mocno niedoważone, np. lmg czy dmr zadają zbyt mało dmg, bezużyteczne są więc w zwarciu a klasyczne zastosowanie czyli wsparcie z większej odległości nie działa bo chaos na mapie i w 3s nas ktoś flankuje. Do tego lunety snajperskie świecą jak latarki xD
Ogólnie strzelanie, pojazdy, wielkość map - śmierdzi mi to wszystko codem.
Może to chwilowe wrażenie i się przyzwyczaję, póki co to mam mieszane uczucia.
Edit: wkurzało mnie też zero bullet dropu - snajperki to laserowe dzidy. Podobnie granatniki - granat leci prosto, nie zwalnia i zaczyna opadać dopiero po ~150m, tor lotu granatu bardziej przypomina pocisk z rpg niż coś co ma masę i zwalnia podczas lotu.
Dzisiaj będzie coś innego niż zawsze - mianowicie coś z Japonii.
Albo z USA xD
Lexusik IS 350 F Sport.
Myśłę, że marki Lexus nie trzeba nikomu przedstawiać, natomiast ten samochód może nie być wszystkim znany, bo od dłuższego czasu nie można go dostać w Polsce.
Nie znam tej akurat firmy, ale całość wygląda całkiem kusząco - sprzedający twierdzi, że opis zniszczeń to porysowany lakier czyli pewnie mówimy tu o szkodzie typu Vandalism.
Niestety, nie podaje też Linka do Copartu a nie udało mi się takiego samochodu znaleźć na tej stronie. Oglądając zdjęcia ciężko cokolwiek zidentyfikować, wydaje się być w całkiem dobrym stanie - no chyba, że był zalany. Bez linka do Copartu ciężko stwierdzić.
Przeszukałem sobie też Copart i znalazłem 2 inne ze szkodami typu Vandalism:
Choć ten drugi jest z tym "gorszym" silnikiem (i na dodatek jest źle opisany).
W mojej ocenie - bardzo ciekawy samochód i może to być ciekawa "okazja". Te samochody to bardzo ciekawa propozycja. Do tego egzemplarze w Polsce to rzadkość, ceny już naprawionych w PL są dość wysokie.
Poszedł za 22300 USD, z opłatami aukcyjnymi prawie 26k USD, do PL wyjdzie pewnie ze 150k PLN po wszystkich opłatach i bez naprawy więc sprzedający coś ściemnia a najprawdopodobniej ogłoszenie to taki lep, żeby ludzie się kontaktowali, to może kogoś złapie;) Ja trochę poluję na starego IS-Fa, miałbym do kompletu z merolkiem AMG no ale może kieeeeedyś
Tak sobie ostatnio rozkminiałem jakieś sposoby użycia AI w przyszłości i wpadłem na pewien pomysł.
Zakładając, że to AI będzie wszędzie i będzie znało nas lepiej niż my sami. Mając o nas wszystkie dane to będzie w sumie całkiem proste. Można tego użyć do wyświetlania np spersonalizowanej reklamy która wykorzysta tą wiedzę oraz modele do generowania treści audio i video w czasie rzeczywistym.
I teraz tak - idziecie sobie z żoną na zakupy, jest bilboard z reklamą, na tym bilboardzie wyświetla się reklama "Gorące mamuśki w Twojej okolicy, mamy też te o których marzysz w nocy" i cyk, wideo z kimś kto łudząco przypomina Twoją byłą, która złamała Ci serce i takie tam.
Koszty będa pewnie na tyle duże i oszczędność korporacji nieśmiertelna, że wyświetla ci kut_sa na billboardzie, bo ktoś w okolicy powiedział "ty ch_ju" do menela.
Obecnie mają już więcej informacji niż potrzeba, a jedyne co są w stanie wygenerować, to reklamę wiatraka do CPU, bo 2 lata temu takiego kupiłem jak składałem kompa -.-
Moim zdaniem oferta jest słaba. W sumie, to doszedłem do wniosku, że mamy średni czas na zakup samochodu na rynku aut używanych. Nowy T-rock spadł z 150k za nową sztukę na 120k. Nagle się okazuje, ze Sportage można kupić za 125k, a nie 160k. Wszystko idzie ostro w dół - dziękuję Panu Chińczyku!!! Ponadto chińszczyzna niszczy całą konkurencję wyposażeniem - u nich jedna wiązka kabla do klapy bagażnika z dwoma siłownikami nagle nie kosztuje +7000zł do specyfikacji na zamówienie .
Za rok, może dwa, chińszczyzna wleci ostro na rynek samochodów używanych i wtedy może się okazać, że wszystkie ceny polecą na łeb na szyję do "rozsądnych stawek". Alfa chce być premium i trzyma ceny, ale już teraz widać że im się pod d⁎⁎ą pali... BMW też nie chce na razie tanieć, bo szukałem G31. Aktualnie zastanawiam się nad ogarnięciem full opcji insigni B z przebiegiem do 80k i w cenie 60-70k PLN na przeczekanie.
Sama Gulia z ogłoszenia już w moich oczach nie jest warta 170k, bo wiem że da się kupić nową sztukę za 200k w Veloce z czarnym lakierem - i idzie w dół xD.
Osobiście uważam, że bogaci ludzie nie dbają o samochody i nie warto o takich kupować. Ale z drugiej strony biedny nie kupuje drogich aut z salonu..
Mam jednego znajomego, który ma "trochę za dużo pieniędzy" (pół żartem pół serio ;) ) i za każdym razem jak z nim jadę to widzę, że od razu po odpaleniu silnika gazuje ile wlezie. Jak mu powiedziałam, że przecież to maksymalnie uszkadza silnik to stwierdził co go to obchodzi? Ma to w d⁎⁎ie, auto ma działać tak jak on chce, za 2-3 lata i tak wymieni (a nie kupuje fabii tylko bardziej typu bmw 5 /Audi a6 czyli już lekko wyższa klasa), owszem serwisuje regularnie, ale co z tego jak nie dba. Takich jest on na pewno jest większość, i jak teraz znaleźć takiego który dba?
@rith jak chcesz kupić konkretnie Giulie to dobra oferta, i nie dobra jednocześnie. Cena na tle innych ofert jest niska, a masz bogatą limitowaną wersję, fajny kolor i niski przebieg. Niedługo ten model przestaną produkować i nie wiadomo czym zastąpią, straszą elektrykiem... To nie vw z napompowaną ceną żeby mieli z czego za bardzo schodzić.
Ale... ten przedni zderzak nie wygląda na zadrapany tylko na uderzony, takie spękania powstają jak się plastik wygina. Można wymienić ale też jest pole do negocjacji ceny.
Czasami sobie myślę, że fajnie by było wsiąść sobie w samochód i pojeździć wieczorem bez celu i posłuchać muzyczki. Ale potem przypominam sobie, że najlepszy fun w okolicach 40 to pójście wcześniej spać.
Mam takie po⁎⁎⁎⁎ne hobby - jak mi się nudzi w robocie to gram w Geotastica (taki tańszy klon geoguessera) - Mapa Finlandia i sobie tak chodzę i podziwiam widoczki( ͡° ͜ʖ ͡°)
#gownowpis #wyznaniezdupy
edit. Ostatnia gra xD
ale to trochę easy mode bo mam ustawioną mapę na miasta xD