Zdjęcie w tle

onpanopticon

Fanatyk
  • 492wpisów
  • 7175komentarzy

strange but not a stranger

Nie wyczymie... Uczepiła się mnie jakaś denialistka ewolucyjna, która próbuje udowodnić, że jesteśmy jacyś wybitnie uprzywilejowani jako ludzie, zwierzęta to takie rośliny z oczami, a człowiek to transcendencja, inny wymiar, który nie ma z nimi na żadnym etapie nic wspólnego.


No i jako argument użyła stwierdzenia, że "MY latamy w kosmos, a co małpy zrobiły".


Ciekawi mnie gdzież to ONA lata w kosmos i jak się dołożyła do dorobku naukowego ludzkości. Kreski po brwiach prosto nie potrafi narysować, a bredzi o lataniu na Księżyc.


Irytują mnie ludzie przypisujący sobie zasługi całego gatunku, którzy sami mają problem ze złożeniem trzech składnych zdań i rozwiązania łamigłówki matematycznej w postaci 7x7. Nie sądzę, aby szybciej od szympansa dopasowała klocki do otworów w zabawce dla dzieci, ale tylko poprzez gatunkową konotację z całą historią człowieka - przypisuje sobie jego dorobek. Nie akceptując zwierząt, a bliżej jej do makaka niż do przeciętnego maturzysty, żeby nie przerysować skali do jakichś Einsteinów i innych Saganów, bo dla niej to dopiero powinien być osobny nieosiągalny byt.


Ehh, się poirytowałem znowu.


#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Aaa zapomniałem, ktoś tu ostatnio dodawał wpis, że chciałby aby do wojny dyskontów dołączyło Dino i dinozaur zjadał lidla i biedronkę. Coś takiego, parafrazuję, bo nie pamiętam dokładnie


No to znalazłem dzisiaj takie oto Dino i co do dinozaura spełnia wymagania xD


Reszta chyba niekoniecznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#gownowpis

20fdf9b7-dfa6-4b3b-b4eb-414061ab310f

195 475 + 86 + 33 + 32 = 195 626


Wczorajsze szybkie mtb i dzisiejsze dwie jazdy gravelkiem.


Dzisiaj pożyczyłem górala pewnemu 55 latkowi, który nie siedział na rowerze od 20 lat, a chce się trochę poruszać. Zastanawia się nad rowerem, więc zaproponowałem że możemy się przejechać ;) Zrobiliśmy sobie 33km luźnym tempem z przerwami, trochę na patelni, ale no wieczorem sam chciałem gdzieś skoczyć. Całkiem nieźle. Było widać, że zdziwiony iż da radę sobie tyle spokojnie ukręcić i rower będzie kupowany. Także #czujedobrzeczlowiek


No, a później sobie skoczyłem pokręcić się luźno gdzieś tam w okolicy, bo ładna pogoda.


Tydzień zamykam z 631km na liczniku.


Lipiec - 1686km.


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

b5acc184-77fd-4b5c-8e1b-7f504eca98df

Zaloguj się aby komentować

No to w tej edycji nie mam wątpliwości co do zespołu. Miałem tylko co do płyty, bo wahanko pomiędzy tym na co padło, a Stop Making Sense, z przegenialną wersją koncertową. No, ale to zostawię sobie na kolejną edycję z tego gatunku, także już wiadomo co wleci


Absolutny majstersztyk.


Wykonawca: Talking Heads

Tytuł: Remain in Light

Rok Wydania: 1980


odsłuch poniżej.


https://www.youtube.com/watch?v=w6T_X7MXg40&list=OLAK5uy_m75gpT_AF7DHrMsvSMTHpd1prnYEIF8iE


#kacikmelomana #muzyka #rock

Zaloguj się aby komentować

Fotografia przedstawia doktora Johna Brittona, który pokazuje swój rewolwer .357 Magnum. Nosił go przy sobie z obawy o swoje życie, z powodu pracy w klinice aborcyjnej w Pensacoli. Zdjęcie zostało wykonane na dzień przed jego śmiercią.


John Britton był amerykańskim lekarzem, który stał się celem ataków ze strony ekstremistów antyaborcyjnych. Urodził się w 1925 roku. Był lekarzem rodzinnym i pulmonologiem, a w późniejszym okresie życia zaczął wykonywać zabiegi aborcji. W latach 90. podjął pracę w klinice aborcyjnej The Ladies Center w Pensacola na Florydzie – tej samej, w której w 1993 roku inny lekarz, dr David Gunn, został zastrzelony przez antyaborcyjnego ekstremistę Michaela Griffina. Po jego śmierci dr Britton został jednym z niewielu lekarzy gotowych przejąć obowiązki i kontynuować pracę w tej klinice.


Został zamordowany 29 lipca 1994 roku przed wejściem do kliniki w Pensacoli. Towarzyszył mu ochroniarz i były minister James Barrett oraz jego żona June. Atak był brutalny i dokładnie zaplanowany.


Sprawcą był Paul Jennings Hill, były pastor prezbiteriański i znany działacz antyaborcyjny, który wcześniej był widziany z transparentami nawołującymi do przemocy wobec lekarzy dokonujących aborcji. Hill zbliżył się do samochodu dr Brittona i otworzył ogień z karabinu strzelając śmiertelnie do Brittona i Barreta. Żona Barreta została ranna, ale przeżyła atak.


Paul Hill był radykalnym przeciwnikiem aborcji, powiązanym z ruchem Army of God, który w niektórych przypadkach jawnie popierał przemoc wobec lekarzy i pracowników takich klinik. W swoich publicznych wypowiedziach Hill twierdził, że zabijanie lekarzy dokonujących "morderstw na dzieciach" to „usprawiedliwiona egzekucja”, mająca na celu „ratowanie dzieci nienarodzonych”.


Po aresztowaniu Hill nie wyraził skruchy. Podczas procesu sam siebie bronił, twierdząc, że jego czyny były moralnie słuszne. Został skazany na karę śmierci i stracony przez zastrzyk 3 września 2003 roku – był pierwszą osobą w USA straconą za zabójstwo lekarza zajmującego się usuwaniem ciąż.


Morderstwo dr Brittona miało poważne konsekwencje społeczne i polityczne. Wzmogło debatę o bezpieczeństwie pracowników klinik aborcyjnych oraz o granicach wolności słowa i działań w ruchach społecznych. Rząd federalny zaczął intensywniej chronić placówki medyczne oferujące aborcję, m.in. poprzez ustawę FACE (Freedom of Access to Clinic Entrances Act).


#fotohistoria #ciekawostki

3ee3efcb-c36f-456d-8477-22faacd0196e

@onpanopticon Przerażające jak mocno pewni ludzie potrafią mieć wbity gwóźdź w mózg. Aborcja to nie jest tylko widzimisię ale często tak ratuje się życie kobiet i zmniejsza cierpienie przy najpoważniejszych wadach.

Najwięcej aborcji dokonuje natura i o większości z nich kobieta nawet nie wie, bo wydała zaplodniony zarodek podczas menstruacji.

Zaloguj się aby komentować

Tak wrzuca kolega Kult, to mi przypomina moment, kiedy słuchając czegoś byłem naprawdę wzruszony i w sumie mam tak do dzisiaj jak tylko powróci ten utwór.


Kiedyś ojciec mi powiedział, że chciałby mi coś przekazać, że chciałby sam, ale ktoś już to lepiej zrobił. Że mam wziąć te dwie pierwsze zwrotki i są one dla mnie, od niego. Są tym co myśli i czuje. A był to czas dla mnie naprawdę trudny, pogubiłem się trochę w życiu.


To był moment zwrotny w którym się w życiu zacząłem się ogarniać, albo raczej podejmować chociaż realne tego próby. A utwór tego dnia wałkowałem podobnie jak w tekście, do 4 rano. Sądzę, że gdyby nie taka niby błahostka i te słowa które mam wyryte w głowie jak mantrę, to nie siedziałbym dzisiaj sobie tak jak siedzę teraz.


Tak w sumie, dużo osób ma tutaj dzieci. Może któremuś właśnie to chcielibyście powiedzieć. Słowa są proste, ale w kontekście wiele znaczą. Zwłaszcza przy moim tacie, który jest słaby w bliskość i przekazywanie emocji. No i oczywiście w parze z muzyką, to nie jest wiersz, to jest całe spójne dzieło.


Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię cenię

Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię podziwiam

Chcę Ci powiedzieć uważaj na te drogi

Ale nie mam odwagi

Jest czwarta w nocy Piszę przez chwilę

To co mi się we łbie ułożyło

Chciałbym, chociaż za oknem wiatr dmucha

Zanucić Ci prosto do ucha

Ty masz to co ja chciał

Bym mieć gdybym kilka lat mniej miał

I tylko chcę Cię ostrzec

Nie wyważaj drzwi otwartych na oścież

Ty masz taką mądrość głupią

Niech której wszyscy od Ciebie się uczą

I tylko chcę Ci powiedzieć

Ten pociąg nie pojedzie jeśli Ty w nim nie będziesz

https://www.youtube.com/watch?v=HU85OSJLXLI


#muzyka #kult

@onpanopticon no to jeszcze powinien Ci dorzucić:


ale żadne słowa tego nie opiszą

co poczuć może człowiek ciemną jesienną nocą

dlatego już kończę ten list

listopad 1993

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

194 049 + 201 + 18 = 194 268


Wczorajsze 200 #gravel #kwadraty i przedwczorajsze na szybko, z braku czasu.



Pijcie ze mną kompot, wleciało to 200 w końcu. Pojechałem w sumie na pałę, bez większego planowania trasy. Przez późny wyjazd i powrót o północy nie bardzo miałem ani jak zrobić jakieś zdjęcia, ani sapnąć chwilę ;) Jak na 70 kilometrze stwierdziłem, że zrobię jednak to dwieście, to się skupiłem na jeździe. Wszak poleciałem na krótko i nie chciałem tak wracać o 3 w nocy.


Średnia fajna, 24,2km/h na takim dystansie to dla mnie bardzo dobry wynik. Kierunek intencjonalnie bez jakichś przewyższeń specjalnych, bo wyjazd w górki nie pasował mi czasowo. Traska mieszana, ale tylko kilka krótkich fragmentów ujebów, ogólnie w miarę dobre szuterki, asfalty i ścieżki.


Wsiadałem na rower 5 maja, minęło 75 dni, a licznik właśnie wskazał 5106 kilometrów zrobionych w tym czasie :) No te 2,5 miesiąca temu plan był raczej taki, żeby w ogóle móc jeździć, ale skoro wyszło że się da i kolano pozwala, no to korzystam.



Lipiec - 1535km



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

a8360447-929f-44aa-8267-54e40edcbea4

@onpanopticon kurde dobry strzał, a mi trudno znaleźć czas żeby 1000km w sezonie zrobić xD


Dzisiaj też mialem jeździć ale c⁎⁎j, nadgodziny, ehh ;/

Zaloguj się aby komentować

193 621 + 110 = 193 731


Dzisiejszy wypadzik #gravel


Kolega @WysokiTrzmiel stwierdził wczoraj, że najlepszym miejscem na Jurze do hejtopiwa byłaby Góra Zborów. No to sobie pojechałem na tę górkę przypomnieć sobie jak tam ładnie ;) Rower jakoś wtargałem, bo podejście jest strome nawet na nogach.


Trochę dzisiaj przesadziłem z trasą i za bardzo mtb wyszła. W wielu miejscach na pewno nie powinienem zjeżdżać, bo skacząc po kamieniach więcej byłem w powietrzu niż na gruncie, więc hamulce też nie działają... co przy stromiznach nie było ciekawe. Po drugim razie gdy prawie wpadłem w drzewo, darowałem sobie. I parę razy zamiast zjazdu, było znoszone przez najgorsze fragmenty. Mtb też nie byłbym tutaj taki pewien. W tych rejonach same górale i raczej znosili.


Tak czy owak, bardzo fajnie ;) Polecam miejsce i Pan Wysoki Trzmiel ma rację, fajna miejscówka żeby walnąć ognicho :D


Lipiec - 1315km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

16de67d5-98a3-4dfd-9d7c-edab1e6acefa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

193 011 + 44 = 193 055


Dzisiaj praca, a wieczorem deszcze, więc krótki przejazd szuterkami.


To skoro nie mam nic o trasie, to ciekawostka. Nasz rodzynek na tegorocznym Tour de France, nie tylko urodził się w tym samym roku co ja, nie tylko urodził się na tym samym zadupiu co ja, ale także jest moim kumplem z klasy ;) Drogi się oczywiście dawno rozeszły, ale zawsze miło gdzieś tam zerknąć jak sobie Kamil radzi. Także ma się te znajomości xDD


Lipiec - 1205km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

b15342b6-0dcf-4f4e-a6fc-ead0147f7f8d

Znajomy kiedyś zostawił rower oparty o żywopłot przed domem. Akurat zbierali gabaryty, znalazł rower na PSZOK bo gość ze smieciarki sobie odłożył, w szoku był czego to ludzie nie wyrzucą.

Zaloguj się aby komentować

192 600 + 107 + 24 = 192 731


Wczoraj krótko po kebsika i dzisiejsza stówka po pagórkowe #kwadraty #gravel


W końcu jakoś znośnie do pokręcenia. Przewyższenie przypadkiem, ale prawie idealnie wstrzelone :D


Po górkach jeździ mi się znacznie przyjemniej niż po płaskim. Jedyne co to nieznane tereny i trasa pod kwadraty sprawiło, że w wielu miejscach się nie poszaleje na zjazdach. Kręte wszystko, nie wiadomo co za zakrętem. Raz się przekonałem i mini gleba wpadła. Kaseta piach mieliła z godzinę. No i też kilka miejsc gdzie musiałem się wycofać w trakcie, bo wyszło że droga nie na gravela - trudne typowe gładkie jurajskie kamienie poukrywane pod piachem, w kompletnych ujebach. Ale na bank podjadę tutaj mtb, bo pod górala nadal trudno, ale kusząco. Zwłaszcza przy takich widoczkach.


Lipiec - 1161km



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

303cfa1c-46fa-4f78-b78b-4c902fcd2dc9

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon tak w prostych słowach dla laików byś mógł wytłumaczyć o co cho? W sensie, że ten kebs 12 kilometrów od Ciebie jest?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon


A nie prawda

Jam dla ludu

Tego trudu

Aż do bólu


Nie dla siebie,

A dla Ciebie,

Dla koleżanki,

Psa kochanki.


Poeta ze mnie,

Poeta z Ciebie,

Każdego to j⁎⁎ie.


To tylko tytuł,

Żadna nagroda.

No chyba, że robią za niego loda.


( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Co ci ludzie mają do koperku. Jak ktoś powie, że uwielbia szczypiorek to wszyscy przytakują z uznaniem, a jak tylko ja powiem, że jestem koprofilem to ludziom odpierdziela.


#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

191 954 + 115 = 192 069


Dzisiejsze #kwadraty z panem #gravel


A skoro kwadraty, to i pierwszy prawdziwy test roweru. Trasa tak się ułożyła, że poznał i tragiczne płyty betonowe i piachy i leśne ujeby. Nawet i miał pierwsze noszonko, bo jedna "droga" była poprzecinana zawalonymi drzewami (pic).


Nocny powrót. Trochę źle obliczyłem zmrok i średnio mi się jechało nieznanym lasem 10km po zmroku. Jeszcze żeby droga była pewna, ale jednak trochę lipa, kamienie i błoto. Przez brak doświadczenia - tutaj trochę moje nadgarstki dostały, bo trudno mi było ocenić który fragment w miarę polecę, a gdzie wypadałoby zwolnić, bo miota jak szatan xd


Nie jest źle, jeszcze trochę i się rozjeżdżę. Znalazłem już sobie idealną pozycję, więc jedzie się komfortowo w opór. Teraz jeszcze wyrobić nawyki, bo przez przyzwyczajenia mtb - czasami mnie ponosi fantazja i dostaję szybkie odpowiedzi - uważej synek, uważej.


Lipiec - 1030 km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

90615541-d41d-4c4b-9442-bdc3d3d23104

Zaloguj się aby komentować