Zdjęcie w tle

moll

Lider
  • 2029wpisów
  • 39662komentarzy

Prośba ogromna. Płaczki polityczne, tagujcie wasze wysrywy na temat wyników wyborów, bo to żałosne jest, że przerasta was dodanie tagów od wyborów i polityki do dziejącej się aktualnie obstrukcji wpisów na ten temat


Robicie z siebie odpowiedzialnych zawiedzionych, a przerasta was najprostsza funkcjonalność na portalu z nieśmiesznymi papieżami


#polityka #wybory #tagujtogowno

Kurdebele, tyle żem się oczytał na internetach, że baby som głupie, a tu przychodzi baba i wyjaśnia hejtków. Muszę wyłączyć stronę i się chyba znowu zapisać na alfa male bootcamp, bo zardzewiałem i mi się teoria rozjeżdża z praktyką.

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Cutwell raz jeszcze przekonał się, że jedną z manifestacji pierwotnej, naturalnej magii wszechświata jest następujący fakt: każdy domowy magazyn żywności, penetrowany ukradkiem w środku nocy, zawsze i niezależnie od zawartości dziennej, mieści jedynie pół stoika zjełczałego majonezu, kawałek bardzo starego sera i lekko nadpleśniałego pomidora.


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Pomysł szybki, genialny, w momencie pomyślenia go i być może taki, który zmobilizuje Szanownych do udziału w kolejnej edycji #naopowiesci


Proponuję tym razem napisanie maksymalnie tysiąca słów, który to tysiąc maksymalnie będzie opisem jednego dnia z życia. Z życia czegokolwiek. Przedmiotu, zwierzęcia (lub nie-zwierzęcia, ale istoty ożywionej nie będącej człowiekiem) lub rośliny.


Czas to standardowe 2 tygodnie - zakończenie wypadnie więc 15.06.2025, w godzinach bliżej nieokreślonych.


Wygrywa najkrótsze opowiadanie. Dodatkowy bonus za uczynienie z bohatera opowiadania niewiadomej do odgadnięcia dla czytających.


Życzę udanej zabawy!


#zafirewallem

@moll Szkoda że tylko dzień, korzystając z dłuższych czasookresów można ciekawe pomysły fabularne realizować.


Może być dzień z życia wiekuistej lipy, która pod swym komarem chroni strudzonego wędrowca?

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


W Ankh-Morpork nastała północ. Jednak w tym ogromnym bliźniaczym mieście jedyna różnica między dniem a nocą polegała na tym, że było, no... ciemniej. Ludzie tłoczyli się na placach targowych, widzowie wciąż gęsto obstawiali zamtuzy, przez chłodne wody rzeki dryfowali cicho konkurenci w wiecznej i skomplikowanej wojnie gangów z ołowianymi ciężarkami przywiązanymi do stóp, sprzedawcy licznych nielegalnych, a często i nielogicznych rozkoszy prowadzili swoje interesy, włamywacze włamywali się, noże w zaułkach odbijały światło gwiazd, astrolodzy rozpoczynali kolejny dzień pracy, a na Mrokach nocny strażnik, który zgubił drogę, potrząsnął dzwonkiem i zawołał:


– Już dwunasta i wszyyyygrhhhh.....


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Są ludzie, którzy lubią usiąść w fotelu z dobrą książką. Nikt jednak, kto zachował choćby odrobinę zdrowego rozsądku, nie próbowałby tego z księgą czarów, ponieważ w niej nawet pojedyncze słowa prowadzą własne, złowrogie życie. Czytanie ich jest psychicznym odpowiednikiem zapasów. Często się zdarzało, że młody mag próbował czytać zbyt dla niego potężny grimoire, ludzie, którzy usłyszeli krzyki, znajdowali tylko spiczaste buty z unoszącym się nad nimi klasycznym kłębem dymu, oraz księgę – może odrobinę grubszą. Szperającym w czarodziejskich bibliotekach mogą się przydarzyć rzeczy, wobec których wyssanie twarzy przez mackowatego potwora z Piekielnych Wymiarów wyda się zaledwie delikatnym masażem.


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Z chaosu na blacie wydobył księgę i otworzył ją na plasterku boczku, którego używał jako zakładki.


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Zaloguj się aby komentować

910 + 1 = 911


Tytuł: Była żona

Autor: Ursula Parrott

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wielka Litera

Format: e-book

ISBN: 9788383601694

Liczba stron: 360

Ocena: 9/10


Prywatny licznik: 26/36


Pozycja nr 2 z wydawniczej serii Vintage Wielkiej Litery (wcześniej z tej serii czytałam Przepiórki). Inna autorka, inne czasy, inny ciężar historii.


Wydarzenia opisane w książce rozgrywają się w latach dwudziestych XX wieku - współczesnych autorce, bogato czerpiąc z jej życiorysu, choć ona sama stwierdziła, że główna bohaterka - Pat (Patricia) - to mozaika posklejana z różnych historii kobiet.

Pat jest główną bohaterką, a jednocześnie narratorką. To z jej perspektywy poznajemy Nowy Jork, kobiety - przyjaciółki i rywalki, mężczyzn - mężów, kochanków, przyjaciół. Z nią dojrzewamy, z nią zderzamy się ze skutkami rewolucji seksualnej i obyczajowej, na którą paradoksalnie obie płcie nie były gotowe, często mimo pierwotnych deklaracji o postępowych poglądach.


Książka napisana błyskotliwie, z humorem i lekko. Mimo trudnej tematyki lektura wciąga i nie nuży. Zaskakuje za to jej aktualność i uniwersalność - wydarzenia mogłyby się rozgrywać w latach dwudziestych XXI wieku i poza prohibicją, wszystko byłoby na tym samym miejscu.


Książka bardzo ciekawa i moim zdaniem mogłaby stanowić bardzo dobry zaczątek do dyskusji na temat zmian społecznych, których aktualnie jesteśmy uczestnikami - tych dotyczących rodziny, kobiecości (co jest wysunięte na kartach powieści na pierwszy plan), ale także męskości, która w toku tych wszystkich zawirowań nie pozostaje poza głównym nurtem zdarzeń.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

cc98536f-594f-4682-b481-0e7fb7c0999c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Gdyby dostatecznie wielu ludzi w nią uwierzyło, potrafiliby zmienić rzeczywistość. Z bogami to działa. Kiedy ludzie przestają wierzyć w boga, on umiera. Jeśli ma wielu wyznawców, staje się silniejszy.


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– (...)Chcesz truskawkę?


Mort zerknął na mały koszyczek w dłoni maga.


– W środku zimy?


– Szczerze mówiąc, to kiełki z odrobiną czaru.


– Smakują jak truskawki?


– Nie. – Cutwell westchnął. – Jak kiełki. Zaklęcie nie jest całkiem skuteczne. Myślałem, że pocieszę tym księżniczkę, ale rzuciła nimi we mnie. Szkoda marnować. Częstuj się.


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Wczoraj do serialu zjadłem całe pół kilo opakowania szkockich truskawek.

No nic, dziś muszę znowu kupić, by sobie zrobić makaron z truskawkami i śmietaną

Zaloguj się aby komentować

Kurła, jak zamawiam coś do paczkomatu to przeważnie na luzie, trafia tam paczka między 10 a 14, po drodze po bombelka do przedszkola mogę to sobie wyjąć. Więc dzisiaj, kiedy mi się spieszy, bo zawartość jest mi potrzebna, jest prawie 16, a paczka nadal w doręczeniu.


#inpost #kurierzy #zalesie

Niedawno pierwszy raz od dawna musiałem, ale naprawdę musiałem dostać paczkę na 2. dzień, to po raz pierwszy od chyba 5 lat, dostałem ją dopiero po 2 dniach.

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Stój! – wychrypiał. – Stój, kto idzie?


Mort dopiero teraz go zauważył.


– Co? – spytał, nadal zamyślony.


(...)


– Pytałem, kto idzie – spróbował jeszcze raz żołnierz z tą mieszaninąuporu i samobójczej głupoty, które wróżyły mu szybki awans.


(...)


– Mort – powiedział cicho.


Wystarczyłoby to każdemu normalnemu żołnierzowi, ale ten gwardzista był materiałem na oficera.


– To znaczy przyjaciel czy wróg? – wykrztusił, unikając wzroku przybysza.


– A kogo byś wolał? – Mort uśmiechnął się. Ten uśmiech nie dorównywał uśmiechowi jego mistrza, ale był całkiem skuteczny i nie miał w sobie ani śladu humoru.


Strażnik odetchnął z ulgą i odsunął się.


– Wejdź, przyjacielu – powiedział.


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Zaloguj się aby komentować

W sumie jak już jesteśmy w tematach książkowych to sobie exlibris pod wpływem natchnienia zaprojektowałam. Może by tak zamówić w końcu?


#ksiazki #exlibris #gownowpis

8426c453-3411-4567-a62e-d531307442f4

@moll exlibrisy są super 💛ja mam z naszym świętej pamięci psiurem. Mąż mi sprezentował po zmianie nazwiska. Ale wiadomo - książek nie pożyczam, więc po prostu cieszy oko. 😅

0826f07c-ff1b-4f94-bcb8-78046d51fe1f

Kurde, przez was teraz ja też taki chcę (づ•﹏•)づ

Tylko nie wiem po co mi to, skoro po pierwsze, nikt tego poza mną nie zobaczy, a po drugie, jest to sprzeczne z moją ideą absolutnej czystości książek

Zaloguj się aby komentować

@moll Działając w oparciu o artykuł 18 paragraf 42 ustęp 3 wnoszę o natychmiastowe wydanie nadmiarowych książek!

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Na co mnie ratowałeś? – wykrzyknął.


Odpowiedź trochę go zdziwiła. Myślał o niej, kiedy chlupocząc człapał do domu. Tkwiła w umyśle, kiedy Gwladys narzekała na stan jego ubrania. Wędrowała po głowie, kiedy kichając siedział smętnie przy kominku, jako że chorób Gwladys też nie lubiła. A kiedy rozdygotany leżał już w łóżku, przygniatała jego sny niczym góra lodowa. I w gorączkowych majaczeniach wymruczał:


– Co to miało znaczyć: NA PÓŹNIEJ?


Terry Pratchett, Mort


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Nie da się


Częściej się krzywi niż się prostuje,

Utykasz czasem na dziwnych wykrętach,

A wszyscy wiedzą - nie jesteś święta,

Jak wszystkim wokół, tobie też się psuje.


I choć się starasz, nie wszystko skutkuje,

Świat przypomina niesforne kocięta,

A ty ich gonieniem, wiecznie zajęta,

Nie widzisz ile to sił i czasu ujmuje.


Dawno skończyły się szkoły klasy,

Lecz nie skończyły się ambarasy,

Wysiłek woli zdaje się mizerny...


Przejrzałaś sztuczek całe atlasy,

Od dreptania w miejscu bolą kulasy,

Chaos jest stały i sobie wierny.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

892 + 1 = 893


Tytuł: Wszystko będzie dobrze, Rysiu

Autor: Ewa Hatała

Kategoria: literatura obyczajowa, romans, kryminał

Wydawnictwo: Empik Selfpublishing

Format: e-book

ISBN: 9788397550018

Liczba stron: 300

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 25/36


Miałam nie sięgać po debiuty, ale w tym przypadku bardzo się cieszę że jednak do tego doszło.


Książka to przyjemna obyczajówka, o mocnym zabarwieniu kryminalnym, z delikatną domieszką romansu.


Mimo iż intryga rozwija się w małomiasteczkowej scenerii, a bohaterowie to postaci z imion "pospolite" - Jadźka, Leon, Mikołaj, Rysiek, to sama historia jest pogmatwana i wciągająca. Momentami absurdalna, ale w tym szaleństwie jest "metoda". Fabuła ma sens, jest ciekawa, przyjemnie osadzona w adekwatnie skonstruowanej scenerii, postaci są dobrze zbudowane - nie są płaskie, nie są jednoznaczne do ocenienia w swoim postępowaniu. Czasami są irytujące, ale przede wszystkim - są ludzkie.


I w końcu coś współczesnego z naszego podwórka, przy czym nie męczyła mnie maniera, warstwa językowa i warsztat. Poza akcydentalnymi literówkami, jest to napisane na bardzo dobrym poziomie, z bogatym słownictwem, dzięki czemu czyta się szybko i przyjemnie.


Jeśli szukacie przyjemnego czytadła, jak najbardziej się nada.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

675deb29-3f9d-4bfb-9207-86dcf08fb284

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


[Terpsic Mims] Był wędkarzem. Istnieje pewna różnica: wędkowanie jest bardziej kosztowne. Ale Terpsic był szczęśliwy. Patrzył, jak piórko na korkowym spławiku podskakuje łagodnie na spokojnych wodach porośniętej trzciną rzeki Hakrull, i właściwie o niczym nie myślał. Zepsuć mu nastrój mogłoby tylko złapanie jakiejś ryby, ponieważ łapanie ryb było tym, co w wędkowaniu naprawdę go przerażało. Zimne i śliskie ryby wyrywaly się i działały mu na nerwy, a nerwy Terpsica nie były w najlepszym stanie.


Terry Pratchett, Mort


#uuk

@moll Bardzo dobrze, że został poruszony ten problem.


Faktycznie złapanie ryby zaburza spokój wędkarza. Dlatego wielu uznaje, że na ryby najlepiej wybierać się bez wędek.


Niestety nie zawsze jest to możliwe. Dla pozoru, niektórzy zabierają że sobą sprzęt wędkarski nad wodę.

Zaloguj się aby komentować

Ktoś musi zacząć, zatem...


Czyściec Szeryfa


Pamiętał euforię, która towarzyszyła mu, gdy wyskoczył spod plandeki wozu w wiosce smoluchów. Pamiętał przerażenie na twarzach rozpierzchającej się ciżby, poganianej jego przekleństwami. To było spełnieniem, tym, z czym na ustach mógł umierać człowiek jego formatu.


A potem był rozrywający błysk.


Pustka. Dzwoniąca w uszach cisza.


Gdy się ocknął, leżał, lekko zapadając się w pustynnym piasku. Jego ogorzałą twarz, pokrytą szczeciną kilkudniowego zarostu, kłuły nieprzyjemnie kikuty zeschniętej, rachitycznej trawy, która czekała na deszcz z równym utęsknieniem, jak szeryf Kowalsky na sprawienie kolejnemu czarnuchowi krwawej łaźni.


Nieprzyjemny, wiejący nisko nad poziomem gruntu wietrzyk, zaczął zasypywać mu oczy i nozdrza piaskiem. Szeryf zerwał się na równe nogi, z niepokojem odkrył, że jest cały i zaczął rozglądać się dookoła.


Pustynia. Wszędzie cholerna pustynia - wydmy lekko przewiewanego piachu, którego nie zatrzymywała licha roślinność, przegrywająca kolejne starcie z palącym słońcem… Choć nie było tu ani słońca, ani nieba. Bezkres nad linią horyzontu sugerował poblask zmierzchu, zatrzymując poczucie czasu.


Szeryf nie był sam, w odległości kilku stóp stał metys, trzymający za uzdę osiodłanego konia. Zwierzę delikatnie przednim kopytem ryło w piachu, jakby z wolna okazywało zniecierpliwienie przymusowym postojem.


-Witaj, Szeryfie - odezwał się bezbarwnym głosem metys.


-Nie żyję - bardziej stwierdził niż zapytał Walther.


-Istotnie… Twoje życie doczesne dobiegło końca, ale masz przed sobą wieczność.


-Czy to piekło?


-Czyściec, Szeryfie.


-Czyli jest nadzieja… - Kowalsky potarł w zamyśleniu zarośniętą brodę, czekając na wyrok mieszańca.


-Możesz nazywać to nadzieją. - słowom towarzyszyło wzruszenie ramion nieznajomego i parsknięcie konia - Widzisz, tam, na horyzoncie czarny, ruchomy punkt?


Szeryf wytężył wzrok i kiwnął głową, dostrzegając oddalającą się sylwetkę.


-Weź konia. W jukach znajdziesz broń, zapasy i wodę. Wody w bukłaku będzie zawsze odrobinę mniej niż potrzeba, by ugasić pragnienie. Drobna niedogodność…


-Co mam zrobić, gdy już go dorwę?


-Zrób co uważasz za słuszne, od twojej decyzji zależeć będzie twoje odkupienie lub potępienie.


Kowalsky raz jeszcze, z rozmysłem spojrzał na niknącą coraz bardziej sylwetkę smolucha… Decyzja została podjęta, zanim ją sobie uświadomił.


A przed nim stał koń. Metys zniknął.


-Pora ruszać, maleńki. - rzucił Szeryf, siedząc wysoko w siodle.


Ruszył stępa, rozkoszując się przyjemnym kołysaniem w siodle. Planował, w jaki sposób wykończy padalca, gdy już go dopadnie. W końcu posiadał w tym wprawę, nadał swemu rzemiosłu rangę sztuki… Wiedział, że spełnienie to tylko kwestia czasu.


-------

371 słów

-------


POPRZEDNI ODCINEK - GRANDE FINALE


-------


Zakończenie pozostawiam otwarte dla kolejnej osoby, być może ktoś zechce pociągnąć wątek Szeryfa w zaświatach dalej


#naopowiesci #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować