Zdjęcie w tle

moll

Lider
  • 2029wpisów
  • 39662komentarzy

Niepewność


Słowo, gdzieś w połowie, samo się urywa,

Na wargach ściągniętych, ściśnięte, zastyga...

Chwila trwa wieczność, niedopowiedzeniem leniwa.

Co mnie, ukochany, umyka?


Wdała się w melodię nuta fałszywa,

Harmonia zburzona nagle, znika,

Ulatuje, jak motyl - płochliwa.

Co mnie, ukochany, umyka?


Patrzę na twą twarz co dnia,

W oczy spozieram, co jak studnia,

Myśl próbując złapać w locie,


Robię to sobie sama, sama się tym kuszę.

Do mówienia ciebie nijak nie zmuszę...

Za twą myśl nie grosika dam, a krocie.


#diriposta #nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Chodzi za mną zabawa z topinamburem w tym roku... Uprawia to ktoś u siebie? Łatwe to w ogarnięciu? Samo się potem jakoś inwazyjnie rozrasta?


Nornicom smakuje? xD


Co prawda nigdy nie jadłam, ale jak mi nie posmakuje, to chociaż ładnie będzie wyglądało


#ogrodnictwo #pytaniedoeksperta

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Ósmy kolor, powstający w wyniku przejścia światła przez silne pole magiczne, prześwietlał ciała magów, półki z książkami i mury. Inne barwy zamgliły się i zmieszały, jakby ta jasność była szklanką dżinu wylaną na akwarelowy obraz świata. Chmury nad Uniwersytetem zapłonęły, skręciły się w fascynujące i nieoczekiwane kształty, po czym pomknęły w górę.


Obserwator nad Dyskiem zobaczyłby, że niewielki skrawek lądu nad Okrągłym Morzem przez kilka sekund skrzy się jak klejnot i nagle gaśnie.


Terry Pratchett, Równoumagicznienie


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Wszyscy narzekają na #pocztapolska , ale to co dzisiaj odpierdolił kurier #inpost to była po prostu metafizyka xD


Nie wiem co to za gość, pierwszy raz jeździł, bo do tej pory każden jeden inny jakoś ogarniał.


Typ podjechał na wysokość naszej bramy, wysiadł z paczkami, podszedł do posesji sąsiada, nie znalazł dzwonka, więc przerzucił przez płot obok furtki i dzida do auta. Po czym pisze smsa, że było zamknięte, dzwonka brak, więc on wrzucił na posesję.

Wszystko super tylko... u nas brama otwarta, mógłby wjechać, dzwonek przy furtce (i to nawet sprawny), po wyjściu po paczki okazało się, że nic k⁎⁎wa nie leży we wskazanym miejscu.

Szybki telefon do gościa, okazuje się, że facet stwierdził, że wrzucił dobrze, bo uwaga ON JECHAŁ NA NAWIGACJI I ONA MU TAK POKAZAŁA, mimo że obie posesje od przodu tabliczki z numerami i serio, ciężko pomylić oznakowane chałupy. Więc teraz sami mamy sobie od sąsiada odbierać, bo on wrzucił dobrze i elo.

Tyle dobrego, że sąsiad jednak był i przesyłki oddał.


#gownowpis #takasytuacja

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Powinno istnieć słowo na określenie słów, które brzmią tak, jak brzmiałyby różne rzeczy, gdyby wydawały dźwięk. Słowo „lśnić” naprawdę błyszczy oleiście, a gdyby szukać słowa brzmiącego dokładnie tak, jak wyglądają iskry pełgające po spalonym papierze, albo jak światła miast mogłyby pełznąć przez świat, gdyby całą cywilizację zmieścić w jednej nocy, wtedy nie ma nic lepszego od „jarzenia”.


Terry Pratchett, Równoumagicznienie


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Słoiczki wyłowione, wekują się


Dla pewności jeszcze tyndalizacja, ale już raczej w piekarniku, mniej zabawy niż gar z wodą


#mollgotuje #wedlinydomowe

b56dbd2a-d547-4cdd-a63f-f1854af265fd

Zaloguj się aby komentować

A zrobię jeszcze małe #chwalesie , bo czemu nie...


Pewnie dla większości z Was schudnięcie kilograma w ciągu miesiąca to śmiech na sali, ale dla mnie to bardzo dużo, biorąc pod uwagę to, że średnio pilnuję michę, o porach posiłków nie wspominając, miałam problem z regularnym braniem własnych leków i notorycznie zajadam stresy.


Ale tu z pomocą przyszło mi #kaizen


Małe zmiany, które mi pomogły:


  • numerowanie tabletek w opakowaniu - numeruję pisakiem w zakresie 1-7 (biorę 1 dziennie), dzięki temu wiem, czy danego dnia brałam już tabletkę po posiłku i przestałam opuszczać dawkę. Jeśli nie miałam pewności, wolałam nie brać, bo podwójna dawka to kilka dni hipoglikemii

  • leki do brania po posiłku leżą w kuchni, w łatwo dostępnym dla starej baby miejscu - jest na tyle wysoko, że dzieciarnia się nie dobierze, a ja nie muszę ich codziennie szukać, trudno przeoczyć opakowanie, więc łatwiej brać regularnie

  • jeśli kolacji nie zjem do 22:00, to jej nie jem w ogóle, robię sobie herbatę na przytkanie żołądka. Dzięki temu nie nażeram się na noc, bo im później kolacja, tym więcej jem

  • jeśli muszę czymś zatkać stres, zamiast słodyczy wybieram mrożone maliny. Są słodkie, mają niski indeks, więc łatwiej mi się tak "oszukiwać" na stresgłodzie cukrowym

Graty, początki, nawet nieśmiałe najtrudniejsze w ruszeniu z wagą z miejsca

Od siebie polecam len mielony z mlekiem (zwłaszcza od Aptecznego Zielnika), ma dość słabe opakowanie, więc lepiej go przesypać, ale najlepiej się miesza z mlekiem. Jeśli lubisz kisielowatą konsystencję, to w sam raz na wieczorne zapchanie żołądka białkiem i błonnikiem.


Dodatkowo tableteczka chromu na dzień (np. pikolinian, bo różne formy różnie się wchłaniają). Jeśli masz duże ciągoty do słodkiego, to możliwe że to przez niedobór tego pierwiastka. Mi determinacja w niepodjadaniu + chrom (+ berberyna, ale to już jak masz mało ruchu w co wątpię przy dzieciach i ew. wolniejsze trawienie cukrów) pomogły stracić 10kg. I również początek był najtrudniejszy, tym bardziej że dodatkowo przeszedłem na home-office i była zimowa pora, gdzie dodatkowo się siedziało w domu. Powodzenia i trzymam kciuki

@moll Know that feel bro...


U mnie kolejny kilogram właśnie zjechał.


Powiem tak, chociaż rzadko, a może nawet nigdy w żadnym innym temacie tak nie mówię, ale klasyczna dietetyka w przypadku cukrzycy jest do kosza. Jakieś chude rzeczy bez tłuszczu, chleby razowe itp... przy cukrzycy równie dobrze jak chleb razowy możesz jeść czekoladę. Te same, a nawet większe skoki cukru we krwi. Tą dietę "cukrzycową" którą dawali mi w szpitalu to jedno wielkie XD Mąż mi kebsa przynosił, zjadałam mięso i warzywa, bułki tylko nie ruszałam i miałam normalne cukry, w odróżnieniu tych ich "cukrzycowych" posiłków.


Przerabiałam dwie cukrzyce ciążowe, ojciec cukrzyk teraz, więc powiedzmy chcąc czy nie chcąc jestem na bieżąco. Bebzon czyli otyłość brzuszna to typowe sadło cukrzycowe. Dieta keto, z rezygnacją z węglowodanów daje naprawdę niezłe efekty. Do tego post przerywany, czyli okienko w ciągu dnia, kiedy jesz, powiedzmy 8-9 godzin w których jesz trzy posiłki a potem już nic.


Na początku od odstawienia węgli przez kilka, kilkanaście dni jest dosłownie ból, jak alkoholik i narkoman na odwyku, ból mięśni, osłabienie, zawroty głowy, problemy ze snem, powalone sny, ale potem organizm wchodzi w stan ketozy i przestawia się na spalanie tłuszczy. Przyzwyczaja się też do nie jedzenia poza określonym czasem. Brzuch spada wizualnie niemal od razu.

Zaloguj się aby komentować

Czuję się oburzona! Wrzuciłam sikorkom skórki z boczku do obskubania z tłuszczu w tubę na kulki, w której była jeszcze kulka, więc sikorka żre kulkę, a boczek czeka na cud


Wybredne dzioby!


#dokarmianieptakow

d835bfd1-3344-45a5-ab1e-d62d4d2efd7e

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Nie tak dawno wszyscy widzieli, jak laska unosi się powoli nad Esk i ląduje na ciele Simona.


Teraz znowu płynęła w powietrzu.


Inni magowie przyszli to zobaczyć. Bibliotekarz siedział pod stołem.


Terry Pratchett, Równoumagicznienie


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Zgodnie z zamówieniem - o miłości


Luny z Heliosem tête-à-tête


Czy blaskiem swoim on ją przeszywa?

Czy wciąż za Gaję ona umyka?

Czy jej natura aż tak lękliwa?

Srebrna niewinność, wciąż przed nim znika!


Wypuszcza on promień! Złota cięciwa

Przestrzeń przemierza, dal przenika…

A myśl przeciw bieży, lekka, płochliwa,

Czym ja trafiła na gwałtownika?


Schadzkę wyznacza pora zachodnia,

A koniec obwieści gwiazda wschodnia.

Kochanków rozdzieli Jutrzenka w locie.


Najdroższa, nim po filamencie ruszę,

I zgubię ciebie w nieboskłonu zawierusze,

Ugaszę swój płomień w srebrzystej pieszczocie.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Bardzo ładnie, tylko chyba się Pani firmament z filamentem pomylił. Chyba że to jakaś alegoria do promieni, coś jak "po nitce do kłębka" czy inna nić Ariadny może, której nie zrozumiałem.


EDIT: A tytuł to już w ogóle rewelacja.

Zaloguj się aby komentować

@moll Przecież firma zawsze zarabia i wszyscy na tym zarabiają. Nawet jak trzeba ostrzelać własne pozycje :)


Ten fragment zapamiętałem najbardziej.

Zaloguj się aby komentować

No i uziemiona. A miałam po zakupy jechać. Ale bombelek na mnie śpi. Normalnie drzemka jest dla słabych, ale chory to najlepiej wdrapać się na mamę i w kimkę. Spróbowałabym odłożyć to otworzą się czeluści piekielne


#dzieci #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z powodu nieprzewidzianych okoliczności nastąpił remis! W związku z tym wspólnie z @George_Stark zapraszamy do rymowania!


Temat: obietnica

Rymy: krzywa - parasol - grzywa - przyfasol


Miłej zabawy!


#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Miałem sobie odpuścić rymowanie, bo mi pan @George_Stark wystarczajaco atrakcji na dzisiaj zorganizował, ale to jest jak narkotyk. Silniejsze ode mnie. A do tego zainspirowała mnie @moll swoją stajnią Augiasza...


Kto ma w domu bombelki i nożyczki, ten się w cyrku nie śmieje…


Bombelki drą ryja, jakaś akcja krzywa,

Lecz valium roztacza spokoju parasol,

Gdy mówię do córki “odrośnie ci grzywa”,

A ona łka - łysa: “Weź bratu przyfasol!”

Zaloguj się aby komentować

Co przeczytać

179 Głosów

Zaloguj się aby komentować

@moll O widzisz, to zupełnie jak jeden pokój u mnie. Dochodzę do wniosku, że jedyny sposób na zrobienie tam porządku to granat ręczny...


Miłośniczką koni córeczka jest nasza,

Towarzyska dziewczyna - więc gości wciąż sprasza,

        Na swoje pokoje,

        Co mają wystroje,

Hipiczne jak Stajnia Augiasza…

Zaloguj się aby komentować

Popełniłam błąd taktyczny, ruszyłam porządki w zabawkach dzieciarni.


Kurła, dajcie wiadro melisy, albo chociaż cyjanek...


#dzieci #porzadki#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować