Zdjęcie w tle

lagun

Gruba ryba
  • 548wpisy
  • 3779komentarzy

#gownowpis zaletą #hejto jest to, że wystarcza rano kilka minut przewijania na sraczu, żeby być na bieżąco i dojść do punktu, w którym skończyłeś wczoraj rano ¯\_(ツ)_/¯

@lagun Ja na sraczu tylko szachy na 1m na zawodnika. Akurat kończysz partię i sranie w tym samym czasie, czasem z takim samym nawet rezultatem

Mam typa w robocie, co potrafi siedzieć na kiblu godzinę albo i dłużej. Taki ma sposób na unikanie pracy. Wszyscy wiedzą, nikt nie zwraca uwagi

Zaloguj się aby komentować

@lagun Za poprzedniej kadencji Tusku robił sobie weekend już w czwartek i leciał samolotem do Gdańska. Ciekawe czy wrócił do tego zwyczaju?

Zaloguj się aby komentować

#opowiadanie


Strajk powszechny Iwo Buller

________________________________________________


– Przepraszam, muszę się temu przyjrzeć na zapleczu. Proszę chwilę zaczekać.

Leon szybko odszedł od okienka, kryjąc się za drzwiami pomieszczenia dla pracowników. Położył zepsuty telefon na stoliku i przez chwilę patrzył nań tępo. Kłopoty ze sprzętem trwały już od jakiegoś czasu, ale ten dzień przypominał wprost apokalipsę. Kolejka do salonu zdawała się nie mieć końca, a ponoć tak samo wyglądała sytuacja we wszystkich lokalach sieci, dla której pracował.

Odetchnął. Czas najwyższy sprawdzić, cóż to za epidemia dopadła smartfony. Nie zwlekając dłużej, podważył tylną klapkę aparatu.

Zwykły użytkownik elektroniki spodziewałby się zapewne wewnątrz baterii, jednak Leon nie pracował w tej branży od wczoraj. Nie zdziwił go zatem widok maleńkiego skrzata, który siedział w trzewiach telefonu i, jakby nigdy nic, raczył się jakimś napojem. Widząc to, Leon podniósł do ust miniaturowe urządzenie przypominające megafon, a mające na celu przyśpieszać i ściszać jego mowę tak, aby była zrozumiała dla karzełka.

– No i co? Dlaczego przestałeś pracować?

Skrzat spokojnie odłożył ledwo widoczny dla człowieka kubek i sięgnął po własną wersję megafonu.

– Dlaczego przestałem? Ha! Dość tego wyzysku, przebrzydłe olbrzymy! Nareszcie wszyscy zdołaliśmy się porozumieć i proklamowaliśmy strajk powszechny. Żądamy powrotu do dawnej grubości telefonów, w takiej ciasnocie nie da się żyć. Postulujemy wprowadzenie trzech godzin spoczynku tak, abyśmy się mogli zdrowo przespać, zawsze o tej samej porze. Domagamy się, aby wyświetlacz szybciej obwieszczał wyczerpanie baterii…

– To już przesada, przecież niedawno skróciliśmy czas pracy po jednym naładowaniu – przerwał Leon.

– Ale to wciąż za mało! Skoro wymagacie od nas coraz większej funkcjonalności, musicie też częściej dostarczać nam jedzenie. A, skoro już przy tym jesteśmy, nie powrócimy do pracy, póki nie zaczniecie wreszcie przesyłać tymi kablami czegoś zjadliwego. Ta papka, którą nam serwujecie, to jakieś obrzydlistwo! – Przerwał, by wziąć głęboki wdech. – Wiem, że to wydaje się śmieszne, karzełki rzucające wyzwanie olbrzymom. Naszą siłą jest jednak jedność! Solidarność i nieustępliwy opór pozwolą nam…

Tyrada trwałaby zapewne dalej, ale Leon przerwał ją, umieszczając klapkę z powrotem na miejscu. Podrapał się zafrasowany w głowę.

– Cholera, mam nadzieję, że szefostwo coś z tym zrobi.


*


Po katastrofie “czarnej środy” wydawało się, że Firma jest już skończona. Jednak produkcja nowego modelu, Xi-15, opartego na nowoczesnych chińskich technologiach, zmieniła wszystko. Smartfon prędko zrobił furorę i w krótkim czasie zawojował rynek. Ten aparat, smuklejszy niż poprzednie i zawierający dużo więcej opcji, okazał się jednocześnie niemal niezawodny i działający nawet tydzień po jednym naładowaniu. Trudno się dziwić, że już po paru tygodniach nikt nie pamiętał stania pół dnia w kolejce z zepsutym telefonem tylko po to, by się dowiedzieć, że urządzenie uległo tajemniczej awarii i jest nie do naprawienia.


*


Po raz pierwszy od miesiąca do salonu Leona trafił telefon z usterką, która wymagała sprawdzenia na zapleczu. Mając wciąż w pamięci nie tak dawne wydarzenia, drżącą ręką uchylił klapkę. W środku ujrzał stworka przypominającego miniaturkę chińskiego smoka. Biedaczysko leżało na boku, dysząc ciężko. Zdjęty litością Leon przyjrzał mu się uważnie, sięgając po megafon. Podejrzewał przepracowanie, wszak mały operator smartfona Xi musiał obsługiwać niespotykaną dotąd liczbę aplikacji.

– Co ci jest, biedaku?

Smoczek z trudem uniósł własne urządzenie i wyszeptał:

– Cing ciang ciong.

Leonowi opadły ręce. Ci geniusze z góry zaoszczędzili sobie na skrzacich pracownikach, ale o translator dla nowych już się nie postarali. Pokręcił głową. Chyba znów będzie musiał oświadczyć, że usterka wymaga przesłania telefonu do naprawy. Pytanie, czy mały stworek trafi do szpitala, czy też taniej będzie zaoferować klientowi nowy aparat. Spojrzał na smoczka. Wątpił, by zapewniono mu porządną opiekę. Z drugiej strony, jak on mógł sam mu pomóc? Westchnął, jednocześnie zamykając klapkę.

Zaloguj się aby komentować

#praca #korposwiat ehh, zrobili z człowieka kłębek nerwów, jeszcze cała niedziela wolna, a już myślę co mnie jutro wkurwi w robocie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@lagun U mnie się mówi na te grzyby "zajączki". Ja nazywam je grzybami homeopatycznymi, bo nie mają żadnego smaku i zapachu. Nie schylam się nawet po nie, bo już mam swoje lata i trzeba szanować kręgosłup. Ale rozumiem radochę zbierania

@koniecswiata jo tam nie wim może do konowała iść powinieneś bo jak te homeopaty wrzuciłem do suszarki w garażu to waliło grzybami aż do poddasza 😄

Zaloguj się aby komentować

@lagun Też się dostałem jakiś czas temu na jakąś spam listę (w Orange) i miałem ostatnio takie 2-3 tygodnie ostrzału z różnych nr w większości wychwyconych przez ten samsungowy smart. Trwa chyba jakaś ofensywa.

Zaloguj się aby komentować

@lagun mocno głupi mem. Wystarczy zapomnieć o Afryce. Tam natura robi dobrze swoją robotę a przeludnienie powstaje dzięki białym ludziom z cywilizowanego świata, którym tak szkoda murzynków.


Temat zamykam.

Zaloguj się aby komentować

U mnie małą kulkę na wiosnę zeżarły cholery. U sąsiadki cały szpaler 3m wysokiego żywopłotu...


Pryskanie, poza satysfakcją, że "coś" zrobiłem, nie dało absolutnie nic.

@cododiaska agresywne dziadostwo jak cholera, kilka lat udało mi się obronić, teraz poszło wszystko na zmarnowanie, dwa szpalery pięknych bukszpanów. Mogły se kurwy po trochu podgryzać, nikomu by to nie przeszkodziło, wpierdoliły wszystko i teraz zdechną z głodu. Ch@j im w dupę

Miałem w tym roku 3 razy ćmę bukszpanową, za każdym razem wygrałem. Kupiłem Mospilan, rozmieszałem z wodą zgodnie z ulotką, popsikałem krzaki i za każdym razem gnoje wyzdychały. Kluczem jest oglądać ten bukszpan w miarę regularnie, żeby zareagować od razu bo te gnoje szybko potrafią obrobić krzak

@ZohanTSW u mnie to samo. Trzy razy do roku, co roku ta cholera żre mi bukszpan. Trzy pryskania lepinoxem na każdy przypadek i bukszpan żyje. Ale już mi się przestaje chcieć...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Też się w zeszłym roku nauczyłem palić od gory, serio jeśli ktoś ma kominek albo piec górnego spalania to powinna byc podstawowa i niezbędna wiedza przekazywana przy zakupie, różnica w działaniu kominka, czystości i ekonomiczności jest ogromna.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować