Hejto.pl
Zdjęcie w tle

jedzczarnekoty

Fenomen
  • 201wpisów
  • 3731komentarzy

LUDZKIE MIĘSO DAJE SIŁĘ

Zaloguj się aby komentować

Czy indeks nośności/prędkości w oponach na obu kołach ma jakiś wpływ na jazdę? Chodzi mi o przyczepność itd. Bo szukam nowych opon i wychodzi że będą różne, oczywiście spełniające wszystko z naddatkiem

#motocykle

@jedzczarnekoty na jednej osi musza być takie same opony ale na osiach mogą być różne, każdej firmy opony inaczej się zachowują, inny hałas, inna przyczepność zwłaszcza na mokrym, indeks nośności/prędkości niewiele zmienia

Ciezko powiedzieć bo zależy od opony. Jeśli ten sam modem ma różne indeksy nośności to gdzieś musi być różnica, w wewnętrznej warstwie lub w mieszance gumy. Sprawdził bym co w internetach ludzie gadają o konkretnym modelu. A świeża guma z zasady powinna być lepsza niż stara.

Zaloguj się aby komentować

@jedzczarnekoty moi dziadkowie to chodowali. Potem mieli z tego futra. Babcia opowiadała że się z tego robiło kiełbasę i pasztet i ponoć smak był bardzo dobry. Znajomych ponoć częstowali i mówili że z prosiaka a potem mowili że z tego szczura. I wszyscy się dziwili że, ze szczura z wody takie smaczne. A rodzina wspomina że czyste zwierzęta. 10 lat to chodowali.

Zaloguj się aby komentować

https://www.rp.pl/rynek-pracy/art44566811-sa-branze-w-polsce-ktore-juz-nie-poradza-sobie-bez-migrantow

Obcokrajowcem jest średnio co czwarty pracownik w usługach administrowania i w działalności wspierającej, m. in. w agencjach zatrudnienia, w firmach sprzątających i ochroniarskich. Znaczący, bo ponad 16-proc udział mają cudzoziemcy wśród pracujących w hotelarstwie i gastronomii (HoReCA), a także w branży TSL, czyli w transporcie i logistyce (ponad 14 proc.). Mocno uzależnione od pracy migrantów zarobkowych jest również budownictwo – wynika z analiz ekspertów firmy Deloitte, zawartych w „Raporcie o Migracji” przygotowanym wspólnie z Instytutem Spraw Publicznych i firmą badawczą Ipsos.


Cudzoziemcy są dziś koniecznością dla utrzymania ciągłości operacyjnej – podkreśla Agnieszka Włoch, dyrektor personalna Grupy LipCo Foods (należy do niej m. in. potentat drobiarski SuperDrob), która zatrudnia ok. 1000 obcokrajowców, głównie z Europy Wschodniej i Azji. Większość jej pracowników produkcyjnych to cudzoziemcy. – Głównym powodem jest niedobór pracowników na rynku lokalnym, szczególnie na stanowiskach fizycznych – wyjaśnia Agnieszka Włoch


Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający agencji zatrudnienia Otto Work Force ocenia, że przemysł mięsny i rybny już od kilku lat są zdominowane przez pracowników z zagranicy. Obcokrajowcy są też ratunkiem dla branż z sezonowymi skokami produkcji czy usług, za którymi idzie skok popytu na ręce do pracy.


To teraz najpewniejsza, choć coraz bardziej kosztowna, droga do zapewnienia ciągłości realizacji inwestycji we wszystkich gałęziach budownictwa, gdzie pracy rąk ludzkich nie jest w stanie zastąpić technologia – wyjaśnia Aneta Andruszkiewicz, która podkreśla dużą elastyczność i motywację zagranicznych pracowników: nie przeszkadzają im budowy wyjazdowe, praca zmianowa czy praca w nadgodzinach

Co o tym myślicie? To naturalna kolej rzeczy: nasi wyjeżdżają "na zachód" a co nas przyjeżdżają cudzoziemcy? Dwa - jest nas za mało i faktycznie brakuje rąk do pracy. Trzy - może to po prostu januszexy czy niskie zarobki powodują że nie ma chętnych? Albo pracownicy sezonowiec wyrabiają jakieś normy i wskaźniki? W mojej firmie cudzoziemców mamy kilku, ale to specyficzna branża. Ale od znajomych wiem że pogarszające się warunki pracy, już abstrahując od najniższej krajowej powodują że odchodzą np. z marketów.


#pracbaza #ciekawostki #pytanie

Zaloguj się aby komentować

Dziwne to uczucie stracić sens życia. Ale, co zrobić, samo przychodzi, tak myślę.

Od razu informacja dla osób które będą podejrzewać depresję itepe - serio, nic z tych rzeczy.

Ale ostatnio ciągle rozkminiam o co w życiu chodzi. I dochodzę do wniosku że o gonienie króliczka. Bo wtedy jakoś się to kręci.

Jeszcze parę lat temu byłem typowym piwniczakiem przegrywem, choć teraz wiem że nie ze swojej winy - to raczej wypadkowa środowiska w którym się wychowałem, nie wchodząc w szczegóły, i statusu materialnego.

Ale, znalazłem swoje miejsce w życiu - muzyka, gry, adrenalina, sporty - jakoś się kręciło, choć samotność czasem bardzo bolała a jeszcze przywlokła się choroba przewlekła.

Później, udało się na kolejnych studiach poznać drugą połówkę, dostać pracę, kupić mieszkanie.

Ale "starość" z której tak się tutaj śmiejemy nadeszła.

Stare zajawki już nie cieszą, grono znajomych ograniczyło się do tych z pracy, sąsiadów z klatki i wirtualnych znajomych z hejto, do których można napisać. Poza tym - każdy ma swoje życie i można ciągle próbować coś inicjować ale nic z tego.

A życie? Polega na pracy, nienormowanej ale niech będzie że te 40h tygodniowo. Jakiejś tam wegetacji przez resztę dnia. Soboty na ogarnięcie mieszkania itd. I niedziele na jakiś odpoczynek, przeplatany myśleniem że zaraz poniedziałek. A jak dodamy do tego jakieś spotkania rodzinne, które też trochę czasu zabierają to i tego wolnego mniej.

Kiedyś pamiętam że myślałem jak wiele osób, że "odpocznę na emeryturze" i będę cały dzień jeździł na rowerze jak lubiłem. Teraz? Uważam że to bez sensu. Że ten system jest jakiś chory. Zapitalać żeby mieć za co żyć. Po to, żeby "żyć" popołudniami i w weekendy.

Drugie wyjaśnienie - porzucenie etatu to nie to, próbowałem. Dochodzę do wniosku że jedyny sens ma to słynne rzucenie wszystkiego, wyjechanie w góry, pasienie owiec, karmienie kur, plewienie marchewki, i biedne życie za to co uda się wyhodować na kawałku ziemi na który mnie nie stać. Wtedy praca ma sens, jest jakaś zmienność pór roku, zieleń za oknem. I susza.

#przemysleniazdupy #rozkminy #doroslosc #zalesie #samotnosc

1d051953-2906-4fff-9ffd-ff5718d8c583

@jedzczarnekoty A może to kwestia umysłu, równowagi przekaźników, przesycenia tanią dopaminą. Ja czasem mam że też mnie mało cieszy a jak jest dobry stan to cieszy zwykły spacer w naturze czy kawa na tarasie.

system jest do d⁎⁎y, robimy słabe, niesatysfakcjonujące rzeczy po 40h tygodniowo, żeby utrzymywać fanaberie miliarderów, landlordów i inwestorów, nikt nie dzieli się z nami korzyściami postępu technologicznego, wkurza mnie to, ale nie wiem jeszcze, co z tym zrobić, poza ograniczeniem konsumpcjonizmu

@jedzczarnekoty W życiu nie liczą się cele które osiągnąłeś lub nie. Najważniejsza rzecz to droga która musiałeś przejść do celu. Zdobycie celu to radość chwilowa ale jak sobie wspomnisz drogę która przeszedłeś i przygody jakie miałeś to wtedy będziesz bardziej wspominał swoje życie. Za dziecka dużo chłopców lubiło słuchać opowieści o przygodach naszych ojców, dziadków, wujków itp. Cel jest tylko punktem a podróż jest pełna niespodzianek.

Zaloguj się aby komentować

Wzywam wsparcie #warsztat #majsterkowanie #budujzhejto #narzedzia


Od dłuższego już czasu marzy mi się wiertarka stołowa. Ale, nie jakiś pizdryk z marketu tylko taki podstawowy dryblas. Parę lat temu robiłem research ale pamiętam z niego tylko tyle że wszystkie współczesne to gówno i tylko WS15, 25 czy tam inna sprzed lat się nadaje. Może to prawda, nie twierdzę że nie.

Co znalazłem? Zielony Bosch za tysiaka z charakterystycznym kółkiem z którego się śmieją.

Ryobi za 9 stówek która ponoć ma luzy już na starcie.

Proxxon za 1500 zł czyli firma której ufam.

Proma, w lokalnym sklepie, wygląda solidnie.


Wiercił będę w drewnie i stali, pewnie 10mm to maks ew. będą to wiertła do drewna o większej średnicy.


Macie coś sprawdzonego?

370ed457-87e2-411c-9b3d-27761174a4c7

@jedzczarnekoty Miałem te same wyniki internetowych poszukiwań.

Kupiłem okazyjnie modelarski sprzęt wyprodukowany w Niemczech zachodnich więc temat się skończył.


Ale gdybym nie miał tej niemieckiej to dziś już myślę, że do zwykłego używania w domu wystarczylaby mi w zupełności marketówka.


Sam jestem tego winien więc to będzie przytyk do mnie. Wydaje mi się że zbyt mocno człowiek próbuje nadać wartość swoim zakupom. Poświęca godziny na sprawdzanie, analizowanie, czytanie wysrywów w sieci. A potem na nierealne oczekiwania.

Lepiej kupić za rozsądne pieniądze, używać, cieszyc się.

@jedzczarnekoty Na tego bosha nie patrz w ogóle, to jakiś masakryczny projekt kogoś kto nigdy z wiertarką kolumnową nie pracował :P
Kiedyś stojąc przed tym wyborem padło u mnie na smart365 630w który był dostępny w bricomanie. Zaleta marketówki? Prosisz o otwarcie kartonu i sobie macasz czy luz na wrzecionie nie jest za duży ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko oczywiście nie ma co oczekiwać nie wiadomo czego. W amatorskim przedziale cenowym z zasady to nie są precyzyjne maszyny - nawet te "markowe".

Aktualnie też bym raczej polecił coś tego typu, imo nie ma co przepłacać. Dobre wiertła znacznie więcej robią niż za⁎⁎⁎⁎sta wiertarka. Liczy się wygodna regulacja wysokości stołu, wajcha i stabilność (waga - im więcej tym lepiej, plus oczywiście montaż do blatu).


Ale, jak mam kilkanaście desek w identyczny sposób przewiercić, czy dokładnie zrobić otwory w kątowniku to nigdy z łapy tego nie zrobię tak równo jak stołową

żebyś się nie zdziwił, to wcale nie takie proste na początku xD

Zaloguj się aby komentować

W Chałupkach kurde a gdzie Pewnie znany motyw i trasa ale nie wiedziałem dopóki nie przyjechałem tutaj. Pieszo kawał drogi ale rowerem, w parę dni, może kiedyś. Potem zostanie tylko przejechać Polskę wszerz.

#podroze #podrozujzhejto #pociagi

7a69d8b9-75d7-4a89-ab93-e78d40671189
7dd35dff-fa74-4a54-aec8-be44cc6b889e

Zaloguj się aby komentować

Starzeję się i nie mam już siły na rozkminy. Ale, na szczęście jest hejto, portal dla takich osób
Chciałbym sobie zmienić po trzech latach smartfona, bo już troszkę zwolnił. Zawsze miałem coś za parę stówek i działało, ostatnio wydałem 1300 i też hulał.

Myślę - Pixel, lubię czystego Androida. Ale, sporo negatywnych głosów głównie na software, no i pod 2 tysiące trzeba dać.

Kusił iPhone, ale raz że cena, dwa, sam nie wiem czy chcę wchodzić w iOS i w ogóle ich sprzęt.

Motorola - już bym kupił kolejną, pogodzony z tym że chyba też dają tańsze pamięci jak Siajomi i telefon słabnie z czasem. A dziś, news https://x.com/CR1337/status/2059503120347214077

Samsung - seria S droga, seria A stała się byle jaka.

No i pomysły mi się kończą
#smartfony #rozkminy #problemypierwszegoswiata #portaldlastarychludzi #zalesie

@jedzczarnekoty mogę polecić iphony. Prosty przykład - jeszcze wtedy narzeczona wzięła lata temu 11. Używała go intensywnie przez 3 lata. Potem mój telefon się rozwalił - ona wzięła nowego iPhone’a na tamte czasy czyli 15 pro a ja przejąłem tą 11 ,wymieniłem baterie i używałem bez problemu następne 3 lata. I on jeszcze teraz będzie dalej używany ale w trochę innej formie bo bardziej jako telefon stacjonarny. Ale to nadal 6 lat niezawodnego działania,upadł setki razy i raz mi wpadł do kibla xD

Hmm, podobnie widzę te rozkminy. Dokładnie te same wnioski.

Póki co, dalej siedzę na Pixelu 5, bo zwyczajnie śmiga. Gdyby przyszło wymieniać, to chyba nowego bym nie brał od google. Gdybym był w stanie się przełamać i łyknąć te powiększone rozmiary (Pixele też mocno urosły), to chyba serio bym o OnePlusie pomyślał. Nie wiem jak aparaty w Nordach, ale całą reszta git. Dopracowany i szybki firmware robi robotę.

Motorola ma tyle wpadek, że nigdy bym w jej stronę już nie spojrzał. Poza tym, ich soft, nawet pomimo, że jest czysty, to zwyczajnie się starzeje. Znaczy, zaczyna z czasem przymulać. Pixele i OnePlusy tego nie mają.

Córce zmieniłem ostatnio Motkę na Poco. Procek, jak w mojej Piątce od Pixela, ale soft połowy tej lekkości nie ma. Podokładane syfu od Xiaomi w opór.

Zaloguj się aby komentować

No i jak to wielu, było chwalenie się samochodem, funkiel nówką, teraz trzeba na serwis jechać Doradźcie co robić, czy się bawić w te coroczne przeglądy, czy to olać i robić samemu albo ze szwagrem.

W tym roku nie wiem czy muszę czy nie, bo auto mam niecały rok, ale ma wadę fabryczną do poprawki, więc jak tylko znajdę czas to je oddam niech grzebią, właśnie w ramach gwarancji.

Ale tak myślę że tylko olej bym zmienił, i z tytułu rękojmi i tak mają mi to zrobić, znaczy znaleźć co wibruje i wkurza.

Za przegląd Aygo po roku tysiaka wołają, domyślam się że serwis nie obejmuje jakichkolwiek materiałów typu olej, klocki czy płyn hamulcowy.
#samochody #motoryzacja #toyota #warsztat

70df67da-8348-4cd7-9545-e169635f97f2

Te hybrydowe masz? Co ci wibruje? Mi plastiki hałasowały w jaris ale oni c⁎⁎ja zrobili i samemu se robiłem. Jeszcze musiałbym jeden plastik zdjac i poprawić bo przy pewnych temperaturach słyszę hałas

@jedzczarnekoty jak auto nowe, to nie musisz serwisować w ASO, tylko musisz mieć pewność, że serwis korzysta z odpowiedniej oficjalnej dokumentacji procedur. Będą straszyć utratą gwarancji, ale UE stoi prawnie po stronie ludzi.

Na własną rękę niemniej może być problem z udowodnieniem, że wszystko zostało wymienione na czas i zgodnie z wytycznymi producenta.

Dopóki jest gwarancja, to bym jeździł do ASO. Pojawiłem się tam trzy razy - raz na przegląd tzw. zerowy po 1000 km, potem po roku na wymianę oleju (przywiozłem swój, Millersa 5W40, bo nie jest zbyt popularny, więc nikt tego nie podrabia podejrzaną żuburą z beczki), potem jeszcze raz po kolejnym roku. A potem skończyła się gwarancja, więc i skończyły się powody, żeby jeździć do ASO. Olej, filtry i klocki wymieniałem sam w garażu u teścia.

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ historia wygląda jak na załączonym obrazku, każda rada mile widziana


Laaata temu, miałem zwykła niemotocyklową kurtkę skórzaną i niczym się nie przejmowałem.

Później, jak mnie było stać (i po latach wróciłem na większy sprzęt) kupiłem prawdziwą motocyklową Alpinestars - pancerna, ciężka, ale nienadająca się do jazdy w pozycji wyprostowanej - bo w takiej skończyłem jako posiadacz maxiskutera.

No i mam aktualnie bardzo fajny ale przewiewny komplet tekstylny Dainese Air Frame, ale z kolei na lekkim motocyklu uniwersalnym jaki aktualnie mam, czyli Hondzie CRF nieco piździ - siedzi się wysoko, ochrony przed wiatrem brak.


No i stanąłem przed wyborem nowej kurtki. Mierzyłem jakiegoś tekstylnego Revita, jeden model za 1300, drugi 2000 zł i wszystko fajnie, ale jakoś nie mam zaufania do tekstylnych kurtek - że przy jakimś szlifie cała ta droga kurtka znika. A dwa, co pisał @Rafau że nie będzie to tak trwałe jak skóra.


Jakąś alternatywą jest taka cywilna skóra, w stylu retro, jak Rebelhorn Hunter, ale ponoć na dual sporcie obciach w takie jeździć (acz to mam w d⁎⁎ie), bardziej zastanawiam się czy nie ugotuję się w niej jeżdżąc nieco wolniej poza alfaltem, szutrówkami itd. No i z praniem większy problem. Jazdy typowo terenowej nie przewiduję.
#motocykle

30e6e5bb-e221-4ca0-ac6a-ad6422ff3626

Przy szlifie który przetarł by tekstylną kurtkę/spodnie (odpukać), zniszczony strój nie będzie największym problemem. Znacznie bardziej przykuwał bym uwagę na komfort, możliwość adaptacji stroju do warunków pogodowych i swobodę ruchu.

@jedzczarnekoty W skórzanym kombinezonie kolega musiał gazety podkładać na klatę, byo mu przez zamek piździało xD

Tekstylene są aktualnie tak zaawansowane, a do tego jest spory wybór profili, że jak dla mnie nie ma tutaj dylematu. Są meshowe na lato, miejskie w których sie wygodnie chodzi, turystyczne z trzema warstwami, podpinki ocieplające, podpinki przeciwdeszczowe, masa wywietrzników z przdu, na rękawach i na plecach - możesz sobie dostosować na jaką pogodę i temperaturę chcesz.

Skóra jest dobra na tor, ewentualnie cafe racer, czyli wyskoczyć na miasto i spowrotem.

@jedzczarnekoty więc tak. Miałem kombinezon skórzany kilka lat, po przesiadce na tekstylia wiem, że pomimo iż skóra jest w teorii na papierze lepsza (I super wygląda), to osobiście zostaje na zawsze przy tekstyliach.


Ścieralnosc przy szlifie - jeśli nie jeździsz na torze przy naprawdę dużych prędkościach, to różnica między dobrymi tekstyliami, a skórą jest pomilajna. Jedno i drugie Cie uchroni.

Dużo ważniejszą kwestia jest moim zdaniem wygoda i komfort termiczny. W skórze jest albo za zimno na wiosnę / jesień, albo za gorąco w lato. Ochrona przed deszczem, wentylacja i wygoda - tekstylia wygrywają. Będziesz mniej zmęczony warunkami atmosferycznymi i zachowasz przytomność umysłu, która uchroni cie przed wypadkiem.

Do tego kieszenie, wentylacja, podpinki, regulacja, swoboda ruchów - przepaść na korzyść tekstyliów.


Niestety tekstylia nie wyglądają tak ładnie, ale lepiej wyglądać jak śmieciarz niż się rozjebać, bo się gotujesz w czarnym, pięknym kombinezonie


Ja mam revita off track, czyli nie jakaś topka. Raczej średnia półka, bliżej dołu. Za całość (spodnie + kurtka) dałem 2.5k 5 lat temu (+ 7 stówek za protektor pleców), pokusilem się na biały kolor, bo widoczność lepsza i cóż... Widać przebieg xD a jakiś drastyczny nie jest - 5 lat, z czego tylko 3.5 sezonu jazdy, jakieś 15kkm. Załączam zdjęcia - na ramieniu, tam gdzie jest protektor barku, mniej wyblakł szary kolor niż gdzie indziej, a tam, gdzie strój jest biały, jest... brudny. Oddałem do pralni, troszkę pomogło, ale cudów nie ma. Czy poza walorami estetycznymi jakiekolwiek problemy mam? Absolutnie nie. Wszystkie zamki, kieszenie, klipsy i rzepy trzymają jak trzeba, podpinka docieplająca spełnia zadanie. W lato przewiew za⁎⁎⁎⁎sty, przy jeździe w 8 stopniach i deszczu jest komfortowo i bdb (z czymże mam osobny kombinezon przeciwdeszczowy nakładany na całość - w zestawie mam dodatkową membrane na deszcz, ale jest wpinana pod spod, więc i tak bym musiał suszyć kombinezon, ergo nigdy nie korzystałem.

Paski i regulacja działają jak trzeba, wypadek poważny jeden miałem, śladu nie zostawił, protektory i kamizelka z poduszką zdały egzamin. Może pod koniec sezonu kupię coś nowszego, z wyższej półki. Ale się zobaczy. Są we mnie dwa wilki xD

Jeździłem przy 5 stopniach i 40, w przeciągu kilku dni (trasa przez Alpy w deszczu, a potem słońce ), wystarczy wypiąć popdpinke, odpiąć i otworzyć otwory wentylacyjne i się cieszyć jazdą. Przy drobnej wprawie montaż podpinki to minuta roboty. Gdyby nie kwestie estetyczne, nawet bym nie myślał o zmianie.


To w co bezwzględnie warto moim zdaniem zainwestować, to kamizelka z poduszką powietrzną.

10375942-d5a5-4301-92c1-4247e40e5a6e
8e0a9b93-9b7a-4412-977f-831a73a2be5a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zapewne ekspert @bartek555 najbardziej mi pomoże, ale może ktoś już bawił się w taką formę zwiedzania świata.

Zastanawiałem się wczoraj ze znajomym czy można popłynąć turystycznie w rejs, ale na pokładzie statku innego niż typowo turystyczny, transatlantycki statek pasażerski z kinem, basenami i jacuzzi. Bardziej na pokładzie statku który na co dzień zajmuje się czymś innym niż wożeniem ludzi, tylko z załogą lub podobnymi osobnikami którzy od innych ludzi, znaczy turystów chcą odpocząć.

Czy, jedyną opcją na coś takiego jest podjęcie pracy jako marynarz.
#rejs #turystyka

@jedzczarnekoty tak jest taka możliwość. Płyniesz na okładzie kontenerowca, nie wiem dokładnie jak to wygląda ale chyba masz tam jakieś obowiązki.

Tutaj masz linki: https://www.freightertravel.co.nz?utm_source=chatgpt.com

https://www.cargoshipvoyages.com/?utm_source=chatgpt.com

https://www.freightercruises.com/?utm_source=chatgpt.com

Ile to kosztuje?

Często:

  • około 90–160 euro za dzień,
  • w cenie kabina i wyżywienie. Czyli np.:
  • Europa → USA: około 1500–4000 euro,
  • Europa → Azja: nawet 5000+ euro przy długich trasach.

Kiedys sie to zdarzalo, teraz to wlasciwie niemozliwe, bo statki cargo nie maja certyfikacji do wozenia pasazerow. Nawet jesli mialbys podstawowe dokumenty (ksiazeczka zeglarska i kursy podstawowe) to nie sadze, ze wzieliby cie na taki rejs. Dodatkowe obowiazki dla zalogi, odpowiedzialnosc dla kapitana i armatora. Trzeba bylo sie zainteresowac 20 lat temu!

Zaloguj się aby komentować

Potrzebuję porady, czy akumulator w aucie po prostu zdech.


Jakiś czas temu był problem że "ginął prąd" ale po odpięciu kierunkowskazów od alarmu chyba został rozwiązany.

Niedawno, żona wróciła z pracy, nawet pojechała dalej niż zwykle i następnego dnia kiszka. Odpalił na kablach, wyjąłem do ładowania - 6,7V. Kolega poradził żeby nieco podładować go na kablach rozruchowych i faktycznie, powyżej 8V prostownik ruszył w trybie "zdechłe aku", potem naładował, miał 12.8V jak go podpinałem do auta. Dziś - znowu zdech, napięcie 12,09V.


Ładuję go, ale jest szansa żeby jeszcze jakoś go "rozhulać" czy po prostu szukać nowego? Nie pamiętam czy w tym aucie ja go zmieniałem, czy nie bo się pogubiłem więc wieku aku nie znam.


#samochody #motoryzacja #mechanikasamochodowa

@jedzczarnekoty akumulator do śmieci. Jak trzeba kabli i prostownika w tej temperaturze, to nic z niego nie będzie.


U mnie wcale małego napięcia w spoczynku nie miał, ale w tą zimę już nie odpalał. Oddałem na gwarancji, stwierdzili, że "sprawny". C⁎⁎ja tam sprawny, wrzuciłem używkę, to nawet miesiąc stania nie robi na nim wrażenia i odpala od strzała.

Zaloguj się aby komentować

Jednak starzy jesteśmy.

Właśnie skończyłem oglądać "Tożsamość Bourne'a". A kiedy w napisach końcowych usłyszałem "Extreme Ways" to przypomniałem sobie ten film, oglądany po wielokroć lata temu. https://www.youtube.com/watch?v=nGTgCToOvTg

Ma 13 lat jak się okazuje, a płyta Moby'ego tyle co wspomniany, bardzo dobry film - 24 lata.
#hejtoportaldlastarychludzi #motocykle #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Afrykańskie wyprawy teraz trendują na tagu #motocykle to podpytam czy szanowne koleżeństwo wozi jakiś zapas paliwa na czarną godzinę? Bo nauczony błędami muszę się w coś takiego wyposażyć i zastanawiam się czy niedrogi Givi, co niektórym ponoć cieknie, czy butelka od kuchenki turystycznej, czy jeszcze coś inne zastosować

e87f34df-988e-4098-b76c-530093769b6e

Z moich doświadczeń to każdy plastik kurła cieknie. Jak znajdziesz taki co go mogę wrzucić do kufra nawet do góry nogami to podeślij xD butelki są słabe bo ciężko do nich coś wlać bo mają mały wlot w porównaniu z pistoletem z dystrybutora. Jak masz jak zainstalować kanister w pionie to prawie każdy będzie spoko, ale w poziomie z moich doświadczeń to wszystko plastikowe od wibracji puszcza benzynę i śmierdzi

Zaloguj się aby komentować

Motór nie umiera nigdy


Takiego jeszcze nie miałem, jeden kumpel to się w głowę pukał że jak to, ze skutera na dual sporta? Ale cóż, żałuję że tak późno, choć inny namawiał już dawno.

Jaram się niesamowicie, choć dopiero pierwsze 300km pękło - ale taka traska na raz to żaden problem.

Jestem w szoku jak 27KM potrafi wystarczać, jak wygodny jest to motocykl nawet na dłuższe przeloty, i jak fajnie wysoko się siedzi, widoczność rewelacja. No i z asfaltu można zjechać, co też uczyniłem.

Wprawne oko zapewne zauważy pewien śmieszny element do którego potrzebowałem gmole, ponoć niekoszerne w "lekkim enduro". Ale, na portalu dla starych ludzi można się pochwalić, że przejechałem ten dystans wczoraj bez żadnego bólu powypadkowego kolana - właśnie dzięki opcji na rozprostowanie!
#motocykle #honda #chwalesie #hejtoportaldlastarychludzi

f7d62195-0f16-4b1f-a802-31bb9406586f

Zaloguj się aby komentować

Starzeje się.

Przyjechałem na weekend do Zakopanego, dwa dni połaziłem, no ale skoro już tu jestem to w innym miejscu wziąłem dodatkowy nocleg/urlop na dziś i jutro.

No i wstałem i poleżeć w hotelu fajnie ale wychodzić w góry już się nie chce bo słonko nie świeci

Muszę pomyśleć gdzie pojechać w okolicy porobić fotki albo coś innego chyba a następnym razem brać jednak kwaterę bliżej szlaku.

#zalesie #hejtoportaldlastarychludzi #starzyludzie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wstałem. Wyspałem się, choć i tak z międzypobudką o 6. I nie wiem co robić

Na motocykl za zimno, na prace na działce też. Urlop dzień pierwszy
#urlop #pracbaza #niewiemjakotagowac

@FriendGatherArena no tutaj taka sama sytuacja, ale jakoś dziś nie chcę mi się za to brać. Wiadomo, autoresponder działa, ale pech chciał że jedno ważne spotkanie będzie w tym tygodniu, więc i tak pewnie siądę dzisiaj i ogarną na nie dokumenty.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować