@jedzczarnekoty No, Sh125 równo z tirami poleci, ale to jest maks na co ją stać; 15-20km obwodnicą Warszawy to męczenie silnika, inna sprawa, że kupiłem ją typowo do miasta a tam sprawuje się super. 2.5-2.8 litra z gazem w podłodze cały czas. O Sh350 myślałem, ale 95% użytkuję kibelek po mieście a tak dopłaciłbym prawie 10k za lepsze osiągi, których tak naprawdę nie potrzebuję, większe spalanie i wagę oraz trudniejszą odsprzedaż (bo na 125cc rynek jest chłonny, a na kibelki o większej pojemności już tak średnio). Bo konstrukcyjnie, poza silnikiem to właśnie taka Sh125. Jak szukasz 125cc, zobacz sobie jeszcze Sym Symphony ST125; chłodzenie cieczą, duży schowek i moc jak w SH125, za to cena o dobre 4k niższa. Gdybym teraz kupował, to bym go przynajmniej obczaił (nie testowałem)