FCKGW - ?
#hejto30plus #glupiehejtozabawy

hellgihad
- 432wpisów
- 3240komentarzy

FCKGW - ?
#hejto30plus #glupiehejtozabawy
Zaloguj się aby komentować
Jezu jak mnie ten Silksong irytuje xD Ograłem już trochę Soulsików, więc myślałem że jestem gotowy, ale to jest jakiś hardkor. Te starcia z bossami są takie szybkie że DSy to jest jak gra turowa, jeszcze jak przyzywają jakąś mniejszą szarańczę do pomocy to przydałaby się druga para oczu żeby to ogarnąć.
Do tego te zasrane ławeczki na których zawsze zapominam usiąść jak wracam do poprzednich lokacji poodkrywać nowe obszary ugh.
No ale nie ma tak, teraz to już się zawziąłem, nie będzie robal pluł mi w twarz!
#silksong #gry

@hellgihad Najgorsze jak człowiek się namęczy z bossem, chce potem sobie odpocząć zwiedzając lokacje, a tu się zaraz trafia kolejny, ktory blokuje przejscie... Do tego poprzedni wydawał się mega trudny, a okazuje się, że to była jedynie przygrywka przed następnym. Ale i tak gierka świetna. Szczególnie dźwięk jest mega dobrze zrobiony.
Zaloguj się aby komentować
Wiecie ile w Etiopii jest kucharek?
Sześć
#heheszki #pasjonaciubogiegozartu
Zaloguj się aby komentować
No to witamy w endgame. Nowy content bardzo smakowity jak dla mnie, a ostatni mini akt to czułem się jakbym grał w dodatek do Diablo 2
Currency dropi obficie, i Abyssy o wiele lepsze niż te wispy z poprzedniej ligii. No i Deadeye to taki samograj że lol. Zobaczymy ile wytrzymam na mapkach bo jakoś mnie ten nieskończony Atlas nudzi.
A jak tam u was, level zmalał, urus?
#gry #pathofexile

@Greenzoll No te kamienie w jedynce które się wkłada w ekwipunek mogą przytłoczyć. Teraz jest oddzielny panel na te kamyki, nie są one powiązane z itemami w żaden sposób i wszystko jest o wiele lepiej opisane.
Pod względem czytelności jest dużo przejrzyściej, chociaż dalej opcji rozbudowy, craftingu, zależności, rodzajów damage, statusów i wszystkiego takiego jest od groma. No ale o to chodzi w sumie xD
Zaloguj się aby komentować
93 + 1 = 94
Tytuł: The Alters
Developer: 11 Bit Studios
Wydawca: 11 Bit Studios
Rok wydania: 2025
Gatunek: Survival
Użyta platforma: PC
Ocena: 8.5/10
Czas przejścia: 15-30h
Do nowej produkcji 11 Bit Studios podszedłem ze sporą rezerwą a to za sprawą całkowicie skopanego (w mojej skromnej opinii) Frostpunka 2, który nie dorastał do pięt swojemu prequelowi. Okazało się jednak że 11 Bit nadal wie co robi i chyba wyciągnęło wnioski ze swojej poprzedniej produkcji bo The Alters jak dla mnie posiada wszyskie cechy które podobały mi się w Frostpunku i żadnych wad dwójki. Jest zarządzanie zasobami których zawsze jest zbyt mało, jest wyścig z nieubłaganym czasem i podejmowanie wiążących decyzji ze skutkami które ciężko przewidzieć, a wszystko to osadzone w settingu hard Sci-Fi z historią którą naprawdę dobrze mi się śledziło.
W grze wcielamy się w Jana Dolskiego - budowlańca który aby odmienić swoje średnio udane życie decyduje się na wyprawę w kosmos w celu odnalezienia Rapidium - nowego pierwiastka który (z braku lepszego określenia) potrafi przyspieszać czas. Oczywiście po drodze coś się kasztani i Jasiek co prawda ląduje na docelowej planecie mającej rzekomo posiadać zasoby cudownego pierwiastka ale jest jedynym ocalałym z całej załogi. Pierwsze kroki skierujemy więc do majaczącej w oddali bazy zbudowanej przez poprzednie ekspedycje i zacznie się jazda, dosłownie i w przenośni. Nie chcę więcej pisać o fabule bo tak jak wspomniałem jest ona naprawdę niezła jak na średniobudżetowy tytuł i potrafi trzymać w napięciu.
Sama rozgrywka polega na eksploracji planety, gromadzeniu zasobów i zarządzaniu swoją załogą (tak, jakaś tam załoga jednak będzie
Cały czas trzeba więc podejmować trudne decyzje i mierzyć się z ich skutkami, czy postawić stację wydobycia czy nie tracić czasu i poszukać płytkich złóż skupiając się na eksploracji, czy marnować zasoby na budowę takiego czy innego modułu aby nasza załoga poczuła się lepiej, czy ryzykować bunt ale mieć większe szanse na przeżycie. Każdy kto grał w Frostpunka i odczuwał ciarki widząc nadciągającą zamieć i temperaturę spadającą o 30 stopni będzie czuł się jak w domu. Jednocześnie gra jest bardziej skondensowana - nie ma tu aż tylu decyzji i rozgałęzień jak w FP ale większość z nich ma większy wpływ na to jak potoczy się dalej rozgrywka (a przynajmniej tak mi się wydaje :P). Jestem pewny że za jakiś czas wrócę do gry aby rozegrać wszystko trochę inaczej i zobaczyć inne zakończenie.
Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to trochę płytkie osobowości naszych towarzyszy, łatwo idzie wyczuć jak z każdym z nich rozmawiać aby zdobyć ich zaufanie (chociaż są od tego wyjątki). Trzeba też przygotować się na to że trzeba będzie powtarzać niektóre fragmenty gry, bo czasu na działanie jest naprawdę mało i bez znajomości mapy jest mała szansa że uda się wykonać wszystkie czynności i przesunąć bazę na czas. No i szczerze mówiąc gra mogłaby być jednak nieco dłuższa. Mapy nie są generowane losowo więc gdybym zaczął teraz grać od nowa to myślę że obleciałbym ją w poniżej 10h. Ogólnie polecam, wjechałem w tą grę w ciemno a bawiłem się naprawde przednio.
#gamesmeter #gry

Zaloguj się aby komentować
86 + 1 = 87
Tytuł: Resident Evil Village
Developer: Capcom
Wydawca: Capcom
Rok wydania: 2021
Gatunek: Survival Horror
Użyta platforma: PC
Ocena: 7/10
Jako że niedawno gruchęła zapowiedź kolejnej części RE, stwierdziłem że trzeba by ogarnąć ósemkę którą kupiłem jakiś czas temu na promocji. Siódemka mi bardzo siadła a przejście na widok FPP był dla mnie strzałem w 10, niestety w Village jak dla mnie coś nie pykło. Założenia serii nie zmieniły się od ery geforca łupanego i nadal metroidvaniujemy sobie po nie za wielkich labiryntowych lokacjach starając się żeby nic nas nie zjadło, szukając kluczy i rozwiązując proste łamigłówki popychające zazwyczaj dość prostą fabułę do przodu.
Niestety mimo że nadal grało mi się fajnie i generalnie widać napracowanko, to ta część wykłada się jak dla mnie na kilku rzeczach.
Po pierwsze spora rezygnacja z zarządzania ekwipunkiem - nie uświadczymy tutaj ikonicznych skrzynek do których odkładało się zbędne w danym momencie graty. Przedmioty kluczowe mają oddzielny tab w ekwipunku, tak samo jak różnego rodzaju skarby więc jedyne co musimy upchać w inventory to broń, naboje i miksturki leczące - przez całą grę musiałem może z dwa razy poprzekładać graty żeby zrobić miejsce.
Po drugie łamigłówki mimo że nigdy nie były jakoś wymagające to tutaj są wręcz prostackie - jak masz jakieś zamknięte drzwi to klucz prawdopodobnie znajduje się w pomieszczeniu obok, wszystkie puzzle rozwiązuje się praktycznie z buta (przykład - szafka zamknięta na kod, a obok kartka wyjrzyj przez okno. Wyglądasz za okno a tam kod do szafki nabazgrany gdzieś na ścianie xD) a gra prowadzi za rączkę aż do przesady.
Po trzecie gra trochę średnio straszy xD O ile w poprzedniej części zwiedzanie rezydencji Bakersów i bagien w Luizjanie robiło wrażenie, tak ośnieżona wioska w pełnym świetle dnia no jednak nie wywołuje gęsiej skórki - są od tego wyjątki i niektóre lokacje dają radę (jak np domek dla lalek), ale no nie bałem się za bardzo a jestem jednak dość strachliwy
I w końcu po ostatnie, statyczność lokacji zaczęła mi trochę przeszkadzać. Mimo że w sumie zawsze w tej serii tak było to jednak trochę denerwuje że nie da się nawet zrzucić głupiego kubka ze stołu
Mimo wszystkich tych narzekań bawiłem się całkiem spoko i jest to bardzo dobra gra (na raz :P) ale jako fan serii trochę mi się nie podoba kierunek w którym to zmierza, oby dziewiątka powróciła trochę rozwiązaniami do czasów dwójki czy czwórki bo inaczej słabo to widzę.
#gamesmeter #gry

@hellgihad https://www.youtube.com/watch?v=OPy4jIVmmcI ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@hellgihad ja się super bawiłem, jeszcze przechodziłem kilka razy z odblokowaną amunicją bez ograniczeń i na najwyższym poziomie trudności(niestety początkowe starcie w wiosce nie pozwala przejść gry na najwyższym poziomie bez ukończenia gry na niższym poziomie - wrogowie to gąbki na pociski, a tych na początku jest garstka). Dawno nie grałem w grę gdzie miałem motywację, żeby ją przejść jeszcze raz. Fabuła to niezły absurd, ale w sumie to chyba nic nowego w tej serii
@Agannalo No ja też się w sumie bawiłem dobrze, jednak stawiając to obok innych części - no to tam bawiłem się jeszcze lepiej
Remake dwójki na przykład to dla mnie topka całej serii obecnie. RE zawsze miały jakieś bajery żeby skusić do new game+ ale tutaj to wyjątkowo mi się nie chciało szczerze mówiąc. Kończąc grę miałem wrażenie że zdobyłem i odblokowałem niemal wszystko i to nawet za bardzo się nie starając - nawet te najcenniejsze skarby zdobywa się z buta bo nie dość że są zaznaczone na mapie, to po prostu się na nie natykasz przechodząc grę
Wydaje mi się, że część niepasujących ci mechanik została stworzona do wygodniejszej obsługi w vr. Przeszedłem to w vr i to była jedna z największych przygód w moim życiu
Zaloguj się aby komentować
1095 + 1 = 1096
Tytuł: Life 3.0
Autor: Max Tegmark
Kategoria: Nauka I Technologia
Wydawnictwo: Alfred A. Knopf
Format: e-book
ISBN: 9781101946602
Liczba stron: 403
Ocena: 8/10
Zabrałem ze sobą tą książkę na urlop, nie spodziewając się zbyt wiele bo została ona wydana w 2017 roku czyli przed wielkimi przełomami w dziedzinie i zalaniu internetu LLMami wszelkiej maści, ale muszę powiedzieć że miło się zaskoczyłem, bo ta pozycja nadal wydaje się bardzo aktualna. Autor jak się okazuje jest jednym z założycieli instytutu Future Of Life zajmującego się badaniem i minimalizowaniem egzystencjalnych zagrożeń, jakie mogą grozić ludzkości — zwłaszcza tych wynikających z zaawansowanych technologii, a motywacją do założenia go był miedzy innymi postęp w pracach nad AI.
Kompetencje do napisania książki o AI pan Max ma więc dość spore, i czuć w każdym rozdziale że zagadnienie jest przez niego przemyślane bardzo dogłębnie. Autor podchodzi do tematu bardzo holistycznie zaczynając od zdefiniowania czym w ogóle jest inteligencja, przez krótki spacer po dotychczasowych dokonaniach w temacie i tym jak może wyglądać najbliższa przyszłość w świecie AI po futurystyczne rozkminy nad scenariuszami mogącymi się wydarzyć za 100, 1000 czy 10 000 lat pochylając się nawet nad zagadnieniami świadomości. Jednocześnie wszystko napisane jest
bardzo przystępnym językiem i czyta się to naprawdę szybko a liczba ciekawych spostrzeżeń związanych z tematem jest ogromna, jak na przykład rozkmina że AI może być pierwszą "formą życia" zdolną nie tylko do poszerzenia swojego software'u (ludzie to potrafią poprzez naukę) ale i hardware'u - poprzez wymyślanie i budowanie coraz to wydajniejszych komputerów na których będzie hulać.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #AI

@hellgihad wlasnie to jest bardzo ciekawe zagadnienie bo generalnie człowiek jak do tej pory nie jest w stanie polepszyć swojego hardware, bo np wszystkie protezy są gorsze niż "oryginalny" organ. Nie mówiąc już o ulepszeniu mózgu...
Nasz byt jest więc efektem niesamowicie skomplikowanej maszynerii, której działania nie ogarniamy a co dopiero mówić o ulepszaniu. Tworzymy prymitywny byt o stopniu skomplikowania tysiące razy niższym, który jest w stanie sam się ulepszać bo ogarnia to jak działa. Czy to nie paradoks? Jeśli by zaczął się ulepszać to do jakiego momentu dojdzie i gdzie się zatrzyma?
@NatenczasWojski Teoretycznie jedyną barierą są tak naprawdę prawa fizyki, których żadna istota żyjące wewnątrz wszechświata nie będzie dała rady przeskoczyć. Ulepszanie hardware'u w sumie się dzieje poprzez ewolucję, ale działa to bardzo wolno i niejako na oślep.
Ciekawszym pytaniem jest jakie "cele" może mieć taka superinteligencja o ile kiedykolwiek powstanie, bo to może warunkować kierunki jej zamierzonego rozwoju.
Zaloguj się aby komentować
Macie najnowszy hicior, wam też się tłucze po uszach tak samo jak mnie?
https://www.youtube.com/watch?v=LpNVf8sczqU
#gry #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wyniki wyborów samorządowych w UK są lekkim zaskoczeniem bo Reform UK czyli partia Nigela Farage zgarnęła 662 siedzenia i ma pod samodzielną kontrolą 9 hrabstw xD
Zaraz za nimi Liberalni Demokraci (xD) Torysi trzeci (xDD) a partia rządząca na 4 miejscu (xDDD).
Politycy w szoku, miliony pytań bez odpowiedzi, BBC nie nadąża gotować bigosu.
https://www.bbc.co.uk/news/election/2025/england/results
#uk #politykazagraniczna
@hellgihad to są wybory lokalne w kilku obszarach administracyjnych, wygrywa ten kto zagoni wyborców, bo frekwencja zazwyczaj jest dramatycznie niska.
Pracę domową odrobili Reform UK, LibDems i Greens, Oni właśnie wykorzystali frekwencję poniżej 30%
Oczywiście, to jest sygnał dla konserwatystów i partii pracy, ale raczej nie zakładałbym że lewicowy elektorat wybrał Nigela
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ale bym obejrzał taką parodię LOTR w stylu lat 90 z Leslie Nielsenem xD
AI musisz!
#heheszki #memyleslienielsen

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
48 + 1 = 49
Tytuł: Heavy Rain
Developer: Quantic Dream
Wydawca: Sony
Rok wydania: 2010
Gatunek: symulator chodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Użyta platforma: PC (Steam)
Czas gry: 10h
Ocena: 7/10
Był na promce remaster na Steamie za pare groszy to łyknąłem bo grałem i w Fahrenheita i w Detroit, a o Heavy Rain też były bardzo dobre opinie.
Jak wiadomo w symulatorze chodzenia najważniejsza jest ciekawa historia - ta jest całkiem spoko, ogólnie jest to thriller z mordercą w tle z obowiązkowym niespodziewanym twistem, który niby mnie zaskoczył ale w sumie nie mogło być inaczej jak się potem zastanowiłem
Jest jeden niewyjaśniony wątek który jak sprawdziłem w necie to w sumie nie został wyjaśniony tak że trochę lipa. Do tego mam wrażenie że historia nie miała zbyt wielu rozgałęzień, a nieliczne wybory w trakcie gry były bez znaczenia, ale ciężko mi to stwierdzić bo nie ma na końcu eleganckiego drzewka podsumowania jak w Detroit (gdzie wyciąłem sobie 1/3 gry bo jedną z grywalnych postaci "poświęciłem" na początku będąc zbyt posłuszny xD). Do tego musiałem jeszcze miejscami walczyć z nieporadną kamerą.
Ogólnie taka kanapowa gra na raz (do tego niezbyt długa). Jak ktoś lubi kryminały w stylu Finchera to mu siądzie, za kilka złociszy można sprawdzić.
#gry #gamesmeter

Zaloguj się aby komentować
Jak tam POE maniacy, ile będzie wyjęte z życia po nowym updacie? Ja myślę że z 2 tygodnie i będę miał dość ale póki co ostry grind leci xD
Chciałem pograć mnichem, ale koniec końców wybrałem najemnika i latam z kuszeltówką (tudzież dubeluszą xD). Wydaje się że największe nerfy dostały potworki bo do połowy 1 aktu zginąłem tylko z dwa razy a przed patchem to nawet do Lachlana miałem z kilka podejść.
#pathofexile #gry

@hellgihad grałem kilka lig w PoE1, używałem gotowych buildów bo drzewko jest ogromne i samemu nie byłem w stanie skleić dobrej postaci. To co mi się podobało w PoE1 to to, że czułem że moja postać rośnie w siłę i kilka punkcików wydanych w drzewku postaci naprawdę potrafiło wpłynąć na gameplay.
W PoE2 punkty wydane w drzewku nie mają właściwie znaczenia, bonusy są tak mało znaczące że właściwie wbicie levela w ogóle mnie nie cieszy.
Nie jestem fanem gatunku, grałem jedynie w Grim Dawn lata temu.
Żałuję, że kupiłem PoE2, po dzisiejszym kacu coraz bardziej zerkam w stronę Last Epocha.
Zaloguj się aby komentować
Tytuł: Indiana Jones and The Great Circle
Developer: Machinehead
Wydawca: Bethesda
Rok wydania: 2024
Gatunek: Skradanka/Przygodówka
Użyta platforma: PC
Ocena: 7/10
Czas gry: 40h
Cena: Gejpass
Słyszałem wiele dobrych opinii o tej grze ale już dawno żaden tytuł mnie tak nie wymęczył. Gra jest mega nierówna i jak niektóre elementy są wręcz wybitne, tak w innych miejscach leży i kwiczy. Oprawa, grafika, krajobrazy i grobowce są pierwsza klasa i zwiedza się je naprawdę nieźle, naszpikowane są nieraz pomysłowymi (ale niezbyt trudnymi) łamigłówkami i jest to chyba najlepszy motyw w grze. Do tego świetna wręcz historia która została bez wątpienia napisana przez kogoś kto idealnie czuje konwencje Indiany Jonesa - bez kitu można by ją od kopa zekranizować i na pewno była by lepsza niż ostatnie kinówki xD
Jednocześnie jednak gra wykłada się na gameplayu, części skradankowe i zadania poboczne to droga przez mękę. Po pierwsze nie za bardzo jest potrzeba aby je robić. Co prawda zdobywamy za nie jakieś punkty dzięki którym możemy sobie rozwinąć życie, staminę czy umiejętności bojowe no ale w grze skradankowej raczej będziemy unikać otwartych konfrontacji, życie samo się odnawia jak chwilkę odsapniemy a jak wyczerpie się pasek staminy to generalnie nic się nie dzieje, tylko nam się doktor trochę zachwieje albo zakaszle xD Tak więce te wszystkie umiejętności to musiałem sprawdzić dokładnie co robią bo nawet bym nie zauważył że coś nowego dokupiłem.
W dodatku głupi jak but NPCe które muszę przez 10 sekund przyglądać się jak im przemykasz przed nosem zanim się kapną że jesteś intruzem... no ale to już normalka w takich grach chyba.
Do przelecenia głównej fabuły i pooglądania widoczków jak znalazł, poza tym jednak nudna, cena gamepassowa to uczciwa cena
#gamesmeter

@hellgihad https://youtu.be/xSTl7-6aBA8
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować