Hejto.pl
Zdjęcie w tle

damw

GURU
  • 1528wpisów
  • 5445komentarzy

Załadunek nowego transportu wojskowego dla polskiej armii pokazała południowokoreańska telewizja MBC Gyeongnam NEWS. Chodzi dokładnie o 9 czołgów K2, 9 armatohaubic K9A1 Thunder oraz nieokreśloną liczbę modułów wyrzutni K239 Chunmoo dla systemów Homar-K. Wraz z nimi do każdego sprzętu dołączone są części zamienne.


Proces załadunkowy miał miejsce w porcie Masan. Jak podaje MBC Gyeongnam NEWS transport statkiem ma trwać około 40 dni, choć tu należy wziąć pod uwagę szereg zmiennych, które mogą opóźnić dostawę. Południowokoreański sprzęt ma zostać wyładowany w porcie w Świnoujściu oraz Gdyni.


Najnowsze dostawy są efektem trzech kontraktów, które Polska podpisała z południowokoreańskimi firmami zbrojeniowymi w 2022 roku. Mają zapełnić luki w uzbrojeniu Wojska Polskiego po przekazaniu dużej pomocy militarnej Ukrainie, jednakowo modernizując nasz arsenał. Broń z Korei Południowej trafia do jednostek stacjonujących na wschodzie Polski, wchodzących w skład 18. oraz 16. Dywizji Zmechanizowanej.


Gdy okręt z 9 czołgami K2 dopłynie do Polski będzie ich w naszym kraju łącznie 119 sztuk. Do dostarczenia pozostanie jeszcze 61 czołgów, co skompletuje umowę podpisaną 27 lipca 2022 roku z Hyundai Rotem o wartości 3,37 mld dolarów netto. Obecnie trwają negocjacje nad drugą umową wykonawczą na kolejne 180 K2 wraz z ich polonizacją i ustanowieniem produkcji w naszym kraju.


Kolejne 9 armatohaubic K9 podniesie ich liczbę w Polsce do prawie 160 sztuk. Do końca roku ma zostać skompletowana pierwsza umowa wykonawcza z 26 sierpnia 2022 z firmą Hanwha Aerospace o wartości 2,4 mld dolarów, zakładająca dostawy 212 armat. W latach 2026-2029 mają mieć miejsce dostawy 152 armatohaubic K9 do Polski (6 K9A1, 148 spolonizowanych wersji K9PL) w ramach ogłoszonej w grudniu 2023 roku drugiej umowy wykonawczej o wartości 2,6 mld dolarów.


https://geekweek.interia.pl/militaria/news-kolejne-czolgi-plyna-do-polski-beda-bronic-wschodu-kraju,nId,21395314


https://x.com/KDefenseInsight/status/1910479586707546286


#wiadomosciswiat #wojsko #newsydamwa <-- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować

Ubiegły rok był trzecim z rzędu, kiedy Narodowy Bank Polski zakończył mocno pod kreską. Strata kolejny raz jest gigantyczna, a dziura w finansach banku centralnego jest blisko dwa razy większa, niż eksperci przewidywali pod koniec 2024 r. – wynika z ustaleń Business Insider Polska. Strata NBP oznacza, że znów żadne pieniądze nie trafią do budżetu państwa.


Sprawozdanie finansowe NBP za 2024 r. zostało już przyjęte przez Radę Polityki Pieniężnej. Kolejny rok prezes banku centralnego Adam Glapiński nie ma dobrych wiadomości dla rządu. Zgodnie z przepisami, jeśli NBP zanotowałby zysk, wówczas 95 proc. tej kwoty powinna trafić do kasy państwa.


Kiedy u władzy była ekipa PiS, NBP notował lepsze wyniki i w ciągu kilku lat przelał do budżetu ponad 43 mld zł. Tylko w czasie gdy na czele banku stoi Adam Glapiński, na rachunki zarządzane przez ministrów finansów popłynęło przeszło 35 mld zł.


Ostatnie lata nie są już jednak tak dobre, a 2024 r. był trzecim z rzędu, kiedy nasz bank centralny zanotował potężną stratę. Z ustaleń Business Insider Polska wynika, że sięgnęła ona ok. 13,4 mld zł. Co ciekawe, jeszcze pod koniec ubiegłego roku bank centralny w planie finansowym przewidywał, że ubiegły 2024 r. zakończy pod kreską, ale na poziomie 7,4 mld zł. Ostatecznie ujemny wynik okazał się blisko dwukrotnie większy.


Prezesowi NBP ujemne wyniki finansowe snu z powiek nie spędzają, a bank w komunikatach deprecjonuje ich znaczenie i zwraca uwagę, że straty są "papierowe". Dlaczego? Bo największy wpływ na nie mają czynniki, które nie zależą od naszego banku centralnego, czyli kurs złotego do euro i dolara plus koszty walki z inflacją. Im silniejszy złoty, tym gorszy wynik finansowy NBP, a im wyższe stopy procentowe, tym wyższe koszty walki z inflacją.


Osiąganie dodatniego wyniku finansowego nie jest zaś celem NBP. Straty nie musi też pokrywać rząd z budżetu państwa. Ujemny wynik finansowy jest zapisywany przez księgowych banku centralnego i akumuluje się w pozycji sprawozdania finansowego: "strata z lat ubiegłych".


Dlatego NBP nie przywiązuje do tego szczególnej wagi, chociaż na koniec 2023 r. bank miał już ujemne kapitały na poziomie 11,7 mld zł. Prezes Adam Glapiński nie jest jednak konsekwentny, gdy komentuje wyniki finansowe. W 2021 r. NBP miał rekordowy zysk i wpłacił do budżetu aż 10,4 mld zł. Wówczas szef NBP mówił: "mamy wielki sukces".


https://businessinsider.com.pl/gospodarka/makroekonomia/nbp-z-gigantyczna-strata-za-2024-r-co-to-oznacza-dla-budzetu-panstwa/wq1c43y


Następny gówniany Midas zaraz po Sasinie xD


#polityka #gospodarka #wiadomoscipolska #newsydamwa <-- do czarnolistowania

@damw

Prezesowi NBP ujemne wyniki finansowe snu z powiek nie spędzają, a bank w komunikatach deprecjonuje ich znaczenie i zwraca uwagę, że straty są "papierowe". Dlaczego? Bo największy wpływ na nie mają czynniki, które nie zależą od naszego banku centralnego, czyli kurs złotego do euro i dolara plus koszty walki z inflacją. 


Jaszczomp pi⁎⁎⁎⁎li jak potłuczony.

Co z tego że czynniki nie są zależne od NBP? Jak wiem że spadnie deszcz, to nie narzekam że "Bozia tak chciała" tylko zakładam coś przeciwdeszczowego. Juz studenci pierwszego roku wiedza ze w finansach istnieje nawet taki specjalna dziedzina ktora sie tym zajmuje i nazywa sie hedgingiem. Jaszczomp spierdolil na tym polu, a teraz jelop zrzuca wine na "czynniki zewnetrzne".


Straty nie musi też pokrywać rząd z budżetu państwa. Ujemny wynik finansowy jest zapisywany przez księgowych banku centralnego i akumuluje się w pozycji sprawozdania finansowego: "strata z lat ubiegłych".


Jak w kazdym innym sprawozdaniu finansowym xD

I co to znaczy że strata jest "papierowa" - każda jest papierowa. Przecież nikt chyba nie myśli że te pieniążki które są wpisywane w wynik jako zysk/strata to są realne pieniądze które leżą albo których brakuje na koncie.


Jaszczomp żeruje na niewiedzy ekonomicznej Polaków i pi⁎⁎⁎⁎li głupoty po których studentom pierwszego roku uszy odpadają

@maczek91 @Mikel Przecież to chodzi o to:

"Zgodnie z przepisami, jeśli NBP zanotowałby zysk, wówczas 95 proc. tej kwoty powinna trafić do kasy państwa."


Żeby budżet państwa zarządzanego przez rząd Tuska nie dostał extra kasy, a Glapa nic nie spierdolił tylko robi to specjalnie.

Wysokie stopy procentowe blokują koniunkturę - wysokie koszty kredytów, zarówno dla prostaczków (mieszkaniowe) jak i firm, które chciałyby robić inwestycje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Żołnierze z 10. Brygady Kawalerii Pancernej na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce ćwiczyli zwalczanie celów powietrznych z wykorzystaniem zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4MP Biała


Powietrzne środki ataku powietrznego stanowią obecnie jedno z największych zagrożeń dla pojazdów lądowych (i nie tylko) na polu bitwy. Ich zwalczanie było celem ćwiczeń, które odbyły się w dniach 17-28 marca na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych. Udział w nich wzięli żołnierze Dywizjonu Przeciwlotniczego 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Do eliminacji celów w postaci bezzałogowców użyto zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4MP Biała, stanowiących modernizację radzieckiego ZSU-23-4 Szyłka. Jak pokazują zdjęcia, ćwiczenia przeprowadzono zarówno w dzień, jak i w nocy. W podobny sposób ukraińscy przeciwlotnicy wykorzystują swoje Szyłki do zwalczania rosyjskich dronów typu Szahid.


Wojsko Polskie dysponuje obecnie (przynajmniej oficjalnie) ponad 20 zestawami przeciwlotniczymi ZSU-23-4MP Biała, które stanowią budżetowe rozwiązanie w zakresie osłony wojsk lądowych po anulowaniu programu Loara (jedynie wyprodukowane egzemplarze trafiły do tej jednostki). Początkowo planowano modernizację 70 Szyłek do tego standardu, jednak z powodu oszczędności proces ten zakończono na wspomnianej liczbie. Obecnie ZSU-23-4MP Biała są rozwiązaniem przestarzałym, wymagającym pilnego zastąpienia przez nowoczesny system, i to w znacznie większej liczbie. Pojawia się pytanie, co z programem Sona, który ma zaowocować pojazdem, który zastąpi Białe oraz wycofane już dawno Szyłki.


ZSU-23-4MP Biała  to polska modernizacja radzieckiego artyleryjskiego zestawu przeciwlotniczego opracowana w 2000 roku przez ówczesny Ośrodek Badawczo Rozwojowy w Tarnowie we współpracy z 4. Okręgowym Warsztatem Technicznym z Żurawicy. Uzbrojenie główne pozostało tożsame z wersją bazową i stanowi je poczwórnie sprzężone działo przeciwlotnicze AZP-23 mogące zwalczać cele naziemne i powietrzne na dystansie odpowiednio 2000 i 2500 metrów (w przypadku amunicji APDS-T i FAPDS-T opracowanej przez zakłady Mesko wartość ta zwiększa się do 3000 metrów).


https://defence24.pl/sily-zbrojne/przeciwlotnicy-kawalerii-pancernej-cwiczyli-w-ustce


https://www.facebook.com/10BKPanc/posts/975404414781603


#wiadomoscipolska #wojsko #newsydamwa <-- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od dłuższego patrzenia w jakikolwiek program który ma tylko jasny motyw bolą mnie oczy a potem też głowa. Dla mnie ciemny motyw to must have. Nie wyobrażam sobie siedzieć parę godzin i patrzeć się w jasny edytor kodu, musiałbym zmienić zawód xD. No i nie potrafię też przeglądać sieci bez tej wtyczki: https://darkreader.org/

Zaloguj się aby komentować

Komentarze jak powyżej są świetnym dowodem na to że w Polsce bycie bankowcem to pracą marzeń. Od dziesięcioleci można r⁎⁎⁎ać klientów na wszystko co możliwe - franki, WIBOR, mieć marze jak z kosmosu, wciskac nielegalne ubezpieczenia kredytów, "obowiązkowe" rachunki a ci debile Polacy i tak będą się żreć między sobą xD

@size tak, tak. Biedni frankowicze, nie wiedzieli co podpisują.


Tymczasem w rzeczywistości latami mieli korzystniejsze kredyty, niż normalni ludzie. Dopiero jak raty wzrosły to zaczęli płakać "jo nie chcioł, jo nie wiedzioł". Jak im tak źle było na tym kredycie przez tyle lat to trzeba było go zrolować w innym banku/przenieść/przewalutować. Albo niech im banki je przewalutują, ale niech oddadzą również to, co latami zyskiwali względem równoległych kredytów w złotówkach.


Jesteś dowodem, że można ludzi urobić wizją "biednych i pokrzywdzonych", bo po drugiej stronie stoją "te złe bogate banki" (zarządzane pewnie przez panów w melonikach). A nie pomyślisz o tym, że ci frankowicze to nie były małżeństwa typu magazynier i sprzedawczyni w Żabce.

@Kulturozofiapl

ale zrozum,ze bank tak manipulowal zdolnoscia,ze albo wezmiesz "kredyt we franku",albo nie wezmiesz w ogole kredytu,bo zdolnosc w zlotowkach masz duzo mniejsza.

po prostu na kurestwie bankow przy okazji zyskiwali klienci

@jajkosadzone daj sobie z nim spokój, to jakiś pracownik banku. Używa dokładnie tej samej retoryki, jakiej używały banki zanim zaczęły masowo przegrywać w sądzie. Nawet wyciągnął argument opcji walutowych, ale pewnie niechcący zapomniał, że opcje to instrument dla podmiotów gospodarczych a nie indwidualnych klientów

w temacie pieniędzy.

Morderca drogowy syna znajomej dostał:

5 lat w zawiasach na 5 lat

10 tys. zadośćuczynienia, ale tylko dla matki, nie dla obu córek i żony. Powód: winny jest biedny, choć ma dom i trzy samochody, ale zarabia oficjalnie 2500 pln. A w ogóle to córki i żona nie były na żadnym posiedzeniu, więc im się nic nie należy.

Wołomin things.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta jednemu wysłalem ostatnio film gdzie Mentzen sie śmiał że jego wyborcy zaczęli atakować platforme że ta będzie kazała im jeść robaki.


Odpowiedział że przynajmniej Sławek jest szczery XDD

Zaloguj się aby komentować

@fadeimageone jesli tak mowisz to jest bardzo duza szansa, ze tak bylo. W tym tygodniu mialem w robocie troche armagedon i nie sledzilem codziennie hejto, wiec mogl mi przeleciec ten obrazek niezauwazony

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzięki wielkim inwestycjom w źródła odnawialne doszliśmy do sytuacji, gdy w pierwszym tygodniu kwietnia aż 32 proc. energii elektrycznej w Polsce powstało z "zielonych" źródeł. Na innych krajach Europy takie statystyki jednak nie robią wrażenia.


  • W pierwszym tygodniu kwietnia w Polsce 32 proc. energii elektrycznej pochodziło z odnawialnych źródeł, od początku roku zaś 24 proc.

  • Polska ma jeden z najniższych udziałów OZE w Europie, wyprzedzając jedynie Czechy, Węgry, Słowację i Bułgarię, które jednak korzystają obficie z nieemisyjnej energii atomowej

  • Kraje jak Norwegia czy Szwecja mają ponad 95 proc. energii ze źródeł nieemisyjnych, głównie wodnych i atomowych, a Francja aż 93,1 proc.


32 proc. w pierwszym tygodniu kwietnia, a licząc od początku roku 24 proc. energii elektrycznej wyprodukowanej w Polsce pochodziło ze źródeł odnawialnych. To nie są zbyt optymistyczne dane, bo rok temu w pierwszym kwartale mieliśmy ponad 27 proc. Mniej w tym roku wiało. W marcu lepiej co prawda zaświeciło słońce, ale nie nadrobiło to strat ze słabszego wiatru.


W całym ubiegłym roku z OZE mieliśmy 27,9 proc. energii. W Europie imponuje to tylko niewielu, zresztą nie tylko w Europie. Think tank energetyczny Ember wyliczył, że w ubiegłym roku na świecie 40 proc. energii pozyskano z czystych źródeł, a najszybciej rośnie rola paneli solarnych.


Na Starym Kontynencie mniejszy niż w Polsce udział tego typu energii jest tylko w siedmiu krajach, w tym czterech unijnych. Mniejszy niż my procent energii ze źródeł odnawialnych pozyskują tylko: Czesi, Węgrzy, Słowacy i Bułgarzy.

Z tym jednak zastrzeżeniem, że oni inwestować takich sum jak my w energetykę odnawialną po prostu nie muszą, bo mają elektrownie atomowe. Nie emitują one kosztownego CO2, więc nie są obciążone unijnym parapodatkiem od emisji, produkując dodatkowo tanią energię.


Czesi, choć mocy OZE mają względnie niedużo, to już razem z elektrowniami nuklearnymi dały one w ub.r. 56,4 proc. prądu. Resztę uzupełnia prąd z taniego węgla brunatnego (33,4 proc.) oraz gaz (4,9 proc.) i to akurat jest obciążone opłatą ETS. W przypadku Węgier OZE plus atom dały w ub.r. 63,7 proc. energii elektrycznej, na Słowacji aż 83,8 proc., a w Bułgarii 67,3 proc. Zbudowane jeszcze na radzieckich technologiach reaktory dają tyle prądu, że inwestycje w OZE nie muszą być robione "na gwałt", jak w Polsce w celu uniknięcia obciążeń w postaci konieczności płacenia za prawa do emisji CO2.


Wychodzi na to, że jeszcze dużo kasy trzeba wydać, żeby dogonić inne kraje pod tym względem i odejść od węgla...


Więcej info: https://businessinsider.com.pl/gospodarka/na-tle-europy-polskie-oze-wygladaja-blado-rekordzista-pozyskuje-z-nich-99-proc/cqcfx4c


#energetyka #wiadomosciswiat #newsydamwa <-- do czarnolistowania

20ab3713-ad1a-403c-b7fc-e4a6709e6011

@damw no właśnie, tylko nie wiadomo, co to ma pokazać. Wszyscy wiemy przecież, że energetyka w Polsce przez długi czas była oparta na węglu i elektrowni jądrowych u nas nie ma i nie było. Zrobiono za to duży postęp w dziedzinie OZE i nagle jest to zestawiane z innymi krajami, gdzie energetyka jądrowa jest obecna od kilkudziesięciu lat i odpowiada za znaczną część produkcji energii.

Zaloguj się aby komentować

Ja jestem z tych ludzi, co widzą święcące słońce i zakładają, że jest ciepło, nawet zimą xD także często jestem ubrany na krótko, mimo iż w rzeczywistości aż tak ciepło nie jest ^^

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować