Drugi tom Sagi Azjatyckiej Clavella. Przypadł mi do gustu nawet bardziej niż Shogun, może to wątki merkantylne zdecydowały, a może po porostu Tai-Pan już tak działa. Wspaniała powieść.
Ciekawie pokazane zderzenie kultur, dobrze opisane realia wzajemnych relacji (a raczej ich brak), dynamiczna akcja, rozbudowane wątki marinistyczne - świetna powieść która wciągnęła, porwała i nie wypuściła do ostatniej strony.
Wielokrotnie recenzowana na bookmeterze - jeśli ktoś się waha, warto spróbować!
Wspaniała książka jak na czasy, w których powstała, gdy kultura japońska była ogromną zagadką i trzeba było wszystko wszystkim tłumaczyć jak krowie na rowie. Dzisiaj? Fabuła ok i wątek polityczny jest super, ale dziś powieść byłaby krótsza o połowę, bo nie zawierałaby tych wszystkich ciekawostek a propos picia herbaty, tkania kimon itp. Tak czy siak, mimo że trochę mi się dłużyła, to nie żałuję. PS Czytałam po obejrzeniu serialu, serial 10/10.
Tytuł: Paradoks produktywności. Jak czerpać przyjemność z pracy, aby się chciało chcieć
Autor: Ali Abdaal
Kategoria: poradnik
Wydawnictwo: MT Biznes
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382314564
Liczba stron: 272
Ocena: 8/10
Czytane trochę po polsku trochę po angielsku XD nie mogłam się zdecydować.
Znalazłam kilka ciekawych porad jak zoptymalizować sobie pracę. Pomaga uporządkować bałagan w głowie. Rzedko takie poradniki trafiają w w mój gust - tutaj się udało.
Tytuł: Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek
Autor: Mary Ann Shaffer, Annie Barrows
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Świat Książki
Format: e-book
ISBN: 9788381391818
Liczba stron: 256
Ocena: 6/10
Niezła pozycja - pisana w formie listów powieść której tło stanowi lizanie ran po II Wojnie Światowej i wspomnienia okupacji na wyspie Guernsey należącej do wielkiej Brytanii i wpleciony w to wątek romantyczny.
Nie znajdziemy tu dramatyzmu znanego ze wspomnień wojennych naszego regionu, raczej wojenne zabawy w klub czytelniczy gdy dookoła wali się świat
To na pewno nie jest książka na pierwsze spotkanie z Fallaci.
Pozycja napisana bezpośrednio po atakach 9/11 z której wylewa się jednoznacznie anty-islamskie nastawienie, Oriana jest trochę jak taki wujek który mówi ci "ej synek kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów".
Fallaci operuje ciętym słowem z taką łatwością że nawet pełen jadu i zapału manifest czyta się z łatwością do popołudniowej kawy.
Warto przeczytać by samemu wyrobić sobie opinię czy jest tak źle jak mówiła Pani Oriana?
Sama Fallaci mocno odcisnęła swoje piętno w świecie europejskiego reportażu - korespondentka wojenna, kobieta nieustraszona o wielkiej odwadze i ciętym języku. Jednocześnie pełna kobiecości nie bała się mówić o utraconej ciąży.
Dla kontrastu w kolejce czeka na mnie Tiziano Terzani
Miałam dodawać na bieżąco, a zrobiło się ponad 50 zaległych pozycji. No nie dodam wszystkich na pewno, przepraszam za mały spam ale nigdy nie mam na to czasu
W te wakacje wróciłam do Steinbecka, a jeśli wracać do Steinbecka to koniecznie trzeba to rozpocząć od tej książki. Przewija się w popkulturze, przewija w literaturze. Uniwersalne prawdy zawarte w tak niewielu słowach - wszyscy marzymy o tym samym.
Zawsze czuję po niej swego rodzaju katharsis.
Książki - to na nic się nie zda. Człowiek musi mieć kogoś... kogoś bliskiego. Wszystko jedno kogo, byle to był ktoś bliski
Ja dzisiaj odkryłam wspaniały sklep rybny, najadłam się wędzonego halibuta aż uszy się trzęsły. Pewnie dla mieszkańców północy to żadne cuda ale w górach trudniej o takie frykasy
Udało mi się też złapać dużo słońca, nawdychać świeżego leśnego powietrza i jeszcze poprzerzucać trochę ciężarów.
Dom posprzątany, zaświeciłam lampki choinkowe więc klimat jest, kot leży na kolanach - zero potrzeb!
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
Ja dzisiaj jestem "choćby skały srały" bo miałem do wykonania pracę bez odwrotu, jak zaczniesz to musisz skonczyć "choćby skaly srały", no i kuwa zrobilem zgodnie z planem klienci zadowoleni, a to jest najważniejsze
@ciszej nie ma ludzi na hokej dzisiaj i pewnie odwolamy gierkę, wiec cos pomiedzy 1 a 2 nie zebym kurde caly tydzien na to czekal i leczyl katar na szybko
Verne zawsze w serduszku Tajemnicza wyspa to pierwsza książka którą się zachwyciłam. Dla dziecka zetknięcie z takim światem po Anaruku to było jak odkrycie czytania na nowo. Po latach kupiłam to samo wydanie które przeczytałam jako pierwsze
@ciszej U mnie fascynacja jego książkami, to okres jakiejś 5-6 klasy podstawówki. Pochłaniałem wszystko. Najpierw "20 000 mil podmorskiej żeglugi". Niestety, gdy wróciłem do tego po latach, jako dorosły czytelnik, to si poddałem w połowie lektury.
@ciszej dla mnie książki Verne to taki "safe place", jak to wnętrze u Reksia w budzie, mimo że bohaterowie mają różne niebezpieczne przygody to ten świat jest nadal bezpieczny - umieją sobie z wszystkim poradzić, czarne jest czarne, białe jest białe a dobro zawsze wygrywa.
Przyszły książki zamówione na czarny piątek z Prześwitów i MTBiznes - cieszę się
Trafiłam na mandarynki które łatwo się obiera i nie mają pestek, nareszcie!
Trening zrobiony
Pomogłam starszej pani w sklepie bo nie mogła ogarnąć etykiet, chciała wcisnąć mi czekoladę na koniec ale udało się ją przekonać że sama powinna ją zjeść, jakoś tak miło się zrobiło
Już środa! Jak wasz dzień?
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
Mało czasu ostatnio ale jest ok. Byłam na spacerze, świeciło dzisiaj piękne słońce więc podwójnie wygranko. Udało się też popchnąć kilka strupów w pracy.
No i święta nadchodzą
Co tam u was?
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
@ciszej ogólnie to nic ciekawego. Sporo spałem a na jazdach usłyszałem "no sprawiłeś mi przykrość, nie miałem się o co przyczepić" xD zaraz zmykam spać bo dzisiaj moja kolej na spanie w szatni w pracy
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre bre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
Gra polegała na podejmowaniu decyzji związanych z ryzykiem.
Trzy bramki do wyboru - jedna z nagrodą główną i dwie które można zdecydowanie uznać za przegrane (odkurzacz zelmer vs Polonez CARO XD).
Teleturniej prowadzony przez Zygmunta Chajzera wzorowany był na amerykańskim formacie Let’s make a deal prowadzonym przez Monty’ego Halla - od którego nazwę wziął jeden z ciekawszych paradoksów rachunku prawdopodobieństwa Paradoks Monty’ego Halla.
Brzmi nudno, ale to paradoks który potrafi rozgrzać rozmowę do czerwoności XD
Sami przeczytajcie symulację:
> Grasz w idź na całość
> Bramki są trzy - tylko jedna zawiera nagrodę która cię interesuje.
> Panie anonie która bramka
> Ręce spocone - wybierasz bramkę i liczysz że to ta jedna jedyna z Polonezem.
> Prowadzący podgrzewa atmosferę - mówi sprawdzam i odsłaniainnąbramkę której nie wybrałeś
> Zonk.jpg - ale fart XD bramka jest pusta
> Zygmunt pyta - czy chcesz teraz zmienić swój wybór? Zastanów się! Odkurzacz czy upragniony polonez? Czy wybrałeś dobrze?
No i teraz crème de la crème tego paradoksu - TAK ZMIENIASZ BRAMKĘ by zwiększyć szanse na wygraną - rada płynąca z rozwiązania tego paradoksu brzmi: Zawsze zmieniaj! Zamiana drzwi zwiększa szansę wygranej z 1/3 do 2/3.
Zazwyczaj reakcją jest kłótnia, niedowierzanie - przecież na chłopski rozum sytuacja się nie zmienia - no ale nie.
Paradoks rozwiązała kobieta. Ciekawa postać - Marilyn vos Savant - osoba z najwyższym zmierzonym IQ która w latach 90. prowadziła rubrykę w gazecie nazwaną: Ask Marilyn.
Po rozwiązaniu paradoksu wielu czytelników wyśmiało jej odpowiedź, dostała wiadomości typu:
„Źle zrozumiałaś prawdopodobieństwo”.
„To największa wpadka, jaką kiedykolwiek widziałem!”
„Być może kobiety nie rozumieją matematyki tak jak mężczyźni”.
Jenak miała rację. Od czasu publikacji artykułu paradoks już wielokrotnie był brany na warsztat i za każdym razem potwierdza się rozwiązanie mówiące że zmiana jest lepsza.
Polecam zarzucić temat w towarzystwie XD dobry na świąteczne dyskusje przy stole Przydaje się też w życiu - za każdym razem gdy podejmujemy decyzję na zmniejszającym się zbiorze warto ponownie zastanowić się nad podjętym wyborem.
Z takich życiowych sukcesów to na studiach wygrałem flaszkę tym paradoksem - założyłem się, że statystycznie to będzie 2/3 na zwycięstwo przy zmienianiu decyzji i 1/3 bez zmiany decyzji. Nawet napisałem skrypt, który rozpatrywał kolejne gry, pokazywał wyniki na ekranie i czym dalej w las, tym bliżej było oczekiwanych - przeze mnie - wartości.
Z perspektywy czasu flaszka za skrypt to nie jest szczególna cena, ale na studiach flaszka to flaszka
@ciszej Ja się nie znam ale wg mnie nie ma żadnych 9 wariantów bo kolejność bramek nie ma znaczenia, co oczywiście nie zmienia faktu że teza może być prawdziwa ale jest błędnym objaśnieniem.
Znalazłem jakiś symulator w sieci i przy serii 10 nie zmieniaj wygrałem raz, przy serii 10 zmieniaj 6 razy, wiem za krótka seria ale na razie się nie czuję przekonany.
Trochę czuję się przeziębiona ale to nie powód by zapomnieć że #zyciejestdobre
Ekipa w biurze choruje a ja tylko lekko katar więc siła
Obejrzałam sobie Wielką włóczęgę z Loui de Funesem - bawi jak za pierwszym rozem
Czwartek już powoli za nami a to oznacza nadejście kolejnego weekendu!
Dowiedziałam się dzisiaj kilku bardzo ciekawych paradoksów których nie znałam. Nowa wiedza zawsze cieszy.
Dawajcie wasze #zyciejestdobre !
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
@cyberpunkowy_neuromantyk chyba nawet wrzucę na hejto wpis przynajmniej o jednym, na razie testuję znajomych jak to rozwiążą bo jest śmieszny, prosty ale jednak przydatny
@Xianth niestety, ustawa na poziomie unijnym jest kiepska bo dostawca usługi musi np. świadczyć ją w przynajmniej dwóch państwach członkowskich. Polska ustawa to kopia także cudów nie ma. Ja nie korzystam póki co.
Ja u mnie młodszym koleżankom i kolegom polecam odkładanie na emeryturę i niewiele osób w ogóle cokolwiek o tym wie. Oni w ogóle o tym nie myślą a nawet z ppk się wypisywali. Dopiero jak się pokaże, jak to działa i systematyczność daje efekty, to większość już korzysta - przynajmniej z ppk przestali się wypisywać. A na IKZe jak im się wytłumaczy jak działa ta dźwignia podatkowa, to też zaczęli korzystać, bo u mnie na dzisiaj ikze to już np z wpłacony 64k zwrotów było 20,5k które jak się reinwestuje to niech będzie, że wpłaty wyszły na 43,5k a wartość na dzisiaj 89k czyli 45,5k do przodu (+105%).
Moim zdaniem warto.
Z tych emerytalnych, to moim zdaniem (podkreślam moim) to PPK must have, drugie IKZE i potem IKE. OIPE niby mogę mieć np w finaxie, ale jakoś wydaje mi się, że mając te trzy powyższe, to już chyba odpuszczę.
@Modrak chyba najlepsze jest pokazanie komuś jak działa procent składany - najśmieszniejsza reakcja to gdy ktoś mnie spytał czy to legalne xdd
PPK to jedna z ciekawszych rzeczy, z jednej strony pomysł na pompowanie naszej giełdy, z drugiej realnie kasa na emeryturę i nauka gromadzenia kapitału.
Niestety przez akcję z OFE za poprzedniego tuska budzi to złe skojarzenia wśród ludzi.
@ciszej no ja też namawiam, choć nic z tego niby nie mam. Ale jak widzę ich beztroskę i jak myślą, że do emerytury to jeszcze 150 lat, to czuję się zobowiązany uświadomić, że ja też pięć lat temu miałem 20 lat a dzisiaj już prawie 50 😉
Warto dodać, że IKZE daje (prawie) instant zwrot w postaci podatku. Jeżeli ktoś jest przynajmniej te 11,3k PLN powyżej drugiego progu to pełna wpłata na IKZE daje 3,6k PLN zwrotu w rozliczeniu PIT. Po osiągnięciu wieku, kiedy można wypłacać jest wprawdzie podatek 10% ale zawsze to lepiej niż obecne 32% drugiego progu.