Tak konkretna lepa w ryja, że cofa twoją świadomość do wspomnień fikołków na wuefie w podstawówce
#heheszki

Tak konkretna lepa w ryja, że cofa twoją świadomość do wspomnień fikołków na wuefie w podstawówce
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak wygląda pierwszy rozdział jednej z najlepszych powieści #scifi . Opowiada ona o niepełnosprawnym umysłowo mężczyźnie pracującym jako pomocnik w piekarni, który zostaje poddany terapii zwiększającej iloraz inteligencji. Od początku eksperymentu śledzimy jego poczynania dzięki pisanemu przez niego dziennikowi. Mowa o tytule "Kwiaty dla Algernona" #ksiazki
I nie jest to klasyk przez jaki brnie się jak przez brudny śnieg w czasie odwilży, to autentycznie wciągająca powieść.
Gdyby ktoś miał ochotę zapoznać się z tym dziełem, ale jednocześnie nie ma ochoty na czytanie wykuwających oczy baboli, to można posłuchać #audiobook do pobrania gratis tu: https://filesola.com/kwiaty-dla-algernona-daniel-keyes-czyta-maciej-kowalik-audiobook-pl/

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Przez wiele lat nie przepadałem za powieściami z gatunku historycznego, ponieważ wydawało mi się, że są to książki o historii zbliżone do podręczników szkolnych.
Tymczasem okazuje się, że w przypadku Kena Folleta, są to wyjątkowo wciągające powieści o ludziach, a historia jest jedynie tłem.
Syn szlachcica o mało co nie tratuje koniem bojowym kilkuletniej córki budowniczego na oczach ojca. Wściekły mężczyzna chwyta uzdę konia i wdaje się w spór z wyżej urodzonym. Taką sytuację mamy przedstawioną w rozdziale pierwszym.
Szlachcice nie mogli bezkarnie zabijać chłopów, gdyż żyli z ich pracy i niepokoje wśród poddanych odbijały się na ich bogactwie. Rzemieślników nie mogli zabijać bezkarnie tym bardziej.
Napięcie szlachcica i rzemieślnika autor przedstawia tak zajmująco, że czytelnik wnika do wykreowanego świata całym umysłem już po kilkunastu minutach słuchania.
Superprodukcję #audiobook -a można pobrać stąd: https://filesola.com/filary-ziemi-ken-follett-superprodukcja-audiobook-pl/
Miłego słuchania.
PS. Jakby ktoś szukał jakichś audiobooków, można się do mnie odezwać.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak wiadomo, nasz Układ Słoneczny pędzi przez galaktykę, jednak jego orbita jest zakrzywiona w stosunku do dysku Drogi Mlecznej. Z tego powodu na przestrzeni dziesiątków tysięcy lat zmienia się ilość promieniowania kosmicznego, które dociera do Ziemi.
Taka zmiana miała miejsce i okazało się, że spowodowała odblokowanie możliwości neuronów.
Królik otwiera sobie klatkę. Świnie otwierają oborę. Ludzie niegdyś nieprzywiązujący uwagi do wiedzy zaczynają zastanawiać się nad nowymi ideami. Ludzie wykształceni starają się zbadać, czy nową granicą ludzkiej inteligencji jest czterysta IQ. W miastach zaczynają się niepokoje, pracownicy fizyczni masowo porzucają swoje obowiązki.
Właściciel farmy decyduje się na podróż dookoła świata, a jego niezbyt rozgarnięci jak dotąd pomocnicy postanawiają zostać i spróbować żyć w zgodzie ze zwierzętami.
A to dopiero początek.
Ta powieść to interesująca wersja #scifi naszej cywilizacji.
#audiobook do pobrania: https://filesola.com/olsnienie-poul-anderson-czyta-marcin-stec-audiobook-pl/

Zaloguj się aby komentować
Może hejterzy podrzucą jakiś kreatywny pomysł. Mam prawie 10-letnią dziurę w CV.
Dziesięć lat temu zamknąłem działalność, firma to była tzw. agencja interaktywna, wcześniej zwana agencją BTL, czyli najogólniej mówiąc strony, obsługa społecznościówek i grafika.
Przez ten czas zajmowałem się obrabianiem danych niejawnych. Sytuacja od początku była jasna, że nie będę mógł sobie tego wpisać w CV. Potencjalnemu pracodawcy nie chcę powiedzieć prawdy ani powiedzieć czegoś w rodzaju "pracowałem nad tajnym projektem", bo to tylko rodziłoby dalsze pytania. Nie mogę powiedzieć, że np. jeździłem po świecie, bo nie mam fotek to potwierdzających, ogólnie w społecznościówkach praktycznie nie istnieję.
Podobno standardową rzeczą, którą mówią ludzie w takiej sytuacji, jest opieka nad chorym członkiem rodziny. Ale to z czasem również generuje pytania, kto i jaka choroba, nie mam ochoty już ściemniać na co dzień.
Jeśli macie jakieś pomysły, to jestem ciekawy co mogłoby nie najgorzej wyglądać w oczach rekruterów.
#pracbaza #pytanie
@gregor4021 Ja bym powiedział, że to się nazywa znajomość ludzkiej psychiki. Bo na początku wszystko fajnie, ale po czasie ktoś nie wytrzyma i postawi sobie za cel zaspokoić ciekawość, zaczną się plotki na temat tego okresu. Tak jak ktoś napisał, albo że byłem prostytutkiem
Zwyczajnie, prawda. Obrabianie danych niejawnych, umowa objęta klauzulą poufności w latach 2013 - 2023.
Jak jakiś rekruter zapyta „ale gdzie pan pracował?" To odpowiedź „czy pan głupi czy z policji? Nie widzi pan klauzuli o poufności?" powinna wystarczyć
A jak będą robić problemy to zwyczajnie logika „panie, 10 lat pracowałem przy czymś o czym nie mogę napisać. 10 lat płaciłem rachunki, jadłem, wyjeżdżałem na urlopy itp itd. Gdzieś pracowałem, zarabiałem.. Jak pan myślisz, że 10 lat nic nie robiłem to z czego żyłem?".
Generalnie nie widzę problemu, szczerość w ramach klauzuli poufności i logika powinny wystarczyć. No chyba, że można sobie nie pracować i zbijać bąki, a rekruter to jakiś śledczy, zaś rachunki opłaca w tym czasie twój kot
Zaloguj się aby komentować
Trochę (więcej nawet niż trochę
Zresztą, nie chce mi się pisać o oczywistościach. Proponuję wyjść od tego https://pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcjonizm i szukać innych rzeczy w innych miejscach. Ewentualnie od tego https://pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna i podobnie.
Można byłoby również w bibliotekach, ale nie mam złudzeń
@Zwalisty W sensie, że czytałeś to??
Mam pytanie. Czy ten ładny okazał się oszustem/przestępcą, czy może wzięli ślub na końcu? Po przeczytaniu fragmentów z obrazka przyjmuję, że autorka byłaby w stanie pójść równie łatwo w obydwa rozwiązania, ale jedno jest bardziej grafomańskie, więc jestem ciekaw, które pani Joanna wybrała
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór, gdyby ktoś szukał jakiegoś polskiego #audiobook #audiobooki bez uszczuplania swoich środków pieniężnych to postaram się pomóc.

Zaloguj się aby komentować
Kolejna powieść, którą zacząłem zachęcony ocenami na lubimyczytac (8/10) i której nie jestem w stanie skończyć.
UWAGA - SPOILERY z mniej więcej 1/3 książki (to moment, w którym zaprzestałem czytania).
Bohaterka powieści upuszcza telefon rozmawiając w trakcie jazdy. Rozmawiała ze swoim ukochanym. Zdążyła tylko powiedzieć mu kilka słów.
Po czym przez 2 następne tygodnie nie dzwoni do niego ani nie wysyła wiadomości. Jej wybranek też nie należy do zbyt aktywnych ludzi, bo w tym czasie nie ma ani słowa o tym, że on próbował się kontaktować.
Nasza bohaterka to szara myszka pracująca w banku, nieśmiała z powodu wychowania przez apodyktycznego ojca, jej matka umarła gdy ona była mała. Przeszła leczenie raka macicy i z tego powodu jest bezdzietna, przez co nie czuje się do końca kobietą, o czym sama mówi na łamach powieści.
Zapytacie może, kimże jest wybranek serca tej osóbki.
Otóż jest to profesor wykładający na uniwersytecie. Profesor ten mieszka w ogromnej willi, która była kiedyś pensjonatem, ale już nie jest, bo mu się nie chce prowadzić tego interesu, więc po prostu w niej sam mieszka. Willa jest w Świnoujściu, a nasz profesorek ma do kompletu swego posiadania - uwaga - jacht.
Takie są realia według autorki. Jeśli jesteś trzydziestoparoletnim singlem, aby mieć szansę zdobyć serce trzydziestoletniej kasjerki, musisz mieć wykształcenie wyższe, willę oraz jacht XD
On przy okazji umie grać na gitarze, śpiewać i jest przystojny.
Nasza bohaterka też nie jest jakimś mentalnym gigantem, bo gdy opiekuje się umierającą na raka przyjaciółką i jej ośmioletnim synem, odmawia swojej przyjaciółce rozmowy o tym co się stanie po jej śmierci. Przyjaciółka ma przerzuty raka na całym ciele, nieoperacyjny, jest leżąca i wszystkie diagnozy potwierdzają, że umiera, więc to nie jest jakieś hipotetyczne rozważanie, przyjaciółce zostało kilka tygodni życia.
Jak to się skończy to nie wiem, ale się domyślam.
Początek książki jest nawet niezły, autorka ma tę rzadką umiejętność, że potrafi zajmująco pisać o życiu codziennym, w którym pozornie nic się nie dzieje. Niestety absurdalne zbiegi okoliczności i coraz większa głupota bohaterki bardzo psują odbiór całości, powodując, że nie da się czytać dalej.
To powieść poruszająca poważne tematy, choroby, śmierć. Czy nie mogło być w niej trochę więcej realizmu? Czy wybranek musi mieć willę i jacht oraz czy gdy ona nagle tę jego willę opuszcza, to nie może mu przez dwa tygodnie wysłać esemesa, nie wspominając o zadzwonieniu?
Przeczytaną część oceniam na 3/10 i nie polecam.
#ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Wiem, że głównym tematem w tym roku na święta będzie drogie jajeczko i szyneczka, ale czasem warto złapać perspektywę wobec naszych problemów, na nagraniu Bangladesz.
@Zwalisty
Siedzi sobie żebrak w bangladeszu i smaruje chleb gównem ... Podchodzi Amerykanin:
A ten na to:
Więc ulitował się nad nim, daje mu dolara, aby coś sobie kupił. Przechodził tędy Francuz i też mu się żal go zrobiło, więc dał mu pieniądze. Podchodzi Polak:
Ten znowu:
Ano bieda ...
To po co tak grubo smarujesz?!
Zaloguj się aby komentować
Pytanie o Play na kartę internet, nie potrafię włączyć żadnego pakietu ani nawet sprawdzić taryfy, zarówno kodem jak i w aplikacji. Sprawdziłem na dwóch różnych kartach w dwóch telefonach - to samo. Czy ktoś ma może podobny problem? W sieci cisza. Obie karty aktywne.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W tej całej dyskusji o zmianie wyglądu #wykop brakło chyba argumentu z punktu widzenia takiego mało aktywnego usera jak ja, który głównie przeglądał. Nowy wykop był gorszy, ale przeglądać się w sumie jakoś dało.
Rzecz w tym, że całe mikro totalni9e zdominowało narzekanie na nowy wykop i przeglądanie go nie miało sensu, szczególnie gdy pojawiła się akcja "pierwszy komentarz, drugi komentarz" pod wpisami, które były wyświetlane domyślnie. Główna zawalona nie tylko narzekaniem, ale też napieprzaniem (słusznym) na Orlen.
Taki przeciętny user, który chciał przejrzeć gorące i hity w zasadzie nie miał czego tam szukać XD i przez to stracili mnóstwo mniej aktywnych i niezalogowanych userów. Już na fejsie dowiadywałem się więcej, niż z wypoka, a wypok to była dla mnie najczęściej takie zerknięcie raz dziennie, co tam ciekawego w polskim necie.
Gdy trzeci dzień z rzędu dowiadywałem się, że nowy wypok ch*jowy i Orlen ch*jowy, przestało mi się chcieć tam zaglądać XD a był to mój prawie codzienny rytuał wcześniej.
Witam społeczność z nadzieją na mało hejtu.
Zaloguj się aby komentować