
WujekAlien
- 3341wpisów
- 10150komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Fotka z jelonkiem była, a jelonek już od rana bawi w Warszawie ;) Czyja to sprawka? ( ͡~ ͜ʖ ͡°) #hejtopiwo #hejtopiwokrakow

@WujekAlien Nieznany sprawca wrzucił jelonka do Wisły, a potem to już poszło z prądem...
Zaloguj się aby komentować
311 425,52 - 21,37 = 311 404,15
Papatonik, połówka słoneczka, połówka deszczu :( 100 w tym tygodniu przekroczona 😎 #ksiezycowyspacer #2137
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, lont mi się odpalił. Słyszałem już o tych bambinistycznych pomysłach ale sądziłem że to takie wybujałe fantazje odklejonych kolorowowłosych aktywistek. Ten mural pokazuje, że to na poważnie. Popatrzyłem sobie na profil fejsbukowy, obejrzałem linka od 209po. Zgrzytałem przy tym zębami, bo o ile ścieżka prowadząca do Senestech to pewna hipoteza, może być interesująca. Bo mianowicie panny z tej pojebanej fundacji twierdzą, że nie biorą żadnych rządowych pieniędzy, to jeszcze (podobno) dają granty innym nawiedzonym. Zatem zajrzałem do KRS. Za tym posranym ruchem stoi rodzina Wypychewiczów. Sobie sprawdźcie kto zacz. Podobno kochają zwierzątka, ale cel biznesowy wydaje mi się całkiem prawdopodobnym.
A co mnie odpaliło? Bo znowu ktoś, kto nie ma pojęcia o zagrożeniu dla zwykłych ludzi usiłuje im urządzić świat. Tylko dlatego, że go stać.Przypadkiem mam zasrane i zaszczane przez szczury podwórko, a w bagażniku te k⁎⁎wy zrobiły sobie świetlicę. Niszczą chałupę, niszczą komórki lokatorskie i ich zawartość. Obróciły w perzynę ogródek założony siłami innych aktywistów (finansowanych przez miasto) i lokatorów. Do śmietnika (utrzymywanego we względnym porządku) nawet za dnia strach wchodzić. Sam zatłukłem własnoręcznie jednego spaślaka, który utknął w dziurze koło kółka pojemnika i ktoś nieuważny mógłby otrzymać dużej urody ranę gryzioną.
Pod filmikami na jutubie komentarze wyłączone. No ciekawe czemu?
A nawiasem mówiąc usługa odstrzelenia szczurów i gołębi (szczurów ze skrzydłami) z gazowej wiatrówki z noktowizją, powszechna w krajach anglosaskich, w Polsce nie istnieje. Podobno jest sprzeczna z przepisami. Mimo że jest najbardziej humanitarną formą wysłania szkodników na tamten świat.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
311 562,02 - 4,70 - 4,28 = 311 553,04
dzień pod znakiem krótkich spacerów, ale coś się tam jednak łącznie zbiera
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jednak to prawda, że najłatwiejszy sposób dla faceta, żeby dostać komplement to ruszyć na poszukiwania garnituru. Cel zakupowy zrealizowany, a i milej na serduszku od razu. Na rok mi wystarczy ( ͡~ ͜ʖ ͡°) #modameska #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
311 638,56 - 8,70 - 2,16 = 311 627,70
Tuptanie nad podbicie wyniku z tygodnia
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Ilość kawiarni w stolicy, która jest otwarta przed 8 w sobotę, można policzyć na palcach jednej ręki, więc zostają sieciówki i stacje benzynowe :( Edit: I żabki #smacznejkawusi #dziendobry

Zaloguj się aby komentować
943 + 1 = 944
Tytuł: 100 procent
Autor: Anders Roslund
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 448
Ocena: 5/10
To kryminał, który od samego początku próbuje wyróżnić się na tle gatunku. Zamiast klasycznego wprowadzenia do śledztwa dostajemy protagonistę, który ledwo wrócił do świata żywych. Próba samobójcza kończy się dla niego utratą oka i bliznami na twarzy, a po powrocie do pracy zostaje rzucony od razu w sam środek śledztwa dotyczącego morderstwa, na którego rozwikłanie dostanie tylko 7 dni, bo tyle wynosi jego okres próbny. W dodatku nie jest to byle jaki morderca - według autora pierwszy seryjny morderca w historii Szwecji, co jest podkreślane tak często, jakby wcześniej w całym kraju nikt nigdy nie słyszał o takim zjawisku.
Muszę przyznać, że książka ma w sobie coś, co sprawia, że czyta się ją bardzo sprawnie. Roslund potrafi budować napięcie, a sama sprawa jest wystarczająco brutalna i niepokojąca, by utrzymać zainteresowanie. Seria morderstw, okaleczone ciała i śledztwo prowadzące w coraz bardziej mroczne rejony ludzkiej psychiki tworzą całkiem solidny fundament dla kryminału.
Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy przyglądać się fabule bliżej. Książka jest pełna rozwiązań, które wymagają od czytelnika naprawdę dużego kredytu zaufania. Policjant wracający po traumatycznej próbie samobójczej dostaje tydzień na udowodnienie swojej wartości i od razu zostaje przydzielony do najtrudniejszej sprawy w karierze? Jeszcze jestem w stanie to kupić. Ale później robi się coraz trudniej. Najbardziej raziły mnie momenty związane z samym protagonistą. Bohater wielokrotnie podejmuje decyzje, które bardziej pasują do horroru niż kryminału. Gdy pojawia się szansa na schwytanie sprawcy, potrafi działać samotnie, bez wsparcia, bez zabezpieczenia, bez informowania innych. W pewnym momencie wręcz daje się złapać seryjnemu mordercy, a później wydostaje się z sytuacji, która dla większości ludzi oznaczałaby koniec historii. Takich momentów jest tu po prostu za dużo.
Mam też pewną słabość do okładki tej książki. To jeden z tych rzadkich przypadków, gdy grafika rzeczywiście ma bezpośredni związek z fabułą. Oko widniejące na okładce nie jest przypadkowym symbolem - protagonistę przez całą historię definiuje właśnie fakt, że po nieudanej próbie samobójczej zostało mu tylko jedno.
Mimo wszystkich tych niedorzeczności książka nadal działa jako thriller. Roslund potrafi utrzymać tempo i sprawić, że chce się poznać rozwiązanie zagadki. Po prostu im dłużej o niej myślę po lekturze, tym więcej dostrzegam fabularnych skrótów i decyzji, które nie mają większego sensu. Do tego jest to 12 tom serii, a ja lubię czasem sprawdzić jak serie się mają pod koniec, bez czytania tego, co było wcześniej i na tym polu, jako osobny tom, też ta książka się niestety nie broni.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować