Komentarze (18)

Jedno jest pod przymusem, a drugie dobrowolne. Po jednym śmierdzisz pół dnia, a po drugim możesz normalnie wziąć prysznic. Ciekawe skąd te różnice? :P

@mtriciak33 Na bieg się zapisujesz i można się przygotować. W szkole po kilku miesiącach "macie piłkę i sobie grajcie" nagle przychodzi czas na egzamin z całej lekkoatletyki bo pan nauczyciel nie ma ocen .

@WujekAlien mniej więcej, ale jednak wf to jest gówno, a dobrowolna (lub nawet wymuszona redukcją) aktywność typu bieganie to co innego.

zwłaszcza że na wfie zazwyczaj nikt nikogo niczego nie uczy (przynajmniej z moich doświadczeń), cały czas jest wymaganie na ocenę.

@BajerOp Na innych przedmiotach to ma sens - bo tam uczysz się konkretnych rzeczy które będą Ci potrzebne, więc oceny pozwalają kontrolować co do łba weszło a co nie.


WF? Tam nie ma sensu czegokolwiek kontrolować bo celem jest ruch a nie nauka. WF powinien być obowiązkowym przedmiotem bez ocen - wyłącznie zaliczony/niezaliczony, a samo zaliczenie powinno być na podstawie frekwencji.

@BajerOp Tak, dokładnie o to mi chodziło xD.

wymagania powinny być dostosowane do dzieciaków, bo głupotą jest oczekiwać tego samego od chłopaka biegającego codziennie za piłką i takiego, który większość czasu spędza przed książkami lub komputerem. O ile "twarda" wiedza może być oceniana dość obiektywnie, to takie gówniane przedmioty jak wf, plastyka czy muzyka powinny być oceniane bardziej indywidualnie. Zwłaszcza że o ile normalne przedmioty dość szybko można nadrobić, to dzieciak z nadwagą albo otyłością nie nauczy się szybko biegać w ciągu kilku tygodni. W zasadzie to w ogóle nie powinien biegać z uwagi na nadmierne obciążenie stawów, ale kto by się czymś takim przejmował xD.


wf powinien zachęcać do ruchu, tworzyć dobre nawyki, a nie dzielić dzieciaki na lepsze i gorsze w zależności czy potrafią prosto kopnąć piłkę.

@WujekAlien ja tam jestem na tyle chytry i społecznie nieprzystosowany, że trasy wyścigów gravelowych jeżdżę za darmo i sam już po zawodach xD

Zaloguj się aby komentować