
WujekAlien
- 1556wpisy
- 5934komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
898 + 1 = 899
Tytuł: Obrona
Autor: Steve Cavanagh
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: e-book
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10
Obrona to książka, którą przeczytałem w tempie ekspresowym — i to chyba najlepszy dowód na to, że Steve Cavanagh wie, jak pisać wciągająco. To thriller, który rzuca czytelnika na głęboką wodę już od pierwszych stron i trzyma w niej, póki nie przewrócisz ostatniej kartki. Problem w tym, że ta woda momentami przypomina basen z plastikowym dnem — efektowny, ale niezbyt głęboki.
Główny bohater, Eddie Flynn, to adwokat z przeszłością oszusta i ewidentnym zacięciem do widowiskowych manewrów — i właśnie na tym opiera się cały styl książki. Z jednej strony: fajnie, że mamy bohatera z charakterem, który potrafi wykorzystać swoje nietypowe umiejętności w sali sądowej. Z drugiej: momentami Eddie przypomina raczej Rambo w garniturze niż człowieka, którego właśnie szantażują porwaniem kilkuletniej córki.
I tu właśnie coś zgrzyta. Nie czułem do końca ciężaru emocji, który powinien towarzyszyć tej sytuacji. Porwanie dziecka to materiał na thriller z ogromnym ładunkiem psychologicznym, a tu mamy raczej brawurowe zagrywki, ciężar bomby, podpuszczanie gangsterów i akcję, która częściej przypomina scenariusz filmowy niż dramat sądowy z realnymi emocjami.
Mimo tych przerysowań, czyta się błyskawicznie. Tempo jest świetne, zwroty akcji odpowiednio rozłożone, a narracja tak zbudowana, że trudno się oderwać. Cavanagh wie, jak konstruować napięcie i jak wciągnąć czytelnika nawet wtedy, gdy fabuła zaczyna przypominać planszę do Monopolu z losowymi wydarzeniami.
Plusy za tempo, lekkość i czysty fun z czytania, ale z dużym minusem za emocjonalną powierzchowność i przesadę w portretowaniu bohatera. Dobra książka na jeden wieczór, ale nie zostaje z człowiekiem na długo. Mam nadzieję, że kolejne tomy serii będą lepsze.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 80/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
341 445,67 - 13,14 = 341 432,53
Na dobry początek tygodnia
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
341 517,54 - 9,12 - 5,37 - 1,9 - 3,92 - 3,4 - 1,18 = 341 492,65
Końcówka tygodnia już luźniejsza, ale i tak byl to świetny tydzień, razem z bieganiem blisko 100km na nogach
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer



Zaloguj się aby komentować
893 + 1 = 894
Tytuł: Amanda Black i niebezpieczne dziedzictwo
Autor: Juan Gomez-Jurado, Barbara Montes
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: SQN
Format: e-book
Liczba stron: 200
Ocena: 8/10
Po thrillero-kryminalnych jazdach bez trzymanki, jakie serwuje Juan Gómez-Jurado w swoich powieściach dla dorosłych, postanowiłem sprawdzić, jak radzi sobie w literaturze dziecięcej. Efekt? Zaskakująco udany eksperyment, który udowadnia, że dobre pióro potrafi odnaleźć się w każdym gatunku — choć nie bez drobnych zgrzytów.
Amanda Black i niebezpieczne dziedzictwo to dynamiczna, lekko napisana i bardzo przystępna historia dla młodszych czytelników, która łączy przygodę, zagadkę i lekki wątek „wybraństwa” w stylu młodzieżowych hitów. Tytułowa bohaterka to postać, którą od razu da się polubić — inteligentna, odważna, z charakterem, ale bez przerysowania. Dobrze zarysowane tło rodzinne i tajemnica związana z dziedzictwem i rezydencją nadają historii głębi i emocjonalnego sensu.
Fabularnie: Amanda jest sierotą, mieszka z ciotką w przemalutkim mieszkaniu, na tyle, że nie ma w nim łazienki, a dziewczynka musi odrabiać lekcje w szybie wentylacyjnym. W przeddzień swoich 13 urodzin otrzymuje tajemniczą kopertę z informacją, że może ją otworzyć dopiero za kilka godzin, w porze swoich urodzin. Okazuje się, że jest to list od jej matki, napisany w imieniu rodziców. List jest zaproszeniem do rodzinnej willi, w której Amanda ma odkryć swoje powołanie i tajemnicę śmierci rodziców. Razem z ciotką przeprowadzają się do rezydencji, która jest labiryntem pomieszczeń, korytarzy i schodów. Będziemy towarzyszyć Amandzie w rozwikłaniu tych zagadek, poznaniu siebie i swojej rodziny.
Autorzy nie infantylizują narracji, co zasługuje na duży plus. Akcja pędzi, a kolejne przeszkody i odkrycia trzymają tempo i uwagę. Czuć tu doświadczenie Jurado w budowaniu napięcia — tylko że tym razem podane w wersji młodzieżowej. Miałem delikatne wrażenie, że autorzy inspirowali się Tomb Raiderem, ale w takim mega pozytywnym sensie.
Największy minus? To nie jest książka, która działa jako zamknięta całość. Przygoda dopiero się rozkręca, a zakończenie ewidentnie zapowiada kolejne tomy. Dla dorosłego czytelnika — nawet takiego, który świadomie sięga po literaturę dziecięcą — może to być frustrujące. Szkoda.
Bardzo dobry pomysł, tempo, lekkość i udane wejście twórcy literatury sensacyjnej w zupełnie inny świat. Jeśli traktować to jako początek dłuższej przygody (a wszystko wskazuje, że tak będzie), to zapowiada się naprawdę solidna seria dla młodszych czytelników — i ciekawostka dla starszych fanów autora. Główna bohaterka ma 13 lat, ale równie dobrze mogłaby mieć 8-9, więc nie skreślałbym jej jako pozycję dla młodszych czytelników.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 79/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #komiksy #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
A dla tych co się zastanawiają dlaczego tak jest: szklanka wody smakuje lepiej zaraz po wycieńczającym treningu a nie dzień po
Zaloguj się aby komentować
Co to za fanklub Rodomira Wita na tym marszu?
Skąd takie uwielbienie dla dziennikarza TVNu? Że ludzie sobie z nim zdjęcia robią i mu dziękują?
#polityka #marsz #tvn24
@WujekAlien robi popularne materiały, dużo go w mediach (przeróżnych), biega po sejmie za pisowcami. Pewnie też nie przeszkadza to, że jest obiektywnie przystojny.
Zaloguj się aby komentować
Państwo Tuska, w którym ściga się Zorro…
Karol Nawrocki 🤣
#polityka #marsz #bekaznawrockiego #heheszkipolityczne
Zaloguj się aby komentować
Rozdam piorunki, jest ktoś w potrzebie?
#hejtowyzwanie
@WujekAlien Nie wiem jak Ty to robisz, że tak szybko ale bardzo dziękuje. Mi to sporo czasu zajmuje by przejrzeć kilka stron wpisów i komentarzy.
Zaloguj się aby komentować
Gdy nie możesz spać w nocy
#heheszki #youtube #hejto30plus

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #witaminki #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem

Zaloguj się aby komentować
888 + 1 = 889
Tytuł: Todo Muere. Wszystko umiera
Autor: Juan Gomez-Jurado
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: SQN
Format: e-book
Liczba stron: 656
Ocena: 7/10
Todo Muere to domknięcie trylogii, które — choć może nie aż tak porywające jak dwa poprzednie tomy — wciąż stanowi solidną, emocjonującą lekturę z hiszpańskim pazurem. Juan Gómez-Jurado utrzymuje tempo i styl, który zdążył już przyciągnąć rzesze fanów jego twórczości i choć tym razem nieco bardziej kombinuje z fabularnymi ścieżkami, nadal czuć ten charakterystyczny dla niego rytm: intensywny, soczysty i pełen nieoczywistych zwrotów.
To, co wyróżnia uniwersum Reina Roja, to ciekawe refleksje na temat władzy i bogactwa — tej granicy, po której pieniądze nie służą już do życia, ale do kontrolowania innych. Miesięczne zarobki liczone w setkach lat zwykłego śmiertelnika. Możliwość kupienia wszystkiego i każdego nie tylko jako narzędzie narracyjne, ale i jako gorzki komentarz do współczesnego świata, wypada bardzo trafnie. Autor zgrabnie wplata ten wątek w intrygę, nie popadając przy tym w moralizowanie.
W porównaniu do poprzednich części, akcja bywa bardziej zagmatwana, fabuła odrobinę zbyt przekombinowana, przez co momentami trudno się połapać, kto kogo gra, z kim i po co. Niektóre nitki intrygi wydają się na siłę plątane, by utrzymać napięcie, co może nieco frustrować, zwłaszcza w finale, od którego czytelnik oczekuje klarownego zamknięcia. Bardzo fajny wątek z podążaniem po śladach kuponów loterii, jako nawiązanie do motywu z Jasia i Małgosi.
Mimo wszystko, Todo Muere dobrze domyka serię, rozwija świat, pogłębia postaci i utrzymuje wysoki poziom języka oraz narracyjnego zmysłu. Gómez-Jurado potrafi pisać thrillery, które nie tylko wciągają, ale też zostają z czytelnikiem na dłużej — i nawet jeśli ostatni tom nie jest najlepszy z trójki, to i tak nie rozczarowuje.
Najbardziej mi jednak te cipciowanie Sere przeszkadzało, bo jest to dość osobliwy sposób zwracania się do Aury i chyba zbyt często powtarzany.
Zakończenie z rozmachem, ciekawy motyw społeczny i niepodrabialny klimat thrillera rodem z Hiszpanii. Może nie do końca tego się spodziewałem, ale i tak warto było tę podróż dokończyć.
Wspomnę tylko, że tej serii nie da się czytać na wyrywki, bo każdy kolejny tom wymaga znajomości poprzedniego (i to dość dogłębnej). Stąd też nie chciałem spoilerować za bardzo fabuły, gdyby ktoś chciał rozpocząć od 1 tomu - a moim zdaniem warto.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 78/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
16 526,43 + 5,03 = 16 531,46
Ekiden zaliczony. Bycie grubą parówa nie pomaga w bieganiu 🫠
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie #ekiden

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio mam za mało adrenaliny i stresu w życiu, więc organizuję udział 4 zespołów z mojej firmy w maratonie sztafet Ekiden 🤣
Mnóstwo łażenia ludziom za d⁎⁎ą, żeby się określili czy biorą udział, słuchania wymówek dlaczego nie mogą i zabawy organizacyjnej. Sam biegnę 5km, bo jestem leniwą parówą i nie chciało mi się przygotować do dłuższego dystansu🤣Mam nadzieję, że będzie warto i nic się nie spierdoli. Trzymajcie kciuki 😎
#bieganie #maratonsztafet #ekiden #wujeksienudzi

Zaloguj się aby komentować
@grzymislaw-mocowladny
to jest telewizja,w ktorej bezposrednio swoje udzialy ma partia pis- a dokładniej przez instytut Lecha Kaczynskiego,zalozonego przez pis,gdzie w radzie nadzorczej jest Jaroslaw Kaczynski¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
I ktos mi powie,ze pis nie jedzie na dopingu medialnym
@jajkosadzone Ależ to jest wiedza ogólnodostępna
Zaloguj się aby komentować
@dolitd @WujekAlien Efekt drzwi czyli czasami wystarczy się cofnąć, wrócić do pokoju i usiąść tam gdzie się siedziało i wtedy się przypomni
Zaloguj się aby komentować












