
WujekAlien
- 2575wpisów
- 8300komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Ostatni wpis Bystrygrzes podsunął mi nowy pomysł na to czym mogę się z Wami podzielić. Jak pamiętacie mam ostatnio trochę więcej wolnego czasu, więc pomyślałem, że sprawdzę czy będzie zainteresowanie nową formułą i moimi wypocinami.
Na pracy w korpo spędziłęm ostatnie 15 lat, od stanowiska Juniora po Starszego Dyrektora i mam kilka przemyśleń, które mogą Wam ułatwić podjęcie decyzji, czy warto lecieć w ścieżkę menedżerską i czy warto piąć się po szczebelkach korpo kariery.
Pierwszy wpis będzie bardziej ogólny i skupiony na tym, co najbardziej ciekawi ludzi - o awansach, a później w zależności od Waszego odzewu będziemy...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Trochę się ostatnio obijałem, a mamy już kwiecień, więc czas na Podsumowanie 1 kwartału tego roku, zapraszam
Zacznijmy od cyferek:
Styczeń - 27 książek i 10 674 strony
Luty - 17 książek i 6 296 stron
Marzec - 26 książek i 8 754 strony
Łącznie 70 książek i 25 724 strony
Najlepsze książki:
Wiesław Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli - jedna z najlepszych polskich książek jakie czytałem (LINK) - 10/10
Neal Shusterman - Głębia Challengera - wybitnie siadła mi ta historia, trudno mi nawet powiedzieć czemu, ale wszystko w niej grało (LINK) - 10/10
Petra Dvorakova - Wrony - jedna z lepszych krótkich książek, jakie przeczytałem do teraz (LINK) - 9/10
Jean-Baptiste Andrea - Czuwając nad nią - może trochę zbyt romantyczna, zbyt cukierkowa, ale dla mnie bliska ideału literatury pięknej (LINK) - 9/10
Matt Dinniman - Dungeon Crawler Carl - jedno z bardzo pozytywnych zaskoczeń tego roku, świetnie napisana i mega wciągająca LitRPG, czekam na tłumaczenie kolejnych tomów serii (LINK) - 9/10
Christopher Buehlman - Dwa ognie - dawno nie byłem aż tak zachwycony dark fantasy, jak w tym wypadku (LINK) - 9/10
(PS. autor polskiej okładki do zwolnienia - na wczoraj)
5 i 6 to ex aequo, trudno mi wybrać, która z nich jest lepsza, więc obie lądują na miejscu 5.
Najgorsze książki:
Aron Beauregard - Fleja - nie mogło być inaczej, typowa ch⁎⁎⁎ia z grzybnią, ciężko będzie ją przebić (LINK) - 1/10
Octavia E. Bulter - Przypowieść o talentach - po niezłym pierwszym tomie byłem totalnie zawiedziony drugim, nie polecam (LINK) - 3/10
Simon Beckett - The Bone Garden - książka totalnie zbędna w swojej serii, nic nie wnosi, nie daje nam więcej ulubionego bohatera, typowy skok na pieniążki (LINK) - 5/10
J.D. Kirk - Stosy kości - a jakby tak zebrać najlepsze motywy z innych książek i zobaczyć, jak czytelnicy to kupią? (LINK) - 5/10
M.M. Perr - Godziny gniewu - Podobnie jak u Becketta, kolejny tom serii, która mogła się zakończyć kilka tomów temu (LINK) - 5/10
Zaliczone wyzwania Goodreads:
1 Wyzwanie kwartalne: Zimowe (12 achievementów)
3 Wyzwania miesięczne: January Reader, February Reader, March Reader
Wyzwania miesięczne wymagają przeczytania tylko 1 ksiażki w danym miesiącu, ale wyzwanie kwartalne wymaga już trochę gimnastyki, szczególnie, że tylko 3 dostajemy za przeczytanie dowolonej książki. Każde kolejne daje nam listę książek do wyboru, najczęściej dość świeżych i po angielsku, z których musimy przeczytać 1, ale z pominięciem tych, które już czytaliśmy. Często wymagają wyjścia ze swojej strefy komfortu. Nie wszystkie są jawne od razu, często 5-6 jest ukryte i czekamy do kolejnego miesiąca, albo 2, żeby je poznać.
W styczniu udało sie też ukończyć czytelnicze bingo, ale o nim pisałem więcej TU, więc odsyłam Was do wpisu.
A w marcu zaliczyłem połowę mojego rocznego celu książkowego - 64 z 128 książek, więc może uda się pobić rezultat z 2025. Zobaczymy
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytelniczepodsumowanie #czytajzhejto #wyzwaniagoodreads


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
627 + 1 = 628
Tytuł: Oddział chorych na raka
Autor: Aleksander Sołżenicyn
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Rebis
Format: ebook
ISBN: 9788375104288
Liczba stron: 456
Ocena: 8/10
To jedna z tych książek, które nie tyle się czyta, co przeżywa i które zostają w głowie na długo po odłożeniu. Akcja rozgrywa się w szpitalu onkologicznym w Taszkencie, gdzie spotykają się ludzie z różnych warstw społecznych: byli więźniowie łagrów, partyjni urzędnicy, młodzi pacjenci, pielęgniarki i lekarze. W centrum znajdują się dwaj pacjenci Oleg Kostogłotow - były zesłaniec i Paweł Rusanow, z drugiego końca drabiny społecznej. Obaj trafiają na oddział z chorobą nowotworową, do tego samego worka, gdzie tracą swoje ja i próbują odnaleźć sens życia po tym, co przeszli.
To jednak tylko punkt wyjścia, bo sama choroba jest tu czymś więcej niż tematem - staje się metaforą całego systemu. Oddział działa jak miniatura Związku Radzieckiego: różne postawy, różne życiorysy, różne stopnie "przewin" i kompromisów wobec systemu. Sołżenicyn bardzo wyraźnie pokazuje, że tak jak ciało może być chore, tak samo chore może być społeczeństwo, a pewnych rzeczy nie da się już całkowicie wyleczyć, można co najwyżej osiągnąć chwilową "remisję".
Największą siłą tej książki jest to, jak bardzo zmusza do zatrzymania się i refleksji. Bohaterowie stoją w obliczu śmierci i nagle okazuje się, że rzeczy, które wcześniej były ważne - status, kariera, układy - tracą znaczenie. Pojawia się pytanie: co tak naprawdę ma sens? I właśnie to mnie w tej książce najmocniej "przemieliło". To nie jest historia o chorobie, tylko o życiu widzianym z perspektywy bliskiej końca.
Jednocześnie to nie jest łatwa lektura. Struktura jest epizodyczna, mamy wielu bohaterów, a akcja schodzi często na drugi plan - bo ważniejsze są rozmowy, przemyślenia, zderzenia różnych światopoglądów. To książka bardziej do przemyślenia niż do wciągnięcia się. Momentami bywa ciężka i przytłaczająca, ale chyba właśnie taka miała być.
To bardzo mocna, refleksyjna powieść, która zostawia czytelnika z pytaniem, co w jego własnym życiu naprawdę jest ważne. A do tego jest refleksją na życie autora, który podobnie jak jego bohaterowie, trafił na oddział chorych na raka.
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

>zostawia czytelnika z pytaniem, co w jego własnym życiu naprawdę jest ważne
Twórcy opisów książek lubią takie teksty, ale serio ktokolwiek miewa takie refleksje? xd Zwłaszcza gdy codziennie w wiadomościach słyszysz, że prawie twój sąsiad, którym mogłeś być ty, ma amputowane nogi i dziecko mu wpadło pod kombajn?
@JapyczStasiek Niestety tak, miałem takich kilka w życiu, raz jak ojciec miał zawał kilka lat temu, a ostatnio w święta, gdy zobaczyłem babcię żony, która jej nie poznała, bo ma zaawansowaną demencję. Przy czytaniu tej ksiązki kolejny, gdy zastanowiłem się, co zrobiłbym z diagnozą - "rak"?
Staram się patrzeć na książki jak na przelewanie myśli, uczuć i własnych doświadczeń na papier. Bo lepiej jest jednak czytać o czymś mało przyjemnym niż tego doświadczyć i uczyć się na własnych błędach.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien Czaję się na ten serial, jak tylko go gdzieś znajdę...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
318 772,12 - 12,10 - 2,09 = 318 757,93
Zima mogłaby sobie już iść
#ksiezycowyspacer #kwadraty
+16 #squadratinhos
+7.3km #wandrer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czemu ale rozbawiła mnie ta fota #trump z uszami zajaca 😎 #heheszkipolityczne





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować