W tym roku przynajmniej będzie można wysłuchać piosenek "stałych finalistów". To miła zmiana.
#eurowizja #eurowizja2024



Czytam na #bookmeter, piszę w kawiarence #zafirewallem, o wodzie przypominam w #codziennepiciu
W tym roku przynajmniej będzie można wysłuchać piosenek "stałych finalistów". To miła zmiana.
#eurowizja #eurowizja2024

Zaloguj się aby komentować
No siema, Eurowizjowe świry ( ͡° ͜ʖ ͡°) pan Orzech wjeżdża aż miło 💛
#eurowizja #eurowizja2024


Zaloguj się aby komentować
398 + 1 = 399
Tytuł: Histeria sztuki
Autor: Sonia Kisza
Kategoria: sztuka
Liczba stron: 256
Ocena: 3/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5094343/histeria-sztuki
Niektóre książki powstają chyba tylko po to, żeby docenić to, co czytało się przed nimi. Ojej, Kroniki Diuny to przy tym relaksująca lektura.
Ale zacznijmy od początku, może od powierzchowności książki. Dostajemy do rąk spory format, z grubą, twardą okładką, dość tłusty. A tu pierwsza zaskoczka: pomijając bibliografię i źródła, książki zostaje 230 stron. Co więcej, mamy w treści trochę obrazów, ale przede wszystkim ogromne plansze z wycinkami z tekstu (wiecie, takie zapychacze), a marginesy bywają na pół szerokości strony. Tak między bogiem a prawdą, tekst nadawałby się na 9 nieco dłuższych artykułów z "Wysokich Obcasów".
Sięgnęłam po tę książkę trochę bezwiednie, jako że lubię współczesne opracowania dotyczące sztuki. Spodziewałam się względnie obiektywnego omówienia sztuki kobiet na przestrzeni lat, dodatkowo z nieco memicznym podejściem. Oj, srogo się zdziwiłam już po pierwszych kilku stronach.
Książka ta napisana jest w nurcie pop-feministycznym, i silnie pod tezę. Autorka nie próbuje zachować obiektywizmu czy spokoju w narracji. A szkoda, bo gdyby trochę skręcić głośność wspominania o patriarchacie czy kontrolowaniu seksualności kobiet, dałoby się wydobyć stąd trochę treści. Zamiast tego mamy naprawdę, ale to naprawdę wątpliwe wnioski dotyczące sztuki, zdominowane jednak przez pop-feministyczny krzyk, jacy to samcy są źli.
Piszę to z perspektywy kogoś, kto miał do czynienia z literaturą feministyczną i dyskursem feministycznym na poziomie. Niestety, ta pozycja jest szkodliwym utrwaleniem stereotypów o wojujących feministkach. Ale być może autorce o to chodziło - o napisanie książki dla odbiorcy, z którym już rezonuje w swoim podejściu do tematu.
Na plus: przyjemny papier, względnie dobra jakość druku, przybliżenie 2-3 wcześniej nieznanych mi nazwisk z dziedziny malarstwa. Ale nie, nie. To była trudna lektura do dokończenia (a, niestety, jestem z tych, którzy rozpoczęte książki kończą).
Ku pocieszeniu, wrócę sobie teraz do Diuny.
Prywatny licznik (od początku roku): 24/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki


Zaloguj się aby komentować
Początek maja, i choć większość odpoczywa
#NaCzteryRymy ciągle się odbywa
I choć ktoś zapomniał wpis dzisiaj dodać
Jestem jeszcze ja, i hasła mogę podać:
rymy: kochanie - zmianie - miodu - młodu
temat: Górale, hej!
Dobrej zabawy!
A tutaj organizacyjne sprawy:
- Układamy cztery wersy, lub wielokrotność jeśli ktoś ma ochotę.
- Każdy wers musi kończyć słowem zadanym przez OPa dokładnie w tej kolejności, która jest we wpisie.
- Rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do tematu zadanego przez OPa.
- Zwycięża osoba, która kolejnego dnia do godziny 20 zdobędzie najwięcej piorunów. W nagrodę wymyśla nowe zadanie czyli temat oraz rymy i publikuje do godz 21 nowy wpis.
#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna
(Nie zapomnij o społeczności)

Proszę:
Słyszałaś może, moje kochanie
o tej na Wierchu Kasprowym zmianie?
Już nie obserwatorium, a fabryka miodu!
Bułecka obłowić chce się za młodu!
Dziękuję.
Niewielu zna ten autentyczny fakt historyczny, że kiedyś, dawno temu, zanim konflikt między Związkiem a Wielką Słoniową Mongolią rozpoczął się na dobre, Stalin spotkał się ze słoniem Wieśkiem pod przykrywką dyplomaty. Spotkanie to miało miejsce w Poroninie, gdzie Lenin pojawiał się jawnie, a Stalin tajnie, i miało dotyczyć przyszłej współpracy między narodami. Tak po latach, kiedy już został dziadkiem, Wiesiek rozpoczął opowieść o tym wydarzeniu:
Konferencja Poronińska
A wiesz, słoniowe moje kochanie,
że gdy się w Związku niosło ku zmianie
siedzieliśmy kiedyś przy czarce miodu
we dwójkę w Poroninie za młodu...
To nie jest przyjaźń, to jest kochanie
W Tatry pojadę zaraz po zmianie
Na tym nie zrobi wrażenia smak miodu
Kto woń oscypka poczuł za młodu
Zaloguj się aby komentować
396 + 1 = 397
Tytuł: Heretycy Diuny
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 624
Ocena: 5/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4938078/heretycy-diuny
Wychodzi na to, że piąty tom Kronik Diuny szedł mi najwolniej. Nałożyło się na to parę zewnętrznych czynników, ale wreszcie udało mi się go skończyć. I to w sam raz na ostatni dzień majówki.
Poniżej spoilery, ale kogo ja próbuję oszukać - po prostu nie sięgniecie po tę książkę, zrezygnujecie na którymś z poprzednich tomów. Gdybym miała trochę rigczu, pewnie też bym to zrobiła. No ale, skoro już się podjęłam wyzwania przeczytania wszystkich 6 tomów napisanych ręką Franka Herberta, to przeboleję to.
Minęło około półtora tysiąca lat od śmierci gigaczłowiekorobala... to jest Leto II, który zmorfował w czerwia. Imperium przestało być imperium, władza się rozproszyła, za to Diuna (teraz zwana Rakis) znowu stała się domeną czerwi, pustynną planetą.
W kosmosie walkę o dominację toczy teraz wiele "ugrupowań": są Tleilaxanie, którzy ze swoimi kadziami axolotlowymi posiedli możliwość tworzenia melanżu; są Ixanie, dostarczyciele technologii; są naturalnie Bene Gesserit, które wciąż realizują swój plan eugeniczny; są Rozproszeni, czyli potomkowie Tleilaxan, którzy powracają z wygania... a wraz z nimi Dostojne Matrony, będące mało uduchowioną, a bardzo rozseksualizowaną konkurencją dla Bene Gesserit.
Wieść niesie, że na Rakis żyje dziewczynka, która potrafi rozkazywać czerwiom - i siły walczące o władzę są nią żywo zainteresowane. Jest jeszcze do tego kolejny ghola Duncana Idaho (który wydaje się być leitmotifem całej sagi, i zastanawiam się, czy Herbert w końcu da mu spokojnie umrzeć), tym razem dość młody, ale ewidentnie coś jest z nim nie halo.
No i walki-walki, podróże-podróże, filozofia-filozofia. A, i jeden rozdział rodem z "50 twarzy Grey'a". Aj, Franku, Ty stary zwyrolu, nie wytrzymałeś.
5/10 to z mojej strony dość hojna ocena, z uwagi na ciekawe zaskoczki i wyjawienie w końcu tajemnic kadzi aksolotlowych.
...Jak ja się cieszę, że został mi już tylko jeden tom.
Prywatny licznik (od początku roku): 23/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #diuna #czytajzhejto #ksiazki


...Jak ja się cieszę, że został mi już tylko jeden tom.
@Wrzoo Najlepsze przed Tobą. 5/10 to słaba ocena, z którą się nie do końca bym zgodził, ale rozumiem czemu. Domyślam się, że Chapterhouse Dune nie dostanie od Ciebie dużo wyższej noty.
P.S. Polskie tłumaczenia Dune są naprawdę przeciętne. Każdemu, kto może polecam czytanie w oryginale.
@Wrzoo nie mogę przebrnąć przez dzieci diuny
@Wrzoo akurat sobie zrobiłem reread jedynki i mam zamiar tym razem jechać dalej, ale już się boję
Zaloguj się aby komentować
W zasadzie nigdy nie robiłam rogalików (pieczenie, tak nawiasem, nie należy do moich ulubionych zajęć), ale kiedyś wypadało spróbować.
Rogaliki drożdżowe, dobre takie nie za słodkie. Po lewej z nadzieniem jarzębinowo-jabłkowym, a po prawej bez nadzienia, lecz nie beznadziejne - takie zwyklaki jak lubię. Jak na pierwszą próbę wyszło całkiem nieźle.
#chwalesie #gotujzhejto #pieczzhejto #domowewypieki #rogale


Zaloguj się aby komentować
Chyba czuję się już na siłach, by dołączyć do zabawy #nasonety , a konkretnie XXIII edycji. Oto i moja #diriposta :
Uwielbienie łąk
Zwierzył się raz tymianek kocance
Że marzy nocami o płatków kolorze
Chabra, głębokim jak Śródziemne morze
Choć wcześniej śnił przecież o macierzance
A wrotycz i mak rozpoczynają tańce
Tu każdy kwiat odziany jak na bal na dworze
Przecież wiadomo, że w bylin odbiorze
niedopuszczalne są żadne oberwańce
Chyli się już ku ziemi dzwoneczka misa
Otula swe serce fioletem habitu
Będzie tęsknić za ciepłym spojrzeniem irysa
Dajmy już zasnąć dzikiemu żytu
Utuli go do snu słodka melisa
I będzie z nim trwać do samego świtu
#tworczoscwlasna

@Wrzoo Liczyłem na coś w języku Tołstoja (° ͜ʖ °)
Bardzo ladny! Moze to wlasnie spiewaja swierszczyki do siebie? Albo wlasnie to jest pajecza nicia wypisane, raczej nigdy sie nie dowiemy, ale to chyba lepiej.
@Wrzoo Super sonet napisałaś
Zaloguj się aby komentować
Pytanie do młodych (lub rodziców nastolatek): o co chodzi z przyklejaniem sobie na twarz jakichś czarnych gwiazdek czy serduszek? Skąd się to wzięło i o co z tym chodzi? Co kilka dni spotykam na ulicy nastolatki z takimi naklejonymi rzeczami i zawsze mój wewnętrzny krótkowidzący neandertalczyk myśli, że to dżuma. To jakiś trend z tiktoka, od koreańskich zespołów, skądś inąd?
#kiciochpyta #genz #pytaniedonastolatkow #problemystarychludzi

@Wrzoo myślałem, że nadal zaliczasz się do młodych, ale chyba jednak nie.. po 30stce to już sami emeryci (° ͜ʖ °)
@Wrzoo Szczyle się wygłupiają, nie przejmuj się tym. C⁎⁎j-media będą próbowały robić z tego inbę żeby nabić odsłony.
Dziadersy mają problem z tym co kto ma na twarzy.
kij ci do tego.
zachowujesz się jak stare dziady 20 lat temu narzekające że młodzież robić coś czego oni nie rozumieją xd
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
He-khem, HE-KHEM. Działa? Słychać? ...Okej.
Dzień dobry, szanowni Państwo. Trochę nie byłam przygotowana na zwycięstwo w ostatnim #naczteryrymy . Przyznam z pewną taką nieśmiałością, że tagu wcześniej nie obserwowałam, strof na potrzeby Hejto nie tworzyłam, pod wpływem chwili - tak ze znudzenia - wierszyk wyklepałam, co się z wygraną wiązało - nie wiedziałam. A że z natury wygrywać i stać w blasku jupiterów nie lubię, to tylko dla Was wezmę to brzemię na swoje barki. Ciąży na mnie zbyt wielka odpowiedzialność.
Nie przedłużając, you know the drill:
Rymy: psa - dna - śniegi - pepegi
Temat: przekraczanie granic (dosłownie lub w przenośni)
Zasady:
- Układamy cztery wersy, lub wielokrotność jeśli ktoś ma ochotę.
- Każdy wers musi kończyć słowem zadanym przez OPa dokładnie w tej kolejności, która jest we wpisie.
- Rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do tematu zadanego przez OPa.
- Zwycięża osoba, która kolejnego dnia do godziny 20 zdobędzie najwięcej piorunów. W nagrodę wymyśla nowe zadanie czyli temat oraz rymy i publikuje do godz 21 nowy wpis.
#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

@Wrzoo
Skacze jurny łoś - hej hopsa! -
za płot, gdzie zwierzyna płodna.
Nie uciekniesz, owco, w śniegi
choćbyś i nosił pepegi!
Standardowo torba pusta
Łoś śledził owcę determinacją psa
Ten drugi uciekł w wąwozu dna
Ślady żółte ciągną się przez śniegi
Na koniec Łoś nie odwalił pepegi
@PaczamTylko jak na psa
@Moose dosiega dna
@moll wywaliła w wysokie śniegi
@splash545 we wcieleniach odwala pepegi
Zaloguj się aby komentować
Czasem się zastanawiam, czy zawód tłumacza ma sens w dobie AI.
A potem napotykam na swojej drodze doniczki światłowodowe.
#heheszki #humorobrazkowy #ai #tlumaczenia


Odpowiedź brzmi: nie ma. Chociaż minie jeszcze kilka lat, nim AI prześcignie żywego tłumacza, który też popelnia czasem błędy. Raz widziałem dokument z pieczątką tlumacza przysięgłego, który nie znał się na aspektach technicznych i odwalił taki crap, że google translator 8 lat temu by lepiej ogarnął.
Zaloguj się aby komentować
Może ktoś wie, sam sprawdził: mam wykupiony Nju komórkowy (przez aplikację) - płacę co miesiąc stałą kwotę.
Chciałabym dokupić drugi numer (opcja za 9 zł miesięcznie, potrzebny do Internetu), z którego planuję korzystać max. 2 miesiące w roku.
Czy jeśli wykupię ten dodatkowy numer teraz, to po dwóch miesiącach będę mogła wyłączyć tę usługę i wznowić ją znów po 10 miesiącach?
#nju #njumobile #telefony #kiciochpyta

Zaloguj się aby komentować
352 + 1 = 353
Tytuł: Bóg Imperator Diuny
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 536
Ocena: 6/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4934377/bog-imperator-diuny
Jeśli kierujemy się tym lekko humorystycznym poradnikiem na temat tego, jak czytać Diunę, "Bóg Imperator Diuny" wieńczy cykl Złotej Ścieżki. Przez wielu uważana za równie dobrą (a niektórzy twierdzą nawet, że najlepszą), jak pierwszy tom, w tej części widać, do czego Herbert dążył. Od siebie mogę tylko dodać, że jest zdecydowanie lepsza od "Dzieci Diuny". Jednocześnie bez tamtego tomu stracilibyśmy bardzo dużo na kontekście.
A teraz spoilery, bo łudzę się wciąż, że ktoś po "Dzieciach Diuny" sięgnie jeszcze po tę serię.
Tym razem wydarzenia rozgrywają się 3000 lat po końcu poprzedniego tomu. Leto II (zapewne powinnam czytać to jako "Leto Drugi", ale w mojej głowie zawsze będzie to "Leto Dwa") stał się imperatorem i kontroluje wszystkie światy tyranią, na którą wszyscy się godzą z uwagi na jego monopol na przyprawę. Czerwie wymarły wszystkie - w zasadzie poza Leto, który już w 90% stał się czerwiem - i jedyną opcją uzyskania przyprawy są zapasy dystrybuowane przez imperatora zgodnie z jego widzimisię. Leto dąży teraz do ostatecznego zrealizowania Złotej Ścieżki ze swoich wizji.
Jak to było w poprzednich częściach, i tu mamy spiski i konszachty, próby wpływu na władcę, a także ballady i romanse. To, co zasługuje na wyróżnienie, to wątek poliduncanowy, oparcie szkieletu książki o dzienniki Leto oraz kwestia Fremenów, teraz zepchniętych do roli zwierząt w rezerwacie (naturalnie nasuwają się skojarzenia z potomkami Indian).
I być może na tym etapie powinnam zakończyć lekturę tej serii, ale... niech im będzie, pocisnę też tom piąty i szósty. "Bóg Imperator Diuny" pozostawiłby może i pozytywne wrażenia po serii, jednak wciąż jestem ciekawa, czy w kolejnych tomach będzie widać zamysł Franka Herberta na cały cykl, który być może tkwił w jego głowie, gdy zaczynał go pisać. Jedno wiem na pewno - po twórczość syna Herberta nie sięgnę.
Prywatny licznik (od początku roku): 22/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #diuna #czytajzhejto #hejtoczyta #ksiazki


Kurde z jednej strony bym poczytał, ale po 10% trzeciej części doszedłem do wniosku, że kompletnie mnie nie interesuje co będzie dalej
Poczekam czy w dalszych częściach będzie jakieś 8 od ciebie xd
Najgorsze książki o Diunie to te pisane przez syna Franka Herberta o dżihadzie bulteriańskim.
Niestety kiedyś kupiłem wszystkie 3 i są tak niemożebnie słabe, że się tego nie da czytać. Dno i metr mułu.
@Wrzoo on się mógł w czerwia zamieniać? (Można pisać spoilery)
Zaloguj się aby komentować
@hejto ten Discord ze stopki strony powinien działać, czy niezbyt? Bo co prawda kliknięcie w link przekierowuje na Discorda, ale jest informacja, że zaproszenie jest nieważne
#hejto #hejtobugi #discord

Zaloguj się aby komentować
350 + 1 = 351
Tytuł: Swawole
Autor: Jakub K. Dębski
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Demland
Liczba stron: 131
Ocena: 6/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5062259/swawole
Szybki zbiór komiksów Dema. Tym razem są to plansze, które Dem rysował w latach 2019-2022. Kupiłam znajomym ten zbiór na prezent podczas targów i mnie zainteresował, więc w ramach przerwy od Diuny wypożyczyłam go sobie z naszej bogatej w komiksy biblioteki.
Widać w nich wpływ pandemii na autora, postaci pojawiają się też w maseczkach. Większość plansz jest samodzielnymi historyjkami, nieliczne są kontynuacją jakiegoś wątku. Bywa, że postaci z poprzednich komiksów wracają.
Z Demem jest tak, że jeśli jego twórczość towarzyszyła Ci w młodości, to takie zbiory nawet Cię parę razy rozbawią. Dla mnie jest to taki "comfort food" - czytam i zawsze mogę trochę odlecieć na chwilę w inne, bardziej komfortowe miejsce. Jeśli nie śledzi się na bieżąco fanpage'ów autora, to powrót do jego komiksów w tej formie daje sporo przyjemności - chociaż na 20 minut.
Jeśli jednak nie miało się styczności z Demem w przeszłości, to domyślam się, że można dostać lekkiej żeżuncji. Humor jest lekko absurdalny, czasem punchline'ów po prostu nie ma. Kreska jest prymitywna, ale to właśnie urok stylu Dema.
Prywatny licznik (od początku roku): 21/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #komiksy #komiks #demland #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
333 + 1 = 334
Tytuł: Dzieci Diuny
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 576
Ocena: 4/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5040514/dzieci-diuny
Trzeci tom kronik Diuny, i pierwszy, który sprawił, że zwątpiłam w cel czytania tej serii. Ojej.
Znów uprzedzam, drobne spoilery poniżej.
Ta część rozgrywa się około 10 lat po wydarzeniach z tomu drugiego. Głównymi jej bohaterami są Ganima i Leto, bliźnięta będące dziećmi Paula i Chani. Arrakis i całe imperium jest natomiast pod niepodzielnymi rządami siostry Paula, Alii. Niestety, rządy Alii stanowią zagrożenie dla przyszłości Arrakis. Ganima i Leto, pragną zapobiec negatywnym konsekwencjom działań swojej ciotki i wdrażają w życie plan, który ma uratować Diunę.
To jak dotąd najsłabszy tom serii. Ganima i Leto jako główni bohaterowie są dość odstręczający (dziewięciolatki z umysłami tysięcy pokoleń - co może pójść nie tak?), część wątków z tomu drugiego jest ucięta i odrzucona, dostajemy śpiwór z robaka i brak konsekwencji. Chyba najbardziej podniosło mi ciśnienie stwierdzenie Ganimy, że Fremeni z uwagi na jej decyzję tak stracą do niej szacunek, ze zaczną pluć na jej widok. Przypominam tylko, że plucie wśród Fremenów było uznawane za objaw najwyższego respektu, w końcu to dar wody. No chyba, że w ciągu tych paru lat tak zmieniło się ich podejście, że zaczęli tę wodę zwyczajnie marnować.
Zaczynam zatem czytać "Boga Imperatora Diuny", o którym już słyszałam, że jest jednym z lepszych tomów. No cóż, zobaczymy. Oby.
Prywatny licznik (od początku roku): 20/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #diuna #kronikidiuny #ksiazki #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
Kiedy czytasz "Dzieci Diuny" i dochodzisz do tego fragmentu
#diuna #dziecidiuny #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
W związku z informacją o śmierci @WuDwaKa na #wykop pojawił się nekrolog, z którego wynika, że mireczek został pochowany na Cmentarzu Centralnym w Gliwicach.
Czy ktoś z #gliwice #slask #katowice #gornyslask mógłby wybrać się na ten cmentarz i odnaleźć grób Wojtka, zapalić znicz?
Wojciech Kowalczyk został według wyszukiwarki grobów pochowany w sektorze H1, rząd 2, grób 14. Sektor wydaje się według mapy nowy, więc to najprawdopodobniej jego miejsce spoczynku.
https://gliwice.grobonet.com/grobonet/podglad.php?idg=130487&cment=2&sektor=H1&ile=1&lang=pl



Czy ktoś mogły mi wytłumaczyć dlaczego wszyscy dostali jakiejś zbiorowej histerii na tle śmierci tego gościa? On był jakimś internetowym celebryta czy co?
@pirazy Ale znalazłeś sobie problem. Wyjdź na dwór, słońce świeci, ptaszki śpiewają..
@Wrzoo Zaświecone. Te dwie małe, przy płycie napisowej. Po prawej twoja, po lewej moja - w stosunku do zdjęcia.
Ale powiem, że bardzo ładny cmentarz. Chyba najpiękniejszych, na których byłem. "Cmentarz w parku."

Zaloguj się aby komentować
324 + 1 = 325
Tytuł: Kuce z Bronksu. Impreza neispodzianka
Autor: Jakub K. Dębski
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: demland.pl
Liczba stron: 28
Ocena: 6/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5104903/kuce-z-bronksu---impreza-neispodzianka
Króciutka, bo dosłownie 5-minutowa przerwa od Diuny na komiks o kucach z Bronksu. Kto kuców nie zna, zachęcam do zapoznania się z serią na YouTubie (link do pierwszego sezonu: https://www.youtube.com/watch?v=NTzhxUVFhT4 ). O istnieniu komiksu dowiedziałam się przypadkiem, przeglądając nowości w lokalnej bibliotece.
Akcja komiksu rozgrywa się między drugim a czwartym odcinkiem pierwszego sezonu (za wyjątkiem ostatniej strony, która poprzedza odcinek dziesiąty). Jest to też pierwszy w pełni kolorowy komiks Dema wydany na papierze.
Nie spodziewałam się chyba tego, że komiks jest króciutki - liczy zaledwie koło 20 stron. Z tego powodu cieszę się, że komiks wypożyczyłam, a nie kupiłam. Domyślam się jednak, że jest to gratka dla naprawdę wiernych fanów kuców. Warstwa artystyczna - bez zarzutów, kuce to kuce. Jakość wydruku też świetna. Miłą neispodzianką (hehe) jest to, że istnieje nagrana przez autora ścieżka dźwiękowa, aby móc czytać komiks, słuchając głosów kuców - tak, jak byłoby to w przypadku filmików. Kod QR oraz link do nagrania znajdują się na stronie redakcyjnej komiksu.
Prywatny licznik (od początku roku): 19/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dem #demland #kuce #komiks #komiksy


Zaloguj się aby komentować
Uprzejmie przypominam, że dziś dzień wyborczy - proszę ładnie pójść i zagłosować w wyborach samorządowych.
#wybory #wyborysamorzadowe #polityka


U mnie to takiego demokratycznego wzmożenia w okolicy dawno nie było. Wszystko dlatego że somsiad na wójta startuje, a że chłopisko dobre, pomocne i robotne niezmiernie, to nawet okoliczne żule zamiast pod sklepem to pod szkołą stoją, bo tam jest komisja
@Wrzoo @zjadacz_cebuli
Gdybym byl w Warszawie to spoko,bo wiekszosc tych ludzi kojarze.
Ale teraz jak mieszkam w p0lsce b to w ogole same odrzuty z parlamentarnych i same no nejmy.
Nawet w internecie jest tyle co nic
No przecież byłem, patrz na mój post z dziś
Zaloguj się aby komentować