Zdjęcie w tle

WatluszPierwszy

Gruba ryba
  • 359wpisów
  • 3927komentarzy

"Kiedy ci walka na pięści zbrzydła, Poezji rozwiń skrzydła"

#podroze #gownowpis #wakacje

To już ostatni dzień we Włoszech. Jutro pakowanie i powrót do kraju umiłowanego. Ostatni raz tak smutno podczas powrotu było mi chyba w dzieciństwie, gdy wracałem z wakacji u babci. Zwiedziliśmy kawałek Umbrii, jeździliśmy tylko transportem publicznym a sama Perugia jest po prostu piękna mimo swoich wad.

1982a8b1-72ce-4035-b15a-bbbc3934a4bf
9159a7a7-fe52-4096-853a-64b64e74b1fb
3d50babb-4448-49f2-83d4-1553d6ef5817
12523592-e6a7-4d5e-9829-cf6318160019
60e05f36-21d3-46fb-af71-202a8e980239

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #podroze #wakacje


Wczoraj dostałem to com chciał, jak mówią słowa pewnej piosenki. Jestem typem miejskim i łażenie po uliczkach to jesy coś co sprawia mi najwięcej radości.

Perugia w tym temacie ma sporo do zaoferowania. Wczoraj trafiliśmy na tutejszy street art. A wszystko to w otoczeniu maleńkich knajpek, sklepików i chyba najmniejszych księgarni jakie widziałem w życiu.

3b2e05c0-c538-48a2-bbcd-3a81b32e8ff5
aead72b2-a574-493e-a24e-0c5e3f1e1679
70d8b9dc-b69a-4cfc-9658-f6e49577a351
369fcbec-64b6-4ab5-899c-287348919bd2

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #włochy #podroze #urlop

Perugia bardzo spoko. Samo miasto piękne, szczególnie w części historycznej. Zabytek na zabytku. Niestety przegraliśmy z pogodą. Lunęło tak, że po godzinie połowa miasta była bez prądu. Lato w tym roku, jak widać nie oszczędza nawet Włochów. Oczywiście uroki podróży z dziećmi. Starszy syn już kaszle i ma katar.

No ale widoki piękne. Klimat inny niż w zeszłym roku w Trieście.

19a419e7-1c2e-4d09-8998-7faa548d9868
7edab758-c4f5-4ee4-97e8-ac1c6f607eac
cb58739f-d1d7-4999-95c3-35771450b837

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #nostalgia

Będąc kilka dni w moim rodzinnym mieście trafiłem na targ staroci. Niestety targiem jest on już tylko nazwy. Trzech smutnych i lekko znudzonych panów sprzedaje nieco gratów. Szkoda, bo jeszcze kilka lat temu lepiej to wyglądało. Kupiłem tam kiedyś kilka fajnych płyt. W minioną sobotę zainteresował mnie jedynie album ze zdjęciami w którym były stare fotografie żołnierzy w niemieckich mundurach z czasów II wojny, ale pan jakoś dziwnie się nie kwapił do sprzedaży. Poza tym stare młynki do kawy, trochę ruskich zegarków, przypinki z PRL z motywami pierwszomajowymi, jakieś naczynia kuchenne.

Odwiedziłem też okolice dworca, gdzie na uboczu dogorywają stare światła i semafory. Mocno nostalgiczny klimat.

155c3b50-7475-4f61-8a37-27b63d9090cf
5b4d1753-715b-449e-b4ca-ada79a67dd8f
ddf5e386-6e64-40b1-bddb-a327ad1b1cd4
4515306b-44de-4a32-a55c-93b489c9b744

Zaloguj się aby komentować

@WatluszPierwszy zbierałem, podobnie jak jagody i grzyby, jak miałem 15 lat, 25 lat i teraz też zbieram Nie widzę w tym żadnej starości. Po pierwsze, za darmo to uczciwa cena, a po drugie to fajne odcięcie się od zapieprzającego świata. Pospacerujesz, poodychasz świeżym powietrzem, głowa się uspokaja wśród leśnych dźwięków, można sobie pokontemplować w spokoju, a jeszcze robi się coś pożytecznego. Nie wiązałbym tego z wiekiem, raczej powiedziałbym że za późno odkryłeś w tym przyjemność xD


Dlatego nie uważam, żeby naszym chłopakom brakowało luzu, kapujesz?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #lato

Tosie i Tomki pijcie ze mną #codziennepiciu czyli wodę Oaza. Oto za godzinę będę człowiekiem wolnym. Sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Oto jutrzenka swobody zwana urlopem zagląda przez moje okno. Do dnia 2.09 nie ma mnie dla mojego korpo-januszexu. Do widzenia, żegnam, macham rączką.


Precz excele, precz terminy

Już nie będzie smutnej miny

Precz raporty i projekty

Już nie będę więcej wściekły

Wiwat Włochy, makarony, pizze oraz korniszony

Do Perugii wkrótce czmycham

Wreszcie czuję, że oddycham

Dzień ten nastał wyczekany

On zabliźnia moje rany


Plan w skrócie - jutro wyjazd do teściów, siedzenie w ogródku, bieganie, basen. Za tydzień we wtorek kierunek Italia. Dziękuję, do widzenia januszexie.


Postaram się coś wrzucić z podróży na Hejto.

83944b90-3b00-4716-adfb-29816e47b83d

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #muzyka #punk


Grunt to bunt. Rozmowy o Jarocinie (cała seria)

Grzegorz K. Witkowski

In Rock 2011-2015


"Grunt to bunt. Rozmowy o Jarocinie" to seria czterech książek, które ukazały się w latach 2011-2015. Pierwsza z nich trafiła w moje ręce niedługo po jej wydaniu, a ostatnia z dużym opóźnieniem kilka lat temu. Obecnie książki dostępne są już chyba tylko na aukcjach na allegro i w antykwariatach. Każda z nich to zbiór rozmów, dłuższych bądź krótszych z muzykami, organizatorami i osobami związanymi z szeroko pojętą branżą muzyczną ale też, co dla mnie było najciekawsze, z uczestnikami Jarocinów, fanami zespołów, ludźmi którzy byli tzw. znajomymi królika. Czyta się to, mimo wad takich, jak literówki, doskonale. Można sobie dawkować i przerabiać np. jedną czy dwie rozmowy, żeby się nie zmęczyć tematem. Mnie lektura jednak wciągnęła na tyle, że o ile część pierwszą przeczytałem a później zrobiłem kilka lat przerwy o tyle pozostałe tomy wciągnąłem hurtowo, jak Maradona kreski dobrego koksu. Rzecz typowo wspominkowa, ale na szczęście ze znikomą dawką tzw. kombatanctwa. Mamy tu ludzi, którzy twierdzą, że Jarocin zmienił ich życie, ale też takich, którzy otwarcie mówią, że np. w ich karierze muzycznej był to przystanek jakich wiele i mają sporo ciekawszych rzeczy do opowiedzenia niż snucie wspomnień o jakimś tam festiwalu. Jest to świetne, bo dzięki temu można mieć pełen obraz tej imprezy. Rzecz jednak zdecydowanie dla miłośników muzyki. Pozostali poczują się zmęczeni tematem i raczej nie przerobią czterech dość opasłych tomów. Polecam, jako książki na lato, bo czyta się lekko i przyjemnie.

b921f928-e326-4786-acf9-b0735c2f5764

Zaloguj się aby komentować

#ryanair #wakacje #pytanie


Tosie i Tomki, jak to jest z miejscami obok dzieci w Ryanair? Kupiliśmy bilety i teoretycznie z automatu powinny być miejsca obok dzieci (jedno 11 a drugie 7 lat). Patrzę i tylko ja mam miejsce obok dzieci. Wygląda to tak, jak na obrazku zaznaczyłem na zielono. Miejsca żony nie było, jedynie oznaczono, że "miejsce przydzielone automatycznie". Dopłaciliśmy, by wybrać jej miejsce, żeby była obok nas. Najbliższe miejsce o rząd dalej. Trudno, walić to w sumie. Jednak zastanawiam się, jak oni przydzielają miejsca skoro teoretycznie powinien być dorosły obok dziecka. Mnie i starszego syna rozdziela korytarz, więc to niby obok. Takie pytanie laika, bo ostatni raz rok temu leciałem iw tedy obok siebie wszyscy siedzieliśmy - nie będzie jakiegoś kwasu, że obok drugiego dziecka nie siedzi rodzić? Nie uśmiecha mi się znowu za coś dopłacać.

97fc2313-4611-4686-9503-aaea11bb49d9

@WatluszPierwszy ja nigdy nie dopłacam bo i tak muszą przydzielić ci miejsce obok dziecka, te strony są tak zrobione żeby wyciągnąć od ciebie jak najwięcej

@WatluszPierwszy kiedyś leciałem z córką 4 lata. Mieliśmy dwa miejsca obok siebie i jedno dwa rzędy dalej. Córka siedziała sama bo żona się boi latać i musiała mnie za rękę ściskać :))

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk #ksiazki


Polski hardcore. Część pierwsza

Filip Bogaczyk

Wydawnictwo Kagra 2021


Mam z tą książką spory problem. Przede wszystkim wydało ją wydawnictwo Kagra, które para się głównie pozycjami o muzyce. Niestety bolączką ich książek są literówki, zero redakcji tekstu i w przypadku książek zagranicznych okropne tłumaczenia. Jestem ultrasem The Clash a książki "Ostatnia załoga na mieście" o tej wspaniałej kapeli nie byłem w stanie skończyć właśnie przez okropne tłumaczenie, które miało zero polotu. Jednak do brzegu "Polski Hardcore. Część pierwsza" została napisana przez Filipa Bogaczyka, gościa który nie siedzi w scenie HC/punk. Mógłby to być atut, bo w takim wypadku łatwiej o bezstronność i ciekawe spojrzenie kogoś z zewnątrz. Niestety tutaj to wada. Koleś nie kuma ni w ząb tego, jak wygląda hardcore i to czuć przez całą lekturę. Zero kumacji i zrozumienia a często nawet chęci zapoznania się z pewnymi kwestiami. Na plus na pewno, to że taka książka powstała. Super, że komuś się chciało. Jest tu mimo wszelkich wad multum informacji, wypowiedzi, cytatów, historii ludzi i kapel z początkowej fazy polskiej, niezależnej sceny HC. Jako uczestnik wielu koncertów, kolekcjoner płyt i po prostu stary punkowiec czekam na część drugą. Jednak jeśli ktoś nie ma doświadczeń z tą sceną, to niech się nie bierze za czytanie tego dzieła, bo zanudzi się na śmierć i wkur...ią go literówki. Recenzję napisałem z kilkuletniej perspektywy, bo książkę przeczytałem niemal w momencie premiery, a więc w 2021.

4298324c-7169-462e-a114-679ac39c26e6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

26 833,59 + 3,99 = 26 837,58

Wczoraj trening z grupą biegową. Było ciężko. Po samej rozgrzewce już miałem dosyć, ale jakoś wybiegałem łącznie te 3,99. Do piątki już nie dociągnąłem. Padłem na pysk, jak wróciłem do domu, ale było super i cieszę się, że mam z kim biegać. Ładni ludzie to są poza tym zawsze fajnie zmienić trochę okolicę i pośmigać na stadionie.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

7fe5fae5-50dc-402b-92b9-644cfb327b3b
fc1bc86c-0693-4188-b508-3a6c85373d27
24e6baa4-5f41-4c52-bc30-8be2fe573353

@WatluszPierwszy urocze jest jak mówisz o nich "ładni ludzie" pancury obecne i byłe raczej mówiłyby to z przekąsem i ironią, a tutaj nie i doceniam.

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk #reggae #nostalgia #wspomnienia

Będzie trochę #pokazmorde bo zdjęcie tak słabej jakości, że się nie wstydzę. Kolejna fotka z szuflady. Rok chyba 2000. Ja i mój kumple Michał "Kola" robimy jakieś głupoty w holu MDK w moim rodzinnym mieście. Z tyłu ledwo widoczny klęczy nieżyjący już nasz kolega Kamil, maluje flagę, którą wieszaliśmy na koncertach. Zdjęcie wykonane na kilka dni przed koncertem Habakuka, który organizowaliśmy. To był fajny czas. Jedliśmy bułki z pasztetem, zapijali to piwem i malowali tę wielką flagę. W zasadzie to Kamil malował a my mu przeszkadzaliśmy. Czas kiedy jedynymi problemami były szkoła i dziewczyny. Organizowaliśmy koncerty, słuchali dużo muzyki, upijali się i grali w nogę. Fajne powspominać.

6fb0364e-31f2-4e9c-acb1-0bd4ebee1ba1

@WatluszPierwszy musimy wyskoczyć na jakiś koncert i #hejtopiwo żebyś mógł dorzucić trochę świeżych zdjęć do albumów nostalgii Też mam dużo takich wspominek, ale już nie przeglądam, bo zdarza mi się przez to zapominać, że teraz też jest życie i potrafię na chwilę głową być w miejscach, których już dawno nie ma. Trzeba pisać książkę dalej, na grzebanie przyjdzie czas.

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #muzyka #punk #postpunk

Jon Savage

Przenikliwe światło, słońce i cała reszta. Joy Division w ustnych relacjach

Kosmos Kosmos

2020


Jon Savege, to nazwisko, które gwarantuje, że książka którą bierzemy do ręki w najgorszym wypadku będzie bardzo dobra w najlepszym będzie dziełem wybitnym w swojej kategorii. Tu mam drugi przykład. Autor takich pozycji jak "Historia punk rocka. England's dreaming" czy doskonały "1966. Rok, w którym eksplodowała dekada" zabiera nas w podróż do świata jednego z najważniejszych zespołów w historii szeroko pojętej muzyki rockowej, Joy Division. Książka jest w zasadzie pozycją z gatunku, który czasem określa się mianem historii mówionej, złożona jest bowiem z wypowiedzi członków zespołu, znajomych oraz twórców kultury z Manchesteru. Trudno mi być obiektywnym. Bardzo cenię dorobek Joy Divsion, kocham też inne zespołu z Manchesteru, Oasis, Stone Roses, Buzzcocks... Ta książka przepełniona jest historiami które nie tylko mówią o tym czym byli Joy Division ale też jaki był Manchester, jaki był świat muzyki w późnych latach 70.

Dodam, że moment kiedy mogłem na żywo zobaczyć Petera Hooka wraz z towarzyszącymi mu muzykami tworzącymi projekt Peter Hook and The Light był jednym z tych, w których kolana mi się ugięły. Czułem, że dotykam historii muzyki. Ta książka, którą przeczytałem kilka lat później była doskonałym uzupełnieniem a może raczej dopełnieniem.

f288617c-ce22-474f-b19b-c9cf1fee91e2

@Ravm Z Dudusiem, to i młodsi go kojarzą. Ja mam 42 lata i Duduś był przez lata moim pierwszym skojarzeniem z Łobodzińskim. Swego czasu prowadził też Wiadomości.

@WatluszPierwszy jestem 10 lat starszy :(. Rock n Roll przed Internetem to było okno na muzykę w mojej pipidowie. Choc gust muzyczny to podzielalem z Krzysztofem Wacławiakiem - heavy metal. Pamietam jaki szok poznawczy mialem jak go zobaczyłem na zdjeciu redakcyjnym- stary chlop jak ja teraz.

Zaloguj się aby komentować

#cukier #jedzenie #psychologia #depresja #adhd #ocd

Nie będę się tutaj rozpisywał, bo wszystko jest już w tagu #chcewyjsczbagna jeśli ktoś jest zainteresowany. W każdym razie walcząc ze swoimi problemami psychicznymi podciągam się też fizycznie.

Przyszedł też czas na cukier. Jestem mocno uzależniony od cukru, ale w ostatnich tygodniach przychodzi wyzwolenie. Jednak po kolei. To jak mocno jestem uzależniony niech potwierdzi to, że moja terapeutka, która pracuje też z alkoholikami i narkomanami powiedziała, że moje zachowania są objawami typowymi m.in. dla cierpiących na alkoholizm. Pierwszy z brzegu przykład - idąc do sklepu na zakupy potrafiłem kupować wafelka, którego zjadałem na szybko przed wejściem ze sklepu. Regały ze słodyczami, to jeden wielki wyzwalacza. Przechodzę i widzę, to wszystko. Ślina cieknie, mam dziwne uczucie w ustach, które kojarzy mi się z jakimś lekkim drapaniem i ssaniem jednocześnie. W nocy normą było podjadanie. Przed pójściem spać potrafiłem zeżreć całą paczkę miśków Haribo. W ciągu dnia do kawy słodycze, po kawie słodycze, między posiłkami słodycze. Efekt. Uczucie pełności w brzuchu, zmęczenie, brak chęci do działania. Dodatkowo mam ADHD, więc cukier pięknie mi mącił w głowie i pogłębiał problemy z koncentracją.

Jednak nadeszła mała zmiana. Od kilku tygodni eliminuję słodycze. Pozwalam sobie np. na loda, gdy idę z dziećmi na spacer, abo na trzy kostki czekolady do kawy. Zresztą do samej kawusi też nie walę już dwóch i pół łyżeczki cukru, tylko jedną płaską. To jest mój max na dobę, a z zadowoleniem konstatuję, że bywają dni kiedy nie sięgam po słodycze. Efekt. Jestem bardziej wypoczęty. Po pracy wystarcza mi pół godziny drzemki. Nie zapadam w trwający półtorej godziny sen, który bardziej mnie męczył niż pomagał wypocząć. Wieczorem nie padam do łózka na pysk, tylko biorę słuchawki i mam spokojnie na tyle energii, by się zrelaksować przy muzyce. ADHD - mniejsze tempo, nie potrzebuję tak wiele ciągłej stymulacji bodźcami.

Walka o siebie trwa.

f133099f-5fc1-4b56-901e-f16efc6491e0

@WatluszPierwszy od tygodnia noszę się z zamiarem ponownego odstawienia cukru. zupełnie, cold turkey. funkcjonuję już w zasadzie tylko na cukrze, kawie i innych węglowodanach typu hotdogi. dotychczasowe próby odstawienia kończyły się po 3 dniach max zapieprzaniem w środku nocy na orlen po żelki i czekoladę. raz wytrzymałem prawie 2 tygodnie na diecie bez cukru (w tym pieczywo itd.) ale od wysokobłonnikowej diety skończyłem na sorze z wycięciem wyrostka.


odstawiłem alko już kilka lat temu, odstawłem fajki, a z cukrem przegrywam. ale daję sobie ostatnią szansę, jeżeli radykalne odstawienie cukru czegoś nie zmieni to już nie wiem. mam w zasadzie wszystkie objawy o których piszesz. stopniowe ograniczanie czegokolwiek u mnie niestety nie działa. cukeir to straszne gówno, a jest we wszystkim. jedyny mój pomysł to jeść w zasadzie samo mięso. wiem że to będzie hardcore. ale nie takie przemiany tu na hejto widziałem. będę może czasem raportował pod Twoimi wpisami jak mi idzie. no i Tobie życzę powodzenia

@voy.Wu a może jakaś dieta i ogarnięcie spania i stresu na start?


Dieta, w sensie, zaplanuj na tydzień (może być 3 dni i gotujesz co drugi) takie posiłki, żeby tam było nawet więcej niż trzeba kalorii. W zdrowych proporcjach. 400g warzyw itd, znajdziesz diety w necie. Jak już wmusisz w siebie to jedzenie, to będzie trudniej jeść.


Spanie, w sensie, zaplanuj, a potem stopniowo wprowadź w życie spanie 8h + 1h wind down. Czyli jeżeli musisz wstać o 6 (a najlepiej, żebyś tak wstawał) to o 22 już leżysz w łóżku, a o 21 już masz wszytko ogarnięte. Nie robisz nic co znacznie zwiększa temperaturę ciała (kąpiel, sprzątanie). Możesz zaplanować dzień albo poczytać. Po 21 nie powinieneś oglądać ekranów, a 3h przed snem już powinny być przyciemnione i z mniejszą ilością niebieskiego światła.


I na koniec stres. Na to dobry jest regularny wysiłek fizyczny i medytacja, ale na start 15 minut spaceru jest już git. Spacer to w sumie ruch i medytacja w jednym.


Zadbany sen i nerwy znacznie zmniejsza ciągoty do niezdrowego jedzenia. Tak samo jak bycie nażartym kaszą i surówką. Może się okazać, że wtedy dasz radę ograniczyć słodycze w łatwiejszy sposób.


Do tego nie trzymaj ich nigdy na wierzchu. A batonik możesz zjeść do połowy i wyrzucić. W środku coś będzie krzyczało nieeee, ale poczujesz, że masz siłę chociaż czasem odmówić nałogowi.

Ja, jak mnie przycisnęło, chodziłam na całodobową stację benzynową w środku nocy i od razu za drzwiami odpakowywałam, obok typów otwierających i osuszających małpki.

@WatluszPierwszy w Lidlu są lody proteinowe oraz bez dodatku cukru. Bardzo dobrze zabija to głód na słodycze a po pewnym czasie głód znika

Mają też półeczki z batonami bez cukru (najlepsze są takie w jakby posypce kolorowej takiej).

Oshee robi doskonałe batony bez cukru


W Lidlu mają też żelki bez cukru ale uwaga na pierdzenie

@WatluszPierwszy ale serio ostrożnie bo można się tak zagazować, zwłaszcza tymi żelkami, że masakra. choć niektórym to nie sprawia problemów

Zaloguj się aby komentować

#punk #muzyka #plytyzmojejpolki

The Chisel - Retaliation

Prosto w ryj. Nic innego w temacie. Debiut The Chisel przypomina właśnie kopniaka z Martensa. Prosto w twarz. Tak, że leci krew z nosa i przez chwilę szumi w głowie a nogi robią się miękkie w kolanach. Panowie od tamtego czasu wydali już kolejną płytę, którą również mam na półce i jest dobra, ale nie tak smakowita jak debiut. To jest chamskie i brutalne a przy tym po prostu świetne połączenie oi! z brzmieniem UK82 i HC. Ta płyta przelatuje w tempie pociągu TGV i gniecie wszystko na swojej drodze. Miałem okazję zobaczyć zespół na żywo i było to jeszcze lepsze doświadczenie niż słuchanie ich nagrań studyjnych.

69764155-3428-40a5-8fc8-ae369121d1f6

Zaloguj się aby komentować

#bieganie #biegajzhejto #pytaniedoeksperta

Tosie i Tomki, polećcie proszę jakieś dobre i w miarę budżetowe buty do biegania. Biegam w czymś takim jak na obrazku poniżej, ale przyznam, że jest mi w nich za twardo. Pracuję nad techniką, by nie lądować na piętę. Niestety mam taki sposób chodzenia, że zdzieram buty zawsze na pięcie. Poza tym, tak jak mówię, mam wrażenie, że one mnie słabo amortyzują. Szukam po prostu czegoś wygodniejszego. Nie zamierzam szaleć finansowo, bo ani mnie nie stać, ani nie biegam fanatycznie. Po prostu robię te swoje pieciokilometrówki raz na dwa, trzy dni jako uzupełnienie ćwiczeń z ciężarkami i gumami. Po prostu żeby się ruszać. No i planuję się zapisać na wrzesień na bieg i chcę, by mi było komfortowo.

8fceae7d-0af6-418b-a14f-8f8e2ef1e741

@WatluszPierwszy myślę że ile ludzi tyle opinii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

ja osobiście bardzo lubię Altrę - mają zerowy drop i dużo miejsca na palce. Ale nie wiem czy są dobre bo po roku biegania nabawiłem się zapalenia rozcięgna które nie chce się wyleczyć od pół roku xD

Zmieścisz się w budżecie - na Zalando Lounge bardzo często są na promocji, chyba nie jest to popularna marka.

@rith "nabawiłem się zapalenia rozcięgna które nie chce się wyleczyć od pół roku"

Rozciąganie i w chuj cierpliwości. Do tego fala uderzeniowa. U mnie trwało to lekko ponad 6 miechów i traciłem już powoli nadzieję na wyleczenie.

@Jim_Morrison miałem już 10 fal do tego było ostrzykiwanie sterydem i nic. Za miesiąc mam osocze - lekarz powiedział że muszę odczekać minimum dwa miesiące od sterydu. Tak, nadzieje = stracone ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

26 180,84 + 2,49 = 26 183,33

Z wczorajszego treningu na Agrykoli. Byłoby więcej, ale nie mam smartwatcha i dopiero w połowie całej zabawy odpaliłem telefon.


Przy okazji dziękuję wszystkim Tosiom i Tomkom za motywację. Każdy komentarz i każdy Wasz w pis pod tagami biegowymi dodaje mi dużo siły i to nie tylko w treningach. Piona.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

42d52b02-2831-4aae-a905-f256dd800528

Zaloguj się aby komentować