Zdjęcie w tle

WatluszPierwszy

Gruba ryba
  • 359wpisów
  • 3927komentarzy

"Kiedy ci walka na pięści zbrzydła, Poezji rozwiń skrzydła"

#psychologia #psychoterapia #depresja #gownowpis

Stało się. W miniony piątek moja terapeutka zasugerowała, że chyba powoli czas bym "poszedł w świat". Kończy się więc moja terapia. Powoli, etapami, tak bym mniej więcej w połowie listopada zamknął sprawę. We mnie samym budzi to raczej radość niż obawy. Czuję, że to jest chyba dobry moment. Przeszedłem przez ten czas od totalnego dna, kiedy nawet pobudka rano równała się wielkiemu wysiłkowi, kiedy po pół godzinie od zrobienia śniadania zaczynałem przechodzić do etapu leżenia w pozycji embrionalnej, myśli samobójczych i drżałem jak w delirce do teraz. A teraz, jak jest? Cóż... odbudowałem poczucie własnej wartości, świat nie stał się jednak piękniejszy. Jest tak samo gówniany, jakim go zawsze widziałem, ale da się w nim żyć i wyciskać to, co dobre. W pewnym momencie ostro wskoczyłem w aktywność fizyczną. Ćwiczę, biegam, spaceruję i to w połączeniu z terapią dało naprawdę niezłe efekty. Ze szczypiora, który przy wzroście 186 cm ważył 66-68 kg skoczyłem do 79 i nie jest to tłuszcz na szczęście. Psychiatra kazał zacząć schodzić z dawką leków delikatnie w dół. Mam wrażenie, że przez rok sporo zrobiłem a, jak śpiewał Robert Brylewski "Co dzień toczę walkę o życie i sens/Z tym co zniewala moją duszę/I umysł ogranicza/Co dzień toczę walkę,/Najtrudniejszą z walk/To najcięższa praca w życiu/Praca nad samym sobą. Chciałbym też podziękować wszystkim Tosiom i Tomkom. Gdy tutaj pod tagiem #chcewyjsczbagna pisałem jakieś swoje wysrywy, to każdy komentarz i każdy pieron naprawdę były takim lekkim kopniakiem do przodu. Dzięki też, że mogę sobie tutaj wrzucać swoje kilometry w sztafecie, coś tam popisać o muzyce i innych duperelach. Bywało, że jak miałem gorszy dzień, to siedząc w robocie podśmiewałem się pod nosem z głupich memów. Uchylam kapelusza.

103275ed-a901-414b-9634-943b7f0e1f29

Gratki. Ja się sam na szczęście ogarnąłem. Psychiatrę odpuściłem po roku brania leków. Dużo pomogły mi zrozumieć odmienne stany świadomości.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #lata90 #hejto40plus #motoryzacja


Gdy byłem we wczesnych latach podstawówki mój ojciec utrzymywał kontakt ze swoim kumplem, który wyemigrował do USA. Mieszkał w Chicago. Spytał mojego tatę, czy może chciałbym coś dostać ze Stanów. Ojciec pomyślał o jakiejś pocztówce, albo drobiazgu. Gość jednak wpadł na inny pomysł. Zamówił prenumeratę Road & Track i przysyłał je do Polski razem z paczkami dla innego swojego kumpla. Wychodziło tak, że dostawałem cały pakiet 5-6 magazynów. Szczerze, to motoryzacja mnie nigdy nie interesowała ale... te amerykańskie gazety. Kolorowe zdjęcia, rozkładówka samochodu (jak dziewczyny w Playboyu) na środku. Wszyscy kumple się zbiegali, gdy przynosiłem to do szkoły. Okładkę z czarnym, pędzącym Lamborghini pamiętam do dziś. Te gazety nawet pachniały inaczej.

a515df42-9fc8-4e54-b933-c9ffab13d823

To ja podepnę jako ciekawostkę - pierwsza część serii Need For Speed miała pełny tytuł:

Road & Track presents: Need for Speed

i powstała we współpracy ze wspomnianym magazynem (podobno pomagali w takich szczegółach jak dźwięki samochodów w grze, czy ich zachowanie na drodze).

b4ac9099-f08d-4fd0-b0ee-5212087e6433

Zaloguj się aby komentować

#film #muzyka #muzykaklasyczna


"Chopin, Chopin!"


Ten film mógłby mieć tytuł "Chopin umiera". Przez dwie godziny. Oczywiście, to nie zarzut. Trudno zmieścić taki życiorys w formie filmu i trzeba się było zdecydować na jakiś fragment i na dobrą sprawę dobrze. Chopin bryluje na salonach, za czym w skrytości ducha nie przepada i przybiera maski. Komponuje, w bólach duchowych i fizycznych. Kocha duchowo i fizycznie. Ma kumpli, lubią go kobiety, chwali sam król Francji. Chopin pluj krwią i choruje. Bywa nieznośny, zabawny i cudowny. Wszystko to ładnie i pięknie dla filmu gdyby nie dłużyzny. Ten film się ciągnie i... mało w nim muzyki. Jest wspomniana choroba, jest miłość, są przyjaźnie ale muzyki za mało. Kocham twórczość Chopina, choć daleko mi do znawcy i cholera, chciałem słyszeć muzykę. Z plusów gra aktorska i świetna scenografia. Jeśli ktoś lubi muzykę Chopina, niech idzie i wyrobi sobie swoje zdanie. W innym wypadku można sobie darować.

9259979b-080a-4d1a-94ae-926153c6ec06

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#podroze #pytanie #hiszpania

Polska w zimie szarzyzną stoi i w związku z tym mam co roku doła. Tym razem postanowiłem z tym walczyć i zaplanować krótki wypad z rodziną w rejony, gdzie będzie przyjemniej. Niestety finanse i dni urlopowe nie pozwalają na przesadne szaleństwo. W zasięgu jest Hiszpania i tu pytanie - czy kalkuluje się robić krótki trzy-czterodniowy wypad? Celowałbym w Alicante, bo i ładnie z tego,c o wiem i woda i zima lekka (w granicach 20-15 stopni) i często słoneczna. Jedno, co mnie powstrzymuje, to właśni mała liczba dni, które moglibyśmy na taki wypad wykorzystać. Jeśli ktoś był na tak krótko w Hiszpanii niech daje sygnał

a04a0720-c605-4038-a065-42bf6f33c10b

@WatluszPierwszy w Alicante polecam wsiąść w tramwaj i jeden dzień w jedną stronę pojechać - Villajoyosa - Altea (Benidorm omijać ). A potem w drugą - np. Torrevieja.


Poza tym Alicante jest moim ulubionym hiszpańskim miastem, także moim zdaniem warto właśnie tam. Dla mnie 3 dni to za krótko, ale jak kto woli, na pewno na to jedno miasto to więcej niż wystarczająco.

Leć do Alicante, ale zatrzymaj się gdzie indziej, ja byłam parę lat temu na przedłużony weekend w Cala d'Or i nie żałuję, plaże równie szerokie i piękne, a przynajmniej turystów znacznie mniej

Jak masz dobre połączenie to zawsze się kalkuluje ruszyć d⁎⁎ę, nawet na dzień czy dwa. W Alicante sporo brytoli ale samo miasto spoko, w okolicznych pipidowach gorzej. No i teraz mimo że ciepło to potrafi mocno popadać na południu, ale i tak warto

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk

Niniejszym postanowiłem utworzyć tag #posluchajtego pod którym będę wrzucał płyty, które posiadam, dobrze znam i uważam za warte odsłuchu przez innych.


Oxymoron i ich "The Pack is Back", to jedna z najlepszych punkowych płyt lat 90. na spółkę z ich debiutanckim materiałem "Fuck The Nineties...". Jak pierwszy raz usłyszałem to jeszcze z kasety, to spadłem z krzesła z wrażenia. Przy tych płytach tańczyłem pogo w swoim pokoju i do dziś do nich wracam. Mam obie w kolekcji na CD i planuję zakup winyli. bo taka muzyka najlepiej gra z takiego właśnie nośnika. Agresja, melodia. Solidny punk rock wszak to Niemcy. Aha, na żywo też miałem szczęście ich zobaczyć w 2002 w Krakowie na słynnej Punkowej Orkiestrze przed startem której policja urządziła sobie plac zabaw jak za czasów PRL.


https://www.youtube.com/watch?v=er9WfcOlaYo&list=RDer9WfcOlaYo&start_radio=1

Zaloguj się aby komentować

#jesien #przyroda #gownowpis #mojezdjecie Nienawidzę zimnych miesięcy, ale trzeba przyznać, że jesień bywa piękna. Pod moim blokiem co roku cudownie wygląda to drzewo.

8f57a683-eea4-4ce9-90e4-1569f0f92a29

Szkoda że ten piękny okres jesieni trwa tak krótko, zaraz listopad który głównie będzie mokry, zimny, ciemny i z gołymi, smutnymi drzewami. I to się tak ciągnie do pierwszego śniegu.

Po opadnięciu liści powinien spaść śnieg, poleżeć tydzień (a tym czasie święta) i stopnieć zanim zamieni się w błoto, a potem zaraz wiosna. Rok byłby cudowny

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #pytanie

Jest tu może ktoś, kto kupuje zagraniczną prasę muzyczną? Zależy mi na "Record Collctor" z lipca tego roku. Niestety znalazłem jedynie na ebayu, ale nie uśmiecha mi się za 30 zł kupować gazety i dopłacać 50 za wysyłkę z UK. Może ktoś wie, czy jest gdzieś opcja zakupu w Polsce. Empik oferuje jedynie bieżący numer.

Nie mam zbyt wielkiej nadziei, ale może jest tu ktoś kto ma i chciałby sprzedać

bbb0388b-19e0-43c1-a2ce-29816e488687

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#filmy #kino

Sirat


Dziwne to było doświadczenie. Dziwne, ale niesamowicie wciągające. Muzyka, obraz i droga zlały mi się w jedno i wpadłem w to jak w opętańczy taniec. Madmax, kino psychologiczne, filmy drogi i thriller w jednym. Pustka pustyni, elektroniczne dźwięki. Film ma swoje minusy, ale walić to. Jeśli macie okazję to idźcie do kina.

W skrócie. Ojciec i syn szukają córki/siostry w Maroko na nielegalnej imprezie rave na pustyni. W międzyczasie w kraju wybucha wojna. Bohaterowie dołączają do ekipy fanów imprez, którzy wyglądają jak postacie z filmów postapo skrzyżowane z crust-punkami z lat 90 Jadą w bezkres pustyni zagłębiając się w swojej samotności i drodze, która w obliczu wojny prowadzi ich już w pewnym momencie ku zatraceniu, nicości a może ku odnalezieniu siebie.

1cf2facb-584b-41cf-ad3b-50dc8822ca5a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk

Dziś taka propozycja muzyczna ze świata hc/punk i straight edge.

Jak mówią słowa pewnej piosenki "punk rock ruined my life but never changed a thing". Chociaż w moim przypadku to punk rock raczej uratował mi życie i sprawił, że nie skończyłem jak przegryw. Z kolei hardcore i pewne idee bliski straight edge pokazały mi, że pozytywny bunt jest możliwy a dawanie w banię co weekend i schlewanie się w trupa, to średnio fajne rozwiązanie. Gdy jako nastolatek usłyszałem Shelter, to zgoliłem głowę, zamieniłem glany na trampki a skórzaną marynarkę z przypinkami na bluzę z kapturem. Do dziś lubię wracać do ich płyt.


Aha no i pomyśleć, że kiedyś teledyski Sheltera śmigały w Polsacie tak było... nie zmyślam.


https://www.youtube.com/watch?v=BFxG56EgCUg

@WatluszPierwszy Mi trochę sXe brzydło, jak poznawałem ludzi którzy w nim siedzą. Niestety z moich doświadczeń, to wykraczało poza zdrowy rozsądek. Idee są okej, dopóki nie robi się z tego jakaś religia, bo nie patrzą tylko na siebie, ale i innym na łapy. O ile negatywny stosunek do używek jeszcze zrozumiem, to napieprzanie na mnie, że nie jestem weganinem, to już irytujące.


A muzyka spoko, brak tworzenia na schlanej mordzie daje bardziej energetyczną dawkę

Zaloguj się aby komentować

#jesien #gownowpis #mojezdjecie #nostalgia Jednak jesień ma swój klimat. Wczoraj na spacerze z dzieciakami te światła w domach i latarnie w wąskich uliczkach.... uległem jesiennej nostalgii.

9c67d6e3-10f0-4c06-af71-46e1562fde82
e5a4942a-002c-4a6d-91db-e8feb3c418c8
6636fac8-b1ec-4123-86b5-c63e64a0c40d
04b327e0-cf66-4e43-b2d7-5bcdcbaff32b

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #reggae #dub

Zion I Kings, to trzech producentów reggae/dub, którzy... no cóż prezentują nam tutaj dub Nie są to jednak ciężary spod znaku klasyków jak Lee Perry czy głębokie brzmienia i echa rodem z produkcji Scientist. Jest raczej lekko, łatwo i przyjemnie. To taki dub, który może spokojnie służyć jako muzyka tła np. do pracy. Na duży plus na pewno analogowa produkcja. Ostatnio to już trochę moda w świcie dubu, by wracać do takiego sposobu nagrywania. Bardzo dobrze, bo w świecie plików, komputerów i chatów GPT czegoś takiego na prawdę potrzeba w muzyce. Na płycie są super melodie, delikatne brzmienia i wszystko to ładnie płynie. Ja odpalam przy robocie i świetnie się sprawdza. Jednak do głębszych medytacji muzycznych wybrałbym cięższe duby, większe echa i bas, który wgniata w ziemię. Niemniej warto poznać i posłuchać.


https://www.youtube.com/watch?v=hylT4yplMFY

Reggae to wybitnie nie mój klimat. Odstrasza mnie ta muzyka.

Ale!

Kiedyś trafiłem na taki koncert, przez przypadek. I był to jeden z lepszych koncertów w moim życiu Super klimat i publika.

A jak następnego dnia odsłuchałem tego samego na youtube, to niemal zasnąłem XD

@WysokiTrzmiel to się nazywa "efekt na żywo". Czasami tak jest, że na koncercie coś chwyta totalnie, ale z płyty zero ekscytacji. Miałem tak z anarcho-punkową Białą Gorączką. Z płyt, to jest kompletnie nie mój podgatunek punk rocka ale na koncercie było rewelacyjnie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#psychologia #socialmedia #depresja #chcewyjsczbagna #przemyslenia


Od listopada chodzę na terapię. Jak zapewne wiedzą ci, którzy na hejto czytali kilka moich wpisów na ten temat. W zasadzie mogę powiedzieć, że do pewnego czasu, mimo małych załamań, udaje mi się całkiem dobrze funkcjonować i bywają nawet chwile, w których autentycznie cieszę się życiem. Świat nagle nie zmienił się w raj, ludzie nie stali się lepsi, ale jest mi samemu ze sobą lepiej. Drugą ważną zmianą była aktywność fizyczna. Moim kompleksem był wygląd szczypiora i od jakiegoś czasu dość skutecznie pracuję nad zmianą swojego wyglądu. Trzecia sprawa to dieta i walka z kompulsywnym jedzeniem słodkości.

Jednak, mimo tego przydługiego wstępu, ja nie o tym Chciałem dziś podzielić się refleksją, jak dużą zmianą jest dla mnie ograniczenie korzystania z social mediów. Nigdy nie było tak, bym był przylepiony do telefonu, ale zdarzały się chwile bezsensownego scrolowania. Facebook poszedł na pierwszy ogień, bo dziś to portal dla Grażyn wylewających swoje frustracje w komentarzach i wklejania zdjęć. Ot taka nasza klasa, tylko nowocześniejsza. Korzystam tylko z wydarzeń, bo dzięki temu mogę się dowiedzieć co się dzieje i gdzie chciałbym się wybrać. Instagram, syf, zalew dopaminowy. Jak klikniesz w sport i muzykę zostaniesz tym zalany, jak klikniesz w laski w sportowych butach, to dostaniesz lawinę lasek. Sport, muzyka, laski, buty, laski, sport... i tak w kółko. Poczułem, że mi to męczy łeb. Autentycznie, po 20 minutowej sesji scrolowania miałem uczucie ociężałości w głowie i niezdrowego zmęczenia. Odstawiłem i jest mi lepiej. Jadę autobusem patrząc na miasto za oknem, słuchając muzyki albo myśląc o tym jako opanować świat. Zero rozpraszaczy. Spacer i ławeczka bez zerkania w telefon, to jest jest otwarcie okna w dusznym pokoju.

Dużo zmieniło to, że kupiłem... zegarek. Kiedyś zerkanie na telefon w celu sprawdzenia godziny kusiło opcją odpalenia Insta a teraz problem sam zniknął. Patrzę na zegarek na nadgarstku i tyle.

Aha X czyli Twittera dawno już usunąłem, bo jest to zalew chłopskiego rozumu i szamba gorszy niż wypok.


To tak tylko chciałem się podzielić przemyśleniami. Polecam każdemu detoks od SM.

a1415fdc-c5ea-4251-94dc-52209a41c3e6

5 lat temu w czasie lockdown zrozumiałem że te wszystkie social media są gówno warte. Kiedy wszystkie płaczki postowaly że zamknięte to czy tamto i nie mają co że swoim życiem zrobić. Uświadomiło mnie to wtedy że wszystko jest sztuczne. Dodatkowo wywaliłem 3/4 kontaktów bo raz że udostępniali szurskie lub inne debilne treści, to dwa po co mi kontakt z kimś kogo 10 i więcej lat nie widziałem.

Aktualnie mam FB tylko po to żeby zarządzać stroną tam bo mugole nie potrafią w inną formę kontaktu. Musi być Messenger. Żaden signal czy głupi SMS a o korzystaniu ze zwykłej strony nie ma co pisać. Są za głupi do tego. Jakbym nie nie bawił w samorządowy wolontariat już dawno bym usunął.

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #lata90 #lata80 #prasa #dziecinstwo

Lata 90. to wysyp tytułów na rynku prasy. Pamiętam, jak za dzieciaka biegałem codziennie do kiosku. Byłem fanatykiem, jak z pasty o wędkarzu. Miałem masę zainteresowań a niemal dla każdego hobbysty były gazety. Sport, muzyka, modelarstwo, historia, UFO... wszystko było w kiosku Ruchu. Rano w sobotę sprintem biegłem po "Przegląd Sportowy", "Sport" i "Tempo" a w środy po "Piłkę Nożna". Muzyka, dawaj do kiosku po "Tylko Rock", "Metal Hammera", "Brum". Czasami chodziłem tylko po to, by pooglądać okładki kolorowych czasopism. Jak byłem chory, to mama rano jeszcze przed wyjściem do pracy szła do kiosku żeby mi kupić "Przegląd Sportowy". Kochałem ten zapach gazety. Cały dzień mogłem sobie chorować i czytać gazety a koledzy w szkole męczyli się na lekcjach.

309d5dff-5755-44b2-9c9e-ecc8825e620d

Zaloguj się aby komentować