Igrzyska olimpijskie 2026: Dziś pierwsze starty Polaków.

Dziś o godz. 20:00 rozpocznie się ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Jednak już o 9:55 będziemy mogli śledzić pierwszy start Polaków. Będą to łyżwiarze figurowi w tańcu rytmicznym (para Sofija Dowhali i Wiktor Kulesza). Później w programie krótkim par sportowych zaprezentują się Julia Szczecinina oraz Michał Woźniak, na samym końcu na starcie pojawi się Jekaterina Kurakowa w programie krótkim solistek.


#sport #igrzyskaolimpijskie #lyzwiarstwofigurowe #igrzyskaolimpijskie2026

Sport.pl

Komentarze (5)

@sireplama Niestety, tu wychodzi na wierzch jaki jest poziom niemal wszystkich portali internetowych w dzisiejszych czasach. Przecież to łyżwiarka, więc mogli dać fotkę, jak śmiga na łyżwach. No ale lepiej kliknie się zdjęcie z dekoltem.

A na zdjęciu "reprezentantka Polski" a nie Polka.


Ruska - urodzona w Moskwie.

"Reprezentując Rosję, dwukrotnie triumfowała w zawodach Mentor Toruń Cup (2016, 2017) w kategorii juniorów. Po zawodach w 2017 rodzice Kurakowej oraz sama zawodniczka wyrazili chęć reprezentowania przez nią Polski i treningów w klubie Axel Toruń, ze względu na dużą konkurencję wśród solistek w Rosji"

Obywatelstwo od 2019 roku.


Inni "Polacy":


Władimir Somojłow - rusek z Moskwy. Na Wiki brak informacji o obywatelstwie.

Pary sportowe Julia Szczecinina - ruska. Zawodniczka Szwajcarii, potem Węgier, teraz Polski.

Władimir Siemirunnij - rusek. Obywatelstwo od 6 miesięcy.

Félix Pigeon - Kanadyjczyk(!). Nawet brał udział w Zimowych Igrzyskach Młodzieży (jako reprezentant Kanady).

Sofija Dowhali - Ukrainka. Obywatelstwo od 2024 (ale ta przynajmniej przeniosła się do Polski jako 12-latka)


Jeśli chodzi o łyżwiarstwo, to nie jesteśmy tutaj wyjątkiem, bo na jakichś tam mistrzostwach Europy czy świata, to czasami wygląda jakby to były mistrzostwa rosji, bo co drugi zawodnik to rusek, który jeździ dla kogoś innego.


Ale jak ja mam kibicować typowi, który "jest" Polakiem (wyłącznie w papierach oczywiście) od paru miesięcy?

Albo komuś, kto był za słaby na reprezentacje ruskich i tak sobie od kraju do kraju jeździ i reprezentuje w danym roku jeden kraj, a za rok inny?


Dla mnie to patologia - nie masz nikogo dobrego, to trudno - po prostu twój kraj nie ma zadownika w danej konkurencji, a nie zapraszamy kogoś z innego kraju, dostaje błyskawicznie papiery (choć nawet języka może nie znać) i już "Polska biało-czerwoni".

Jakiś długi okres karencji powinien być przy zmianie kraju, to by ukróciło takie akcje.

W piłce nożnej jest w sumie dobry przepis, że jak zawodnik występował jako reprezentant kraju (nawet jako junior), to sorry, ale już mu nie wolno być reprezentantem innego kraju.

Zaloguj się aby komentować