Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1455wpisów
  • 2932komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie widziałem tu nic napisanego o dzisiejszym etapie #tourdefrance - pewnie nikogo to nie będzie interesowało, ale i tak napiszę.


Nie spodziewałem się wiele, etap zaledwie – patrząc na grupę faworytów – pagórkowaty, bo było na nim ledwie kilka premii drugiej kategorii, płasko nie było, ale nie był to teren, w którym można było się spodziewać czegokolwiek stawiającego wszystko do góry nogami.


Wtem!


Pierwszą wyjątkową rzeczą, z którą spotkałem się chyba pierwszy raz, było to, że jednocześnie odbywały się trzy wyścigi: o żółtą koszulkę, o zwycięstwo na etapie i wyścig grupy faworytów.


Po całym dniu wycieczce i dociąganiu grupy pod sam finalny podjazd, o niecałe 30 sekund żółtą koszulkę zgarnął Ben Healy. Jest to dla mnie o tyle przyjemne zdarzenie, że bardzo lubię jego styl jazdy, bo podziela "memiczne" podejście Pogačara: "w żadne kalkulacje nie będę się bawił, będziemy się napierdalać". Zawsze jest aktywny, jeśli jest ucieczka to zapewne w niej jest i zapewne będzie próbował atakować, porwać, jechać aktywnie. Dwa dni temu wygrał swój pierwszy etap w TdF, a dzisiaj, po aktywnej jeździe w ucieczce, przejął żółtą koszulkę. Nikt nie spodziewa się, że tę koszulkę utrzyma, szczególnie gdy przyjdą duże góry, ale jednak pierwszy dzień po dniu przerwy rozpocznie na żółto.


Miło mi też się kojarzy drużyna EF Education-EasyPost: nie są drużyną na generalkę, więc zawsze ich celem są etapy, jeżdżą aktywnie i – nie bójmy się tego powiedzieć – mają wspaniałe stroje, tak pod kolor pewnej rangi na Hejto #pdk


Nie spodziewałem się wiele po tym wyścigu, patrząc na profil podejrzewałem, że będzie to kupa nudnej jazdy i ostateczna walka w górach. Póki co okazuje się, że żółta koszulka co chwilę przechodzi z rąk do rąk, nawet nominalnie płaskie etapy potrafią być emocjonujące do końca (choćby ten wczorajszy). I mimo tego, że na końcu być może zgodnie z oczekiwaniem wygra Tadej (co na pewno nie będzie dla mnie przykre), to póki co cieszy mnie, że jest co oglądać.


A oglądanie warto kontynuować od najbliższego etapu – drużyna EF będzie jechała z liderem


#kolarstwo

Statyczny_Stefek userbar

@bojowonastawionaowca owieczka niech sobie HBO max wykupi


@Statyczny_Stefek tez lubię drużynę EF ze względu na Carapaza (szkoda że nie jedzie). Wczoraj próbowali Tadeja zgubić bo ktoś puścił plote że chłopak jest chory a ten jak na złość nie dał się zgubić, a w końcówce sam zaczął szarpać. Jonas jak zwykle na kole i zero inicjatywy.

w ogóle te manewry Vismy to jakieś dziwne wczoraj były xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXIV (LXXXIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Weekend. Bulderownia. Obwody. Trochę z lenistwa, bo niedziela. Trochę kiltera, bo akurat był wolny, kilka obwodów w wersji krótszej, ale za to z utrudnieniami (zastępowałem sobie łatwiejsze chwyty - trudniejszymi). Udało mi się chyba zrobić tak w sam raz - skończyłem wtedy, gdy wyzwaniem był już dziesiąty przechwyt z trzydziestochwytowego obwodu, jakoś w prawie równe dwie godziny. Na do widzenia kampus po dużych chwytach (oszczędzam palce po poprzedniej dwudniowej serii).

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1093 + 1 = 1094


Tytuł: Narodziny Fundacji

Autor: Issac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 306

Ocena: 6/10


Druga książka z cyklu "Fundacja". Fabuła powoli się rozkręca, ale biorąc pod uwagę to, że to już kolejna książka Asimova, którą czytam, zastanawia mnie, czy zdąży się rozkręcić przed końcem serii.


Nadal nie jest to seria, dla której warto zarwać noc (czy cokolwiek innego): czytam nie dlatego, że mnie wciągnęło, tylko dlatego, że uparłem się przeczytać całość. I (odrobinkę) dlatego, że wierzę, że w końcu może, może, coś się zacznie dziać. Póki co pan Asimov jest - pomijając pojedyncze fragmenty - nudny. Koncepcja na ten tom jest ciekawa: mamy główną oś i w każdej części tomu przeskakujemy o kilka-kilkanaście lat w przód, ale całość nadal brzmi jak przydługawe wprowadzenie do właściwej akcji.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

ce60c0fd-e137-4b16-a39e-56f6e91949a4
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek


zastanawia mnie, czy zdąży się rozkręcić przed końcem serii.


nie, ta seria ma trend spadkowy, czym dalej w las tym gorzej

Zaloguj się aby komentować

"Apothecary Diaries", czyli "Zapiski Zielarki".


Młoda dziewczyna, wychowana w pobliżu Dzielnicy Uciech przez adoptowanego ojca zostaje porwana i sprzedana do cesarskiego pałacu jako służąca. Wkrótce okazuje się, że nie dość, że jak na osobę niskiego stanu, jest wyjątkowo dobrze wyedukowana i zaznajomiona z aptekarskim rzemiosłem (i prywatnie jest olbrzymią fanką trucizn), to ma wyjątkową smykałkę do dedukcji i rozwiązywania zagadek.


Jedna z tych serii, od których ciężko było mi się oderwać i co do których liczyłem, że zostanie definitywnie zamknięta (a nie, że zostanę porzucony w oczekiwaniu na kolejny sezon). Bohaterka jest odrobinę apatyczna i nie ujawnia zbyt wielu emocji (chyba że chodzi o jej zainteresowania), co może niektórych odrobinkę męczyć. Spora część w akcji to jej własne przemyślenia na temat aktualnie rozwiązywanego problemu, możemy jej potowarzyszyć w dedukcji, ale to też powoduje, że akcja niekoniecznie posuwa się do przodu prostą linią, a bardziej wędruje trochę w przód, trochę wszerz.


W całość (oczywiście!) wjeżdża pewien przystojniak, który robi doskonałe wrażenie na każdej, dosłownie każdej dziewczynie i kobiecie z okolicy, ale... tak, zgadliście, oczywiście nie na naszej bohaterce. I jako że to jest anime, to wszyscy wiemy, dokąd te dwie rozdzielne ścieżki powoli i nieubłaganie prowadzą.


Grafika, kolorystyka i muzyka są bardzo przyjemne. Do tego pojawiają się regularnie (niech mnie ktoś poprawi, jeśli spartoliłem terminologię): chibi (zabawne scenki z małymi postaciami, które uwielbiam) i kemonomimi (kocie uszka i ogonek w niektórych scenach).


Akcja nie toczy się wartko, ale mimo to wciągałem odcinki paczkami po kilka. Bywa zabawnie, bywa wzruszająco, bywa intrygująco, dla mnie się bardzo podobało, czekam na kolejne.


#anime #animedyskusja

28a97e8f-bc28-454c-9a45-e82aafb5abf9
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Widziałem, kilka postaci bardzo na plus i ma kilka bardzo dobrych momentów dla których warto się zapoznać. Moim zdaniem wiele rzeczy zrobionych trochę zbyt cukierkowo i miałem wrażenie, że wybiela trochę Imperialne Chiny.

To są wszystkie moje zastrzeżenia bez wdawania się w spojlery ale rzeczywiście jest to dobre anime.

Zaloguj się aby komentować

Misie, szukam nowego ekspresu do kawy.


Potrzebuję żeby robił espresso i caffe latte, ale w wersji z systemem mlecznym takim, że podstawia się kubek, wrzuca rurkę do pojemnika z mlekiem i samo się robi, a po wszystkim łatwo czyści i nic sie nie zapycha.


Jeśli macie coś sprawdzonego, będę wdzięczny za nazwy. Mój po prawie sześciu latach już się poddał: kawę robi, ale mleka nie chce pienić mimo leczenia w serwisie.


#kiciochpyta #ekspresdokawy #kawa

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek chyba że, mam 3 ekspres od DeLonghi, aktualnie Delonghi Dinamica z już około 10k kaw na liczniku, wiec mogę polecić, serwisu nigdy na oczy nie widział

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXIII (LXXXVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Lina, w końcu. No ale co z tego, jak ten mem poniżej to był o mnie? Podczas zwykłych wymachów ramionami musiałem robić przerwy - dołożyłem sobie pięknie obciążenie dzień wcześniej na bulderowni.


No ale na szczęście gdy już zacząłem się wspinać to jakoś tam poszło. Rozgrzewka bez jakiegoś forsowania, na pionie interwały, gdzie weszło (!) 2x6c i - nie w ciągu - jedno 6c+, potem dobiłem się przewieszeniem i na koniec palce na kampusie. Albo udaje mi się te palce ładnie obciążać, bo bolą standardowo, tak w sam raz, ani za mało, ani za dużo, albo... uszkodziłem nerwy i tracę czucie bólu xD


Myślałem nawet żeby interwałem wstawić się w 7a, tak z ciekawości, ale pierwsze próby w przewieszeniu pokazały mi, że to nie dziś, nie dziś to.


Teraz przede mną dwa dni przerwy, można jeść, regenerować, rozmyślać.

54c54979-9f4a-4a77-bd1b-62f6f1643935
Statyczny_Stefek userbar

@boogie hehe, nice try.

Takie są deski i do nich przyczepione takie małe skałki, i takie dziurki z zahaczakami też są do przepinania sznurka.

Jak wszędzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXII (LXXXVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Miala być lina, ale nie wyszła. Trochę z lenistwa, trochę z powodu pogody poszedłem na bulderownię.


Obwody aż skóra zapłakała.

Kilter, żeby wiedziała, że mogło być gorzej.

Kampus, żeby udawać, że jest miękko.


Ciekawe czy nie było za mocno i czy jutro będę w stanie zrobić cokolwiek sensownego. Na pewno będzie rosło, bo jak boli, to rośnie, co nie?


Cztery razy na spokojnie zrobiłem podwójne obwody (tj. całe kółko i to samo w drugą stronę). Wcześniej tak i tyle to nie wychodziło. Idzie lepsze

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Wychodzę z szatni w bulderowni. Przebiera się tam jakiś facet 25-30 - na pewno dorosły, nie młody dorosły i nie nastolatek.


Mówię: na razie.

Odpowiada: do widzenia.


Pic rel.


#hejto40plus #zalesie #deheszki #gownowpis

cfb21263-6bb6-42f2-9b0a-abd2d5cfe1b8
Statyczny_Stefek userbar

@RogerThat ja tak mam na pakerni że swierzakami: “- Prze Pana, dużo jeszcze macie (Chodzę z młodym) na “tym przyrządzie “…

No, ale ja młody duchem, ale reszta zapierdala nieublagalnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować