Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1446wpisów
  • 2910komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

196 245 + 31 = 196 276

Na ten rower, co wczoraj nie poszedłem , to poszedłem dzisiaj. Ogólnie kółko takie lekką nogą, ale pod koniec zrobiłem sobie krótki akcent na cztery minutki, bo w sumie czemu nie?


Jak na może dziesiąte (wliczając urlop) wyjście na szosę w tym roku, to jest chyba nieźle. Tętno oczywiście trochę wyższe niż bym się spodziewał, ale to normalne. Nawet moc była gdzieś w granicy przyzwoitości.


Kurła, #kiedystobylo człowiek teraz tylko sobie może wspominać, jak na takich watach jak teraz średnia z godziny, to robił sobie luźne przerwy między interwałami. Tam już raczej nie wrócimy

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik #rower

70158d5f-1ec9-4e29-8e70-5d044abdfd1e
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

bądź mną

idź na #rower po pracy

wszystko przygotowane

naszybko bo jest tylko 1,5h do dyspozycji

akurat godzinka przejażdżki

ubranko, #codziennepiciu

wyciagnij szosę

tylne koło bez powietrza

co_do_chuja.jpg

dętka na szybko do sklejenia

nie ma dziury

wtf.exe

nie ma co, bierz drugi komplet kół

zmiana kasety

papiez_macha.jpg

nie tak szybko papieżu, jeszcze hamulce dopasować do drugiej obręczy

20 minut jak psu w d⁎⁎ę

damy radę

wyjeżdżasz, noga spada z pedała

facepalm.gif

blok urwany, trzeba było wymienić po urlopie

wracaj po stare buty

damyradedamyrade

dobra, teraz to sprawnie i jeszcze coś się przejedziesz

kolko coś jakby stuka

wtf2.exe

zapomniałeś napompować

pingwin_teraz_juz_nie_chce.jpg


#zalesie #gownowpis #truestory

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Do #joga mam takie walaszkowe podejście: może i jogin ze mnie przeciętny, za to brak mi motywacji.


Moje mizerne próby polegają na zbieraniu różnych pozycji i robienia z nich zlepka w stylu stretching dla ubogich duchem.


Tym bardziej cieszy, że nie dość, że zrobiłem konsekwentnie całość "siebie" od góry do dołu, to jeszcze dobiłem solidnym rolowankiem.


Wszystko stało się bardziej giętkie, trochę #czujedobrzeczlowiek Powinienem to robić regularnie, ale pewnie kolejna runda na jesieni. Jesieni 2026.


#gownowpis

c54b7564-7e04-4c10-bd68-b524fbe1ebc5
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

31 479 645 - 60 = 31 479 585

Dzien restowy, ale tak mnie tknęło na sprawdzenie core'a (miejmyż jakiś miarodajny wskaźnik). Zwykle zrobiłem deskę bez przygotowania, to 30 sekund to był koniec komfortu, a po jakimś czasie praktykowania udawało mi się dociągnąć do 60 sekund, ale tak z bólem. Teraz też weszło 60 sekund – ale gdzieś pomiędzy znudzeniem, a ziewaniem


Czyli jednak treningi coś mi dały

#deskaprzezrok

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXVII i LXVIII (XCII i XCIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Sobota - hejtowspin z synem marnotrawnym, który postanowił odwiedzić starego kolegę i potowarzyszyć w trudzie wchodzenia w górę po zaschniętej żywicy. Czy czymś tam. Trochę trochę więcej chodziłem i udzielałem się towarzysko, więc odcinki odpoczynku miałem dłuższe, ale chyba wyszło więcej serii. Pan bulderoutesetter nakręcił kilka fajnych problemów po klamach, było na czym robić serie.


Niedziela - ciśniemy w opór, dopóki skóra nie trzeszczy. Obwody cisnąłem aż rozginało i dobiłem to serią ćwiczeń na kampusowych krawądkach. Było grubo, było trudno.


Teraz czas na zaplanowany tydzień #regeneracja - na pewno nie będzie to leżenie brzuchem do góry, ale przynajmniej dłonie (i barki) będą miały szansę odpocząć. Ale postaram się też odpowiednią ilość czasu spędzić jak ten kot z obrazka.

489016cd-9aec-451e-aa1d-7e05649b099a
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXV i LXVI (XC i XCI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

Dwa dni obwodów i kilterowania. Po bolesnym okresie wejścia - ta zabawka staje się jakby numerem bardziej jeden. Łatwiej zrobić bułujące serie (szczególnie gdy się ma kogoś, kto pilnuje i zmienia problemy), samo zejście po tych niewielkich chwytach daje swoje. Całość dobita kampusem daje pozytywny efekt, o ile ból palców, nadgarstków i wszystkiego innego, co może boleć, jest dla kogoś pozytywny


No dobrze, dawno nie było tutaj w tych notatkach nic pozytywnego i - by jeszcze nie zrobił się z tego notatniczek treningowy ("dzień 16, byłem zrobiłem, elo") - coś o pozytywnych efektach. Zauważyłem, że o wiele wygodniej robi mi się przechwyty na małych chwytach, szczególnie takie wymagające techniki, w tym: wysokiego wstawiania stopy. Dodatkowo wytrzymałość siłowa zauważalnie rośnie, na koniec drugiego dnia, już na potężnym zmęczeniu, zrobiłem jeszcze na spokojnie pięć podciągnięć i od razu potem spacer w górę na samych rękach - cztery (lub pięć, nie wiem, oczy mgłą zaszły) przechwytów.

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek ja dzisiaj idę pierwszy raz robić obwody xD Będę się śmiał jak po 10 min już będę zrobiony na twardo

@Statyczny_Stefek lepiej niż bym się spodziewał, ale byłem w pokoju, w którym wszystkie holdy są nówki i zdzierają skórę z palców od samego patrzenia Same obwody to fajna zabawa. Był jeden 6b+, który chciałem zrobić, ale to trochę poza moim zasięgiem. Może w nast. tygodni u się uda

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie widziałem tu nic napisanego o dzisiejszym etapie #tourdefrance - pewnie nikogo to nie będzie interesowało, ale i tak napiszę.


Nie spodziewałem się wiele, etap zaledwie – patrząc na grupę faworytów – pagórkowaty, bo było na nim ledwie kilka premii drugiej kategorii, płasko nie było, ale nie był to teren, w którym można było się spodziewać czegokolwiek stawiającego wszystko do góry nogami.


Wtem!


Pierwszą wyjątkową rzeczą, z którą spotkałem się chyba pierwszy raz, było to, że jednocześnie odbywały się trzy wyścigi: o żółtą koszulkę, o zwycięstwo na etapie i wyścig grupy faworytów.


Po całym dniu wycieczce i dociąganiu grupy pod sam finalny podjazd, o niecałe 30 sekund żółtą koszulkę zgarnął Ben Healy. Jest to dla mnie o tyle przyjemne zdarzenie, że bardzo lubię jego styl jazdy, bo podziela "memiczne" podejście Pogačara: "w żadne kalkulacje nie będę się bawił, będziemy się napierdalać". Zawsze jest aktywny, jeśli jest ucieczka to zapewne w niej jest i zapewne będzie próbował atakować, porwać, jechać aktywnie. Dwa dni temu wygrał swój pierwszy etap w TdF, a dzisiaj, po aktywnej jeździe w ucieczce, przejął żółtą koszulkę. Nikt nie spodziewa się, że tę koszulkę utrzyma, szczególnie gdy przyjdą duże góry, ale jednak pierwszy dzień po dniu przerwy rozpocznie na żółto.


Miło mi też się kojarzy drużyna EF Education-EasyPost: nie są drużyną na generalkę, więc zawsze ich celem są etapy, jeżdżą aktywnie i – nie bójmy się tego powiedzieć – mają wspaniałe stroje, tak pod kolor pewnej rangi na Hejto #pdk


Nie spodziewałem się wiele po tym wyścigu, patrząc na profil podejrzewałem, że będzie to kupa nudnej jazdy i ostateczna walka w górach. Póki co okazuje się, że żółta koszulka co chwilę przechodzi z rąk do rąk, nawet nominalnie płaskie etapy potrafią być emocjonujące do końca (choćby ten wczorajszy). I mimo tego, że na końcu być może zgodnie z oczekiwaniem wygra Tadej (co na pewno nie będzie dla mnie przykre), to póki co cieszy mnie, że jest co oglądać.


A oglądanie warto kontynuować od najbliższego etapu – drużyna EF będzie jechała z liderem


#kolarstwo

Statyczny_Stefek userbar

@bojowonastawionaowca owieczka niech sobie HBO max wykupi


@Statyczny_Stefek tez lubię drużynę EF ze względu na Carapaza (szkoda że nie jedzie). Wczoraj próbowali Tadeja zgubić bo ktoś puścił plote że chłopak jest chory a ten jak na złość nie dał się zgubić, a w końcówce sam zaczął szarpać. Jonas jak zwykle na kole i zero inicjatywy.

w ogóle te manewry Vismy to jakieś dziwne wczoraj były xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXIV (LXXXIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Weekend. Bulderownia. Obwody. Trochę z lenistwa, bo niedziela. Trochę kiltera, bo akurat był wolny, kilka obwodów w wersji krótszej, ale za to z utrudnieniami (zastępowałem sobie łatwiejsze chwyty - trudniejszymi). Udało mi się chyba zrobić tak w sam raz - skończyłem wtedy, gdy wyzwaniem był już dziesiąty przechwyt z trzydziestochwytowego obwodu, jakoś w prawie równe dwie godziny. Na do widzenia kampus po dużych chwytach (oszczędzam palce po poprzedniej dwudniowej serii).

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1093 + 1 = 1094


Tytuł: Narodziny Fundacji

Autor: Issac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 306

Ocena: 6/10


Druga książka z cyklu "Fundacja". Fabuła powoli się rozkręca, ale biorąc pod uwagę to, że to już kolejna książka Asimova, którą czytam, zastanawia mnie, czy zdąży się rozkręcić przed końcem serii.


Nadal nie jest to seria, dla której warto zarwać noc (czy cokolwiek innego): czytam nie dlatego, że mnie wciągnęło, tylko dlatego, że uparłem się przeczytać całość. I (odrobinkę) dlatego, że wierzę, że w końcu może, może, coś się zacznie dziać. Póki co pan Asimov jest - pomijając pojedyncze fragmenty - nudny. Koncepcja na ten tom jest ciekawa: mamy główną oś i w każdej części tomu przeskakujemy o kilka-kilkanaście lat w przód, ale całość nadal brzmi jak przydługawe wprowadzenie do właściwej akcji.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

ce60c0fd-e137-4b16-a39e-56f6e91949a4
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek


zastanawia mnie, czy zdąży się rozkręcić przed końcem serii.


nie, ta seria ma trend spadkowy, czym dalej w las tym gorzej

Zaloguj się aby komentować

"Apothecary Diaries", czyli "Zapiski Zielarki".


Młoda dziewczyna, wychowana w pobliżu Dzielnicy Uciech przez adoptowanego ojca zostaje porwana i sprzedana do cesarskiego pałacu jako służąca. Wkrótce okazuje się, że nie dość, że jak na osobę niskiego stanu, jest wyjątkowo dobrze wyedukowana i zaznajomiona z aptekarskim rzemiosłem (i prywatnie jest olbrzymią fanką trucizn), to ma wyjątkową smykałkę do dedukcji i rozwiązywania zagadek.


Jedna z tych serii, od których ciężko było mi się oderwać i co do których liczyłem, że zostanie definitywnie zamknięta (a nie, że zostanę porzucony w oczekiwaniu na kolejny sezon). Bohaterka jest odrobinę apatyczna i nie ujawnia zbyt wielu emocji (chyba że chodzi o jej zainteresowania), co może niektórych odrobinkę męczyć. Spora część w akcji to jej własne przemyślenia na temat aktualnie rozwiązywanego problemu, możemy jej potowarzyszyć w dedukcji, ale to też powoduje, że akcja niekoniecznie posuwa się do przodu prostą linią, a bardziej wędruje trochę w przód, trochę wszerz.


W całość (oczywiście!) wjeżdża pewien przystojniak, który robi doskonałe wrażenie na każdej, dosłownie każdej dziewczynie i kobiecie z okolicy, ale... tak, zgadliście, oczywiście nie na naszej bohaterce. I jako że to jest anime, to wszyscy wiemy, dokąd te dwie rozdzielne ścieżki powoli i nieubłaganie prowadzą.


Grafika, kolorystyka i muzyka są bardzo przyjemne. Do tego pojawiają się regularnie (niech mnie ktoś poprawi, jeśli spartoliłem terminologię): chibi (zabawne scenki z małymi postaciami, które uwielbiam) i kemonomimi (kocie uszka i ogonek w niektórych scenach).


Akcja nie toczy się wartko, ale mimo to wciągałem odcinki paczkami po kilka. Bywa zabawnie, bywa wzruszająco, bywa intrygująco, dla mnie się bardzo podobało, czekam na kolejne.


#anime #animedyskusja

28a97e8f-bc28-454c-9a45-e82aafb5abf9
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Widziałem, kilka postaci bardzo na plus i ma kilka bardzo dobrych momentów dla których warto się zapoznać. Moim zdaniem wiele rzeczy zrobionych trochę zbyt cukierkowo i miałem wrażenie, że wybiela trochę Imperialne Chiny.

To są wszystkie moje zastrzeżenia bez wdawania się w spojlery ale rzeczywiście jest to dobre anime.

Zaloguj się aby komentować