
Rozpierpapierduchacz
- 1630wpisów
- 12248komentarzy

Gbur od piór. I pokemonów.
Zaloguj się aby komentować
Miałem dzisiaj mój ulubiony pedalarski content. Nieoświetlony pedalarz bez odblasków jadący po zmroku po zawiłej nieoświetlonej drodze na nieoświetlonym rowerze bez odblasków
K⁎⁎wa combo spierdolenia. A potem że "ja się wiecznie wkurwiam"
#manacieopowiesci

Zaloguj się aby komentować
Encyklopedia Piór Wiecznych - J jak Jinhao
Kontynuujemy wątek chińskich marek z kolejną edycją #encyklopediapiorwiecznych Dzisiaj chyba najbardziej znana chińska marka, o której jednocześnie wiadomo równie niewiele, jak o reszcie. J jak Jinhao Jinhao należy do Shanghai Qiangu Stationery Co., Ltd. które to zostało założone w 1988 roku w prowincji Jiangxi, a następnie przeniesione do Szanghaju w 2003 roku, tak przynajmniej znalazłem. Chłopaki się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎lą, bo posiadają dwie fabryki, w których (a zapewne nie tylko) wysrywają z siebie niezliczoną ilość modeli. Według jednego użytkownika Reddita, który wziął na siebie zrobienie listy, było ich jakieś 90. J jak j⁎⁎⁎ny...
Ależ mnie Conklin zaimponował w tym momencie...
Jako marka Yafy, która jest bardziej odgrzewanym kotletem niż marką kreatywną jaką była za lat swojej świetności wypuszcza na rynek w zasadzie cały czas to samo - to z czego ją ludzie pamiętają. Conklin Markiem Twainem i Duragraphem stoi, nawet mój Duraflex jest Duragraphem.
A jednak.
A jednak wypuścili coś, co mnie sen z powiek spędza i jedyne, co chroni moje zdrowie psychiczne i stan konta to fakt, że jest w polsce niedostępny, a dostawa z zagranicy kosztuje koło 100 złotych, czego moje cebulowe serduszko nie udźwignie (zwłaszcza dwa miesiące z rzędu, ale to później).
Przed państwem Conklin 1898 Spectra Fusion. Chyba pierwsze "masowej produkcji" pióro łączące żywicę i drewno.
O zgrozo 132 dolary, więc jeszcze stosunkowo tanie.
Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, zakochałem się...
PS Jeszcze białe jest, ale to tam meeeh
Tyle ode mnie!
#piorawieczne





@Rozpierpapierduchacz raz mnie z tej marki ciekawiło to, ale jakby to tłoczek chociaż był... No i kupiłem TWSBI ECO w podobnej kolorystyce i mi przeszło. xD
https://conklinpens.com/products/conklin-endura-deco-crest-fountain-pen-demo-blue-rosegold
Zaloguj się aby komentować
Atrament na dziś:
Po ogłoszonym przeze mnie fiasku z KWZ Stare Złoto (pomachajcie mu na drogę, bo ciśnie do pewnego wąsatego pedalarza) pod kolosalnym znakiem zapytania stanął atrament, który trzeba było wpierdolić w Pistona. Dywagacje trwały jeden wieczór, bo znalazłem takiego o
Edelstein Apricot Achat
Edelstein, jak już wiemy albo i nie, to marka Pelikana oferująca linie premium ich atramentów. Coś jak Pilot i Pilot Iroshizuku, Faber-Castell i Graf von Faber-Castell, czy Lamy i Lamy Crystal.
Edelstein ma też serię Ink of the Year, w której co roku wypuszczają atrament, za którym z reguły idzie dedykowane do niego pióro. W 2024 był to Golden Lapis, wcześniej był Apatite, a atramentem na 2025 został właśnie Apricot Achat.
Złoto pomarańczowy, bez shimmeru (czyli idealnie do cienkiej, suchej Fki) inspirowany agatem. Taka trochę brzoskwinia, trochę łosoś (mięso, nie że łososiowy XD), taki typowo k⁎⁎wa niepraktyczny, jak to mam w zwyczaju zachwalać i najbardziej lubić. Zwłaszcza w parze z suchym piórem jest blady, ale nadal bardzo ładny i, co mnie bardzo miło zaskoczyło, całkiem dobrze widoczny i czytelny
Najbardziej obawiałem się jednak nie widoczności, czytelności i praktyczności, tylko podobieństwa do Diamine Coral. Na tym polu na całe szczęście wypadł całkowicie przyzwoicie i nie ma problemu z bliźniaczym podobieństwem. Jeśli jest w nich coś bliźniaczego, to są to raczej bliźniaki czterojajowe. I dwumacicowe.
Cena: 95 cebulionów
Tyle ode mnie!
#piorawieczne





Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj będą dwa wpisy - jeden atramentownik później i dwa wkurwy już teraz.
W przeciwieństwie do pierwszej zamówionej przeze mnie paczki 12 sharków która zawierała samo czyste złoto, ostatnie zamówienie zawierało wyłącznie mech. W znaczeniu że praktycznie wszystkie były meeeh. Stalówki były niedopracowane i drapiące.
Tak więc, jako że nie o to chodzi, żeby rozdać ludziom pióra, które ich zniechęcą do pisania piórem, ostatnie 3 albo 4 dni spędziłem na szlifowaniu i polerowaniu stalówek. Za każdym podniesionym piórem przypominały mi się słowa mojego ojca: Zaraz wy⁎⁎⁎⁎dolę to gówno przez ono.
Niemniej, po prawie tygodniu batalii, stalówki zostały doprowadzone do stanu, zdaje mi się, komfortowej używalności, niezależenie od tego, czy ktoś trzyma pióro wysoko, czy nisko. Całość oczywiście potem musiałem wyczyścić i poskręcać w pizdu. Z 27 piór (3 dostałem gratis) pozostały 24 sztuki, w tym 10 Swanów i 14 Sharków. + 3 inne obudowy kolorowe, bo są wymienne między modelami. Tak oto zakończył się mój wkurw numer 1.
Wkurw numer dwa nastąpił, kiedy wyjmowałem z zeszlifowanych piór najtańsze tanie chińskie konwertery na rynku (nie te które były dołączone, nie wiem w sumie czemu) i się K⁎⁎WA GÓWNA ROZPADŁY NA DWIE CZĘŚCI. Praktycznie każdy pierdolony jeden, tłoczek mi k⁎⁎wa w ręku zostawał, musiałem resztę kombinerkami wyciągać.
I w tym wypadku faktycznie wy⁎⁎⁎⁎dolę to gówno przez okno, bo CO TO K⁎⁎WA JEST.
TYLE ODE MNIE!
#piorawieczne
#manacieopowiesci



Zaloguj się aby komentować
Ja k⁎⁎wa nie wiem, czy to jest partyjna propaganda, czy podkręcony do limitu clickbait, ale pchanie tego jakby to była zasługa samego batyra, który piórem i mieczem te zmiany zwojował to niezła patola.
Artykuł wygląda podobnie. Batyr zmienia życia i podpisał, a w myśl ustawy zmienia się XYZ
Edit, bo jestem debilem: Rozchodzi się o podpisanie ustawy o wliczaniu umów cywilnoprawnych do stażu pracy
#polityka #dziennikarstwo


Zaloguj się aby komentować
Grok chyba miał jakiś update i to solidny, bo twierdził, że Elon Musk jest bardziej fit niż LeBron James XDDD
Jest też mądrzejszy od Einsteina i przystojniejszy od Brada Pitta XD
Cóż za wielki człowiek, prawdziwy wizjoner, nic a nic malućki, zakompleksiony zjeb. Idol jakiego ludziom potrzeba XD
Ja pi⁎⁎⁎⁎lę XDD
https://www.businessinsider.com/grok-ai-elon-musk-is-more-fit-than-lebron-james-2025-11?IR=T
#elonmusk




https://www.pcmag.com/news/grok-yep-elon-musk-is-more-fit-than-lebron-more-handsome-than-brad-pitt
Jedyne z czym się zgadzam, to ostatni fragment odpowiedzi głównego zainteresowanego. Pic rel.

Zaloguj się aby komentować
#manacieopowiesci #piorawieczne zajebane od @Dziwen oczywiście XD
Co za dobry to był dzień XD


Zaloguj się aby komentować
Wpis bezczelnie zajebany z reddita od polskiej użytkowniczki, która mnie olała jak pytałem o wejście na hejto XD
„Niedawno skompletowałam serię atramentów stworzonych dla Pióroteki, Pióromaniaka i epiora.pl przez KWZ – polskiego producenta atramentów. Super, że możemy mieć lokalnie dostępne, ekskluzywne atramenty. Zwłaszcza takie, które nawiązują do motywów kulturowych lub geograficznych.”
Odrzucenie mnie boli do dziś. Fakt że ma większego ode mnie chyba też.
Kolekcja ma większego znaczy się
EDIT: A, przy okazji naprostuję przekłamanie z wczoraj, bo butelka KWZ Stare Złoto wygląda jak na pic rel 2
#piorawieczne



Zaloguj się aby komentować
Moleskine nie nadaje się do piór wiecznych a pióra wieczne i kulkowe Kaweco x Moleskine to zwykłe Perkeo, tylko gorsze, bo droższe XD
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Teraz możecie mnie w pistona pocałować. Bo mam.
Jest 14 listopada 2025 roku. Niczego nieświadomy manat zbliża się żwawym krokiem do paczkomatu. Trochę z ekscytacji, trochę bo zimno, trochę dlatego, że auto ma na chodzie. Oto ona, paczka od tajemniczego wielbiciela, niespodziewanego mikołaja.
Kaweco Piston Sport AL
Piston to pióro, na które śliniłem się już niemal dwa lata, cały czas z wkurwem obserwując skaczące i opadające jak na trampolinie ceny. Jest to klasyczne Kaweco Sport z dwoma twistami.
-
Ma tłoczek, który rozwiązuje problem małej pojemności tych piór
-
Klips jest integralną częścią skuwki, a nie kupowany oddzielnie.
Wypuszczone w kwietniu 2024 w jednej tylko czarno-złotej wersji kolorystycznej nie jest co prawda pierwszym piston fillerem (piórem tłoczkowym) Kaweco, jest za to pierwszym od bardzo dawna, bo poprzedni został wypuszczony na rynek jakieś… 80-90 lat temu.
To teraz o piórze. Czarne amelinium, matowe, przyjemne w dotyku. Do tego pozłacane metale, tłoczek ukryty pod odkręcaną czapeczką (która odkręca się razem ze skuwką jak się ją zatknie i się nie wala XD). Stalówka rozmiar F, fajna, cienka, cieńsza od Parkerowskiej, co może być i na plus i na minus zależnie od preferencji.
Gładka, a jednocześnie dająca bardzo fajny, stonowany feedback. Sztywna, średnio sucha, ale jak ją docisnąć to i atramentem splunie i grubszą linię zostawi. Daleko jej oczywiście do flexa, ale zdecydowanie spełnia swoją funkcję.
Całość jest przyjemnie ciężka i dużo cięższa, niż Classic Sport z plastiku, który btw swojego Pistona też otrzymał, chyba pół roku później i za połowę ceny. Wersja AL dostępna jest też w Navy Blue, też ze złotymi metalami.
Cena regularna w sklepach polskich: 680 złotych
Na amazonie do wyrwania za nawet 450 (stalówka M)
Ja dostałem za całokształt twórczości zdaje się XD
Nie zasłużyłem, ale musiałbym się z mikołajem chyba napierdalać, żeby je wziął z powrotem XD
Jest za⁎⁎⁎⁎ste, jego jedyną wadą jest dźwięk szorującego o siebie aluminium przy zakładaniu i zdejmowaniu skuwki. Ale k⁎⁎wa no jaram się jak głupi, prawie dwa lata czekania i wreszcie wpadło w moje płetwy!
Tyle ode mnie!
#piorawieczne





Zaloguj się aby komentować
JAAAAA PI⁎⁎⁎⁎LĘ...
Kaweco... Ciebie to już do reszty na głowę pi⁎⁎⁎⁎li...
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Nie zgadniecie co dzisiaj zostanie doręczone XD
#manacieopowiesci #piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Atrament na dziś: KWZ Stare Złoto
Trochę inaczej niż normalnie, bo bez zdjęcia butelki, bo a) jestem roztrzepany jak jaja w torcie i b) od sharków i swanów mam taki pierdolnik na biurku, że nawet nie mam gdzie zdjęcia zrobić. Więc będzie z neta.
Przyznam szczerze, że jestem zawiedziony. Atrament jest ogólnie ok, jak to KWZ. Wszystko działa jak należy, wszystko płynie gdzie powinno. Sam kolor też nie jest wcale zły. Po prostu po próbkach pokazanych w internecie spodziewałem się czegoś innego, niż to, co otrzymałem, a co prawie pokrywa się z Platinum Citrus Black.
Stare Złoto jest trochę cieplejszy, ale nie jest to zmiana wystarczająco widoczna, żebym mógł być zadowolony z dwóch różnych atramentów. Gdybym Citrus Black wpakował w coś z grubszą stalówką, to różnica mogłaby w ogóle zniknąć. Zresztą, gdybyście dali mi jedną kartkę z niepodpisaną próbką, to nie jestem pewien, czy bym trafił w to, co to jest.
Jak ktoś celuje w taki kolor, to oba atramenty są jak najbardziej super. KWZ ma kolosalną przewagę ceny, bo kosztuje niecałe 40 złotych za 60ml. Porównując to z Platinum Citrus Black, które za taką samą ilość kosztuje 100 złotych więcej - mamy przepaść.
Ale jednak Citrus Black wywołuje u mnie za każdym razem ciarki ekscytacji, bo zaczyna jako bardzo jasny, niemal niewidoczny żółty, a potem na powietrzu ciemnieje z sekundy na sekundę.
KWZ za to pachnie wanilią XD
Więc każdemu według potrzeb.
I już posiadanych atramentów
Tyle ode mnie!
#piorawieczne





Zaloguj się aby komentować
Taka mała rzecz ze sfery anime, która cieszy mnie wyjątkowo mocno, to fakt, że Booktok, czyli z tego co rozumiem taki nasz bookmeter, tylko na tiktoku, trafił na mangę One Piece. Nie wiem jak do tego doszło, nie wiem nawet jaka jest skala zjawiska, ale biorąc pod uwagę ile takiego contentu trafiło do mnie na instagramie, to całkiem sporo tego jest.
Jest to o tyle fajne, że
-
Otwiera na to medium całkiem nową społeczność
-
Trafia na całkiem żyzną glebę, gdzie raczej zakiełkuje
Społeczność anime, chcąc nie chcąc, ma swoje niedociągnięcia. Kolosalnym z nich jest potrzeba ciągłej akcji i szybkich postępów, która, mam wrażenie, bardzo się rozrosła przy nowym narybku, który trafił na anime przy pandemii i zaczął od Demon Slayera i podobnych serii.
Książki, jak to książki, to trochę inne tempo i inne zaangażowanie fabularne. A One Piece właśnie budowaniem świata i fabułą stoi, więc tak jak społeczność anime krzyczy "Mid Piece", "za długie" i "robi się dobre po 500 odcinkach" tak złego słowa z urywków booktokowych jeszcze nie słyszałem.
I jara mnie to w stopniu znacznym
#anime #manga


Zaloguj się aby komentować
Bardzo dobre info dla mnie, bo od technikum chcę mieć szopa pracza: Szopy wykazują wczesne objawy udomowienia
Co ciekawe, oswojenie od dawna wiąże się też z cechami takimi jak krótszy pysk, mniejsza głowa, oklapnięte uszy i białe plamy na futrze — wzorzec, który Charles Darwin zauważył już w XIX wieku.
Zespół odkrył, że szopy żyjące w środowisku miejskim miały pysk o 3,5 procent krótszy niż ich krewni z terenów wiejskich.
Jeszcze tylko przeżyć kilka tysięcy lat i będę mógł sobie ogarnąć całkiem udomowionego szopa pracza XD
https://www.scientificamerican.com/article/raccoons-are-showing-early-signs-of-domestication
#zwierzeta #ciekawostki


Zaloguj się aby komentować
Encyklopedia Piór wiecznych - H jak HongDian
Nie wiem, czy pamiętacie wpis, który zrobiłem na temat Asvine, ale ten będzie podobny. Bo jak to już z Chińskimi markami wiadomo - wiadomo, że c⁎⁎ja wiadomo. H jak HongDian O marce wiadomo tyle, że jest Chińska. W przeciwieństwie do Asvine nawet posiada stronę internetową! Skłamałem, bo Asvine w tej chwili też posiada. Mało tego - wyglądają k⁎⁎wa praktyczne identycznie. Ale dowiedzieć się z nich można cały c⁎⁎j, głównie to, że mają pióra. Na samym dole strony można znaleźć jedyny skrawek informacji merytorycznej - adres. 887 Tianning Street, Lishui City, Zhejiang Province, China. Tak się składa, że jest to adres Lishui Blue Sky Pen Making...
Dziadku manacie, czemu historię o [wstaw tytuł] zawsze przerywasz w połowie hej?
Mam tendencję do udawania, że część oglądanych przeze mnie rzeczy skończyła się o wiele wcześniej, niż rzeczywiście się skończyła. Z reguły jest to spowodowane drastycznym spadkiem jakości po określonym punkcie, takie wiecie, pic rel 1. W ten sposób Gra o Tron skończyła się dla mnie wraz ze skandowaniem "King in the North!" w sezonie 6 i nic więcej nie wiem, nie pamiętam. Naruto Shippuuden skończyło się dla mnie na walce z Painem, bo od zawsze i otwarcie powtarzam, że nie podobało mi się w zasadzie nic z kierunku, który seria obrała dalej.
Zdarza się też, że pojawia się moment w serii, kiedy wszystkie wątki zostają zamknięte i po prostu nie trzeba nic więcej, co często wiąże się z dalszym spadkiem jakości. O dwóch wspomnianych przykładach nie można tego powiedzieć, ale na przykład seria szybcy i wściekli, która ma teraz ile? 10 filmów? Miała swój idealny koniec już w drugim. Mają kasę, otwierają garaż, żyją długo i szczęśliwie, nie dzieje się żaden chłam z dalszej części serii.
I tak jak dzisiaj starałem się w mozolnym tempie rozpocząć swój dzień, tak dogoniła mnie jeszcze jedna seria, która miała swój idealny koniec, a potem nad nim przeskoczyła. Tą serią jest Bleach.
Bleach bardzo długo był moim ulubionym anime, obecnie jest drugim. Uwielbiam tę serię, jej styl, aura farming, zanim to było modne, no k⁎⁎wa kocham. Walka z Aizenem to było absolutne arcydzieło, ale arc fullbringerów też mi się podobał i miał mnóstwo za⁎⁎⁎⁎⁎tych momentów. Tak samo jak tysiącletnia wojna, chociaż tam był problem z lądowaniem.
Ale że Bleach podobał mi się cały, to nie myślałem o tym, żeby go gdzieś uciąć i dopiero teraz dogoniło mnie to, co inni wiedzieli już dawno:
Koniec arcu z Aizenem byłby idealnym zwieńczeniem serii. Wszystko jest domknięte, Ichigo wraca tam, gdzie był, wszystko się ułożyło, jest wzruszające pożegnanie. W tym miejscu Bleach był zamknięty i to zamknięty przepięknie. A potem przeskoczył nad tym, wyciągnął sam siebie z grobu, j⁎⁎⁎ął prądem i ruszył dalej.
Czy jestem z tego powodu zły? Absolutnie nie.
Ale kurde piękny to byłby koniec serii.
#anime



Mnie za to męczą niedokończone historie. W sensie standardowe anime 12/24 odc, bawisz się świetnie, ale ostatni odcinek się kończy w zasadzie robiąc tylko wstęp do dalszej historii. I teraz opcji jest kilka, albo możesz se czekać parę lat aż może łaskawie wydadzą 2 sezon i może potem kolejne. Możesz też doczytać historię u źródła, no ale czytanie mangi/novelek często nie jest aż tak ciekawe jak oglądanie anime. A jeszcze lepiej jak źródło nie jest nawet dokończone i jest to jakaś novelka ciągnąca się od kilkunastu lat gdzie tylko parę pierwszych tomów jest przetłumaczone ale i tak nigdzie się ich nie da kupić bo nikt nie wpadł na pomysł żeby wraz z emisją dodrukować nową partię.
@Villdeo Hueco Mundo to pierdolone złoto XD
Świat hollowów jest naturalnym rozwinięciem i uzupełnieniem dwóch przedstawionych do tej pory światów, przedstawienie tego świata i realiów tam panujących, tego jak rozwijają się hollowy, jak dziłają vasto lorde i jak wygląda zmiana w arrancara to logiczne przedstawienie nadchodzących wydarzeń, walki były zajebiste, uprowadzenie Orihime było zajebiste a na pożegnaniu płakałem, walka z Ulqiorą to jedna z najlepszych walk nie w Bleachu, a w anime, to samo się tyczy transformacji w vasto lorde XD
Szkalowanie nie będzie tolerowane XD
@Rozpierpapierduchacz nie mówię, że Bleach zszedł potem na psy, ja też lubię niektóre wątki i walk z Hueco Mundo (pojedynki z Szaelem albo Nnoitorą to jest dla mnie peak, jeśli chodzi o pisanie pojedynków <3), oczywiście Uluquiorra też zawsze na propsie, ale pod względem fabularnym tak jakby pierwszy arc miażdży całą resztę dlatego, że miał w tle wątek kryminalny (kto zabił biednego kapitana Aizena?) i nie było wiadomo, na kogo można liczyć. Potem wszystko zrobiło się jasne jak słońce i to mi trochę obniża ocenę całości. Rzecz jasna, Bleach zawsze nadrabiał muzyką (OMG), a jeśli chodzi o Thousand-Years Blood War, to animacja jest znakomita, lecz wciąż - wszystko straciło swój tajemniczy powab w pewnym momencie i tylko o to mi chodzi
Zaloguj się aby komentować
#manacieopowiesci #czerstwyhumor #zwierzaczki


Zaloguj się aby komentować









