
Rafau
- 308wpisów
- 3522komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Duma mnie rozpiera, jeszcze nigdy nie zebrałem tyłu piorunów na raz.
Wystarczy tylko wstawać rano i wrzucać kradzione memy
#hejto #hejtowyzwanie #glupiehejtozabawy

Zaloguj się aby komentować
W niedzielę byłem w pobliskim sklepie, który znany jest na osiedlu z tego, że jest czynny w niedziele, i kupując szynkę, byłem częścią tego starego mema.
Prawdziwa sztuka jest ponadczasowa.
#memy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Rafau Byłem niedawno świadkiem, jak facet na targu wydarł się na babę co mu zmacała owoce i warzywa chyba z każdej skrzynki:
"Niech pani przestanie tak wszystko dotykać, odłoży i stąd idzie". Baba się broniła że jak ma kupić jak nie dotnie, to jej facet rzucił "jakoś setki innych osób nie mają z tym problemu, a jak patrzę na to co pani wyprawia to mnie obrzydzenie bierze" xD. Baba się oburzyła, poszła, a facet tylko dostał kilka zdań aprobaty. I bardzo k...a dobrze.
Zaloguj się aby komentować
@Rafau dokładnie to zrobili mojemu koledze przy działce na której się buduje
Nowy asfalt z jebitną tablicą o dofinansowaniu -> rozjebane bo woda -> rozjebane drugi raz bo jednej działki nie podłączyli i trzeba było poprawić -> teraz trzeci raz bo jak już połowa domów się zbudowała i wszystkie mają szamba, to miasto stwierdziło że trzeba jednak też kanalizację zrobić
A wszystko na przestrzeni dwóch lat xD
Zaloguj się aby komentować
Fajnego komiksotwórcę znalazłem, więc się podzielę. Może znacie, może nie.
Nazywa się Hugleikur Dagsson, jakby ktoś chciał zgłębiać dalej.
#memy #komiksy





Zaloguj się aby komentować
Starsza córka miała dzisiaj imprezę pożegnalną w żłobku.
Przed chwilą dostałem kilka zdjęć z dyplomem w jej łapkach i szerokim uśmiechem.
Łzy od razu naleciały do oczu, wzrusz mocno.
Kiedy to zleciało? Mrug i zaraz będzie na swoim.
Tyle dobrze, że młodsza jeszcze chodzi do tego samego żłobka, więc z tym wspaniałym miejscem pełnym radości i świetnego personelu jeszcze się nie żegnam. Ale jednak, trudno emocje powstrzymać. Zaś od poniedziałku pierwszy dzień w przedszkolu, więc będzie potrzebne wsparcie, a nie rozklejony stary
#rodzicielstwo
Zaloguj się aby komentować
#muzyka
Wrzucam moje odkrycie roku, kapitalny zespół, choć dopiero jeden LP wydany. Katuję ich non-stop odkąd parę tygodni temu podrzucił mi to Spotify.
Czuć inspiracje fajnymi rzeczami (SoAD, RHCP), ale jest to przy tym cholernie świeże. Nie sądziłem, że dane mi będzie poznać kapelę z gatunku ogólnie pojętego rocka, która mnie zachwyci.
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #cfmoto #chińczyk
Czy ktoś z Was miał już opcję przejechać się tymi nowymi chińczykami? Na testach raczej nie wskazują wad, ale prasie i jutubowi motocyklowemu nie ufam, bo to to wszystkie sponsorowane #spiseg
Tak se myślę, że w przyszłym sezonie będę się rozglądać za czymś turystycznym, asfaltowym, ~800 pojemności I 80-100 kucy wystarczy mi w zupełności. I w sumie to czemu by nie wziąć nówki zamiast kilkuletniej używki?
Na pewno będę jeszcze brał na testy różne maszyny, ale póki mam czas, to zbieram opinie, zasięgam języka.

@Rafau to ten chińczyk co to ma piec z KTM'a? Tam się wałki rozpuszczały od patrzenia na nie. Ponoć coś poprawili, ale... W Kove zdaje się ten sam piec jest, ale mogę się mylić. Tutaj jak to wygląda w środku po ~30tkm https://www.youtube.com/watch?v=tSIOxorNHDU
Zaloguj się aby komentować
24 861 590 - 69 = 24 861 521
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
W sumie to się nie zdążyłem pochwalić, bo życie rzuciło mi ostatnio trochę stresów i problemów pod nogi, ale zapraszam Tomki i Kasie do picia ze mną kompotu, bo w końcu dorobiłem się (kolejnego) awansu w pracy.
Choć dalej będę związany z ogólnie pojętą sprawozdawczoscią finansową, to jest to zupełnie nowa odnoga tejże, która dopiero jest wdrażana w największych przedsiębiorstwach I będzie wymagana od coraz większej ilości firm. Jeżeli się "wyexpię" w temacie, to być może uda mi się popchnąć karierę jeszcze dalej. Kto wie, może nawet przejść na consulting i kosić pieniądze ze szkoleń na własny rachunek?
Na razie nie miałem czasu czegokolwiek tknąć w temacie, bo stare obowiązki mnie mocno trzymają, to liczę, że będzie to ciekawa zmiana.
Ale nie będę ściemniał - najbardziej mnie w tym wszystkim i tak cieszą pieniądze
Bardzo lubię pieniądze.
Smacznej kawusi życzę!
#chwalesie #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
24 886 250 - 55 = 24 886 195
#dieta #ogarniamsie
Wracam do dbania o siebie po krótkiej przerwie. Bardzo proszę o piorun na zachętę, bo w życiu mi się troszkę posypało i każda motywacja się przyda aby wygrywać w mniejszych walkach, coby mieć siłę na te większe.
Od marca niestety sobie troszkę pofolgowałem i z osiągnięty wynik 87kg skoczył do 92kg (start z poziomu 101kg)
Wraca więc dieta, pilnowanie się, znaczące ograniczenie hehe piwka, cziperków, słodyczy i innego gówna, a do tego dwie nowe rzeczy:
Tym samym dorzucam moją skromną liczbę 55 sztuk z ostatnich 5 dni do wyzwania
#pompujwpoprzekziemi
Pozdrawiam serdecznie i smacznej kawusi
Zaloguj się aby komentować
Lubię dobrą kawę. Nie do tego stopnia, żebym kupował młynek za kilka tysięcy, czy był w stanie wskazać które ziarna zostały zebrane lewą ręką w świetle księżyca ze zboczy wzgórz Sralizdupy Kambodży, a które z rownin Jebaupies Etiopii w porze monsunowej.
Dość powiedzieć, że częściej piję kawę z mlekiem, niż czarną, co zapewne wśród kawowych neofitów stawia mnie na równi z plebsem, pijącym kawę Fort pod szluga.
No ale do rzeczy.
Na wakacjach i wyjazdach będąc staram się wybierać noclegi (w 95% prywatne mieszkania/domy, a nie hotele) gdzie jest dostępny jakikolwiek ekspres do kawy, aby rano nie musieć jechać na dobre kawsko.
Tak oto trafiłem tym razem w ręce ekspresu na Kapsułki. Wygodne urządzenie, które w sumie sprawdza się dla landlorda, bo niewielki koszt, a dużo ludzi widząc takie urządzenie, ma przed oczami Żorża Kluneja, który w reklamie się zachwyca, jakie to kawsko pyszne se pije w swojej willi z tego ekspresu. Normalnie high life, Ty też tak możesz jak on. A że przy okazji produkujesz plastik i przepłacasz za kiepską kawę, to niedobrze o tym wspomnieć.
Kupiłem więc oryginalne Kapsułki w sklepie, "smak" cappuccino. Robię kawkę, rozkoszując się prostotą i wygodą rozwiązania, biorę pierwszy łyk (gorące, mleko pewnie przegrzane, dobrze że z proszku hehe) i... WTF? Nie umyłem kubka po soku, czy co? Czemu to takie słodkie? Patrzę na opis, a tam "kawa i pełne mleko w proszku Z CUKREM".
DLACZEGO!? (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Oczywiście zwykłego, chamskiego ekspreso, albo kawska bez cukru w sklepie nie było, specjalnie pojechałem tego samego poranka do dwóch sklepów...
Jeszcze idąc tym tropem się pożale, że po drodze, z konieczności zatrzymawszy się w mcsyfie, wziąłem sobie zwykle ice latte. Specjalnie nie brałem żadnych smakowych gówien, żeby mieć normalną, gorzką i zimną kawę, ale nieeee, nie może być, żeby w tym przybytku diabła wypić coś, co nie jest naszpikowane cukrem. Kawa moja i żony wylądowała w śmietniku.
#zalesie #gownowpis


@NatenczasWojski też tak myślałem i się zawiodłem. Specjalnie wybrałem bez cukru (bo można było domówić w tym tableto-kiosku) I dostaliśmy dwie słodkie padaki. Może to kwestia mccafe? Nie wiem. Wiem tyle, że po raz kolejny, po moich odwiedzinach w mcsyfie, które się zdarzają raz na parę lat, zawiodłem się na kawie.
Zaloguj się aby komentować
Bardzo lubię na takie drobnostki odpisywać w dziwny sposób.
Swego czasu wysyłałem też maile z pytaniami m. in. o sens życia na adresy infolinii konsumenckich zawarte na opakowaniach produktów spożywczych.
Lubie myśleć że umiliłem komuś poranek w pracy swoimi głupotkami.
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Ta pogoda jest tak zjebana, że poczułem się jakby był listopad, a nie prawie czerwiec.
Dzieci i ja przeziębieni, szaruga taka, że tylko się powiesić. Tyle dobrze ze chociaż zielono na drzewach za oknem.
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Białas, można się rozejść, końca świata nie będzie.
PS. Bardziej rzułtą zrobiłem buzie, żeby się cieplej przyjął
#2137
#konklawe #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Trochę to będzie #gownowpis trochę #przemyslenia trochę zaś #literatura #ksiazki I #Wielkanoc
Na pewno będzie długo, bo nie lubię pisać krótko
Był sobie film, nazywał się Znachor. I ten film znają chyba wszyscy; dość powiedzieć, że stał się memem przy okazji wielkanocnej ramówki TVP.
I o ile znałem zarys fabuły, czy parę scen, w tym finałową z Piotrem Fronczewskim, mówiącym kto zacz, o tyle nigdy nie dane mi było obejrzeć całości, czy choćby dłuższego niż parę minut fragmentu. Przymierzałem się do obejrzenia tegoż dzieła w całości na święta wielkanocne już od kilku lat, ale jakoś nigdy nie było ku temu sposobności. Gdy zaś na świecie pojawiły się moje własne dzieci, to tym bardziej znalezienie dwóch godzin w ciągu dnia, by obejrzeć telewizję stały się abstrakcją - zarówno ze względu na brak czasu wolnego dla siebie, jak i faktu, że tej słynnej telewizji w telewizorze po prostu nie mam
Tak więc się złożyło, że filmu i dokładnego rysu fabularnego po prostu nie znałem.
Nie dalej jak dwa tygodnie temu, gdy skończyłem po raz wtóry kolejnego prachetta (#uuk), lza mi było wybrać kolejną lekturę. Borykając się wieczorami z niewielką ilością czasu i światła przy usypianiu dzieci, na lekturę fizyczną spojrzałem z niejakim bólem serca, zwłaszcza przez pryzmat niemałej kupki wstydu na regałach. Sięgnąłem więc po raz kolejny w moim życiu po wolne lektury (jakby ktoś nie znal: https://wolnelektury.pl/ ) polecam!), aby uprzyjemnić sobie codzienne czynności czy zasypianie audiobookiem. Różne tam można pozycje trafić, lecz jakość samego słuchowiska w dużej mierze zależy od kunsztu i warsztatu aktorskiego lektora(/-ów). W ten sposób dane mi było zarówno odbić się od kilku pozycji oczywistych, jak i przylgnąć do tych mniej udanych, które dzięki umiejętnościom aktorski przykuły ucho.
Przeglądając niemałą bibliotekę trafiłem na pozycję "znachor". Zdziwiłem się delikatnie, gdyż znając jedynie fakt istnienia filmu, nie widziałem, że ma on źródło w literaturze. Po krótkim researchu odkryłem coś, co dla Was może być oczywiste, lecz dla mnie było nowością. Mianowicie rzeczone dzieło kinematografii bazuje na książce, która to z kolei była pierwotnie napisana z myślą o scenariuszu filmowym, odrzuconym, i przerobionym finalnie na prozę.
Konsyderując tę okoliczność do społu z wcześniej wspomnianą chęcią obejrzenia filmu, uruchomiłem audiobooka celem uprzyjemnienia sobie zasypiania. Na ogół do osiągnięcia tego celu wystarczy mi w zupełności timer na 15 minut, gdzie już po 5 odpływam w objęcia morfeusza.
Jednakże tutaj przesłuchałem pierwszego dnia półtorej godziny historii, pomimo skrajnego zmęczenia i chęci pójścia spać. Wciągnęła mnie zarówno sama opowieść, świat, a więc polska z dwudziestolecia międzywojennego, jak i świetna praca lektora, który swym kunsztem uprzyjemniał pięknie napisaną powieść.
I sytuacja ta powtórzyła się kilkukrotnie, nierzadko wyłączałem słuchowisko grubo po 2 w nocy, gdzie zwykle około północy już dawno spałem jak kamień. I nie wynikało to bynajmniej z jakiejś zmiany w moim życiu, czy możliwości spania do późna, oj nie. Byłem skłonny poświęcić bezcenny po trzydziestce czas snu, aby poznać jak najszybciej dalszą część historii. A historia to nie byle jaka, zapewne większości z Was znana, dla mnie jednak w ogromnej mierze była zupelną nowością. Nie brakło wzruszeń, zaskoczeń, zwykłej prozy życia, jak i zwrotów akcji, godnych w rzeczy samej, uwiecznienia na srebrnym ekranie. Książka wciągnęła mnie bez reszty, zdarzyło mi się nawet uronić kilka łez nad losem tytułowego bohatera i opisanej ponadczasowości relacji międzyludzkich.
I tak oto wielcem rad, że jako dziecko, nastolatek, czy nawet młody dorosły, nie dane mi było poznać fabuły filmu Znachor. Bezwzględnie zabrałoby mi to cześć przyjemności ze słuchowiska, a być może sprawiło, że nie sięgnąłbym po tę pozycję. Teraz, przy okazji zbliżających się świąt wielkanocnych, z ogromną przyjemnością zasiądę do obejrzenia tego filmu i zapewne, jak to zwykle bywa, dojdę do wniosku, że nie dorasta on do pięt książce. Ale zrobię to świadomie, tym samym raz jeszcze mogąc przeżywać tę piękną historię.
Zaloguj się aby komentować