A dzisiaj okolo 1920 kcal zezarte w ciagu 4 godzin
Obiad: Kaszanka z cebulka, ziemniakami i surowka, kupilem po prostu gotowa salatke, dodalem jogurtu, starlem jablko i dodalem miodu.
Do tego troche stir fry z 2 dni, maliny i takie czarne maliny nie wiem jak to sie nazywa.
A na koniec kawalek schabowego co zostal i puszke sardynek.
Tak na oko policzylem, moze byc mniej moze byc wiecej, bo kaszanka lekko podsmazana na tluszczu troszke, ale za to stir fry zamiast polowy zjesc to polowe z tej polowy tylko zjadlem. Wiec tak meh +/-
Za to caly dzien na nogach bylem.
Jutro zjem wiecej owocow, obiad i platki pelnoziarniste z mlekiem moze, nie wiem.
Jedzenie duzej ilosci bialka jest niezdrowie, zwieksza ryzyko zachorowania na choroby serca i budowanie sie zatorow, powyzej 22% energii w kcal czy inaczej 1.5 gram na kg masy ciala.
Badania przeprowadzono na myszach, a potem na ludziach.
Najwiekszym winnym wzrostu ryzyka jest bialko pochodzenia zwierzecego. Dodatkowo badanie wykazalo, ze diety wysokobialkowe deaktywuja autofagie, inaczej cialo i komorki nie oczyszczaja sie i nie naprawiaja sie tak skutecznie gdy w systemie jest duza ilosc bialka.
nota moderatora: wyjaśnienie od @e5aar (pisownia oryginalna)
efekt zaobserwowano u zmodyfikowanych gnetycznie myszy, ktore dostaja chorob serca od byle gowna (celowo, zeby sprawdzic rozne mechanizmy) jakby wyciagnac podobne wnioski na podstawie tych bzdur (wnioskow, nie badania, badanie jest ciekawe i potwierdza wplyw leucyny jako aktywatora metabolizmu białek), to tluszcze i weglowodany rowniez powoduja ryzyko chorob serca, wiec zostaje woda i promienie slonca jako jedyne bezpieczne zrodlo energii :))))
@Nedkely IO I O IO IO IO IO THIS IS NUTRITION POLICE, OP PLEASE STOP POSTING OR WE WILL HAVE TO USE LETHAL FORCE.
Mistrzu, musisz zmienic zrodlo swoich wiadomosci. Mnostwo osob powtarza ta bzdura, ktora tutaj napisales. Nie, wysoka ilosc bialka, nie ma wplywu na to u ludzi, tym bardziej zdrowych.
Tutaj masz wytlumaczone, jak mozesz usun post, zgłoś go, bo naprawde, szkodzace sa dla ludzi, ktorzy czytaja tylko pierwszy post:
efekt zaobserwowano u zmodyfikowanych gnetycznie myszy, ktore dostaja chorob serca od byle gowna (celowo, zeby sprawdzic rozne mechanizmy)
jakby wyciagnac podobne wnioski na podstawie tych bzdur (wnioskow, nie badania, badanie jest ciekawe i potwierdza wplyw leucyny jako aktywatora metabolizmu białek), to tluszcze i weglowodany rowniez powoduja ryzyko chorob serca, wiec zostaje woda i promienie slonca jako jedyne bezpieczne zrodlo energii :))))
@Nedkely Skrajności najlepiej się sprzedają Prawda jest taka, że jeżeli mówimy o ogólnym zdrowiu to powinno się ograniczyć chociaż w jakimś stopniu produkty pochodzenia zwierzęcego (nawet nie przez samo białko a przykładowo cholesterol, który często jest olewany, bo ludzie już nie mogą o tym słuchać). Jeżeli chce się być wielkim bykiem albo po prostu budować mięśnie to białko zwierzęce wiele ułatwia, ale z wszystkim łatwo można przesadzić. Każdy ma inne priorytety.
Mi niestety białko roślinne niezbyt smakuje i od dziecka jestem uzależniony od produktów mlecznych, więc staram się tez zachować jakąś równowagę, ale nie jest lekko
Podsyłam taką ciekawostkę odnośnie porównania białek zwierzęcych i roślinnych i jak oba wpływają na nerki:
Zupka pomidorowa bez makaronu, z 2 kromkami chlebka brazowego i 3 male skrzydelka. Do tego stir fry z zupek chinskich, parowkami, warzywkami z torebki i sosem z wczoraj, polowe tego zostawilem na jutro, plus 1 rybka z wczoraj i na koniec troche melona, bo sie podzielilem. Fiu nazarty
1540 kcal dzisiaj zejdzone w ciagu 3.5 godziny, bo myslalem ze pekne dzisiaj xD
3 filety panierowane smazone (w sumie to 1.5 bo filet dzielony na 2) na odrobince tluszczu, do tego ryz brazowy zapychajacy mocno, sos curry oba doprawione pieprzem i kurkuma i wszystkim w sumie co mialem pod reka, do tego kalafior gotowany.
Sporo zjadlem tego ryzu, a sosu chyba z szklanke.
Potem dojadlem serek wiejski bialko, jablko takie duze i 2 kiwi.
Tyle zarcia ze nie moglem tego szybko zjesc.
Ryba fajna taka, basa fillets z vietnamu Pangasius Hypophthalus, polecam jak znajdziecie w aldi, ma takie fajne zwarte mieso sycace.
@Nedkely ja bym zrezygnował z wypełniaczy typu ryż. Jesz mało, więc moim zdaniem powinieneś skupić się na czymś wysokoodżywczym - najlepiej białko zwierzęce.
@Acrivec Ja mam dysonans poznawczy troche, bo pipy w rurkach maja byc incelami, a przeciez chudzi zadbani faceci nie maja problemow znalezc kobiete czy chlopaka
Obiad, piersi z kurczaka na patelni z papryka i cebula, ziemnoki, ogorasy. Po tym 2 kromki z pasztetem pelnoziarnistego chleba z 100g makreli wedzonej (reszta na jutro), a na koniec ta miseczka z owocami, borowki, kiwi, gruszka, japko.
Bez porownania bardziej nawpierdalalem sie niz wczoraj, a jeszcze nie zaczalem jesc owocow. Wszystko zjem w okolo 3 godziny chyba...
Mielone z buraczkami, 2 pooonczki, kiwi, maliny, jabko, gruszka, a na koniec zjadlem jeszcze 3 plasterki szynki tak o.
Wszystko zjedzone w ciagu 2 godzin.
Taki sobie dzien, zly jestem na te ponczki, wolalbym cos innego zjesc ale coz, przynajmniej waga nadal spada, -200g od ostatniego najnizszego wazenia. Najwazniejsze to aby miec bialko powyzej wymagan minimalnych, zeby wlosy nadal rosly hehe
@Nedkely owocki wcale nie są takie zdrowe, bo mają fruktozę, a ona nam szkodzi bardziej niż glukoza ogólnie. I to nie znaczy, że pączek jest zdrowszy, nie nie jest Mielone z buraczkami to trochę mało, nie dziwne, że Cię na słodkie ciągnie. Jedz więcej normalnego jedzenia to nie będziesz dopychał pączkami. Sery, jogurty proteinowe, orzechy, owoce jagodowe, gorzka czekolada, awokado, jajka
Biore lek na wlosy Finasteride 1 mg or niecalych 2 miesiecy i zauwazylem, ze mam duzo bardziej geste niz mialem wczesniej, nei zebym byl lysy czy cos, po prostu chce miec je geste jak las, bo nigdy nie mialem gestych nawet jak bylem maly. Poszperalem troche na w internecie i to z punktu widzenia medycyny raczej niemozliwe aby tak szybko pojawily sie zauwazalne efekty tego leku, bo generalnie powinny po 6 miesiacach.
Co jeszcze biore? Kolagen, witaminy, biotyne z cynkiem, takie tam suple, uzywam lepszego szamponu, plukam wlosy kawa z rumiankiem i zielona herbata, uzywam olejku rozmarynowego i cedarwood tree olejek, tylko nie robie tego caly czas, czasami zapominam, czasami mi sie nie chce.
Myslalem, ze na morderczym kalorycznym deficycie jaki obecnie mam, na glodowce na intermittent fastingu, wszelkie te rzeczy sprawia ze najwyzej wlosy mi nie beda wypadac, no ale efekty sa jednak pozytywne. Podobno deficyt kaloryczny powoduje utrate wlosow, tylko nie w moim przypadku.
Teraz czytam sobie w internecie roznych badan naukowych i papierow, doszedlem do 2 wnioskow:
1. Intermittent fasting powoduje kilkukrotny wzrost hormonu wzrostu, a ten ma bezposredni wplyw na wyrastanie i powstawanie nowych cebulek wlosowych. Do tego stopnia, ze ludzie z chorobami gdzie ten hormon jest caly czas wysoki doswiadczaja choroby hirsutism polegajacej na nadmiernym owlosieniu
2, Autofagia rowniez promuje powstawanie nowych mieszkow wlosowych poprzez aktywowanie komorek stem wlosow . To sa najnowsze wyniki badan nad autofagia obecnie.
@e5aar Nie wiem czy ten konkretny facet jest wiarygodny, pamietam jak po lebkach potraktowal temat kolagenu. Generlanie jezeli chodzi o autofagie, to mam razem z IF rowniez restrykcje kaloryczna, fajnie o tym wiedziec ze ona rowniez gra swoja role
@Nedkely Ogladalem jego materialy o kolagenie i potraktowal je po prostu sprawiedliwie. Pozniej robilem dlaszy research i wszystko sie pokrylo. Kolagen na meisnie czy stawy jest wedlug obecnych badan bezuzyteczny, bo po prostu nie dociera do nich, bo jest rozbijany. Jednak, moze byc dobry dla skory - i w tym celu sam go suplementuje. Moze byc - bo nie mamy pewnosci, ale jednak wiele na to wskazuje.
Jezeli chodzi o odżywianie to Norton jest totalnym kozakiem, i jak paru innych takich kozakow nie jest uparty - jak wyjada nowe badania, które beda pokazywać, ze odkrylismy cos innego to zmieni zdanie. Nie jest 'zealotem', ktory brnie uparcie w to co mowi. Ma duzo wrogow w necie, bo specjalizuje sie w korygowaniu bzdur gloszonych przez innych - nie wazne z jakiej szkoly podchodzą. Jedyne, co niekoniecznie nalezy sie trzymac co on robi - to on czeka zawsze jak cos jest mocniej zbadane, zanim powie 'ok, to jest git', czyli pomija 'jak nie szkodzi, a moze pomoc, to to rob'. A to wedlug mnie juz kwestia portfela i indywidualnych preferencji.
@e5aar nie ogladalem o tesciu, ale ogolnie chodzi o DHT i jego pochodne, ktorymi sa np winstrol, masteron, itp, ktore czesto leca z tesciem. Te pochodne tylko przyspieszaja nasze genetyczne powinowactwo do wypadania wlosow o ile takie mamy.
@bartek555 W tym wypadku chodzi o to, ze organizm produkujac je one maja juz przeznaczenie, i nie ma to wplywu na inne rzeczy. Nasz organizm bardzo selekcjonuje do czego przeznacza wyprowdukowane przez siebie 'substancje'. W momencie gdybys jednak je "suplementowal" z zewnatrz to juz co innego... bo wtedy sa 'wolne' i tak moglyby byc przeznaczone wlasnie do powyzszych rzeczy. Oczywiscie ja tak to rozumiem Nie jestem wyksztalcony w tym kierunku, wiec tak sobie gadamy
@e5aar ok obejrzalem i tez oplulem monitor jak powiedziala ze test rosnie 13x, a potem o 13%. Bardzo wiarygodna pani. przy 500mg testosteronu tygodniowo nie zwiekszysz o tyle tescia, moze przy 1000mg tygodniowo.