Cieplejszy dzień - zamiast ledwie 8 stopni, ponad 13 prawie. W końcu kolarką. Jednak to nie wiatr, lecz zimno było przeszkodą. Na polu, bliziutko ścieżki, dwa żurawie, niestety mój stary telefon więcej nie wymodził z siebie.
Majówka szykuje się cała na rowerze :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
A przepraszam, czy można się spytać, czemu nie ma już Vampiress? Pisała ciekawie o książkach i filmach i zostawiała mi komentarze i pioruny na filmeterze
Nie dla mnie chyba hammerowskie produkcyjniaki. Jak już to wolę "russellowskie" interpretacje-parodię takowych.
Bez opisu, ogólnie okultyzm w pomieszczeniach oraz dużo jeżdżenia starymi samochodami, wynudziłam się okrutnie, nie pomógł wiele fakt występu Christophera Lee.
Od początku filmu jesteśmy atakowani informacją, że najważniejsze to przejść do głębokiej, historycznej pamięci ludzkości. Możesz żyć szczęśliwie, z miłością swojego życia, wychowując dzieci? Fajnie, ale pamięć o tobie skończy się zapewne na wnukach i przepadniesz w meandrach historii. Lepiej umrzeć młodo, jako bohater i twoje imię będzie znane przez tysiąc lat! Yeah!
Gdy w filmie pojawia się także ryzyko wojny i wielkiej bitwy, także słyszymy tezy o odciśnięciu swojego znaku w historii - ta bitwa przejdzie do wielkiej historii.
Ta "pamięciowa" gadka jest powtarzana z uporem maniaka przez cały film. Czasem już ryłam ze śmiechu, gdy kolejny raz ktoś to powtarzał.
Historia znana i lubiana, bo, paradoksalnie, została zapamiętana na tysiące lat, dzięki dziełom Homera.
Adaptacja wg Petersena odwija z historii motyw mitologiczny, czyli dostajemy takie fantasy bez magii.
Wygląd pięknych pań i pięknych panów, otoczonych starymi królami, trochę razi. Ale można przymknąć oczy - wtedy tak robiono superprodukcje - waliło się czołówką aktorską, najpiękniejszą najlepiej i młodą lub doświadczoną i znaną. Stąd pewnie dziś rozpieszczenie ogromnie i jak widzimy jakąś inną Helenę niż o licu młodej Diany Kruger, to coś nam nie pasuje.
Na pewno wielkim plusem filmu są bitwy i walki. To akurat poszło sprawnie i nie ma co narzekać. Na tych fragmentach bawiłam się najlepiej i warto było przetrwać wykłady o zapamiętywaniu bohaterów oraz romanse pięknych aryjskich, tfu! achajskich i trojańkich ludków.
Ogólnie trochę się naśmiewam, ale film, jak na superprodukcję nastawioną budżetowy sukces, jest całkiem ok. Czas mija szybko, lica piękne jak Brada Pitta czy Erica Bany, nie wspominając już o pięknej Kruger. A potem clue Troi - czyli wojna i walki wielkich wojowników. Za to plus ogromny.
Popracowy, krórki wyjazd z wtorku. Zimno, wiatr, przyjemność wątpliwa z takiej jazdy, ale pewnie bardziej przemawia niecierpliwość za lżejszą, słoneczną i ciepłą pogodą na rower, by zrzucić w końcu dodatkowe warstwy.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Leśniakowo więc, tradycyjna, niedzielna trasa. Pod koniec zjechałam na mniej uczęszczaną drogę by wąchać leśne zapachy, niestety wąchałam też spaliny motokrosowców :/
Ale ogólnie git. Ładnie zmęczona, dużo piachu, ponad 200 m przewyższeń, więc nóżki popracowały.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Bardzo trudny film, na pewno dla takiej materialistki jak ja. Na pewno będę szukać dalej sensu (ów) w filmach Tarkowskiego - jest to dla mnie bardzo zajmujące i rozbudowuję mimowolnie moją zaginioną duchowość. Książka Kuśmierczyka czeka na lekturę, ale ja też czekałam zanim za nią chwycę. Chciałam właśnie obejrzeć "Nostalgię" by być gotową.
Nie przeszkadza mi, jak zwykle, że nie wszystko rozumiem wszystkiego filmach Tarkowskiego. To i tak jest twórca, który w głównej mierze opiera się na obrazie. Równie dobrze można wiele wypatrzeć, po prostu obserwując toczący się film.
Andrei jest we Włoszech. Szuka śladów dawnego, rosyjskiego kompozytora, który tutaj studiował. Ale tak naprawdę szuka czegoś innego. Cudu. Ducha. Boga. Ojczyzny. Chyba sam nie wie do końca czego, a może wszystkiego po trochu?
Jego towarzyszka natomiast szuka miłości i rozczarowana postawą Andreia ostatecznie odchodzi od niego.
Tymczasem pisarz poznaje tutejszego "wariata", Domenico, który trzymał w zamknięciu siebie i swoją rodzinę przez siedem lat. Dziwny Włoch daje Adriejowi dziwne zadanie - ma przejść basen z zapaloną świeczką. Na początku nasz bohater nie do końca traktuje serio starszego szaleńca, ale zarazem ciągnie do to tego człowieka. Wymowna jest scena gdy w lustrze zamiast własnego odbicia Andrei widzi odbicie Domenico.
Oboje są w przestrzeni pomiędzy ziemią, a innym światem. To zapewne ta cecha przyciąga przybyłego do Włoch pisarza do Domenico.
Andrei jest ostatecznie zawieszony pomiędzy światem, a duchem, którego nie umie znaleźć. Pomiędzy ojczyzną, a obcym krajem. Może jeśli wykona zadanie ze świeczką ujrzy granicę? Chociaż dla Andreia najlepiej by było gdyby nie było granic, co sam mówi na początku swojej towarzyszce. Może wtedy nostalgia za rodzinnymi stronami przestała by przyćmiewać zastaną rzeczywistość. Ale czy na pewno Andrei (i Tarkowski?) tego chce? Może cała zabawa polega na gonieniu "ducha"? Może to właśnie oznacza tytuł filmu.
W sensie wizualnym "Nostalgia" to sztosiwo totalne. Długie ujęcia, zabawa kolorami, dym, zbliżenia - to jest zrobione na najwyższym poziomie. Tam na pewno widać "ducha" Tarkowskiego.
Niezwykłe jest to, że taki wielki poszukiwacz duchowości, jak Tarkowski, zawierał całą swoją metafizykę mocniej w namacalnym wzrokowo obrazie niż w środku, w treści. Tutaj "mięsem" opowieści jest to, co widzimy - właśnie te odbicia w lustrze powiedzą nam więcej niż jakikolwiek dialog czy monolog w tym w filmie.
To nie jest jakiś wyjątkowy film, zapewne średni. Ale ja lubię survivale i ten mimo wielu wad mi podpasował.
Kobieta, po stracie partnera podczas ekstremalnej wspinaczki, postanawia w ramach żałoby "pozwiedzać" australijską dzicz. Na swojej drodze spotyka typka, który szybko okazuje się psycholem - urządza sobie jej kosztem tzw. "polowanie na indyka" - czyli chce na nią polować. Kobieta musi do cna wykorzystać swoje zdolności. Zaczyna się gra o życie i śmierć.
W rolach głównych Charlize Theron i Taron Egerton.
Dobrze się bawiłam, czułam może nie za dużo, ale podobała mi się kamienna gra Theron, która jest wyzuta z uczuć i działa na instynkcie i swoich zdolnościach. W tym sensie to udany survival, piękne widoki, akcja jest, ucieczki, polowanie, konfrontacja.
Taki udany "fun" seans na wieczór, o ile nie oczekuje się nie wiadomo czego.
Piątkowe leśniakowaniem z cumplem - wybraliśmy się wyjątkowo, bo w sobotę wichura, i w niedzielę raczej też, a "tylko" 38 km bo jednak dopiero po pracy ruszyliśmy. Rzeka Słupia nas śledziła prawie całą trasę. Trochę piachu, stroma górka, no i fajne singletracki. Szkoda, że weekend wichurowy...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Lata 30. XX wieku w Polsce. Helena wraz z mężem prowadzi gazetę matrymonialną. Odkrywa, że śmierć jednej dziewczyny może mieć związek z ich gazetą. Im dalej w las tym fabuła się zagęszcza. Ostatecznie Helena odkryje kawał brudnego, paskudnego świata, tuż pod swoim nosem.
Warszawą wstrząsają śmierci młodych kobiet - to ubogie dziewczyny, które w wyniku gwałtów zaszły w ciążę i nie mając kasy na łapówki chodziły na "skrobankę" do takich znachorek i często przez to umierały. Nieźle to jest pokazane - jedna z kobiet, która akurat jest kasiasta, została zgwałcona przez męża i zaszła w ciąże, poszła do normalnego lekarza, dała mu plik banknotów i przeszła bezproblemowo aborcję. Inne biedaczki nie miały tyle szczęścia.
Ogólnie cały serial to dosłownie "piekło kobiet". Gwałty, jeszcze raz gwałty, uzależnienie od narkotyków, niechciane ciąży, i jeszcze raz gwałty - faceci traktują panie jak gówno, żony służą do reprodukcji zaledwie. Męski, bezwzględny świat "hulaj dusza kobiety nic nie znaczą" w pigułce.
Bardzo ciężko mi się oglądało ten serial - krzywiłam się, gdy miałam włączyć kolejny odcinek, ale chciałam obejrzeć do końca.
Jak zwykle, jak to bywa w ostatnich latach w polskich serialach i filmach, epokowo pokazane solidnie, mamy dryga do takich tematów z ubiegłego wieku, kolejny solidny serial w tym sensie. Sporo znanych aktorów: Mateusz Damięcki, Katarzyna Herman, Borys Szyc czy Agata Turkot (Dom Dobry).
Ogólnie polecam, bo ogląda się dobrze, intryga zagęszcza się z każdym odcinkiem. Niestety, nie jest pozbawiony wad i błędów logicznych, ale piękna scenografia i ten brudny, obrzydliwy świat pokazany jest tak, że ciężko się nie krzywić i czuć spory niepokój podczas seansu.
Nie dla wrażliwych - chociaż nie ma tam jakiś brutalnych scen, to jednak ta cała wymowa ładnie daje w kość.
Sierżant Cusack to mega uczciwy i solidny policjant. Staje do walki z bezwzględnymi handlarzami narkotyków. Akcja filmu zaczyna się nieudaną ustawką glin, a potem akcja tylko się zagęszcza i w środku tego wszystkiego bojowy i uczciwy nasz bohater, a w tej roli legendarny Chuck Norris.
To nie są filmy dla mnie, ale źle nie było - fajna muzyczka, Chuck bije złoli aż miło, akcja goni akcję.
Ciekawostka: film oglądaliśmy w wersji typowej dla VHS z lektorem, aż miałam wrażenie, że faktycznie oglądam z magnetowidu.
PS. Ta okładka XD wygląda jak z taniego kryminału książkowego by Joe Alex
Skoro wiatr nie daje potrenować to zrezygnowałam z jazdy kolarką i pojechałam leśniakiem w las. I milutko, fajniutko, aż się nie chciało wracać, więc zamiast zwyczajowej "trzydziestki" dokoptowałam kilometry w pobliskim lasku, ale trzeba było wracać już bo widziałam jak zachód słońca straszy.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Drugi sezon obejrzany, bardzo dobry, zachęca na kolejny sezon. Ale tym razem poczekam aż wyjdą wszystkie odcinki - jednak takie oglądanie "co tydzień" sporo wytraca dynamikę serialu.
Dawno nie oglądałem serialu, który byłby tak dobrze skomponowany, jeśli chodzi o tempo akcji i z taką zwinnością przedstawiał historie naprawdę wielu postaci bez poczucia pośpiechu i upychania. Dla mnie to pod 9 podjeżdża bardzo mocno.
@HerrJacuch i to wszystko z naprawdę dbałością o szczegóły, jak np każdorazowe odkażanie rąk czy zakładanie rękawiczek czy niepomijanie roli osób sprzątających
@bojowonastawionaowca Plus piękna zabawa formą. Niesamowicie dużo przyjemności daje mi podziwianie płynnych awansów drugich planów na pierwsze, niby przypadkowych wejść w kadr, obserwowania znanych postaci w roli (duży skrót myślowy) NPC gdzieś daleko.
Pokazuje to wspaniały warsztat twórców, wzmacnia spójność tego, co widzimy i właśnie zwyczajnie szalenie cieszy oko.
Leśniakiem znów. Miałam przejechać 40 km, ale coś mi się pomyliło i pojechałam więcej. Podjazd jednym wąwozem to było wyzwanie! Aż mi się przełożenia skończyły, ale podjechałam. Mijałam dużo koników, i to sporo takich małych, źrebaków. Szkoda, że się nie zatrzymałam by im zrobić zdjęcie.
Na asfalcie jakiś bezdomny pijaczek prawie we mnie wjechał rowerem, bo turlał się od lewej do prawej, cud jeśli żadne auto go nie potrąci.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Z kolegą nad morze, klify w Poddiąbu (na zdjęciu) i powrót lasami. W sumie pogoda już miała tutaj czasami taki letni vibe. Oby więcej temperatury i takie traski to będzie norma i easy ride :) Już dziś było luzacko, słoneczko, morze, las. Czego więcej trzeba? :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Kino absolutne. Polska superprodukcja, która do dziś robi fenomenalne wrażenie.
Walka młodego Ramzesa z kastą kapłanów. Nie będę opisywać filmu w całości, i nie będę pisać peanów o realizacji tego dzieła - trochę tylko razi "make up" opalający aktorów, ale można przymknąć na to oko, a nawet lekko dać plusa, że chciano jak najbardziej zbliżyć się do realiów starożytnego Egiptu.
Popiszę tylko o rzeczach, które zauważyłam podczas tego seansu (chyba już 3 w życiu i pewnie nie ostatniego).
Post dotyczy drugiej połowy filmu - gdy już Ramzes zostaje faraonem i rozdarty pomiędzy dwiema decyzjami (wojna z Asyrią czy pokój z Asyrią i wygonienie Fenicjan z Egiptu). Jednak gdy zostaje faraonem, pojawia się trzecie wyjście - złoto Glapińskiego!, tfu, złoto kapłańskie ukryte w labiryncie świątyni Ozyrysa.
Kapłani jednak nie są chętni by wydać Egiptowi chociaż część tych bogactw, choć jak twierdzą, po to one tam są - by w kryzysowej sytuacji pomóc krajowi - Ramzes uważa, że to już teraz - nie ma kasy dla żołnierzy, nie ma kasy dla chłopów.
Ale warunki otrzymania złota są wprost absurdalne - z wieloosobowej grupy każdy musi zagłosować na TAK, jedno NIE i złoto zostaje w skarbcu. Ramzes jest tego świadomy, ale jednak podejmuje się tego działania, chcąc wywołać rękoma pospólstwa bunt skierowany wobec kapłanów - w chaosie podbicia świątyni przez ludzi, faraon chce wlecieć tam z wojskiem i zająć skarby.
Kapłani trzymają jednakże asa w rękawie, a dobrobyt Egiptu stanie pod znakiem zapytania.
Rozgrywki Ramzesa z kapłanami to najbardziej interesująca część filmu. Można powiedzieć, że ci panowie z zimną krwią planują kolejne działania i chociaż młody i narwany faraon może być sporym problemem, to religijna kasta nie jest chętna oddać pełną autonomię władzy. Na pewno w wielu sprawach można przyznać im rację - że lepiej zabezpieczyć się kontraktami niż tracić kasę i uszczuplić armię na wojnie.
Genialny film, Zelnik znakomity w roli Ramzesa. Kto nie widział - must see obowiązkowe. Chyba nie ma na świecie lepiej zrealizowanego filmu o starożytnym Egipcie.
Takie tam treningowe jazdy kolarką z dwóch ostatnich dni, które poszły tak sobie. Duża zasługa w tym powalonej pogody - niby 11 stopni, ale zimnawo, niby wiatr słaby, ale wieje z każdej strony utrudniając jazdę. Rok temu kwiecień był już fajniutki, w tym roku niewiele różni się od przełomu lutego z marcem, tyle że bez śniegu.
Czekam na ocieplenie, bo na razie to więcej się męczę zamiast czerpać radość z rowerkowania.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zdecydowanie bardziej strawna część niż pierwsza, gdzie roiło się od ilości gwałtów, cycek oraz masy drewnianej gry aktorskiej. Tutaj gwałtów mniej, z czego większość jest nieudana, cycków mamy sporo, no i trochę mniej bezjajecznych aktorów.
Stoker (czyli Deathstalker) pomaga pewnej kobiecie, która uważa, że jest księżniczką, której ukradziono tron, zastępując ją klonem. Stoker wyrusza więc z nią w drogę pełną przygód. Spotkają między innymi plemię amazonek, gdzie Stoker będzie musiał zmierzyć się w ringu z olbrzymią wojowniczką. Czeka ich wiele przeszkód, ale największa to złol, który zająć zamek księżniczki.
Ogólnie ten film był mniej sztywny i prymitywny niż pierwsza część. Duża zasługa to dwójki głównych bohaterów, którzy nie szczędzą sobie dowcipnych dialogów. Więc humor wylewa się z ekranu.
Wyłącznie dla twardych miłośników fantasy i fanów klimatu VHS.