Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
241 + 1 = 242
Tytuł: La strada
Rok produkcji: 1954
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Federico Fellini
Czas trwania: 1h 49m
Ocena: 9/10
Co można było kilkadziesiąt lat temu kupić za 10 tysięcy lirów? Dziewczynę o imieniu Gelsomina. Taką to istotę bierze ze sobą w podróż Zampano, gburowaty siłacz, który jeździ po kraju motocyklem z przyczepą (w której zresztą mieszka wraz z Gelsominą) i daje występy. Czasem też występuje w cyrkach.
Gelsomina jest głupiutka, naiwna, nie znająca życia ani świata dostaje surową lekcję. Tam, gdzie "tresura" nie działa Zampano przyucza nową współpracownicę przemocą. W sumie nowe, artystyczne życie, nawet pasuje Gelsominie - próbuje się w nim odnaleźć, choć jest nieudolna czym wiecznie denerwuje naburmuszonego Zampano.
Nawiązuje nawet dziwaczny rys przyjaźni z jednym z innych cyrkowców - linoskoczka Głupca, który prowokuje dziewczynę do opuszczenia Zampano. Jednak ona nie potrafi się odnaleźć sama, zostaje przy wielkim siłaczu.
Jednak, gdy Zampano pewnego dnia przesadzi w swoich działaniach (trochę przypadkowo, bez premedytacji, trzeba to przyznać), Gelsomina nigdy już nie będzie taka sama. Trauma zdarzenia wprawia dziewczynę w depresję, takiego zachowania nie umie zrozumieć mężczyzna, który ją wziął w podróż. Dlatego pewnego dnia odchodzi po cichu, zostawiając ją samą - chociaż to ona miała lepsze powody by go opuścić, ale nigdy tego nie zrobiła.
To opowieść o ludziach nieprzystosowanych, czego skrajnym wyrazem jest Gelsomina. Możesz jej nawet podać pomocną dłoń, ale ona nie będzie wiedziała co z nią zrobić. Tak bardzo nie jest gotowa żyć sama w tym świecie.
Skutki opuszczenia przez Zampano będą tragiczne, ale dzięki temu zobaczymy wreszcie jego ludzką twarz - że też ukrywa gdzieś uczucia, tylko schował je głęboko i daleko za ciasnym murem nieprzystępności.
To bardzo piękny i smutny film zarazem. Giulietta Masina jako główna bohaterka przykuwa nasz wzrok i jej twarz jest dosłownie "twarzą" tego filmu. Ani na krok nie ustępuje jej Anthony Quinn. Zresztą dzieł pana Felliniego nie trzeba rekomendować, choć na pewno warto!
"La strada" moim zdaniem to obowiązkowy seans dla każdego kinomana.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
Hejo Hejto, potrzebuję Waszej pomocy
Wpadłam na debilny lub genialny pomysł, by niektóre ze swoich notek filmowych, które tu wklejam, redagować i publikować na facebookowym blogu.
Może zostanę słynną social mediową filmoznawczynia, a może zaginę pośród setek podobnych takich blogów.
Ale spróbować można, prawda?
Chcę iść drogą rozwoju pisania o filmach. Już Wy tutaj dużo mi w tym pomogliście
...jeśli ktoś chciałby pomóc (podziękowania z góry) - obserwujcie, lajkujcie, udostępniajcie.
https://www.facebook.com/zagubionafilmostrada/
#filmy #kino #kinozmahjongiem #seriale

@Mahjong
Myślę, że warto byłoby „zdywersyfikować” działalność i udostępniać posty także na Instagramie oraz innych social mediach.
Ale obecnie największą popularnością cieszą się chyba krótkie filmiki - nagrasz jeden i możesz wrzucić na Facebooka, Instagrama, YouTube'a, TikToka i nie wiem co jeszcze.
Sam zdecydowanie wolę pisać i czytać teksty, ale coraz częściej zastanawiam się, czy nie przerobić tego, co już mam, w formę właśnie filmikową.
Bądź co bądź zaobserwowałem na Facebooku i życzę powodzenia! : )
Zaloguj się aby komentować
237 + 1 = 238
Tytuł: Niebo. Rok w piekle
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Ocena: 6/10
Początek lat 90. i wybuch sekty Niebo. w roli charyzmatycznego guru Tomasz Kot. Pierwsze dwa odcinki były nawet spoko, ale potem lekki zjazd. O ile Kot robi swoje to aktor grający Kellera mocno mi działał na nerwy, których nie zdołała nawet ukoić Zofia Jastrzębska w roli partnerki Kellera.
Niby nie ogląda się źle, ale przeskok pomiędzy dobrym okresem Nieba a złym właściwie nie istnieje. Guru zaczyna dość szybko odpierdalać akcje i przez to reakcja nieban wydaje się nieco karykaturalna - podążają za Piotrem jak bezmózgie baranki nie widząc, że ich guru z przefajnego psychocoacha zamienił się w manipulatora z kompleksem Boga. Może też o to chodziło, ale tego nie widać - skąd ta zmiana u Piotra, albo też brakuje po prostu podkreślenia, że zawsze taki był, ale ujawnił swoją naturę po czasie.
Sama postać Kellera to chyba powinna iść pod dekonstrukcję całej roli ze scenariusza. Jest po prostu nierealna owa postać, nie wiem jak jest w książce, ale w filmie Sebastian nie wydaje się niby naiwny, ale zachowuje się tak. Brakuje tu jakiegoś ogrania, nie widziałam po prostu tej postaci.
Jeszcze jest Zofia Strzelińska w roli partnerki Seby, i chyba tylko jej postać jest logicznie rozrysowana. Różczka w roli żony guru to niestety trzecioplanowy robot, nie pokazała tam swojego kunsztu aktorskiego w pełni.
Do obejrzenia, polskie seriale/filmy robione ostatnio odnoszące się do starszych lat (jak widać upodobanie latami 90. jest najmocniejsze) są dobrze zrobione, wiadomo, że zawsze jakieś błędy się wyłapie, ale ogółem czuć pełnię realizacji.
Serial liczy 6 odcinków i można go zobaczyć na HBO.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
234 + 1 = 235
Tytuł: Kryjówka Białego Węża
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Horror
Reżyseria: Ken Russell
Czas trwania: 1h 33m
Ocena: 7+/10
Archeolog Angus znajduje dziwną czaszkę, nie potrafi zidentyfikować do jakiego zwierzęcia mogła należeć. Wraz parą sióstr idzie na przyjęcie gdzie poznaje lorda D'Amptona (w tej roli Hugh Grant), na którego posesji Angus znalazł czaszkę. Jak się okazuje istnieje mit, że przodek lorda zabił swego czasu strasznego potwora - białego wielkiego węża. Siostry wciąż natomiast przeżywają zniknięcie rodziców. Tajemnicze zniknięcia w tym regionie mogą zaraz stać się normą. Niedaleko stąd mieszka lady Sylvia Marsh - przedziwna, seksowna kobieta, która jak się okazuje wyznaje kult Białego Węża - Dionina, który przegrał z Bogiem i musiał opuścić Eden.
Kult sięga czasów rzymskich, a ukąszenie lady zamienia ludzi w wampiry. Nasza czwórka zamierza odkryć tajemnicę potwora oraz zmierzyć się ze złem panującym w wiosce.
Brzmi jak zwyczajny horror, prawda? Ale to horror Kena Russella. Więc sorry, ale nie może być zwyczajny. "Kryjówka Białego Węża" jest wręcz wypełniona erotyzmem, często zahaczającym o przedziwne fetysze jak na przykład wielkie zaostrzone dildo, które posiada (a nawet ubiera w wiadomym celu) nasza femme fatale, lady Marsh.
Niektóre wizje pojawiające się w tym filmie miały nawet taki vibe "Diabłów" tego samego reżysera - w "Kryjówce" zakonnice gwałcone przez rzymskich legionistów, w tle ukrzyżowany Jezus, którego krzyż oplata wielki biały wąż.
Obraz ten jest bardzo campowy, czasami wręcz mocno kiczowaty, ale wizja artystyczna Russella, który z chęcią sięga w inspirację starymi brytyjskimi horrorami, staje się w pewnym momencie miszmaszem tego wszystkiego co właśnie Russell wielbi umieszczać w swoich filmach czyli mocniejsze wątki erotyczne oraz wręcz mityczna lub religijna groza.
Te elementy budują film dziwny, dziwaczny, choć nie odbiegający wcale od prawideł standardowego horroru. Specyficzne ujęcia, nagość i motyw gore - to ujarzmia efektownie definicję filmu grozy i tworzy nową - horror według Kena Russella.
To przeżycie dość intensywne, zabarwione humorem, obrazoburcze. Russellowskie klimaty w swojej pełni. Nie każdemu może przypaść do gustu, bo to czasem jechanka bez hamulców, których brytyjski reżyser nigdy nie umiał zaciągać.
Dla fanów filmów tego pana to będzie gratka. Taka jak dla mnie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem



@Mahjong obejrzane, musze przyznac, ze z przyjemnoscia(?). Na pewno z ochota. Ostatnio niewiele mialem sytuacji, ze film mnie wciagnal na tyle, ze nie mialem ochoty co chwile sprawdzac, ile jeszcze do konca. Tutaj caly seans przebiegl bez takiej potrzeby. Oczywiscie juz wiedzialem po Twoim opisie, czego moge sie spodziewac, wiec pewnie i moje reakcje na niektore sceny nie byly takie jakbym to ogladal "z marszu", ale wydaje mi sie, ze widywalem juz bardziej "hardkorowe" sceny ( ͡~ ͜ʖ ͡°) a ze nie mam nic przeciwko takowym to zaliczam ten film do kategorii "podobal mnie sie" i czekam na kolejne propozycje
Zaloguj się aby komentować
233 + 1 = 234
Tytuł: Koszmar z ulicy Wiązów 2: Zemsta Freddy'ego
Rok produkcji: 1985
Kategoria: Horror
Reżyseria: Jack Sholder
Czas trwania: 1h 27m
Ocena: 4+/10
To nie był tak dobry seans jak pierwsza część. Widać brak ręki Cravena. Fabuła oscyluje wokół chłopaka Jessego, który z rodzicami wprowadza się do domu przy ul. Wiązowej. Jakiego domu to chyba nie muszę wspominać. Oczywiście zaczyna śnić okropne koszmary o spalonym mężczyźnie w pasiastym sweterku.
To Freddy Krueger, który chce przejąć chłopaka by już na całego mordować także na jawie. I idzie mu nawet całkiem nieźle, ale chłopak zaczyna rozkminiać o co się rozchodzi i podejmuje nierówną walkę z psychopatycznym potworkiem.
Film jest wybornie homoerotyczny. Zamiast krzyczących panienek z latającą biustem mamy mokre męskie torsy i nawet parę razy gołe męskie pupcie się pojawiły.
Znów seans współdzielony, więc zabawa była niezła, co jednak nie skusiło mnie do podwyższenia oceny. To po prostu średni horror, powstały na pewnej bazie. Może i można było się pośmiać, pobawić, ale gdybym oglądała sama to bym była rozczarowana ostro. Za tydzień kolejna część - już się boję co tam będzie na mnie czekać
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
229 + 1 = 230
Tytuł: Wywiad z wampirem
Rok produkcji: 2022
Kategoria: Horror / Kostiumowy
Reżyseria: Rolin Jones
Ocena: 8/10
Jestem w szoku jaki świetny to serial i jak ładnie wszystko wplątali. W sumie i książka i poprzednia adaptacja była nacechowana silną, wręcz homoseksualną więzią, głównych bohaterów więc romans dwóch wampirów przyjęłam naturalnie i bez żadnego oporu. Duża w tym zasługa aktora grającego Lestata - Sama Reida. Czasem gra tak znakomicie aż przyćmiewa pozostałych aktorów.
Bardzo fajnie oddana atmosfera Nowego Orleanu, akcja toczy się sto lat później niż w książce więc czarnoskóry aktor grający Louisa też wydaje się naturalnym wyborem. Czytałam wiele zarzutów, że to na siłę "woke" itp., ale ja tego nie czułam w ogóle, zresztą po chwili nawet nie zwraca się na to uwagi. Dramaturgia i akcja, relacje - to wszystko bierze górę nad takimi rozmyślaniami.
Louis i Lestat to jedne z najlepiej rozpisanych wampirów w historii literatury i sztuki wszelakiej. I tak samo jest w tym serialu.
Ba! serialowy Lestat ma z tysiąc więcej warstw niż rozszalała tomcuisowska wersja (też przecież świetna rola!) z filmu z 1994 roku.
Bardzo fajnie było mi w tym wampirzym świecie, który zarazem oddaje epokę jak i strukturę wieloletniego związku, który przechodzi wzloty i kryzysy. Akcja ukoi także pragnienie widoku krwi, serial nie bawi się w czystość wampirzej konsumpcji - czasem fakt, piją ową krew jak wino, ale często jucha leje się z przegryzionych szyj jak woda z z odkręconego kranu.
Do tego oczywiście w serialu mamy drugą linię czasową - rozgrywającą się w czasach współczesnych bajecznie bogaty Louis udziela wywiadu dziennikarzowi o swoim życiu, zgodnie z tytułem. Rozmowy z dziennikarzem ujawniają niejasną do końca pamięć Louisa i podejmują filozofię działań Louisa i analizę tego niezwykłego związku z Lestatem.
Czekam niecierpliwie aż wrzucą gdzieś drugi sezon.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
228 + 1 = 229
Tytuł: Wielki Marty
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Josh Safdie
Czas trwania: 2h 29m
Ocena: 7+/10
Kolejny "szybki" film Safdiego. Dynamika akcji czasem wkracza na takie zakręty, że prawie driftujemy w kinowym fotelu (lub na kanapie, jak kto woli). Chalamet podąża z charyzmą i potęgą ambicji niczym na złamanie karku jako Marty.
To typ faceta, który nie cofnie się przed niczym by dążyć do swojego celu - tym celem jest wyjazd do Tokio, na mistrzostwa w tenisie stołowym. Dla Marty'ego nie ma granic nie do przekroczenia - podejmie się wszystkiego byle zdobyć, to co chce.
Wielkie zachwycenie jest tym filmem, ale dla mnie jednak Nieoszlifowane diamenty miały bardziej równą dynamikę. Marty biega, piędzi, krzyczy - jest go wszędzie pełno, Wypełnia obraz całym sobą i dobrą decyzją było obsadzenie Chalameta.
Jednak już w trakcie i po seansie czułam się przytłoczona - nie ma tam czasu na głębszy oddech, refleksje same się nawijają, ale akcja leci dalej i czas na rozmyślania minął. Oglądając ten film czułam się jakbym robiła speedrun chociaż film trwa przecież 2 i pół godziny, więc całkiem sporo!
Film z dwupaku - poszłam do kina właśnie na Martiego, był moim docelowym seansem, ale jak idę do studyjniaka to lubię jeszcze dołożyć jakiś seans, jeden po drugim i tam wpadła przed Martym "La grazia", która mnie po prostu rozwaliła i zdominowała ten filmowy wieczór. Marty wypadł po tym obrazie nieźle, ale nie aż tak nieźle.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
227 + 1 = 228
Tytuł: La grazia
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Paolo Sorrentino
Czas trwania: 2h 11m
Ocena: 9/10
Prezydent Włoch (fikcyjny) i jego ostatnie pół roku mandatu. Akcja filmu skupia się wokół dwóch próśb o ułaskawienie i ustawy o eutanazji. Podróżujemy więc razem z Prezydentem (w tej roli znakomity Tony Servillo) nie tylko przez gabinety i rozmowy o polityce, ale także przez jego życie - wielka tęsknota za zmarłą żoną, skomplikowane stosunki z córką, którą Prezydent wprost wielbi i ceni mocno - wie już, że ona go przerosła.
W tym filmie każda wymiana zdań jest ważna, a przemyślane zdjęcia dodają uroku, nie jest to przy tym wcale nadęty obraz (papież w dredach odjeżdżający na skuterze vibe). Oglądało mi się wybornie, wprost na spiętej d⁎⁎ie. Jestem absolutnie zachwycona tym obrazem, nie spodziewałam się, że tak mnie skupi i tak weźmie równocześnie za głowę i serce.
Warto zobaczyć prawdziwe rozterki głowy państwa, szczególnie w czasach gdy na czele jednego z największych krajów na świecie jest klaun, który uprawia ze swojego zawodu pośmiewisko.
W filmie Sorrentino nie ma tego - tu są poważne sprawy i prezydent czuje wielką wagę swoich decyzji.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
219 + 1 = 220
Tytuł: Studio
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Seth Rogen, Evan Goldberg
Ocena: 8/10
Kolejny dobry serial z Apple. Seth Gordon w roli fajtłapowatego szefa dużego studia filmowego, który próbuje pogodzić ambicje na robienie dobrych filmów z robieniem kasowych filmów. W każdym odcinku oglądamy jego perypetie w filmowym interesie.
W rolach reżyserów czy aktorów - prawdziwi reżyserzy czy aktorzy. Czyli na przykład Martin Scorsese gra samego siebie.
Dużo śmiania się, szczególnie dobra opcja komediowa dla miłośników kina, nie wiem czy zwykły śmiertelnik wie w ogóle jak wygląda Scorsese czy inny reżyser, nie mówiąc już o kojarzeniu filmów, więc dobrze podchodzić z jakąkolwiek wiedzą do tego serialu. Fajna jazzowa muzyczka, wyraziste postacie, dużo wyśmiewania hollywoodzkiej hipokryzji. Polecam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
218 + 1 = 219
Tytuł: Together
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Horror
Reżyseria: Michael Shanks
Czas trwania: 1h 42m
Ocena: 7/10
Niby to body horror, ale w sumie jakby też nie do końca horror, bo to zaledwie szaty mające przykryć metaforę związku.
Millie i Tim wyjeżdżają na wieś. Oczywiście ten wyjazd ma pomóc im związkowi. I pomaga, ale nie do końca tak jakby oni chcieli. Po tylu latach w ich relację wchodzi lekka stagnacja, zachowują się trochę jak stare dobre małżeństwo.
Niezbyt udana przygoda w lesie prowadzi do niezwykłych wydarzeń. Nagle ich ciała zaczynają działać na siebie jak magnes. Oboje będą próbować do samego końca nie dopuścić do fizycznego zjednoczenia, ale czy koniecznie to będzie najlepszy pomysł? Alternatywą pozostaje niedopasowany związek, który i tak będzie trwał, bo oboje mimo zanikającej między nimi chemii, która reprezentuje zakochanie, nie potrafią bez siebie żyć.
Myślałam, że będzie gorzej. Co prawda na moje oko to body horroru jest ilość legitna, lecz minimalna. Raczej robotę czynią tu aktorzy: Dave Franco i Allison Brie - i ten duet właśnie jest moim zdaniem siłą tego filmu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
217 + 1 = 218
Tytuł: LARP. Miłość, trolle i inne questy
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Kordian Kądziela
Czas trwania: 1h 33m
Ocena: 7/10
Sergiusz i jego banda to nastolatkowie zafiksowani na fantasy, RPG i LARPpie. W szkole muszą się męczyć z zapyziałymi nauczycielami i bullerami, jeden szczególnie sobie przypodobał rzucanie jedzeniem w Sergiusza.
Wszystko się zmienia gdy do szkoły przychodzi nowa uczennica - Helena. Sergiusz natychmiast się w niej zakochuje i zaprzyjaźnia się z dziewczyną. Ale ona jakby się bała tego znęcania i przystaje z grupką "elitarnych" uczniów.
Tymczasem Sergiusz ma swoje problemy, z przyjaciółmi, którzy mu zwracają uwagę, że za bardzo się od nich odciął i z ojcem, który stara wychowywać samotnie dwóch synów, no i wiadomo, że nie do końca mu to wychodzi.
Ogólnie całkiem zgrabna komedia coming-out-of-age. Ma sznyt nerdowski, szkolny. Wiele razy pośmiane, i to dobrze pośmiane, ogólnie wyszło lepiej niż podejrzewałam. Good fun.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem




Zaloguj się aby komentować
213 + 1 = 214
Tytuł: Cmentarz wspaniałości
Rok produkcji: 2015
Kategoria: Dramat / Slow Cinema
Reżyseria: Apichatpong Weerasethakul
Czas trwania: 2h 2m
Ocena: 8/10
"Cmentarz wspaniałości" to typowe slow cinema.
Wolontariuszka Jen, z jedną nogą krótszą od drugiej, mająca męża Amerykanina, pomaga w szpitalu nad opieką żołnierzy, którzy zapadli w tajemniczą śpiączkę. Sam film opowiada o tym gdzie przebiega granica pomiędzy jawą a snem.
Jen szczególną więź nawiązuje z żołnierzem Itt, nazywając go swoim "synem". Te rzadkie momenty gdy mężczyzna budzi się, spędzają razem, kontemplując własne życie i otaczający ich świat. A owy świat to właśnie "cmentarz wspaniałości". Cmentarz bo historia, pamięć i przeszłość, wspaniałość bo życie? Tak to można zrozumieć, przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Sam tytułowy szpital stoi właśnie w miejscu gdzie kiedyś znajdował się cmentarz. Według legend cmentarz ten odwiedzali boscy królowe, który korzystali z energii zmarłych? A może śniących?
Jen spotyka dwie księżniczki z sanktuarium, które wyglądają jak zwykłe dziewczyny, i to one właśnie opowiadają Jen o owym cmentarzu.
To zapewne tłumaczy dziwną katatonię żołnierzy. Jen zaprzyjaźnia się również z dziewczyną-medium, która próbuje odczytać myśli śpiących żołnierzy. Pewnego dnia gdy Itt zasypia nagle w altance dziewczyna zabiera Jen jako Itt w podróż po królewskim pałacu.
W filmie nie widzimy świata snów, nawet owa podróż po pałacu odbywa się wyłącznie w wyobraźni naszej i bohaterów, chociaż prawdopodobnie oni naprawdę przechadzają się po ścieżkach przeszłości.
Jednak owy świat snu, który przenika do rzeczywistości, jest bardzo wyczuwalny. Na tyle wyczuwalny, że czasem i sama Jen będzie potrzebowała klucza by zrozumieć po której stronie akurat się znajduje.
Weerasethakul opowiadał, że film ma także wymiar polityczny, dotyczący Tajlandii. Niestety, bez umownie poznanej historii, szczegółów, ciężko to odczytać. Ale jako film o tym co mamy przed oczami, o nieustającej chęci na sen, by oderwać się od rzeczywistości i tej cienkiej granicy, którą gdy już przesuniemy, ciężko ją potem zauważyć i wrócić do czystej jawy, to spełnia się absolutnie.
Realizacyjnie jest bardzo pięknie, wiadomo, to slow cinema, więc ujęcia trwają przysłowiową wieczność, specyfika ujęć nie zawsze oddaje jakąś ideę, albo to my widzowie mamy trudność z odczytaniem. Myślę jednak, że gdybym przysiadła do pisania o tym filmie w dłuższej formie - w trakcie researchu znalazłabym odniesienia, wszędzie tam gdzie w głowie zostawiłam pytajnik.
Podobało mi się. Muszę przyznać, że przeszłam dzięki festiwalom filmowym niezłą drogę od uczuleniowca na "wolno dziejące się filmy" do fanki powolnego rozkoszowania się kinem.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
208 + 1 = 209
Tytuł: David Bowie: ostatni akt
Kategoria: Dokumentalny
Reżyseria: Jonathan Stiasny
Czas trwania: 90 min
Ocena: 5/10
Chaotyczny film, który niby ma opowiadać o końcowej erze twórczości Davida Bowie, ale jakoś tak się rozpędzili, że przedstawili skrawek prawie każdej dekady Bowiego, i dopiero ostatni kwadrans jest o finalnej płycie - swoistym epitafium twórcy, który umarł zaraz po premierze "Black Star".
Ale mimo wszystko zawsze miła ta podróż z panem Bowie, bo pokazuje jak bardzo wszechstronnym i indywidualnym artystą był. Nie bał się brać za rogi z żadną muzyką, szukał inspiracji w różnych gatunkach, byle zawsze postawić na swoim. Jak ktoś fajnie się wypowiedział o nim w tym dokumencie - że Bowie był Elvisem swoich czasów.
Do obejrzenia, ale nic więcej.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem #muzyka

Zaloguj się aby komentować
207 + 1 = 208
Tytuł: Ciało i dusza
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Loïc Tanson
Czas trwania: 2h
Ocena: 5,5/10
Taki europejski western. Luksemburski.
Luksemburg, wiek XIX. Trudne czasy tworzą trudnych ludzi do życia - pewna osada radzi sobie całkiem nieźle z przeciwnościami losu. Ale władzę sprawuje tam rodzina Graffów z obrzydliwym ojcem na czele, który uważa się wręcza za boga, wytyczającego los zwykłym ludziom. Jesteście głodni? damy wam chleb w zamian za jedną z waszych córek. Bowiem nestor rodu goni za rozmnażaniem się rodziny Graffów, co sam spełnił całkiem nieźle mając kilku synów.
Dziewczynki, gdy tylko zaczynają miesiączkować, zostają oddane najpierw do dyspozycji seniora Graffa.
Helene przy pomocy jej rówieśnika - syna Graffa, Jona - chce uciec z osady. Ale zostają przyłapani. Ojciec okalecza w ramach kary własnego syna, a Helene wraz z matką i ojcem opuszcza wioskę. Tam jej rodzice zostaną zabici a ona sama zostawiona na śmierć.
Lata później do osady przybywa dziwna, wytatuowana na twarzy kobieta. To właśnie dorosła już Helen, która przybyła by zemścić się na rodzinie Graffów.
W rodzinie jest kiepsko trochę, bowiem synowie Graffa chociaż płodzą na potęgę wnuków, to ci zaraz umierają po narodzeniu. Linia Graffów stoi więc na skraju załamania. Do tego dochodzi konflikt z wojskiem, które nadzoruje budowę kolei. Owy konflikt stworzy właściwie sama Helen, która wchodzi do osady, udając osobniczkę, która chce z nimi żyć, a tak naprawdę od środka chce pozbyć się po kolei każdego Graffa.
Brzmi nieźle, co? I tak jest przez jakąś część filmu. Jednak im bliżej końca tym bardziej męczył mnie ten film.
Realizacyjnie to sprawia wrażenie miszmaszu, niby pod batutą reżysera, ale czasem ten styl ucieka, rozwarstwia się by znów być zwykłym solidnym kręceniem. To na pewno nie pomogło dynamice filmu, która najpierw tworzy z Helene silną i zdecydowaną heroinę, potem feminę, która chce uwolnić też żeńską zniewoloną część osady Graffów, potem ofiarę graffowskich oprawców. Ech, sama postać chyba nie wie kim ma być, na szczęście cel zemsty wciąż żywy i gorący.
Może i bym dała 6/10, bo jednak fajowe zdjęcia (mimo realizacyjnego niezdecydowania), fajni aktorzy no i ten sznyt europejskiej egzotyczności w postaci historii Luksemburga. Do tego motyw zemsty - to zawsze dobry haczyk na widza. Ale druga połowa filmu, gdy straciła świeżość tego wszystkiego co wspomniałam, uwydatnia po prostu średnią solidność tego filmu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
TEASER do filmu "Lalka".
Wygląda nawet zacnie. Jestem ciekawa ile będzie trwał ten film. Adaptacja wg Hasa trwa 2,5 godziny a i tak nie udało się tam zmieścić wszystkiego - książka Prusa to bydlę wątkowe.
https://www.youtube.com/watch?v=DmmBAXjbZWk
#filmy
Zaloguj się aby komentować
Przypomniała mi się scena z filmu "Maria Antonina".
Młoda Antonina uczy się podstaw zachowania w Wersalu. Gdy wstaje rano już przy jej łóżku czeka chmara kobiet. Najstarsza z nich przedstawia reguły ubierania przyszłej żony króla - owy przywilej przysługuje dworzance o najwyższym stopniu arystokrackim.
Stoi więc naga i czeka aż owa najwyższa stopniem babeczka ją ubierze. Ale w tym czasie do pomieszczenia wchodzi jakaś inna spóźniona dworzanka. Nowo przybyła przewyższa tytułami ową, która miała ubrać Antoninę, więc tamta wycofuje się, biedna Antonina zaczyna drżeć z zimna, a nowa dworzanka już ma ją owdziać, gdy do sali wchodzi kolejna spóźniona o jeszcze wyższym tytule szlacheckim.
-To absurd - mówi zniecierpliwiona młoda Antonina.
-To Wersal - słyszy w odpowiedzi.
#filmy

Zaloguj się aby komentować
195 + 1 = 196
Tytuł: Koszmar z ulicy Wiązów
Rok produkcji: 1984
Kategoria: Horror
Reżyseria: Wes Craven
Czas trwania: 1h 31m
Ocena: 7/10
Jeśli macie problemy ze snem włączcie sobie ten film! Na pewno wam nie pomoże
Klasyka gatunku.
Freddy Krueger, szalony morderca dzieci napastuje grupę nastolatków w snach. Nancy po wielu tragicznych wydarzeniach postanawia stawić czoła władcy koszmarów zanim i ją zdejmie z tego padołu łez.
Miło było wrócić do tego seansu po tak wielu latach - nie oglądałam sama, więc seans był bardziej rozśmieszający. Ale fakt faktem - ten tytuł dalej broni się po latach.
Protip: jeśli wybieracie współpracownika do pokonania Frieddiego, nie idźcie na urodę - Nancy za swojego wartownika wybrała chłopaka Glenna (debiut Johnny Deppa). Glenn zawalił po całej linii, i potem musieli go wynosić wiadrami z domu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
194 + 1 = 195
Tytuł: Edward II
Rok produkcji: 1991
Kategoria: Dramat historyczny
Reżyseria: Derek Jarman
Czas trwania: 1h 30m
Ocena: 7,5/10
Bardzo punkowy i bardzo queerowy film jak na Jarmana przystało. To opowieść w szatach modernizmu o homofobii, opowieść zrobiona na podstawie prawdziwej historii o angielskim królu Edwardzie II.
Edward miał swojego faworyta, Gavestona, który został wygnany, jeszcze za panowania Edwarda I. Ale po śmierci ojca Edward II sprowadza swojego kochanka z powrotem, nadaje mi znaczące tytuły, czym wzburza angielskich baronów i swoją żonę Izabellę. Możni wraz z żoną zaczynają spiskować by usunąć Gavestona już na zawsze. Oczywiście ku rozpaczy króla, który mimo, że już wcześniej mścił się na biskupie, to jednak nie zmieni decyzji baronów o pozbyciu się królewskiego kochanka.
Dość teatralny film, aktorzy występują często we współczesnych Jarmanowi strojach i film ogólnie oddaje homofobiczną taczerowską atmosferę panującą wtedy w Anglii. Mamy więc nawet marsz równości, a raczej protest antyhomofobiczny, sami aktorzy mówią językiem wystylizowanym na dawną epokę (film powstał na kanwie sztuki Christophera Marlowe’a).
Wiadomo, że takie filmy nie są dla każdego. Jarman ma specyficzny styl, oddający całkiem nieźle nastroje brytyjskie lat 80. Większość jego filmów jest właśnie taka punkowo-queerowa, więc jak kogoś to odrzuca, to wie, że Jarmana trzeba omijać. Do mnie to dociera, bawiłam się dobrze.
To początek mojej przygody z tym reżyserem, widziałam już "Jubileusz" i dawno temu "Caravaggio" (ten rewatch zostawiam sobie na koniec). I na pewno będę dalej oglądać te jarmanowskie obrazy.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować