Czy mi sie zaburzyło chronologia świata? Czy czas biegnie teraz do tyłu? Czy paczka jest w paczkomacie czy jest opóźniona w końcu?
#inpost #allegro #gownowpis


Czy mi sie zaburzyło chronologia świata? Czy czas biegnie teraz do tyłu? Czy paczka jest w paczkomacie czy jest opóźniona w końcu?
#inpost #allegro #gownowpis

@Loginus07 OLE OLE dało dwie paczki do mojego zamówienia. Oczywiście wysłali jedną paczkę z towarem:
Kiedyś dogadałem się z jednym sklepem telefonicznie, że przesyłka będzie wysłana kilka dni później niż mają w opisie oferty XD
Oczywiście paczka przyszła. Wszystko OK, ale Allegro spamowało, że paczka będzie dzisiaj. XD
Kolejny przykład. Allegro Delivery (DPD/DHL). W Historii przesyłki widzę, że paczka siedzi w miejscu X i czeka na przeładunek do miejsca Y, a Allegro spamuje "Dzisiaj przyjedzie do ciebie przesyłka cegły" XD
Oczywiście, była dzień później. XD
Także, te powiadomienia można o kant d⁎⁎y rzucić.
Liczy się tylko wygenerowany kod odbioru.

Zaloguj się aby komentować
76 + 1 = 77
Tytuł: Grand Theft Auto IV: The Ballad of Gay Tony
Developer: Rockstar North
Wydawca: Rockstar Games
Rok wydania: 2009
Gatunek: Akcja, Przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 15h 48m (98%)
Ocena: 8/10
Ostatnio pisałem o Lost & Damned - DLC do GTA 4, które było dobre, ale nic ponadto. Także do Ballady podchodziłem z dystansem i powiem wam, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Może dlatego, że część bolączek obu DLC już rozchodziłem podczas Lost & Damned, ale to na pewno nie jest wszystko, bo Ballada jest po prostu lepszym dodatkiem.
Bohaterem tej części jest Luis Lopez. Ktoś by powiedział ochroniarz, ja bym rzekł prawa ręka Geja Tonego - właściciela 2 klubu nocnych, który dorobił się problemów finansowych i chce je rozwiązać w nietypowe sposoby. Fabuła przeplata się z wątkami Niko oraz Johna (swoją drogą sam wstęp był już wyciągnięty w najlepszym możliwym momencie podstawki) i domyka się tutaj wątek diamentów, w całkiem fajny, zgrabny sposób. Ale to nie wszystko co mi się podobało. Bardzo przekonał mnie do siebie sam Luis, który nie kryje się z tym, że jest brutalny i bezlitosny i przy tym cyniczny, ale któremu mimo wszystko zależy na bliskich, nawet jeżeli Ci tego nie doceniają. Czułem, że to jest bohater z krwi i kości i kibicuje mu się z tego powodu. Sama historia to około 8h, podczas których poznajemy różne barwne (Yusuf) postaci.
Ale sama historia to nie wszystko i podobnie jak w przypadku L&D wprowadzone zostały tutaj nowe aktywności. I o ile te małe "popracowe" są tak samo złe, jak były i tam, tak te duże, jak triathlon czy skoki na spadochronie to zupełnie coś nowego w serii i widać, że został temat pociagnięty w GTA 5. Natomiast muszę również wspomnieć o Drug Wars, które są równie beznadziejne jak Gang Wars z L&D i to, że do 100% potrzeba zrobić ich 25 to jest kompletna mordęga i nie życzę tego nikomu. Zwłaszcza jak robisz je ciurkiem, bo postaci w aucie mają 3-4 dialogi nagrane, więc co 15' słyszysz te same kwestie. Próbowano dodać tutaj trochę urozmaicenia i czasem operujemy helikopterem lub motorówką, ale nadal core jest tak samo beznadziejny jak był na lądzie.
Ogólnie to serdecznie polecam Ballade - jeżeli ktoś chcę wrócić do Liberty City to jest to krótsza historia od tej Nika i lepsza od tej Johna.
I może ktoś zapyta czemu tylko 98%? Zostały mi mistrzostwa walki w klatkach i zawsze gine na koncu
#bezkulturnik #gry #gta #grandtheftauto
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

Ja to oglądałem na twitchu i powiem wam, że wg. mnie, to jest jedno z najlepszych DLC ever.
Jeśli nie przechodziłeś tego i głównej gry z polskim lektorem, to polecam obczaić projekt Game Reader! Lektor, jak z VHS z lat 90tych. Zmienia odbiór gry (imho) tak bardzo na plus, że można chcieć drugi raz przechodzić.
Zaloguj się aby komentować
296 534 + 58 + 14 + 8 + 8 + 2 + 8 = 296 632
Dojazdy do pracy i dzisiejsze "niechcemisie Ride". Szukałem każdej możliwej wymówki, ale nic się nie znalazło - świeciło słońce, było ciepło, ale też nie gorąco, jak na Żuławy to praktycznie bezwietrznie. No więc poszedłem łapać kwadraciki, ale okazuje się, ze komoot ma trasy, których nie ma w rzeczywistości, więc plan zrewidowany i ostatecznie 2km mniej niż zakładałem rano. Ale zrobiłem to i teraz jest fajnie :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie
W sumie... (250 km)
Dokumentalista (30 zdjęć)
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.


Zaloguj się aby komentować
292 083 + 95 = 292 178
Niby dzisiaj Żuławy, niby płasko, wiatr też nie był ogromny (ale był!)... a jechało mi się gorzej niż w piątek... no i tyle napojów co dzisiaj na rowerze to ja nie przyjałem nigdy (3l w trakcie jazdy i 1l od razu jak już dojechałem do teściów). Udało się trochę kwadratów dorzucić, jeszcze jeden konkretny i zrobimy anschluz Elbląga do yarda ^^
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
289 718 + 101 = 289 819
Może i nie jestem najostrzejszym narzędziem w szopie, ale za to nie jestem też szybki xD
We wtorek 38°C, dzisiaj strzeliłem sobie setke i to jeszcze po Kaszubach... na podjazdach to serduszko pukało w rytmie "chcesz nas wykończyć debilu?!"... ale ogólnie jest w pytę, w weekend też jeszcze 100km+ machnę xD
Poprawione! Wczesniej na stacjonarny wrzuciłem :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Osiągnięcie
Ja nie dam rady?! (100 km)
Walnij setkę! (maj)
W sumie... (100 km)
przyznane bez zbędnych emocji.
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.



Zaloguj się aby komentować
67 + 1 = 68
Tytuł: Grand Theft Auto IV: Lost and Damned
Developer: Rockstar North
Wydawca: Rockstar Games
Rok wydania: 2009
Gatunek: Akcja, Przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 14h 09m (100%)
Ocena: 7/10
W tym roku pisałem już o swoich doświadczeniach z GTA 4, ale to nie był mój ostatni kontakt z tą częścią gry - zostały mi 2 dodatki i dziś, w 18 urodziny 4 części, skończyłem pierwszy z nich.
Lost and Damned opowiada nam historie Johna Klebitza, viceprezydenta motorowego klubu Lostów, który musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości, kiedy główny prezydent wychodzi z więzienia i przejmuje ponownie stery prowadząc gang ku destrukcji. Fabuła jest bardzo fajna (aczkolwiek liczyłem na jeden plot twist pod koniec) i to ona jest największą wartością tego rozszerzenia. Nie tylko poznajemy zupełnie nowy wycinek historii z Liberty City, ale też widzimy jak przecinają się ścieżki Johna z Niko i niektóre misje poznajemy "z innej strony". Jako, że sama historia zajmuje jakieś ~6h to naprawdę polecam ją poznać.
No ale skoro historia jest dobra, to czemu ocena tylko 7? Bo stwierdziłem, że mimo iż nie potrzebuje tego do żadnego achievmentu to przejdę grę na 100%, które przewidzieli twórcy, co dodało około 8h ekstra rozgrywki, które najlepiej by podsumował Zbychu Stonoga - nie warto było k⁎⁎wa.
Dodatek wprowadza nie tylko nowy wątek fabularny, ale też nowe aktywności i rozrywki i mam wrażenie, że te zostały wciśnięte na siłę. Zacznijmy od pierdółek - jako nowe formy spędzania wolnego czasu z braćmi z gangu dostaliśmy cybergaja, siłowanie na rękę czy też popularna u dzieci do lat 5 gra w karty, czyli "wyższa niższa". No i z tego wszystkie tylko karty działają dobrze... Jeżeli chodzi o siłowanie na rękę, to robiąc to zgodnie z podpowiedziami od twórców można się nabawić zakwasów machając myszką. Można też posłuchać ziomka w redita i dodać do tego klawiature i wygrywamy w 2". Brakuje wyważenia. Ale większym problemem jest cybergaj, gdzie przeciwnicy się klinują i gliczują. Autentycznie czekałem 5' aż przeciwnik wyswobodzi się, bo się zaklinował próbując wyprowadzić krążek ze swojego rogu. Dramat.
Aczkolwiek większym dramatem są wprowadzone tutaj wojny gangów. Żeby zrobić grę na 100% musimy zrobić ich 25 i może są lepsze niż te z San Andreas, ale nadal są wyjątkowo głupie. Musimy gdzieś pojechać z naszym gangiem i postrzelać do innych gangów. Nudzi się przy 3 takiej "zabawie" i widać, że było wprowadzone bez pomysłu, bo mamy tak naprawdę 3 wersje tylko - wysadzenie auta, wystrzelanie jadących przeciwników albo wystrzelanie stojących przeciwników. Robimy to ze wsparciem naszych gangusów, ale ja mam wrażenie, że jedyne co oni robili to tylko ginęli.
Żeby nie było tak gorzko to dodam, że fajnie rozwinięto formułę wyścigów - trasy są ciekawsze, wykorzystują to, że ścigają się motory, więc mają wąskie gardła, a dodatkowo przeciwników można zrzucać przy pomocy kija baseballowego. Podobały mi się też misje zlecane nam przez telefon przez pewnego polityka - było ich tylko 5, ale były różnorodne.
Na koniec jeszcze jednak jedna łyżka dziegciu - stan techniczy. Otóż gra mi się kilka razy scrashowała, co można by jeszcze probować jakoś wytłumaczyć, ale tego, że wczytywał mi się stan postaci SPRZED zapisu (nie leczyło mnie podczas snu, musiałem pójść spać jeszcze raz) był już bardzo dziwny.
Ogólnie to podobało mi się i powoli zacznę Balladę o Geju Tonym, ale jak ją skończę to nie zamierzam już nigdy wracać do 4 odsłony GTA, mimo iż na pewno chętnie sobie kiedyś uruchomie starsze wersje, czyli Vice City i San Andreas.
#bezkulturnik #gry #gta #grandtheftauto
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/


Zaloguj się aby komentować
Nikt nie potrafi mnie tak wk*rwić jak moja własna mama jedną rzeczą - wróżeniem...
Lata temu jakaś cyganka nauczyła "wróżyć" moją babcie, tak przekazała to swoim córka, przy czym moja ciotka to totalnie olała, a moja mama stawia karty od lat. Będąc przy tym wierzącą katoliczką.
Te karty zawsze wychodzą źle, zawsze. Od lat gadam jej, że to jest bezsensu, że według kart nikt w domu nie powinien mieć matury, bo zawsze źle wychodziły, mój brat po wypadku nie powinien chodzić, bo karty źle wychodziły, zasadniczo to pewnie też wszyscy powinni być bezrobotni, bo zawsze te j*bane karty źle wychodziły. Nic z tego się nie spełniło, ale jednak nadal w to wierzy, nadal praktykuje, a że jest panikarą to nakręca się tylko negatywnie na wszystko.
No i teraz przyszedł wynik badania, dostała skierowanie na drugie, bo jest niezidentyfikowana zmiana i co robi? Oczywiście, że wróży... i już pyta mnie o sprzedaż domu, bo jej w kartach źle wychodzi. No chyba tam na dniach wpadnę i jej te karty wyrzucę...
Przepraszam za #wysryw , ale naprawdę nic mnie tak nie wkurwia jak ta hipokryzja (kościółek co niedziela, ale karty też postawie)
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
Kurde, starzeje się... źle sie czuje i jestem chory, ale nie jakoś tak obłożnie. Przy pewnej dozie samozaparcia byłbym w stanie funkcjonować jako tako. A mimo to to zamiast przemęczyć sie na zdalnej to idę do lekarza po L4 ^^
Starzeje się...
#chorujzhejto
@Loginus07
A mimo to to zamiast przemęczyć sie na zdalnej to idę do lekarza po L4 ^^
...to to nie jest normalny stan?
Zaloguj się aby komentować
14 239,03 + 0,88 + 7,83 + 5,03 = 14 252,77
Pourlopowy powrót do treningów. DRAMAT xD
Myślałem, że duża liczba spacerów pozwoli utrzymać kondycje, ale jak widać tak nie było :) ale na poniedziałkowym treningu były płotki, fajna odskocznia od typowych ćwiczeń, tylko, że średnia biegu wolniejsza przez to :P i pachwiny czuję jeszcze dzisiaj ^^
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
316 790,80 - 1,13 - 1,09 - 1,17 - 1,11 - 0,92 - 1,63 - 0,97 - 1,66 - 1,06 - 1,07 - 0,84 - 1,50 - 1,67 - 0,99 - 3,53 - 1,04 - 1,64 = 316 767,78
Spacery z psem
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Ukradzione z Historyczne Memy, ale tylko glupi by nie ukradł
#owcacontent #owcaspam

Zaloguj się aby komentować
Ostatnie wydarzenia w #bystrzycaklodzka ukazują mi jaki ja kiedyś byłem naiwny ^^ otóż lata temu, po obejrzeniu Świętych z Bostonu uważałem, że taka instytucja powinna istnieć w każdym większym mieście. Że ludzie oddolnie powinni wyrywać chwasty i wyrzucać śmieci
Dzisiaj zachodzę w głowę, co koleś miał we łbie, że wrócił do tamtej #patologia z karabinem i mimo, iż według relacji tamci to byli patusiarze i stwarzali problemy, to jednak nie jest to jakiś dziki wschód by szeryf z karabinem sam wymierzał kto zasługuje na życie, a kto nie...
#przemysleniazdupy

@Loginus07 z jednej strony tak, a z drugiej to czemu normalni ludzie mają siedzieć jak szczury zastraszone w domach przez naćpane towarzystwo?
A gdybym to był ja i wrócił z mieczem kolegom patusom powiedzieć aby się oddalili spod mojego bloku i by do mnie wyskoczyli i bym ostatecznie jakiego za⁎⁎⁎ał?
Bo na policję nie można liczyć, no sorry. Słabi wobec silnych.
Z resztą pałkę ze sobą noszę. Też mam jej nie użyć w obronie bo mogę zabić?
Osobiście mam dosyć bycia obywatelem drugiej kategorii tylko przez to, że uważam przemoc za ostateczność i wyraz bezsilności.
Sercem jestem za Borysem chociaż mógł to rozwiązać rozsądniej.
Zaloguj się aby komentować
W ramach słowa na niedzielę podzielę się z wami pewną refleksją, którą mam już od jakiegoś czasu, ale ostatnio się tylko w niej coraz mocniej utwierdzam.
Otóż... jestem bardzo szczęśliwy, że urodziłem się i mieszkam w Polsce w obecnych czasach. Owszem - nie jest to idealne miejsce do życia, ale ideałów nie ma, a my jako kraj w ostatnich latach zrobiliśmy olbrzymi skok technologiczny i poziom jakości naszego życia wzrósł ogromnie, tylko my nie widzimy tego na co dzień. I przez to, że skok ten robiliśmy w ostatnich latach to jesteśmy w miarę "na bieżąco" z technologiami i nowoczesnymi rozwiązaniami (a obecnie nauka pędzi jak nigdy), podczas gdy kraje, na które przez lata patrzyliśmy z zazdrością, stanęły w miejscu i gnuśnieją, bo ludzie przywykli do wypracowanych przez dziesięciolecia schematów i nie chcą ich zmieniać. A przynajmniej takie odnoszę wrażenie ilekroć gdzieś wyjeżdżam.
I powtórzę się - nie jest idealnie i czasem nie mamy systemowych rozwiązań dla najprostszych rzeczy (dostępność do darmowych toalet publicznych!!!) to jednak Polska jest w pytę!
#polska #przemyslenia i trochę #podroze , bo kształcą i pozwalają spojrzeć na pewne rzeczy z perspektywy

@Loginus07 kraj technologiczny, no chyba że trzeba coś urzędowego załatwić. Notariusze, urzędy, wydziały, zaświadczenia, poświadczenia - aparat państwowy mentalnie dalej w latach 90'. W Norwegii od 13lat urzędnika na oczy nie widziałem, wszystko załatwiam online. W Polsce mimo, że już nie mieszkam wiele lat i załatwień mam wyjątkowo mało to za każdym razem muszę stawiać się osobiście z plikiem dokumentów.
Do tego jak @Enzo wspomniał, wszystko pięknie tylko przed Polską przepaść, w szczególności demograficzna i jak pokolenie ostatniego wyżu demograficznego za 10-15lat zacznie chorować i powoli przechodzić na emerytury to obawiam się, że całe to prosperity pierdolnie ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Mieszkanie w Polsce jest trochę jak mieszkanie w blizniaku, niby dom ale nie ma żadnych zalet domu za to wszystkie wady mieszkania.. Ceny zachodnie mentalność (zwłaszcza rządu, urzędników) wschodnia, zachód też oczywiście jest obecnie kijowy Ale postawa ludzi jest bardziej przyjazna, co najmniej neutralna gdzie w Polsce z reguly nieufna i wręcz wroga..
Zaloguj się aby komentować
318 551,42 - 5,86 - 5,69 - 4,96 - 2,08 - 0,85 - 1,53 - 8,81 - 0,76 - 2,86 - 6,96 - 7,64 - 3,51 - 17,65 - 0,91 - 0,97 - 4,69 - 0,76 - 1,33 - 16,11 - 1,83 - 0,70 - 7,09 - 10,51 - 0,25 - 2,03 - 14,77 - 2,40 - 0,24 - 2,05 - 8,91 - 3,83 - 11,65 - 0,61 = 318 390,62
Ostatnie dni urlopu, mogło być więcej, ale uległem Różowej i wrodzonej cebuli i trochę czasu spędziliśmy na zakupach...
Ale Tokio to chyba wpadło mi do top 5 yardów w #squadrats
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Kiedy po 34h lotu z #japonia do #polska lądujesz w #gdansk i są tam tylko 3 stopnie na plusie...
Jeszcze byłem przed chwilą rozwiesić pranie na balkonie i chyba dorobiłem się odmrożeń...

Zaloguj się aby komentować
Zawsze jak jestem na lotnisku zastanawiam sie co dzisiaj robisz koleś, ktory na #wykop pisał, ze wrzuci klucz do silnika samolotu ^^
#podroze

Zaloguj się aby komentować
319 802,26 - 11,60 - 8,00 - 1,90 - 15,00 - 5,40 - 7,80 - 8,40 - 17,10 - 0,60 - 17,50 - 19,50 = 319 689,46
Nie wiem czy sa podsumowania miesiaca na tagu, ale na wszelki wypadek wrzucę dzis ^^ duzo, bo urlopowo, w komentarzu kilka zdjęć, bo ostatnio obiecałem i zapomniałem ^^
Ps. Nie mogłem zsynchronizować stravy z hejtostats, więc wpisałem recznie. Dlatego dokładność jest do dziesiętnej, a nie do setnej
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

@Loginus07 miesieczne staty masz tu https://hejtostats.pl/ksiezycowyspacer/month Zlicza wszystko z tagu
Zaloguj się aby komentować
320 617,69 - 1,97 - 8,42 - 1,65 - 17,09 - 5,38 - 4,53 - 1,88 - 1,83 - 5,28 - 3,59 - 2,77 - 8,77 - 8,47 - 2,03 - 1,69 = 320 542,34
Niektórzy podczas urlopów odpoczywają, ja odpoczywam po urlopach. Pierwsza paczka spacerów od 20 do 25 marca :p Kiedyś dorzucę zdjecia, teraz idę spać ^^
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
262 967 + 7 + 2 + 8 = 262 984
Myślałem, że może jeszcze w tym tygodniu coś dorzucę, ale nie ma kiedy - trzeba się pakować na urlop. Także to prawdopodobnie ostatnie moje jazdy w tym miesiącu
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
481 + 1 = 482
Tytuł: Rozdroże kruków
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: superNOWA
Format: książka papierowa
ISBN: 9788375782073
Liczba stron: 292
Ocena: 5/10
Wiem, że hype na Rozdroże Kruków już opadł, ale dopiero znalazłem chwilę by się zagłębić w opowieść o młodym Geralcie i powiem wam, że niewiele oczekiwałem (wiadomo, ze to odcinanie kuponów bo przecież książki powstały na podstawie gier #pdk), a i tak się zawiodłem.
Ale od początku. Rozdroże kruków jest prequelem przygód Geralta. Osobiście bardzo nie lubię prequeli, bo nie trzymają mnie w napięciu. Po co mam się przejmować zasadzką czy jakąś walką, skoro wiem, że bohaterowi nic się nie stanie. Postaci drugoplanowych wartych wzmianki mamy tutaj tylko jedną i to kontrowersyjną. I nie chodzi mi wcale o to, co robi podczas opowieści, ale tutaj faktycznie widać inspiracje grami (pozdrowienia od Letho z Gulety). Sam Preston Hold jest napisany poprawnie - na kanwie opowieści pełni funkcje mentora dla Geralta, ale jest jednak na uboczu mimo iż związany jest z głównym wątkiem. A ten z kolei ma problem by się rozkręcić. Krążymy wokół niego niczym kruki nad rozdrożem obserwując pierwsze poczynania naszego młodzika, tylko, ze brakuje im tej ikry, która miały pierwsze książki z cyklu, i pełnią role bardziej zapychacza niż zawiązania wątku. Owszem pod koniec wiele z nich dostaje wzmiankę niczym w outrze z RPGa - decyzje naszego bohatera wpłynęły na królestwo i vice versa, ale mnie to nie kupiło. A sam główny wątek nawiązuje do historii wspominanej na kanwie sagi oraz gier (fajny quest w Kaer Mohren) i które ukształtowały pozycje wiedźminów w opisanym świecie. Tylko, że sekret tajemniczego pamfletu jest prozaiczny. Nie mówię, że to nie jest życiowe, ale wolałem jak było to tajemnicą, a nie jak mamy stojący za tym motyw.
Moim zdaniem Rozdroże Kruków jest najgorszą częścią serii o przygodach Białego Wilka, przebijając tym samym Sezon Burz. Biorąc pod uwagę brak luzu, ale też tego pazura, który miały poprzednie części to czasami zastanawiałem się czy to nie jakiś fanfik (bo ilość mrugnięć okiem jest znacząca). Ale to pewnie zwykłe odcinanie kuponów. Szkoda
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować