Mamy z Różową taką prozdrowotną zasadę:
Jak ja jestem chory, to żeby jej nie zarażać i nie przeszkadzać w nocy ciąganiem nosa to śpię w salonie,
natomiast kiedy Różowa jest chora to żeby się nie zarazić i spać spokojnie w nocy to ja śpię w salonie.
Także dzisiaj śpię w salonie i tylko liczę, że pies o 7dmej rano wybierze sen, a nie przemoc
#zwiazki
