#poezja #lato #pogoda
Miron Białoszewski


Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.
#poezja #lato #pogoda
Miron Białoszewski

Zaloguj się aby komentować
Wreszcie zrobiło się przyjemnie cieplutko
#lato #pogoda #lubuskie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#wierszeztramwaju #wolnewiersze #zafirewallem
Myślę o nim w tramwaju,
marzę przy myciu zębów
Zaprząta mi głowę, gdy mówię o rzeczownikach
I gdy zwijam się w kłębek do spania
Jak to dobrze, że niedługo się widzimy
I ja i lato
Zaloguj się aby komentować
Pijcie, proszę, ze mną kompot!
Przyszły wyniki badań i jednak nie mam #celiakia !!!
Mogę jeść tyle glutenu, ile mi się podoba
#cieszesie #zyciejestdobre

Zaloguj się aby komentować
#wolnewiersze #zafirewallem
przypomnienie o końcu czasu
odzyskamy wzrok i pamięć
o miejscach pierwszych
wrócimy do szans niewykorzystanych
spojrzymy sobie w oczy
zasadzimy drzewa
oddamy się wieczności
jak zwykle na ostatnią chwilę
Zaloguj się aby komentować
#wolnewiersze #zafirewallem
Pismo mówi, że czas się skończy
rozkręcą się wtedy
wszystkie taśmy w budzikach
rozsypią trybiki
zatańczą cyfry z cyferblatu
nareszcie wolne
staniemy ogłupiali, niepewni
rozetrzemy nadgarstki
nowo nabytym gestem
na wieżach kościelnych
urządzimy place zabaw
a w jasnych fabrykach
miejsca ostatnie
nie będziemy się już spieszyć
nie będziemy się już spóźniać
nie będziemy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Już chciałam się poddać, ale doczytałam regulamin i Owcenek mówi, że można pół - więc jest pół, bo na więcej nie mam mocy.
Na mojej ulicy ktoś wczoraj w nocy podpalił śmietniki i ja uważam, że jest tylko jeden winny.
Z dedykacją dla @George_Stark
W "poezji" Dżordża nie kwiaty czy ranne zorze
Lecz tylko moje miasto wciąż gorze i gorzej
Więc ja taki tu wniosek uprzejmy zanoszę
By nie kazał co tydzień płonąć Gorzowowi
Bo tak się nie robi drugiemu człowiekowi
Na razie tylko bardzo milutko proszę
Bo potem na stosie będzie wyć wniebogłosy
#nasonety #diriposta #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Raz kot na płot wlazł,
tak wieść gminna niesie,
to przez wiosenny czas -
wiosenny czas koty cieszy
a był to straszny drapichrust,
arie snuł wielogodzinne,
o słodkich oczach oszust,
bałamucił kotki niewinne.
zebraliśmy się wszyscy wraz,
zaraz za płotem w sadzie,
chwyciliśmy kotka za wszarz,
wytrzepaliśmy futro zarazie
#zafirewallem #nasonety
Już niewiele brakuje
Zaloguj się aby komentować
Nauka poprzez doświadczenie, czyli najlepsza wymówka, żeby iść na piknik
Zabrałam dzieciaki z kółka japońskiego na hanami , czyli podziwianie kwitnących drzew - Japończycy zwykle wybierają kwiaty wiśni, nam się trafiła śliwa, ale też było super
#szkola #pracbaza #dzieci

Zaloguj się aby komentować
#haiku #zafirewallem
cienka łodyżka
dwa zielonkawe listki
tak rodzi się las
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór,
dzisiaj rymujemy do słów pana Fredry z komedii Śluby panieńskie:
Temat: możliwości
Rymy: dołożę- może- mogę- drogę
Miłej zabawy życzę!
#naczteryrymy #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
#wolnewiersze #zafirewallem
Kiedy - jakoś w zeszłym tygodniu
wydarło się w końcu z chmur słońce
moja krew - bąbelek po bąbelku -
zrobiła się musująca
i chyba inna niż zwykle,
bo jakaś taka różowa -
nie czerwona jak wiśnie,
lecz jak kwiaty wiśniowe
Nie wiem jeszcze co robić,
zwyczajnie w słońcu stoję,
patrzę sobie w niebo
i kręci mi się w głowie.
Zaloguj się aby komentować
Wesołych Świąt!
Pocztówka autorstwa Marii Orłowskiej-Gabryś #sztuka #swieta #wielkanoc

Zaloguj się aby komentować
594 + 1 = 595
Tytuł: Szmaty
Autor: Karolina Lewestam
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Czarne
Format: ebook
ISBN: 978-83-8396-266-5
Liczba stron: 168
Ocena: 7/10
Bohaterka opowiada córce o swoim dorastaniu gdzieś na Dolnym Śląsku w epoce rozkwitu kultury lumpeksowej.
Opowiadając o używanych ubraniach, mówi o swojej rodzinie pełnej kobiet i o ich poglądach na życie.
Najważniejszym tematem tej książki jest cielesność rozpatrywana w różnych aspektach - cielesność kobiety na fotelu ginekologicznym, kobiety starzejącej się, kobiety dorastającej, kobiety cierpiącej i cielesność kobiety opiekującej się ciałami innych ludzi.
Po entuzjastycznych ocenach w internecie liczyłam jednak na coś lepszego. Mam wrażenie, że autorka za bardzo chciała poruszyć zbyt wiele tematów. Możnaby spokojnie wyciąć cześć wątków i pogłębić inne, a ta książka tylko by na tym zyskała.
Pomimo tego i tak polecam!
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
565 + 1 = 566
Tytuł: Kłaki w kawie czyli moja pierwsza książka o zwierzętach
Autor: Magdalena Jaźwińska
Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Hajstra
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-961480-1-8
Liczba stron: 172
Ocena: 8/10
Jeżeli ktoś z Was był na wykopie w okolicach 2018 roku, to mógł poznać tam dziewczynę o nicku Frytusia, która właśnie zaczynała swoją przygodę z prowadzeniem domu tymczasowego dla zwierząt. Opiekowała się maleńkimi kociętami, nie spała po nocach, żeby karmić je butelką. Kibicowałam jej z całych sił, a ona dzieliła się swoimi radościami i lękami, aż wykopki nie pokazały jej swojej siły i nie zmusiły do usunięcia konta.
Magda na szczęście usunęła jedynie konto na wykopie, dalej zajmuje się osieroconymi kociętami i szczeniaczkami, miewała też pod opieką wiewiórki czy zające - teraz razem już ponad czterysta zwierząt.
Podziwiam jej pracę i bardzo lubię jej poczucie humoru, więc gdy wydała książkę, od razu ją kupiłam
A co można znaleźć w książce? Nie tylko historię Magdy i jej fundacji, ale też informacje co zrobić, gdy znajdzie się jakiegoś zwierzaczka, jak się nim zajmować i co jest ważne w mądrym wolontariacie.
Wszystko to podane z humorem i dużą dawką zdrowego rozsądku, bez niepotrzebnego rozczulania sie, ale z mnóstwem uczucia dla zwierząt.
Polecam bardzo gorąco!
#koty #psy #zwierzaczki
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@RogerThat się nie odzywa, więc wrzucam sama:
Temat: chów klatkowy Polaka
Rymy: bloku - roku - cierpienie - wrzenie
Miłej zabawy w ten niedzielny wieczór!
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
553 + 1 = 554
Tytuł: Abecadło kobiety tamtych lat
Autor: Teresa Ewa Opoka
Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Ston I
Format: książka papierowa
ISBN: 83-87099-03-1
Liczba stron: 161
Ocena: 3/10
Wyszłam z domu, bo nie miałam co czytać i w sklepie z używanymi rzeczami trafiłam na tę książeczkę. Okładka i tytuł zwiastowały fascynującą lekturę, więc nie wahałam się zbytnio.
I tak, to było fascynujące, takie fascynujące jak rozmowa z dawno niewidzianą ciotką na imieninach babci, kiedy wszyscy znaleźli innych rozmówców i popatrują na ciebie ze współczuciem, bo wiedzą co przeżywasz.
A ty siedzisz przy stole i dowiadujesz się od cioci, że Jan Paweł II był wielkim człowiekiem, że ciotka w dzieciństwie widywała anioły, a jako dorosła miała wizję Urbana w piekle, że Kościół jest wspaniałą instytucją, ale rozwody to powinny być wydawane od ręki, że kobiety głupie poświęcają dzieciom mało czasu (wtedy dzieci zostają narkomanami), a te mądre śpiewają dzieciom kołysanki, że najlepszą polską piosenką jest Pamiętasz była jesień, a największą gwiazdą piosenki Janusz Gniatkowski i że seks w peerelu był beznadziejny, ale niektóre koleżanki dawały swoim mężom do czytania Wisłocką i tylko te były zadowolone z życia - tu ciotka zaczyna chichotać, bo koniaczek zaczyna działać, a ty z jednej strony chcesz uciec, a z drugiej strony nie możesz się oderwać.
#bookmeter #ksiazki

@fonfi @KatieWee
Ja zaufam Koleżance i o książce pewnie zaraz zapomnę, ale opis naprawdę jest kapitalny. Może i miał rację @CzosnkowySmok, kiedy twierdził, że warto czytać tylko opisy książek z niską oceną?
Swoją drogą, to zastanawiam się czy Koleżanka nie dostanie po tym wpisie kolejnego maila od jakiegoś rzecznika autorki? @KatieWee tamta poprzednia historia miała jakiś dalszy ciąg?
Zaloguj się aby komentować