Dzień 43., strona nr 575
Co je Miś Uszatek na kolację?
Pora na dobranoc.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki

Dzień 43., strona nr 575
Co je Miś Uszatek na kolację?
Pora na dobranoc.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
862 + 1 = 863
Tytuł: Psychopata
Rok produkcji: 1995
Kategoria: Sensacyjny / Thriller
Reżyseria: Jon Amiel
Czas trwania: 2h 3min
Ocena: 5/10
Całkiem obiecujący początek, a potem już coraz gorzej. Scena z włamaniem mnie rozczarowała, a akcja na komisariacie spowodowała, że cienka czerwona linia została przekroczona. Mam ostatnio gorszy okres, co w połączeniu z odwieczną alergią na głupotę w filmach, spowodowało że dalszy seans stracił sens. Jeśli to kiedyś był dobry thriller, to obrzydliwie się zestarzał.
#filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Dzień 42., strona nr 501
Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów i skusiła się na kupno papugi. Przyniosła klatkę do domu, postawiła na stole...
- O, nowy burdel, nowa burdelmama - odzywa się papuga. Kobieta zszokowana, szybko zakryła klatkę jakąś płachtą. Po południu ze szkoły wróciły córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdelmama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce zobaczyć papugę. Kobieta postanawia dać jej ostatnią szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdelmama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam, stary, wierny klient...
Tag do obserwowania lub blokowania:
#wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
858 + 1 = 859
Tytuł: Jack Reacher: nigdy nie wracaj
Rok produkcji: 2016
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Edward Zwick
Czas trwania: 1h 58min
Ocena: 4/10
Źle się dzieje w El Royale, a w filmach akcji źle się dzieje, gdy widz spogląda na zegarek. Reżyserowi udało się dokonać rzadkiego wyczynu: stworzyć bardzo wybrakowane dzieło, które zarazem będzie się dłużyć. Irytujący poziom absurdów również mocno doskwierał, prawie tak bardzo jak wtórny scenariusz i schematy. Końcówka rozwleczona do 1/3 długości filmu, aż się można zastanawiać, czy ktoś obejrzał "gotowy" produkt. Niestety, ale to zdecydowanie najsłabszy z filmów z T. Cruzem jaki oglądałem, a szkoda, bo jedynka była dobra.
#filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Dzień 41., strona nr 206
Rozmawiają dwaj kumple w barze.
- Miałem wczoraj fantastyczny sen. Śniło mi się, że na mecz tenisa zaprosił mnie Pete Sampras. I to był najpiękniejszy moment w moim życiu, bo wygrałem z nim w trzech setach - 6:0, 6:0, 6:0!
-Mi natomiast śniło się, że siedzę w barze, gdy nagle podchodzi do mnie cudowna dziewczyna, zakłada mi ręce na szyję i mówi „kocham cię". Mało tego: w chwilę potem podchodzi do mnie druga, jeszcże większa piękność, i też mi mówi, że mnie kocha! Na tym się jednak nie skończyło, bo przyszły do mnie jeszcze dodatkowe dwie dziewczyny i ostatecznie wszyscy udaliśmy się razem do hotelu.
- Miałeś do dyspozycji aż cztery dziewczyny i nie pomyślałeś o swoim najlepszym koledze!?
- Ależ pomyślałem! Dzwoniłem nawet do ciebie do domu, ale twoja matka powiedziała, że poszedłeś grać w tenisa z Samprasem.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Niby mówi się, że cała motoryzacja jest aktualnie prawie na jedno kopyto (nie borka), ale chińczycy to już w ogóle przesadzają. Na pierwszy zdjęciu "nowy" leapmotor b10, na drugim elektryczny Hyundai Kona. Kiedyś chociaż takie ksera trzymali na własnym rynku.
#motoryzacja #samochody


@Furto Chińczycy nigdy nie mieli oporów przed kopiowaniem za to mieli naprawdę luźne podejście do czegoś takiego jak własność intelektualna. W rezultacie praktycznie wszystkie chińskie auta są czymś inspirowane, mają kopiowane elementy lub całościowy design i zero jakiejkolwiek wyróżniającej cechy (jeśli chodzi o design zewnętrzny). No ale kopiują coraz lepiej, a przeciętnego klienta nie interesuje to, a interesuje go cena.
Zaloguj się aby komentować
Dzień 40., strona nr 410
70-letni milioner zaprasza przyjaciela na swój ślub z Betty, dwudziestoletnią dziewczyną, piękną jak Miss America.
- Ja wiem, że masz pieniądze, ale powiedz mi, jakim sposobem udało się ci, 70-letniemu w końcu dziadkowi, namówić tę młodziutką piękność do małżeństwa?
-Powiedziałem jej, że mam lat 97!
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Stosunki damsko-męskie
Dzień 39., strona nr 240
Kobieta usiłuje wyprosić za drzwi natrętnego akwizytora.
- Niech się pan stąd wynosi, bo zawołam męża!
- Przecież pani męża nie ma w domu!
- Skąd pan wie?
- Jak ktoś ma taką żonę, to w domu bywa tylko w porze posiłków.
Chłopak pyta starszego kolegi:
- Czy głupota mężczyzny może być powodem rozwodu?
- Tego nie wiem, ale często bywa przyczyną małżeństwa.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
847 + 1 = 848
Tytuł: Wolny dzień pana Ferrisa Buellera
Rok produkcji: 1986
Kategoria: Komedia
Reżyseria: John Huges
Czas trwania: 1h 43m
Ocena: 8/10
Mój osobisty faworyt z kategorii guilty pleasure. Czy jest to ambitne kino? Na pewno nie. Jest to typowa komedia młodzieżowa z lat '80. Mimo tego, nie brakuje w niej mądrego przekazu.
Za przykład mogą posłużyć te słowa:
"(...) nie będzie go szanować, bo nie da się szanować kogoś, kto cię całuje po tyłku. To nie działa."
Film polecam, powiedziałbym że jest w sam raz na niedzielny obiad. Dostępny na playnow i dosyć regularnie leci na Paramount TV.
#filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Dzień 38., strona nr 556
Pewien facet cierpiał na zaniki pamięci. Pewnego dnia, gdy przyszli do niego goście, zaczął opowiadać, że teraz leczy się u bardzo dobrego specjalisty. Przyjaciele zapytali więc, jak ów medyk się nazywa.
- No właśnie, miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taka epopeję o tym, jak Grecy się tłukli pod takim miastem, które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troję. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- Właśnie. Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony myjącej w kuchni naczynia - jak się nazywa ten mój lekarz?
Tag do obserwowania lub blokowania:
#wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Na hejto mamy w sumie mało tzw. nitek, a przyszła mi do głowy jedna.
Wymień i poleć jeden film, którego nie ma sensu widzieć więcej niż jeden raz, bo znajomość zakończenia odbiera całą przyjemność z oglądania.
Z racji tego, że pierwsza propozycja jest oczywista i jest nią Podziemny Krąg (1999), to od razu wymienię drugą:
Bunkier (2001) - thriller psychologiczny o kilku uczniach, co zrobili sobie weekendowy wypad do odkrytego bunkru.
#filmy #kino
Zaloguj się aby komentować
Dzień 37., strona nr 293
- Dlaczego, towarzyszu, nie byliście na zebraniu? - zwraca się sekretarz partii do Kowalskiego.
- Na którym? - pyta Kowalski.
- Na ostatnim, które było trzy dni temu.
- Towarzyszu sekretarzu, gdybym wiedział, że to ostatnie, przyszedłbym z rodziną i sąsiadami!
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Dzień 36., strona nr 478
Gdzie w Wąchocku jest kryta pływalnia?
Pod mostem.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Ale dzisiaj mamy na hejto dzień pod znakiem #gotujzhejto
No to też się pochwalę co tam dzisiaj żarłem na #sniadanie
Standardowo już, niedzielna szakszuka z chorizo, a także sałatka z fetą, pomidorkami cherry, papryką, cebulą i podlana oliwą z oliwek.


Zaloguj się aby komentować
Dzień 35., strona nr 320
Dziennikarz telewizyjny robi sondę uliczną i pierwszemu napotkanemu przechodniowi zadaje pytanie:
- Czy pracowałby pan dla „Solidarności"?
- Nigdy!
- A dla rządu?
- O, bardzo chętnie!
- A dla partii?
- Z całych sił, z wielkim poświęceniem, nawet w niedziele i święta!
- To piękna postawa - mówi reporter. - A jaki jest pana zawód?
- Jestem grabarzem...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
832 + 1 = 833
Tytuł: Dług
Rok produkcji: 1999
Kategoria: Dramat / Psychologiczny / Thriller
Reżyseria: Krzysztof Krauze
Czas trwania: 1h 37 min
Ocena: 9/10
Co ja wyklikałem w ten sobotni wieczór...
Pozycja dla mnie totalnie nieznana, z bardzo dobrą obsadą, jeszcze lepszą grą i reżyserią. Kawał dobrego, polskiego kina, klimat gęsty jak cholera i napięcie powodujące pocenie się dłoni.
Historia oparta na faktach, opowiadająca losy dwóch przedsiębiorców, którzy z myślą o nowym biznesie, ulegają szantażowi gangusa.
Ostatnie minuty filmu nieco pogorszyły odbiór, ale i tak dam mimo wszystko tak wysoką ocenę. Jeden z najlepszych polskich filmów jaki widziałem, polecam.
Do obejrzenia na C+ i playnow.
#filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Dzień 34., strona nr 325
W pierwszej klasie dzieci poznają pojęcia abstrakcyjne. Jasiu ma podać przykład zastosowania słowa „prawdopodobnie". Chłopiec długo myślał, po czym mówi:
- Stasiek wziął „Trybunę Ludu" i poszedł do lasu.
- Jasiu, ale gdzie tu jest słowo „prawdopodobnie"? - pyta nauczycielka.
- Przecież Stasiek nie umie jeszcze czytać, więc prawdopodobnie poszedł zrobić kupę.
Tag do obserwowania lub blokowania:
#wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Nawet nie ma jeszcze listopada, a Inpost już napierdala "nieudana próba doręczenia", mimo że w domu cały czas ktoś jest, co potwierdza cisza na kamerze przed domem.
#gownokurierka #codziennapocztapolska

Zaloguj się aby komentować
Dzień 33., strona nr 266
Masztalski kilka lat pracował w Afryce. W tym czasie jego żona urodziła w kraju dziecko - owoc upojnej nocy spędzonej z pewnym studentem z Nigerii.
Kiedy Masztalski miał wrócić do domu, żona postanowiła ukryć dziecko w łazience, żeby stopniowo przyzwyczaić męża do niego. Mąż wraca z pełnymi walizkami i zaczyna się oglądanie prezentów. Tymczasem mały wychodzi z łazienki i też zabiera się do grzebania w walizkach. Dostrzega go Masztalski:
- O pieronie! - wyrzuca z siebie. - A godołech jej, coby mi go nie pakowała...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować