Zdjęcie w tle

Furto

Gruba ryba
  • 817wpisów
  • 2995komentarzy

Pojechałem na zakupy do biedry i uzmysłowiłem sobie jedną jej małą przewagą nad konkurencją. Mianowicie z moich obserwacji wynika, że jej parkingi dosyć rzadko upstroszone są logotypami APCOA i tym podobnych pijawek parkingowych.

Na szybko przypomniałem sobie 8 tych sklepów i tylko obok jednej jest parkometr, ale stoi ona ewidentnie pośrodku lasu bloków.


Wasze doświadczenia są takie same, czy to kwestia przypadku?


#zakupy #biedronka

@Furto najśmieszniejsze są grupki osiedlowe na FB, gdzie ludzie gorączkują się że nie nalezy za to placic i jakie to złodziejstwo jest, kiedy faktycznym złodziejstwem jest niepłacenie za postój na prywatnym parkingu, gdzie zarządca wprowadził takie opłaty.

u mnie okoliczne blokowiska robią sobie darmowe parkingi pod lidl, kaufland, biedronka, nie ma wuja ze znajdziesz miejsce jak pojedziesz po zakupy.

pod netto można zaparkować- mają parkometr

@Furto są dodatkowe zalety biedry - brak kolejek do kas samoobsługowych (gdzie w Lidlu się czeka i po 15 minut), lepiej działające kasy samoobsługowe.


Ale wad Biedronki jest więcej. Syf, zastawione alejki, braki w produktach, szczególnie owocach i warzywach, ceny na kasach inne niż na etykietach.

Zaloguj się aby komentować

176873 + 2 + 2 + 6 + 464+ 6= 177353


Mówi się, że do 3 razy sztuka, więc gdy liczy się to w zasadzie podwójnie, trzeba się wówczas zawziąć.

Podejścia do wyjazdu nad morze miałem dwa: rok temu, gdy wyeliminowały mnie otarcia, oraz kilka tygodni temu, gdy zabawił się ze mną komoot.

Trasę wzdłuż Nysy i Odry miałem rozpisaną już od kilku miesięcy, modyfikowaną skrupulatnie i wielokrotnie. Straciłem łącznie na to pewnie "ze 100 km na rowerze". Pierwszy raz bilety przekładałem blisko miesiąc temu. Drugi raz w ubiegły weekend. Czy było warto wybrać się wczoraj? Jeszcze jak!

Na całym dystansie zdarzył się dosłownie jeden fragment, który aktualnie bym podmienił, bo 50m przecinki z ostrym szutrem nie liczę.

Od kilku tygodni testowałem wkładki currexa dedykowane rowerzystom, co zakończyło się totalnym niewypałem. Te, zamiast zapewnić lepsze wsparcie moich stóp, spowodowały ich cierpnięcie oraz ostry ból. Dosyć powiedzieć, że po 120 km w tym tygodniu, nogi wołały o pomoc, tylko nieco mniej niż przy 300 km pętli rok temu. Wymieniłem zatem je na stare i szczęśliwe, nie licząc krótkiej przerwy na 430. km, wszystko pięknie zagrało.

Opcje dojazdu do Zgorzelca miałem dwie: pociąg po 6 oraz 8 rano. Początkowo bliższy byłem zdecydowania się na wcześniejszy wariant, jednak chęć wyspania się wygrała. Stwierdziłem, że trochę dłuższy sen, pozwoli lepiej się zregenerować, co może mieć kluczowe znaczenie.

Praktycznie punktualnie o 10 wyjechałem z dworca w Zgorzelcu i po 5 min przekroczyłem (pierwszy) raz tego dnia granicę.

Otóż jest to największy problem całej tej trasy, że po niemieckiej stronie dostęp do uzupełnienia spożywki jest ekstremalnie ograniczony. W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w każdej wsi jest abc/żabka/rabat, stacje benzynowe są całodobowe, normalnie kraina mlekiem i miodem płynąca. A Niemcy? Niemcy to dramat. Gdzieniegdzie znajdziemy tylko Lidla, Norme, czy Netto, a nawet jeśli dane miasto jest większe, to w promieniu 5km innego sklepu już się nie uświadczy. Po 16:00 otwarte są już tylko wyżej wymienione dyskonty oraz stacje benzynowe - ale i tak, te całodobowe stanowią może 10%! Zatem tego dnia przejeżdżałem przez granicę łącznie dobre 7 razy, za każdym razem w celu uzupełnienia zapasów. Jeden zjazd nawet przeoczyłem i nie miałem już czasu się wracać.

Patrząc na mocno ograniczony czas podróży (wyjazd o 10, ostatnia przeprawa promem w Świnoujściu o 8:30), zaokrągliłem sobie czas do 4:30h/100km. Pierwsza setka poszła gładko, 4 godziny z ogonkiem, co wprawiło mnie w dobry nastrój. Pierwsze 300 km, w 90% wiodło przez fantastyczną drogę, albo dedykowaną rowerom, albo z zerowym (dosłownie) ruchem samochodowym.

Wiatr był boczny umiarkowany, nie miałem powodów do narzekań.

Kolejna setka poszła gorzej, zrobiłem ją w 5 godzin, co wprowadziło mnie w zaniepokojenie. Godzina 19, mam 13,5 godziny na zrobienie ok. 270 km, a w nogach już delikatnie coś czuję. Wiedziałem jednak, że będę miał sojusznika - uwaga - wiatr. Po zachodzie słońca miał się obrócić i wiać prosto w plecy. Tak też się stało i 270 km przypadł na godzinę 22. Ostatni raz zameldowałem się w najdalej wysuniętej na zachód wsi w Polsce - Osinowie Dolnym. Tam miałem do odebrania paczkę, którą sam sobie nadałem: parę żeli i batonów, ocieplacze na buty i nogawki (24 mają...) oraz wiatrówkę. Do tego doszło termo od UA i byłem gotów do dalszej jazdy, w 5 warstwach na górze 😂.

Mimo zmęczenia, szło mi całkiem dobrze, a początki znużenia przeszły wraz ze zjazdem na drogi publiczne. Jechało mi się cudownie, niesamowicie lekko, jak na przebyty już dystans. Wtedy nastąpił pierwszy fakap. Lampka przednia zmieniła jasność na niską, powerbank miałem wyzerowany, a do tego wjechałem na taką kostkę, że na Paryż - Roubaix ta sekcja dostałaby 5/5 w klasyfikacji. Fakt, że nie przebiłem opony, jest naprawdę małym cudem. Mając zarazem mierne oświetlenie oraz taką nawierzchnię, musiałem spieszyć się na wyznaczony po drodze, otwarty Shell, bo wiedziałem, że do znalezienia się w naprawdę ciemnej d⁎⁎ie, brakuje mi max godziny. Koncentracja sięgała zenitu, czułem się jak po kresce. Udało się, przekazałem miłej Pani lampkę z kostką do ładowania, a także wypiłem kolejną kawę, zjadłem bagietkę i myślałem walczyć z zimnem. Stacja była bowiem w trybie "only window", więc pozostało mi marznięcie na zewnątrz. Poradziłem sobie częściowo z tym problemem, wchodząc na 10 min do toalety w celu ogrzania. Pomogło, więc odebrałem lampkę i ruszyłem dalej, mając w perspektywie max godzinę do jaśniejącego nieba. Udało się, choć po drodze musiałem dosłownie drzeć mordę na stojące na środku jezdni 6 saren, bo ze światła nic sobie nie robiły.

Gdy zaczęło widnieć, wiedziałem że zbliżam się do kulminacyjnego punktu wycieczki - Anklam i zwrotu w kierunku zachodnim, ku celowi podróży. Wiedziałem co to ze sobą niesie: przyszło 400 km w nogach i mocny wiatr boczny. Jazda w sąsiedztwie zbiorników wodnych i pastwisk z trzodą chlewną, wymęczyła mnie do końca. Do tego zaczęły się małe górki, które odczuwałem już 3x mocniej, za sprawą coraz to mocniejszych otarć od siodełka. Na jednym z podjazdów, pośrodku lasku, zdając sobie sprawę ze świetnego czasu (2,5h do deadline'u, 35km do celu), zdecydowałem się na 15 minutową para-drzemkę. Na wszelki wypadek włączyłem budzik w zegarku, gdyż telefon wskazywał poniżej 15% baterii. Przekraczając granicę, skierowałem się do maka, gdyż chciałem zjeść cokolwiek ciepłego oraz napić się herbaty. Równie ważny był jednak dla mnie fakt, że doskonale wiedziałem, że przy stolikach są gniazdka. Czasu miałem sporo, zegar wskazał na ok. 7:30.Podłączyłem telefon i... ożeszkurwa.jpg. Komunikat o wilgoci w porcie usb. Suszarek w łazience - brak. Pozytywnych efektów suszenia skrawkami papieru - brak. Możliwości odebrania ciuchów na przebranie z paczkomatu i pokazania biletu - brak. Zajechałem po drodze na stację benzynową i niestety suszenie wtyku od przewodu oraz portu usb nic nie dało. Na promie spotkałem starszą parę, a mężczyzna poradził spróbować z jego przewodem, co okazało się strzałem w 10. Paczkę odebrałem, parę % zostało na pokazanie biletu, co zapewnili spokój na resztę podróży.

Podsumowując, wspaniały to był wyjazd, nie zapomnę go nigdy.


#rowerowyrownik #szosa #rower

a186f28d-f452-4ba8-93e5-3391d389238c
23241c60-a8d5-4874-aa9a-f2a220095579
660c6e33-5113-486a-a8e9-6eda01c2c279
6be2e90e-6efe-4de8-9146-65ec030e42e6
96c67604-9337-4327-a9b2-d81a484b2506

Łooo ale żeś mi teraz zaimponował, następnym razem jak mnie siły zaczną opuszczać to pomyślę o tobie jako wzorze determinacji 😃

Jak się przygotowywałeś kondycyjnie do takiej trasy? Masz jakieś specjalne siodełko które chroni zad przed bólem?

Ja zdecydowanie robiłabym więcej km gdyby nie ból tyłka mimo specjalnej bielizny kolarskiej

Zaloguj się aby komentować

175647 + 4 + 2 + 2 + 122 = 175777


W końcu jakieś dłuższe popracowe i pierwsza (2?) Ślężna w tym roku. Znalazłem chyba optymalną drogę, prawie same asfalty prima sort. Bardzo przyjemna jazda, mimo nieszczęsnego wyjazdu z miasta w godzinach szczytu, słabego jedzenia dzisiaj, kiepskiego spania od tygodnia, czy niskiej liczby nabitych kilometrów od 10 dni.


#rowerowyrownik #szosa

ba18f494-bd94-4848-bf85-08ed47807be2

Zaloguj się aby komentować

Przeczytałem tutaj wczoraj wpis jednego Tomka, który zagłosował w 1. turze na kogoś z poza Po/pis. Osoba ta stwierdziła, że nie będzie głosowała w 2. turze, bo żaden z kandydatów nie spełnia jego oczekiwań. Początkowo chciałem się oburzyć i stwierdzić, że i tak powinno się głosować, na bliższego swoim poglądom kandydata. Dobrze, że ugryzłem się wówczas w język.

Wczorajsze i dzisiejsze zawirowania, związane z politycznym przekupstwem uzmysłowiły mi jedno - jeśli jest jedna rzecz, która miałby sprawić, że nie zagłosuję na Bążura, to jest to właśnie jakiś cichy deal z partią faszoli, szurów i ruskich kurew - konfunią. Jeśli w zamian za poparcie rafałka, gotowi są dać im choć jeden ministerialny stołek, to ja ich serdecznie pi⁎⁎⁎⁎lę.

#polityka #wybory

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czerwiec 2025. #pkpintercity w pociągu relacji przejeżdżającej przez cały kraj, daje 6 (słownie sześć) miejsc dla osób z rowerami.


#gorzkiezale #rower

@100mph XD Jeśli kolej co roku reklamuje się jako alternatywa wobec auta, jako środek do wyjazdu na wakacje, to dlaczego rodzina 2+1 zabiera połowę miejsc, w pociągu mieszczącym kilkaset osób? Taka liczba miejsc na rower może być w relacji Łódź - Warszawa w poniedziałek rano, a nie nad morze.

@Furto na Helu raz widziałem taką akcję:

Pociąg miał chyba 4 miejsca na rowery a sprzedali z 10 biletów rowerzystom xD

Konduktor odmówił jazdy a rowerzyści wyjścia.

No i konduktor musiał udawać przez całą drogę że ich nie widzi xD

Zaloguj się aby komentować

@Furto chłopie w każdy inny dzień bym się nie zastanawiał czy chcesz kupić orzechy czy sprawdzić notowania jednego z kandydatów na naczelnego długopisu kraju xd

Zaloguj się aby komentować

Włączyłem na chwilę, a tam od strzała Austriacy w barwach Niemiec. Nikt nie wpadł na pomysł, że to źle się kojarzy? XD


#eurowizja

Zaloguj się aby komentować

Ludzie to mają łeb do interesów.


- wynajmuj komuś miejsce w garażu podziemnym

- miej z tego 210 zł co miesiąc, bez żadnych opóźnień etc.

- podwyższ cenę na 300 zł

- dlaczego?

- no bo inflacja itd. XD

- rezygnacja

- 2 miesiące miejsce stoi puste, zmniejsz cenę na 250 zł

- kolejne 3 miesiące zbierania kurzu

- wynajmij w końcu za 200 zł


Borat_robi_great_success.gif


#real #rekinybiznesu

@Furto a nie wzrósł przypadkiem czynsz za miejsce?


Kiedyś wynajmowałem i zdecydowanie nie był to świetny biznes - ludzie za miejsce płacili pierwotnie po 25-30k, wynajmowali za 200zł/msc i płacili bodajże 130zł czynszu xD Jakby chcieć jeszcze po bożemu to zrobić i odjąć 8% podatku to ten świetny biznes po ponad 30 latach zaczynał dopiero wychodzić na zero xD

@emdet imo ludzie raczej kupują miejsca postojowe nawet jeśli nie potrzebują zeby zwiększyć wartośc mieszkania i mieć "na zapas". Potem puszczają w wynajem żeby sobie chociaż te dodatkowe koszty czynszu zrekompensować a nie po to żeby konkretnie na tej inwestycji zarobić.

@Furto powiem ci jak ja to rozegrałem. Przed podniesieniem ceny najemcy, pojechałem tam i porozwieszałem w hali garażowej kartki że pilnie poszukuję w tej hali miejsca postojowego wraz z komórką lokatorską xD Typ jakieś 2 tygodnie musiał obok tej kartki przechodzić idąc do auta, wiec już miał w głowie zakodowane że jeśli się nie zgodzi i zrezygnuje to już w hali nie znajdzie bo przecież wiszą ogłoszenia że ludzie szukają, znaczy że nie ma ;)))

@TheLikatesy Cwanie, ale tu by raczej nie pykło, bo następnego dnia znalazło się inne miejsce :) No i to nie blok z gatunku "100 mieszkań, nie wiem kto mieszka za rogiem".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

O ile większość osób z klimatów #muzykaelektroniczna, na pytanie o największy przebój Erica Prydza wymieni raczej "Pjanoo", tak wydaje mi się, że ogół społeczeństwa wybrałby zdecydowanie "Call on Me". Pierwszy przebój Szweda, ujmując to dyplomatycznie, bardzo dużo wziął z pierwowzoru "Valerie" Steve'a Winwooda.

Co może być sporym zaskoczeniem dla wielu z Was, Prydz "Call on Me" nienawidzi tak samo jak latania samolotem, a cierpi on na awiofobię. Skąd się wzięła niechęć do tej piosenki? Ponoć podczas swojej pierwszej trasy koncertowej, gdy utwór ten grany był absolutnie wszędzie, na jednym z koncertów Szwed go nie zagrał, za co publika podziękowała mu gwiazdami i obrzucaniem go różnymi przedmiotami. Ten miał się zawziąć w sobie, że już nigdy utworu nie zagra. Czy to było tylko podyktowane chwilową złością? Raczej nie, bo sam nie słyszałem seta z tym utworem, a dosyć powiedzieć, że posiadam prawie kompletną dyskografię Prydza.


Dobijając do brzegu, ten blisko 20-letni impas został właśnie zakończony, bo kilka dni temu Eric zagrał "Call on Me" i to nie byle jak, bo zmiksował go z pierwowzorem. 😎


#house


https://youtu.be/_N0gaZEbDtU?si=vYBgs7i9O8c_uwkb

@Furto dla mnie wrzucanie 'tego' prydza na tag muzyki elektronicznej powinno skutkować banem permanentnym, ja pi⁎⁎⁎⁎le cringe dla lemingów, nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym

Zaloguj się aby komentować

174131 + 2 + 2 + 2 + 2 + 7 + 8 + 199 = 174353


Co za tydzień, zaledwie marne DPD i brak choć jednego komina. Trochę zrekompensowałem sobie to dzisiaj i ponownie pojechałem na Dolinę Baryczy. Trasę nieco zmodyfikowałem, czym udało mi się zredukować ilość shitty pavement o 80%, więc jestem względnie zadowolony. Przesadziłem nieco z tempem na pierwszej setce, co znalazło swoje odzwierciedlenie na drugiej, nawet lekko sprzyjający wiatr coś nie pomagał. W każdym razie, pozytywnie.


PS. Trakcja ucieta, brak oddechu z lewej strony, chyba nie ma sensu tego nigdzie wrzucać?


#rowerowyrownik #szosa

65df5435-918f-458a-a2af-c92155fe240c
c0e27c2d-61ff-4c1e-b587-dea42fb110ca
d2cf71ef-bcb9-4c11-893b-cf038f1e03a3
ab4dc4df-c1e7-4258-b787-a2c6cf1be9a8

@austrionauta A dziękuję, choć prawdę mówiąc, po 120 km miałem chyba 29,2 i perspektywę powrotu z wiatrem. Apetyt był na więcej, ale po przerwie na Orlenie jednak nogi się rozlazły, do tego było trochę górek, co w połączeniu z "jeszcze jeden żel i się zrzygam", dało taki efekt xD

Zaloguj się aby komentować

808 + 1 = 809


Tytuł: My, dzieci z dworca ZOO

Autor: Christiane Felscherinow

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry

Format: książka papierowa

Liczba stron: 222

Ocena: 9/10


Noty 9 i 10 mają w mojej osobistej klasyfikacji wyjątkowy wydźwięk. Mianowicie, nie daję ich praktycznie nigdy, gdy dana książka lub film nie wejdą mi na głowę, przypominając o sobie w dowolnych momentach.


Książka-wywiad Christiane F. nie wątpliwe zalicza się do tego grona. Mimo, że znałem ten tytuł od kilkunastu lat, do moich rąk trafił dopiero w ostatnich tygodniach.

Nie chcąc spojlerować przesadnie, niech moim opisem tej lektury będzie załączone wyjątkowo, zdjęcie opisu jednej z fotografii, zastępujące zwyczajowo umieszczaną okładkę książki.

#narkotykinigdyspoko zdefiniowane najlepiej jak się dało. Polecam... choć może nie bezpośrednio przed snem.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

56f15b09-ab10-42b1-9e8d-06b357c7b86f

Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale czasem małe kameralne teatry wystawiają to jako sztukę. Sama byłam dwukrotnie w Teatrze Barabakah w Krakowie - ciary. Sztuka zrobiona po młodzieżowemu, dynamika, młodzi aktorzy (nastolatkowie) i po prostu wszystko tam grało i z głowy wyjść nie chciało.

@ismenka Dzięki za polecenie. W tym roku szykuje mi się wypad do Krk, więc spróbuję dopasować termin tak, aby móc obejrzeć spektakl.

Zaloguj się aby komentować

Obecne PSG da się lubić. Gwiazdeczkom podziękowano, gra jest przyjenna dla oka. Gdyby w tej edycji zdobyli LM to byłby piękny pstryczek w nos dla Messiego i Mekambe.

Zaloguj się aby komentować

6,5 dnia w maju, a apka zeżarła 5,25 GB danych. Czy leci z nami pilot? Ktokolwiek nad tym pracuje?


#hejto #aplikacja #android

8c0aad53-5d69-4959-b098-8a3eff5cf8c3

Ja się zastanawiam, czy to nie jest kwestia reklam wideo, które się pojawiają >.> @bojowonastawionaowca masz może jakieś info "z góry" w tym temacie?

@noriad raczej nie samych reklam wideo, co samych filmików wrzucanych na hejto (czy z zewnętrznych linków, czy bezpośrednio), które prawdopodobnie się buforują w tle - tyle wiem na ten moment

Zaloguj się aby komentować

Wiele osób neguje wpływ afery mieszkaniowej na poparcie jedynego, prawdziwie obywatelskiego kandydata. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Co prawda PIS ma olbrzymi żelazny elektorat, jednak zdecydowanie nie stanowi on 100% poparcia partii. Widać to w rezultatach ostatnich wyborów, po migracji części wyborców w stronę konfy. Zatem o ile nie przewiduję spadku poparcia do ok. 20%, tak te parę pkt. % mu poleci, a to będzie miało dwa skutki:

- mniejsza motywacja własnego elektoratu na 2. turę,

- tym bardziej, znaczące zredukowanie elektoratu innych partii w "dogrywce".


Gdyby ta sytuacja miała miejsce ze 2 miesiące temu, Nawrocki niechybnie zostałby wycofany, a tak d⁎⁎a zbita. Mam nadzieję, że nie odbije mi się to czkawką, ale moim zdaniem, jeśli Bążur nie odpierdoli Komorowskiego na pasach, to wybory raczej już są rozstrzgnięte.


#wybory #polityka

Też stawiam na zwycięstwo Trzaskowskiego. Sam na niego zagłosuję w II turze. No ale był już przypadek Komorowskiego, który osiadł na laurach, był pewien zwycięstwa i przegral.

Co może się stać?


  • mniej niezdecydowanych opowie się za Nałrokim.

  • umiarkowani z jego elektoratu zwrócą się w stronę Memcena. Wątpię jednak, czy wystarczająco by dać mu drugą turę, więc w tej drugiej raczej i tak wrócą do Batyra.

  • nastąpi większa mobilizacja przeciwników pisu — i tu dostrzegam największą szansę tych wyborów.


Podzielam przy tym opinię, że Trzasku nie może teraz popełnić żadnego dużego błędu.

Zaloguj się aby komentować

172434 + 2 + 2 +167 = 172605


Komoot, ty ku**o.


Wszystko szło za⁎⁎⁎⁎ście, sił mnóstwo, 110 km ze średnią 28,3 km/h. Po kolejnych 2 godzinach, byłem 10 kilometrów dalej, z czego 4 były pokonane pieszo, po 3 przebiciach opon i ze 20 ukąszeniach komarów.

Ktoś wie, czy jest jakiś sposób, żeby w tej zjebanej aplikacji przy planowaniu trasy w ramach aktywności "kolarstwo szosowe", nie prowadził drogi przez jakieś żwiry, piachy i dukty leśne? Tym bardziej jeśli alternatywna trasa, w 100% prowadzi po asfalcie, a jest 2 km dłuższa?


#rowerowyrownik #szosa

d3da0cd2-6c24-487b-8e78-8ad97773377a
d066b1c2-670e-4cb9-b9fd-1280b83bcefe
1e80bbfd-be72-4998-b826-bbb04b270ed6
5ffa73ba-704f-4e3c-92af-60c42e316e00
c0dad482-5afa-47b3-b810-03384df3a7ea

@ostrynacienkim Liczyłem na bardziej systemowe rozwiązanie. To co napisałeś z reguły robię, ale przy trasie 300 km wszystkiego nie sprawdzę.

@Furto musisz podświetlać Unpaved w podsumowaniu i ręcznie zmienić na asfaltową alternatywę, inaczej ch⁎⁎⁎ia. Zawsze tak robię, bo w innym.wypadku to jest pic rel

033e5601-fb7b-4cad-8929-f0610cd9d47f

Zaloguj się aby komentować

Sprzątając strych w rodzinnym domu, dostałem pocisk prosto w serce 🥲


Za szóstą odsłoną Pro Evo Soccer

Jezu, ale tam strzelałem Adriano


#gry #nostalgia

cfe40332-c8bd-4259-a3a5-e2fa94faa04b

Zaloguj się aby komentować