Zastanawialiście się kiedyś ile piachu może nanieść taka fala sztormowa pchana przez silny Huragan? No to dłużej nie musicie. Według tego, co podano na stronie The Associated Press, w niektórych miejscach miało go nanieść ponad 1.5m. Kilka wybranych zdjęć macie niżej.
Zdjęcia pochodzą z różnych miejsc na pasie między Sarasotą, a Fort Meyers, czyli tam, gdzie fala sztormowa miała być pchana z okolic Tampy, gdzie poziom wody miał się nawet przez to obniżyć.
Przez limit chyba dodam kilka dodatkowych zdjęć w komentarzu. Ogólnie ze zniszczeniami, a nie koniecznie piachem.
Ale czasy by żyć. Siedzisz na przerwie w robocie, myślisz "ale bym sobie pograł w hirołsy", ściągasz installer z GOG'a, z Google Play apkę VCMI, instalujesz w owej apce pliki H3, opcjonalnie kilka modów, jak HotA, czy New Style Menu i ciupiesz, aż zaboli. Coś pięknego.
Sterowanie jest lepsze, niż mogłoby się wydawać. Bardzo intuicyjne po krótkim ograniu. Wszystko tłumaczą animacje w grze.
Po konsultacji troszki poprawione w jednym miejscu. Odpowiedź na pytanie, którego nikt nie zadał. Jak wyglądała rozmowa kwalifikacyjna @CzosnkowySmok ? Dlaczego pracuje dla Redakcji #czerstwyhumor ?
Także ten #perypetiedziwena i #memy . Jak zwykle hermetycznie. XD
Pozwoliłem sobie zaktualizować memixa z czasów, kiedy CZERSTWY HUMOR miał jednego obserwującego, poza mną, a redakcję stanowiło kilka odklejonych komórek w mojej głowie. XD
Może jeszcze ogarnę scenki z rozmowy kwalifikacyjnej @CzosnkowySmok . Kto wie. xd
Nie jestem w stanie określić, czy zwykli użytkownicy też dostali taką opcjonalną "łatkę", bo wiele źródeł wspomina o wersji "Enterprise", ale czort jeden wie. Sam dostałem info dopiero teraz i nie odpalałem jeszcze komputera z w11, żeby to sprawdzić.
Po niej niektóre systemy mają wejść w pętlę restartów, aż zareaguje automatyczny program naprawczy lub odzyskiwanie BitLockera. Nawet jeżeli uda się jakoś wyciągnąć kompa ze stanu katatonii, to niektóre urządzenia USB i Bluetooth mogą przestać działać, co będzie oznaczone żółtymi wykrzyknikami w managerze urządzeń (device manager). W podlinkowanym artykule jest wyjaśnienie, jak się z tym uporać.
No. To teraz już wiesz, czemu twój komputer w robocie startuje jak Ursus C330 na mrozie z wyładowaną baterią.
Ogólnie też warto zwrócić uwagę na już docelową (nie opcjonalną) wersję tej łatki, która ma się pojawić za jakiś czas i najlepiej dać innym ją przetestować, zanim sami ją zainstalujemy. Innymi słowy żyć w błogiej rozkoszy opóźniania o 7 dni, czy miesiąc.
No i wiadomo, Linux nie ma takich problemów i all hail pingwiny. No i może był już o tym news, nie wiem, nie zaglądam tu zbyt często ostatnio.
Ten wpis będzie trochę inny niż zwykle, bo w zasadzie od wczoraj jestem w średnim nastroju. Trochę Weltschmerz, trochę współczucie. Chyba to. @splash545 przygotuj, jakąś mądrość stoicką, bo mnie czymie. xd
-------------------------
Niżej znajdziecie link do pięknej animacji stworzonej przez Olana Rogersa, którego pewnie nieliczni z was mogą kojarzyć z takiej dziwnej serii animowanej pod nazwą Final Space. Olan jest trochę jak taki pozytywny, zachodni Walaszek. Tak samo zaczynał od dziwnych filmików z kumplami, które posiadały absurdalny humor i przerysowane postaci, by potem przeskoczyć do animacji. Jego droga od konceptu, do realizacji pierwszego odcinka Final Space trwała jakieś 6 lat, a podczas oficjalnej premiery po prostu się popłakał ze szczęścia, bo tyle to dla niego znaczyło.
Stacja z którą podpisał kontrakt szybko zaczęła na niego naciskać, by zmienił koncept serii z bardziej połączanej w epizodyczną, opartą na skitsach, czyli takich skeczach, jakie znacie np. z Family Guya, gdzie mamy krótkie scenki przerywające monolog postaci lub bardziej kabaretowe podejście do animacji. Telewizja chciała Family Guya, czy Ricka i Mortiego w kosmosie, a nie koncept Rogersa. To doprowadziło do sytuacji w której mieliśmy w serialu dwie wizje, jedną, którą kochali fani i inną, której chcieli producenci. Niby głupią, ale poważną, z okazjonalnym dziwnym humorem i absolutnie idiotyczną, wypełnioną ohydnymi elementami, która zaburzała całą historię.
Obecnie nie znajdziecie nic, poza IMDB i Filmwebem, czy Wikipedią, co sugerowałoby, że taki serial w ogóle istniał. TBS użyła go jako odliczenia od podatku (tax deduction/write-off), co z jakichś powodów oznacza, że wycofali go z jakichkolwiek plarform streamingowych i starają się aktywnie wymazać fakt jego istnienia z internetu. Gdyby nie strony pirackie, nawet sam Olan nie mógłby go obejrzeć.
Rogers pracuje nad nową serią, finansowaną przez fanów na Kickstarterze. Nazywa się Godspeed i w sumie to ona najmocniej wpłynęła na ten Weltschmerz. W pilocie znajdziecie takie tematy, jak śmierć, strach przed byciem zapomnianym, personalne tragedie Olana, jak tornado, które zniszczyło jego sklep/restaurację. Znając całą historię tego projektu i Rogersa, jego podejście do życia, historii i fanów, zwyczajnie po ludzku smutłem. Trzeba mieć nadzieję, że uda się stworzyć tę nową serię w całości i już bez destruktywnego wpływu producentów.
Dajcie szansę pierwszemu odcinkowi, jak znajdziecie czas.
@zjadacz_cebuli @fretster jakiś czas temu Olan wywalczył prawo do komiksu, niestety tylko jednego. Musi go wydać sam i tylko u siebie na stronie. Tam zakończy historię po ostatnim sezonie i to będzie definitywny koniec produkcji tego komiksu. Waham się jeszcze, ale chyba go zamówię i w razie czego napiszę na hejto w którą stronę wszystko poszło. Cena trochę spora, ale też i stron dużo, bo 500 w formacie A4.
Finalspaceends.com jak coś i 114€ u mnie. Ewentualnie może jakiś Comicstorian to opowie, ale trudno powiedzieć, czy to zgodne z umową z WB, bo może nie być, wnioskując po filmiku Rogersa, który wyjaśniał sytuację.
Tak sobie grzebałem w starych grafikach, jeszcze z czasów, kiedy Dziwen był małym sowenkiem i trochę nostalgłem. To byli czasy, kiedy zajmowałem się graficznym projektowaniem amatorskich stron www dla klanów w grach, czy drobnych grafik na zamówienie za dropsy. Możliwe, że gdzieś pod Warszawą jeszcze lata jakiś klub B lub A klasy z moim herbem za piątaka. Ech. XD
No ale mieliśmy z ziomkami kilka projektów wtedy i jednym z nich miał być atak na popularność gadu-gadu. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć co niby miało nas wyróżniać, poza ułomnością i chyba fajną skórką komunikatora, ale zachował mi się tylko ten gif łączenia z serwerem. XD
Możliwe, że gdzieś pod Warszawą jeszcze lata jakiś klub B lub A klasy z moim herbem za piątaka. Ech. XD
Kiedyś była taka gra przegladarkowa jak footstar, gdzie kierowałeś jednego gracza, a haj zabuliles to mogłeś mieć klub z żywych graczy ^^ i tam trafiłem do właśnie takiego świeżo powstałego klubu i narysowałem w paincie logo, które ktoś przerobił w programie graficznym i było oficjalnym logiem jednego z najlepszych zespołów w tamtejszym piłkarskim świecie xd
Miedź Legnica właśnie wyeliminowała Raków z Pucharu Polski po rzutach karnych, w których Jean Carlos i Svarnas przestrzelili. Trelowski wybronił jeden strzał, ale to nie wystarczyło.
Sam mecz był dokładnie taki, o jakim wspominałem w poprzednim wpisie. Miedź oddała inicjatywę, Raków coś tam próbował, miał spore posiadanie piłki, ale kompletnie nie dało się wyczuć, że pierwszoligowiec gra z klubem ESA. W drugiej połowie można powiedzieć, że oglądałem Dośrodków Częstochowa, bo to był ich główny pomysł na pokonanie Miedzi. Nie można też powiedzieć, że Raków wyszedł gorszym składem, niż w lidze, bo zagrali chyba wszyscy podstawowi zawodnicy. Miedź miała kilka fajnych okazji na strzelenie gola i nie był to raczej jednostronny mecz. Śmiem twierdzić, że dałbym im równowagę w ilości akcji po których powinna paść bramka.
Ogólnie fajna historia, bo Raków zawsze dochodził wysoko i grał w finałach, a Miedź od trzech lat odpadała w pierwszych rundach. Oby los się odwrócił, dla fabuły. Myślę, że ten mecz pokazał też trochę kontrast w podejściu trenerów do meczu. Papszun miał dystans, a Mamrot żył spotkaniem, motywował zawodników w każdej możliwej okazji tak trochę po siatkarsku.
Analiza dla nikogo, ale cóż. Na meczykach i tak takich rzeczy nie znajdziecie, bo tam raczej prędzej są artykuły w stylu "Nie uwierzysz, co Papszun mu powiedział", a w tekście odpowiedź, to "Nic". xD