O co w ogóle chodzi, cały pisowski świat zasrany od góry do dołu tą informacją, jaką tą unia zła, gdzie jest wolność słowa itp.
Po pierwsze to nie unia pozbawiła ich immunitetu na swoje własne widzi mi się, tylko na wniosek polskiego sądu, gdzie jest prowadzony proces w ich sprawie.
Po drugie, to jest tylko immunitet, a nie mandat, bo w pisowskich mediach (np. w tvp, przed chwiląw teleekspresie) już jest wrzawa że to po to żeby zastąpić ich posłami z PO.
Po trzecie, to nie jest za to że polubili jakiś spot, to też, ale również to że go rozpowszechniali, ale też to że go wyprodukowali (to był spot pisu). To są osoby publiczne i powinny zachowywać się odpowiedzialnie, min. myśleć o tym co publikują na swoich publicznych profilach. W tym procesie nie zapadał jeszcze żaden wyrok, oni są tylko oskarżonymi, tak to powinno działać w zdrowym systemie, jak parlamentarzysta jest o coś oskarżony i np. nie nosi to znamion prześladowania tego parlamentarzysty przez sąd, to parlament powinien umożliwić działanie organom sądowniczym. I albo ten gość się obroni, albo zapłaci za to co zrobił.
Afera podsycana przez pisowskich pożytecznych idiotów, którzy nie rozumieją czym jest immunitet i w ogólenie rozumieją całej tej sprawy.