@Arkil Jedyna opcja to taka, że akurat nie mieli mniejszych pudełek. Może zdarzyć, ktoś kto zamawiał źle policzył. Bo raczej nikomu nie jest na rękę specjalnie wysyłać w większych gabarytach. Najważniejsze, że doszło w jednym kawałku
Nie czaje afery. A jak sprzedaja mieszkania w bloku, ktory jeszcze nie istnieje to jest ok? Kolesiowi najwyrazniej zalezy, zeby szybko sprzedac, a zdjecia bedzie aktualizowal.
Z okazji końca miesiąca, mała ciekawostka dla Was.
Wiecie, że jak ktoś Wam powie, że "coś jest prawdopodobne jak 30 luty", to jest szansa, że to się wydarzy? Mała, bo mała, ale jednak jest.
raz w historii zdarzyło się, że miał 30 dni. Sytuacja taka miała jednak wyłącznie charakter lokalny, tj. dotyczyła tylko jednego kraju.
W roku 1712 w Szwecji, w związku z rezygnacją z przejścia przez ten kraj na kalendarz gregoriański i tym samym wyrównaniem różnicy w rachubie czasu, luty miał 30 dni.
Basiu - tłumaczyła mama - GRATIS nie oznacza, że ta rzecz nic nie kosztuje. To tylko taka próba naciągania ludzi, żeby kupowali niepotrzebne im rzeczy.
#cytaty #ksiazki i trochę #dzieci bo i #basia jest 😉
Idealnie komponuje się z jednym z moich poprzednich wpisów dzisiaj 😂
@Arkil jakiś czas temu szukałem jakiegoś hotelu/apartamentu na kilka nocy i rozwaliło mnie, kiedy zauważyłem, że część z nich ma w swojej ofercie "bezpłatne Wi-Fi". No rzeczywiście, człowiek płaci kilka stówek za pobyt, ale Wi-Fi to akurat jest bezpłatne. Czy może z tym, że bezpłatne chodzi o ludzi, którzy sobie wbiją po prostu do hotelowego holu i korzystają za free?
Jezeli wziac pod uwage rozklad wieku ludzi w mojej klatce, to mamy tu zdecydowanie populacje wymierajaca 🙃 Pomimo tego, że u mnie prawie lvl 35, to jestem najmłodszym mieszkańcem klatki (nie licząc latorośli, of course) i pomagam czasem tym starszym sąsiadom. A że ze względu na to, że u mnie z czasem jest różnie, to jak ktoś mnie o coś prosi (czy to w rozmowie, czy to przez tel), to mija od kilku do kilkunastu dni zanim to zrobię - ale generalnie wszyscy są z tym ok 😉
Niemniej, dzisiaj sytuacja zgoła całkiem inna: odebrałem dzieci z przedszkola i pojechaliśmy na zajęcia dodatkowe. W środku zajęć dostaje wiadomość od Sąsiada (lvl prawie 75, problemy z poruszaniem itp.), że stało się coś poważnego z telewizorem i żebym przyszedł jak tylko będę miał czas - na co odpisałem, że będę po zajęciach koło 17.
Wracam do domu, i już przed klatką widzę, że ktoś stoi koło moich drzwi. Podchodzę bliżej i patrzę, że to mój sąsiad! Skubany wdrapał się dwa piętra do mnie, bo mu TV przestał działać xD i takie miał ciśnienie, że to musiał naprawić tu i teraz 😅
Okazało się, że przysnął sobie w ciągu dnia, coś naklikał na pilocie i "popsuł". I do tego stopnia był zdesperowany z powodu braku "okna na świa", że aż podjął wyprawę na 'K2' 🙈
Dla mnie sytuacja była komiczna, chociaż dla niego mogła wydawać się tragiczna 😅
P.s.
Ciekawe czy ja za te X lat podobnie będę reagował na takie sytuacje (chociaż już teraz wolę nie myśleć co by się stało jakby internetu zabrakło 😅)
#zyciewbloku #telewizor i trochę #heheszki
P.s.2
Jeszcze do tego przypomniała mi się adekwatna piosenka 😁
Ale kurła mi się sprzedawca trafił... Taki podstępny i przebiegły...
Kupiłem na #alledrogo narzute na łóżko. Otworzylem paczkę i czuję, że pachnie tak jakoś inaczej, tak ładnie - a nie tak jak zwykle pachną nowe rzeczy (wiecie, zwykle nowe rzeczy mają taki zapach, że od razu nadają się do pralki xD).
W paczce doszukałem się karteczki z informacją, że łoł i że łał, fajnie, że kupiłem u nich i jak chce taki zapach to tu jest link, mogę sobie kupić.
Moi mili Państwo, tak oto wygląda watomierz z 1940r. wyprodukowany przez GE* w U S i A.
Jest to jednofazowy watomierz oznaczany jako: Wattmeter P-3. Produkowany był w latach 30 i 40 ubiegłego wieku. Mój egzemplarz jest z mają 1940r 🙃 Jak kiedyś znajdę przestrzeń, to go odrestauruję 🙈🙃