Brak wiarygodności - Qanon jest znany z tego, że piszę w sposób niejasny i zagadkowy. Na wikipedia jest cała lista twierdzeń Qanona, które się nie sprawdziły co czyni go kiepskim źródłem informacji. Są więc dwa możliwe wyjaśnienia tego. Koleś nie jest tym za kogo się poddaje (i jest zwykłym trollem) lub jest i celowo wprowadza dezinformacje co prowadzi do drugiego powodu.
Qanon to potencjalny PsyOps stworzony przez Cia - Zarzut ten był podnoszony kilkukrotnie chociażby przez Wikileaks i zrobiłem nawet o tym cały wpis . Ogólnie nie byłbym zdziwiony gdyby jednak było coś na rzeczy. Qanon zdobył bowiem zaskakującą popularność w dość szybkich czasie. Media które pisały o nim nawet krytycznie i tak bardziej pomogły go wypromować niż zwalczyć. Z natury nie jestem ufny więc osobiście jestem gotów nawet w to uwierzyć.
Stronniczość - Dobry Trump stojący na czele dobrych patriotów kontra złe, satanistyczne elity pedofilów u władzy brzmi bardziej jak zwykła propaganda niż coś wiarygodnego. Szczególnie gdy przyjrzy się samej postaci Trumpa która sama ma powiązania z dwoma osobistościami podejrzewanymi o prowadzenie kręgu pedofilii jak Epstein czy Roy Cohn. Moim zdaniem gdyby Trump naprawdę był antysystemowy to skończyłby jak Kennedy. Sama narracja, że wewnątrz systemu są osoby które chcą walczyć z jego niesprawiedliwością brzmi jak próba dania ludziom zwyczajnej, fałszywej nadziei, która ma ich uspokoić.
Tym właśnie dla mnie Qanon jest. Wentylem bezpieczeństwa, który ma zapewnić ludziom, że Trump to "Our Guy" i nie muszą się niczym martwić bo on wszystko naprawi gdy dojdzie do władzy. Czy wewnątrz elit są jednak rzeczywiste podziały? Owszem są. Jest walka o wpływy i interesy. Występują też różnice ideologiczne. Czy można jednak tu mówić o jakimś podziale na tych dobrych i złych? Absolutnie nie. Problemem jest bowiem sam system i gdy prawica szuka mesjasza, który wszystko naprawi gdy obali złych gości, to lewica rzeczywiście dostrzega problem w szerszym kontekście. Nie mam tu nic więcej do powiedzenia.
Dopiero niedawno się dowiedziałem, że Peter Thiel jest członkiem Grupy Bilderberg.
Thiel jest wymieniony jako członek Steering Committee w The Bilderberg Group, kontrowersyjnym zespole wpływowych liderów biznesu i przywódców rządowych, która spotyka się co roku za zamkniętymi drzwiami bez dostępu prasy, by omówić sprawy światowe
Jest to dosyć ciekawe bo Peter Thiel jest znany z tego, że wspierał Donalda Trumpa politycznie i finansowo już w 2016.
Amerykański przedsiębiorca i inwestor Peter Thiel został nominowany na członka komitetu wykonawczego w tzw. „zespole przejściowym” Trumpa. Pogłoski o tym, że Theil zajmie specjalne miejsce wśród najbliższego sztabu nowego prezydenta USA pojawiały się w mediach już od jakiegoś czasu. W piątek zostały oficjalnie potwierdzone przez Partię Republikańską – podaje magazyn „Fortune”.
Był też nieformalnym liderem czegoś co nazywało się PayPal Mafia .
The "PayPal Mafia" is a group of former PayPal employees and founders who have since founded and/or developed additional technology companies based in Silicon Valley[1] such as Tesla, Inc., LinkedIn, Palantir Technologies, SpaceX, Affirm, Slide, Kiva, YouTube, Yelp, and Yammer.[2] Most of the members attended Stanford University or University of Illinois Urbana-Champaign at some point in their studies.
Peter Thiel, PayPal founder and former chief executive officer who is sometimes referred to as the "don" of the PayPal Mafia
In the summer of 2021, Insider has learned, Thiel began providing information as a "confidential human source," or CHS, to Johnathan Buma, a Los Angeles-based FBI agent who specializes in investigating political corruption and foreign-influence campaigns.
Charles Johnson, a longtime associate of Thiel's and a notorious figure in the far-right movement that Thiel has subsidized for a decade, told Insider in a statement that he helped recruit the billionaire as an informant by introducing him to Buma.
A source with knowledge of Thiel's relationship to the FBI, whose identity is known to Insider but who insisted on anonymity, corroborated Johnson's account, telling Insider that Johnson brokered a relationship between Thiel and Buma. Insider was able to confirm through an additional source that the FBI added Thiel to its formal roster of registered informants.
Założył też firme Palantir Technologies specjalizującą się w platformach oprogramowania do analizy dużych zbiorów danych , która była finansowana przez Cia.
Headquartered in Palo Alto, California, the company initially struggled to find investors. According to Karp, Sequoia Capital chairman Michael Moritz doodled through an entire meeting, and a Kleiner Perkins executive lectured the founders about the inevitable failure of their company.[15] The only early investments were $2 million from the U.S. Central Intelligence Agency's venture capital arm In-Q-Tel, and $30 million from Thiel himself and his venture capital firm, Founders Fund
Thiel ma także bliskie relacje z Curtise Yarvinem, amerykańskim blogerem i programistą żydowskiego pochodzenia. Curtis jest też założycielem zdecentralizowanej platformy serwerów osobistych Urbit co sfinansował mu własnie Peter Thiel. Yarvin jednak przede wszystkim znany jest jako twórca ideologii ciemnego oświecenia. Ciemne oświecenie z kolei to ideologia która odrzuca idee takie jak demokracja czy egalitaryzm. Na jego miejsce wspiera powrót do monarchii absolutnej w ramach tak zwanego neokameralizmu. Mianowicie na władców kraju miałaby być wybierana duża spółka akcyjna, a królem zostałby dyrektor generalny tej spółki. Mówiąc krótko byłby to neofeudalizm doprowadzony do skrajności. Oprócz tego mroczne oświecenie wspiera też tak realizm rasowy czy eugenikę. Oczywiście jednak miesza to z libertariańskim podejściem do wolnego rynku.
Sam Thiel miał też stwierdzić swoje wątpliwości co do demokracji. Tutaj cytat z wikipedii .
Thiel explained in a 2009 essay that he had come to "no longer believe that freedom and democracy are compatible", due in large part to welfare beneficiaries and women in general being "notoriously tough for libertarians" constituencies, and that he had focused efforts on new technologies (namely cyberspace, space colonization and seasteading) that could create "a new space for freedom" beyond current politics. Said essay has been referenced by Curtis Yarvin and Nick Land, the main theorists of the neo-reactionary movement, in their writings.
Peter Thiel finansował także kandydatów na senatorów z ramienia partii republikańskiej.
By February 2022, Thiel was one of the largest donors to Republican candidates in the 2022 election campaign with more than $20.4 million in contributions. He supported 16 senatorial and congressional candidates, several of whom were proponents of the falsehood that there was significant voter fraud in the 2020 election. Two of said senatorial candidates (Blake Masters and J. D. Vance) were also tech investors who had previously worked for Thiel.
Musk rzucił też dość ciekawy cytat o Thielu na łamach magazynu Fortune w 2007 roku.
Musk still contends he didn’t deserve his fate, that his biggest flaw was being cut from different cloth. “Peter, Max, and I are not directly aligned philosophically,” he says. “Peter’s philosophy is pretty odd. It’s not normal. He’s a contrarian from an investing standpoint and thinks a lot about the singularity. I’m much less excited about that. I’m pro-human.”
Mamy wiec tu do czynienia z bogatym biznesmenem z silnymi powiązaniami ze światem biznesu, polityki i wywiadu stojącego na czele wpływowych klubów, wyznającego dość kontrowersyjną ideologie.
Wszystko zaczęło się od Sacksa, który napisał, że "w 1991 roku Związek Radziecki rozpadł się, a NATO stanęło w obliczu kryzysu egzystencjalnego: powód jego istnienia już nie istniał. Zamiast się rozwiązać, postawiła sobie nową misję: ekspansję. Ekspansja NATO wywołałaby wrogość niezbędną do usprawiedliwienia się" - czytamy na platformie X.
Elon w moim odczuciu chyba już coraz odważnie powtarza narracje rosji i Chin. W tym tempie Elon za kilka miesięcy zacznie już cytować Dugina (który ma kontro na twitterze tak w ogóle) o potrzebie społeczeństwa wielobiegunowego. Wielokrotnie pisałem już, że Elon jest mocno zależny biznesowo od Chin gdzie ma swoje fabryki Tesli. Chińczycy pomogli mu też przy zakupie Twittera.
Tymczasem wśród największych graczy, którzy zainwestowali w przejęcie portalu przez Elona Muska, są firma należąca do saudyjskiego księcia Al-Walida ibn Talala, założona w Chinach giełda kryptowalut Binance oraz spółka zależna państwowego katarskiego funduszu majątkowego.
Należący do miliardera producent samochodów elektrycznych swoją największą fabrykę ma w Szanghaju, a Chiny są też głównym dostawcą litu używanego w akumulatorach.
Istnieje możliwość, że Chiny wywierają nacisk na Elona. Możliwe też, że Putin z którym Elon przeprowadził "świetną" rozmowę telefoniczną obiecał mu dostęp do surowców takich jak metale ziem rzadkich po korzystnej cenie gdy wojna się skończy. Niezależnie od przyczyn Elon Musk jest w moim odczuciu coraz bliżej bycia uznanym za zwykłego agenta obcego wpływu w świecie zachodu.
Kontynuując moje przemyślenia odnośnie WEF to powiedziałbym, że obecnie na świecie mamy pewien rodzaj konfliktu pomiędzy zwolennikami ideologi atlantyzmu, globalizmu, społeczeństwa otwartego i neoliberalizmu, a grupami stawiającymi kontynentalizm, wielobiegunowość czy zachowanie porządku opartego na państwach narodowych jakby to ujął rosyjski filozof Dugin. Jest to opis bardzo ogólny i nie powiedziałbym, że istnieje jakiś ścisły sojusz czy opozycja miedzy tymi stronnictwami. Mimo wszystko widać, że spór ten ma miejsce. Za najbardziej znany ośrodek apologetów globalizmu uznaje się obecnie własnie WEF (choć od kilku lat lubili tam zapraszać Trumpa czy Jair Bolsonaro gdy byli jeszcze prezydentami). Atlantyzm czy globalizm zdaje się też promować Grupa Bilderberg gdyż cytuje:
The group's original goal of promoting Atlanticism, of strengthening U.S.-European relations and preventing another world war has grown; according to Andrew Kakabadse, the Bilderberg Group's theme is to "bolster a consensus around free-market Western capitalism and its interests around the globe"
In 2001, Denis Healey, a Bilderberg group founder and a steering committee member for 30 years, said, "To say we were striving for a one-world government is exaggerated, but not wholly unfair. Those of us in Bilderberg felt we couldn't go on forever fighting one another for nothing and killing people and rendering millions homeless. So we felt that a single community throughout the world would be a good thing
Jej członkowie zresztą często pokrywają się z uczestnikami WEF. Inną taką wpływową organizacją, która promuje atlantyzm byłaby organizacja Le Cercle opisaną przez brytyjskiego posła konserwatywnego Alana Clarka jako:
"an Atlanticist society of right-wing dignitaries
Organizacja ta miała mieć dosyć proste cele, które obejmowały dążenie do zjednoczenia Europy.
Historian Adrian Hänni wrote that "The Cercle's founding vision encompassed the integration of a Christian-Catholic Europe, an aspiration reflected in the Cercle's personal membership and the countries represented in its early years." The other members of the original Cercle were from the Governments of Belgium, Italy, Luxembourg and the Netherlands including a number of members of the Catholic Opus Dei and the Knights of Malta
oraz walkę z komunizmem i silnym sojuszem z USA.
Political changes in 1969 led to the addition of Portugal, Spain, Switzerland, the United Kingdom and the United States with meetings held twice a year rather than three times a year as before. This led to a shift in objectives, which became an emphasis on forming a strong anti-Communist alliance between the United States and Europe.
Le Cercle miało być też finansowane przez Cia.
Alan Clark, the British Conservative MP and historian stated in his diaries that Le Cercle was funded by the CI
Le Cercle choć miało zdecydowanie bardziej konserwatywny charakter, gdy Bilderberg miało bardziej liberalny to w praktyce członkowie obu stowarzyszeń często się pokrywali. Mógłbym jeszcze wymienić kilka takich organizacji jak the 1001 Club czy Komisje trójstronną.
Po drugiej stronie mamy Rosje czy Chiny czy ogólnie państwa skupione w okół BRICS, które zdają się opowiadać za wielobiegunowym porządkiem świata i kontynentalizmem. Wynika to z założenia, że podważyłoby to konsensus oparty na dominacji USA. Tutaj chce zaznaczyć, że Chiny robią to mniej otwarcie bo ciągle nie są gotowe do rywalizacji z USA, a do tego czerpią nadal spore zyski z globalnego kapitalizmu. Inna sprawa, że rosja i Chiny rywalizują też na wielu polach. Głównym ideologiem natomiast wielobiegunowości byłby Dugin. W samym świecie zachodnim z kolei mamy postacie pokroju Trumpa, który zdaje się chcieć wrócić do polityki izolacjonizmu USA i osłabienia relacji z Europą. Nie jest w tym bynajmniej osamotniony bo jednak ma za sobą grupę biznesmenów czy polityków która go wspiera.
Obecnie po ostatnich wypowiedziach dodałbym do tej listy pana Elona Muska po jego ostatnich wypowiedziach, ale w jego przypadku podejrzewam, że wynika to z jego silnymi powiązaniami finansowymi z Chinami czy Saudami oraz możliwej obietnicy ze strony Putina na jakiś korzystny układ biznesowy po wojnie na Ukrainie. Elon Musk może mieć też jednak własne ambicje. W końcu to człowiek, który chce kolonizować mars i budować własne miasto. W Europie za kontynentalizmem trochę mogą się opowiadać Francja czy Niemcy które chciałyby stać się bardziej niezależne od wpływów USA.
Jeśli chodzi o Polskę to nam pragmatycznie atlantyzm się opłaca z racji ochrony NATO przed rosją. Osobiście jednak nie lubię obu grup. To po prostu konflikt kapitalistycznych elit oto jak będzie wyglądał przyszły porządek świata. Nie jest to walka dobro vs zło tylko rywalizacja o wpływy i nic więcej.
WEF w moim odczuciu stara się promować coś co można by nazwać kapitalizmem z ludzką twarzą. Ogólnie po pewnym fiasku neoliberalnej ideologi stawiającej na odejście od Keynesizmu i postawienie na samoregulujący się rynek czego efektem był kryzys w 2008, świat stanął przed kolejnymi problemami. Globalne ocieplenie, wzrost nierówności, wzrost popularności politycznych radykałów. WEF ma odpowiadać na te problemy skupiając wokół siebie apologetów filantropijnego kapitalizmu pokroju Billa Gatesa. Do tego dochodzą dziwne zainteresowania transhumanizmem (Apologeta transhumanizmu Yuval Noah Harari jest bliskim doradcą Klausa Schwaba) czy sztuczną inteligencją. Wszystko to ma nas przygotować na czwartą rewolucje przemysłową. Patrząc jednak na to, że WEF skupia w okół siebie głównie ludzi ze świata biznesu i wielkich korporacji może sugerować, że rzeczywiście chodzi tu o stworzenie podstaw pod rozwijający się obecnie technofeudalizm w nowej cyberpunkowej przyszłości. Nie jest to bynajmniej instytucja której ufam i którą lubię.
Powiązano by parytet złota z walutami i żadne WEFy ani keynesiści nie byliby potrzebni komukolwiek. Ale już za późno, banki centralne nigdy się na to nie zgodzą, a korporacjom też to nie na rękę.
Złota nie dodrukujesz, nie dopiszesz w Excelu, nie zmienisz postrzegania go przez ogół ludzkości jako czegoś o stabilnie wysokiej wartości dla każdego, nawet dziecka. No i jak tu uprawiać politykę albo kreatywną księgowość i prowadzić gospodarkę opartą na długu oraz nieskończonym konsumpcjonizmie?
@Basement-Chad Jest lewacki dla prawaków bo promuje globalizm. Prawica ogólnie jest za wolnym rynkiem, ale chce zachowania państw narodowych, ale nie umieją lub nie chcą połączyć kropek, że kapitalizm sprzyja często globalizacji, a nie odwrotnie. Dlatego wolą nazywać WEF który skupia wielkie korporacje lewacką organizacją dla wygody.
“There was a powerful group of very high-ranking STATE officials that some referred to as ‘The 7th Floor Group’ or ‘The Shadow Government.’ This group met every Wednesday afternoon to discuss the FOIA process, Congressional records, and everything CLINTON-related to FOIA/Congressional inquiries,” the FBI’s interview summary said.
To w ogóle interesujące, że FBI było skłonne ujawniać takie rzeczy. Prawdę mówiąc Clinton naprawdę powinna iść chyba za to siedzieć. Fakt, że nawet za kadencji Trumpa nigdy do tego nie doszło sugeruje, że poza populistycznymi hasłami, on nigdy nie był skłonny tego zrobić (pomimo licznych zapewnień Qanona, że to zrobi). Nie jest to nic nowego. Politycy dosyć często mówią o rozliczeniach i nawet aresztowaniach (również w Polsce), ale tylko przez wyborami. Na tej samej zasadzie nie sądzę by i Trumpa realnie skazali. Faktyczne próby wzajemnych aresztowań mogłyby bowiem skończyć się polityczną zemstą gdy ta druga strona doszłaby do władzy.
nota moderatora: "Social media posts erroneously suggest that President Donald Trump’s campaign hats are made in China, while those for former Vice President Joe Biden’s campaign are made in the U.S. The official hats sold by both campaigns are made by American companies."
"Posty w mediach społecznościowych błędnie sugerują, że czapki kampanii prezydenta Donalda Trumpa są produkowane w Chinach, podczas gdy te dla kampanii byłego wiceprezydenta Joe Bidena są produkowane w USA. Oficjalne czapki sprzedawane przez obie kampanie są produkowane przez amerykańskie firmy."
"Social media posts erroneously suggest that President Donald Trump’s campaign hats are made in China, while those for former Vice President Joe Biden’s campaign are made in the U.S. The official hats sold by both campaigns are made by American companies."
"Posty w mediach społecznościowych błędnie sugerują, że czapki kampanii prezydenta Donalda Trumpa są produkowane w Chinach, podczas gdy te dla kampanii byłego wiceprezydenta Joe Bidena są produkowane w USA. Oficjalne czapki sprzedawane przez obie kampanie są produkowane przez amerykańskie firmy."
Młodzieńczy wyraz pychy Muska był (i nadal jest) unikalny, ale jego przekonanie, że chińscy producenci samochodów nie stanowią zagrożenia, było wówczas podzielane przez całą amerykańską branżę motoryzacyjną.
W ciągu 13 lat wiele się zmieniło. W 2023 r. BYD wyprzedził Teslę jako najlepiej sprzedający się producent pojazdów elektrycznych na świecie. Obecnie co trzeci sprzedawany samochód elektryczny pochodzi od tej firmy, co oznacza wzrost z 15 proc. w 2020 r.
Z Chinami zawsze jest ten problem, że albo ludzie przeceniają, albo nie doceniają możliwości tego kraju. Mnie potencjał Chin naprawdę zdumiewa choć wiem, że borykają się z licznymi problemami. Całkowite jednak ignorowanie tego do czego są lub mogą być zdolni to głupota.
@Al-3_x mnie zadziwia nieodmiennie, z jaką bezwładnością i niefrasobliwością ludzie podchodzą sprawy chińskiej. Cały import stamtąd powinien być oclony i opodatkowany w kosmos, a niektórzy tu jeszcze reklamę robią tej chińskiej tandecie.
@MostlyRenegade No i są oclone i opodatkowane, ale jak to mówią ah Chinczycy cwane lisy....
Weźmy na przykład amerykańskie podatki od importu chińskich pojazdów elektrycznych. Administracja Trumpa nałożyła na chińskie pojazdy elektryczne cło w wysokości 25 proc., zwiększając całkowitą opłatę za ich wjazd do USA do 27,5 proc. Aby uniknąć ceł, marki takie jak BYD, Chery i SAIC prowadzą rozmowy z rządem Meksyku w celu rozszerzenia działalności w tym kraju.
Części pochodzące z Meksyku byłyby uważane za wyprodukowane w Ameryce Północnej i podlegałyby łagodniejszym ograniczeniom na mocy umowy handlowej między USA a Meksykiem i Kanady.
Czytam sobie czasami o seryjnych mordercach. Często ich działanie jest motywowane traumami, zaburzeniami typu schizofrenia (głosy mu kazały), motywami religijnymi czy seksualnymi zaburzeniami. Są jednak przypadki gdy dana jednostka zwyczajnie lubi mordować ludzi. Jest to dość zadziwiające, że tego typu impulsy mogą się w człowieku pojawić gdzie ktoś może zwyczajnie odczuwać satysfakcje z czyjeś śmierci. Erich Fromm wspominał w jednej ze swoich książek, że sadyzm nie musi mieć podłoża seksualnego. Jung zawsze mówił, że człowiek posiada wewnątrz psyche swoją mroczną stronie opisywaną jako archetyp cienia. Jest ona zbiorem wszystkich naszych wypartych impulsów, które postrzegamy jako negatywne. Człowiek według niego jest okrutną istotą z natury, ale to ukrywa za maską persony. Przypadki gdzie całe grupy poddawały się działaniom nacechowanych bezsensownym okrucieństwem zdają się również tego dowodzić. Więc być może faktem jest, że każdy ma potencjał do bycia seryjnym mordercom, ale większość umie się kontrolować. Przyznam jednak, że ciekawi mnie wasza opinia w tym temacie.
@Al-3_x słyszałeś, lub czytałeś o eksperymencie milgrama?
Polecam zaznajomić się z przebiegiem, bardzo wymowne wnioski nt ludzkiej, zazwyczaj podłej natury
W głównej mierze bezkarność sprawia, że człowiek przekracza moralne granice.
Zupełnie inaczej ma się sprawa, gdy dosięgną go konsekwencje.
Gdy czytałem krótkie biografie seryjnych morderców, każdy złapany jeśli nie został skazany na karę śmierci lub dożywocie, zmieniał modus operandi ze względu na konsekwencje jakie go dosięgły.
Czego się jednak mieliby obawiać zbrodniarze wojenni? :<
Ars Technica reports that, in a section labeled “Use of Prior Names and Pronouns,” X’s updated policy confirms that X will “reduce the visibility of posts that purposefully use different pronouns to address someone other than what that person uses for themselves, or that use a previous name that someone no longer goes by as part of their transition.”
Końcowo pieniądze wygrały i Elon będzie chciał by jego platforma dobrze wyglądała w oczach reklamodawców po tym jak ci uciekli w poprzednim roku. Twitter ma być platformą od wszystkiego więc musi zdobyć zaufanie wielkich koncernów. Na swój sposób manipulowanie widocznością postów jest nawet ciekawszym rozwiązaniem do manipulowania opinią publiczną niż jawne banowanie bo jest mniej zauważalne i trudniej przeciwko temu protestować. Przywracana jest też moderacja od pilnowania treści. Ogólnie spodziewałem się tego już rok temu.
Relacje Izrael i Rosja ostatnio uległy pewnemu mocnemu ochłodzeniu w związku z teoretycznym wsparciem rosji dla Hamasu czy jego sojuszem z Iranem. Przez lata jednak było zupełnie inaczej. Putin i Netanjahu mieli mieć bardzo ciepłe relacje nawet na poziomie osobistym (na ile to oczywiście możliwe w polityce). Nie powinno to zresztą nikogo dziwić. Największą grupę oligarchów w rosji stanowią właśnie osoby pochodzenia żydowskiego i mają oni często Izraelskie obywatelstwo. Dotyczy to również Romana Abramowicza, rosyjskiego biznesmena który od lat był w bliskim otoczeniu Putina. Gdy wojna wybuchła to właśnie w Izraelu wielu rosyjskich oligarchów szukało schronienia. Rosyjskim oligarchą o żydowskim pochodzeniu, powiązanym z Putinem jest również Wiaczesław Mosze Kantor, który przewodził Europejskiemu Kongresowi Żydowskiemu, a także był przewodniczącym Europejskiego Funduszu Żydowskiego do 2022 roku, a to jeszcze nie koniec.
Wiaczesław Mosze Kantor (ros. Вячеслав Моше Кантор) (ur. 8 września 1953 w Moskwie[1]) – rosyjski biznesmen, filantrop i naukowiec żydowskiego pochodzenia. Jest uznawany za oligarchę[2][3][4] powiązanym z reżimem Władimira Putina[5][6][7].
Był przewodniczącym Europejskiego Kongresu Żydowskiego[8] i przewodniczącym Europejskiego Funduszu Żydowskiego (EJF)[3].
Jest założycielem i przewodniczącym Fundacji Światowego Forum Holokaustu (WHF) i przewodniczącym Europejskiej Rady ds. Tolerancji i Pojednania (ECTR), a także przewodniczącym Międzynarodowego Forum Luksemburskiego w sprawie zapobiegania katastrofom nuklearnym
Rosja aktywnie wspierała narracje o polskich obozach zagłady jakiś czas temu. Gdy z kolei jeden z wysoko postawionych urzędników jakiś czas temu wypowiedział się negatywnie o żydowskiej sekcie Chabad-Lubawicz to został szybko zwolniony.
Russian President Vladimir Putin has fired a top national security official who recently drew widespread condemnation for calling the Chabad-Lubavitch Hasidic movement in Ukraine a supremacist cult, Russian media reported.
No official reason was given for the Friday dismissal of the assistant secretary of the Russian Security Council Aleksey Pavlov. A spokesperson for the Security Council told Russia’s TASS news agency that Pavlov was moving to another position but also gave no details.
Izrael też nie nie chciał wesprzeć Ukraine militarnie tak jak to robiły inne kraje.
Izrael nie dostarcza broni Ukrainie częściowo z powodu obaw, że może ona trafić w niewłaściwe ręce - powiedział premier Izraela Beniamin Netanjahu w wywiadzie opublikowanym w czwartek przez „Jerusalem Post”.
Istnieje także plotki, że matka Putina jest żydówką, ale nigdy nie zostało to oficjalnie potwierdzone. Mimo wszystko należy sobie zadać sobie pytanie skąd więc takie ochłodzenie w relacji Izrael - rosja. Wydaje mi się, że wynika to z coraz silniejszego uzależnienia rosji od militarnego wsparcia ze strony Iranu. Rosja też ma wysyłać w zamian za drony czy rakiety swoją technologie bo jak wiadomo, nie ma nic za darmo.
W zamian za stosunkowo tanie i skuteczne drony używane do uderzeń w ukraińską infrastrukturę, Rosja dostarcza Iranowi broń cybernetyczną, w szczególności możliwości cyfrowej inwigilacji - informuje "Wall Street Journal"
Taka broń może być z kolei w przyszłości użyta przeciwko Izraelowi jeśli konflikt na bliskim wschodzie się rozszerzy. Zacieśnia się też współpraca ekonomiczna miedzy rosją i Iranem z powodu sankcji jakie zostały nałożone na rosje. Inna sprawa, że w rosji jest bardzo dużo muzułmanów co też może wpływać na polityczne decyzje samego Putina. Stąd też sytuacja taka, a nie inna.
Ogólnie napisałem ten wpis jako pewną formę ciekawostki o polityce międzynarodowej, ale też żeby obalić pewną narracje skrajnej prawicy, która lubi forsować tezę jakoby osoby jak Trump czy Putin walczyły ze światową żydowską finansjerą (lol xD) o dobro ludzkości gdy sami mają te powiązania z żydami wyjątkowo silne.
Mam czasami takie przeświadczenie, że gdyby USA naprawdę chciało się pozbyć Putina to by to zrobili. Rosja to skrajnie skorumpowany kraj więc zachód ma pewnie środki by przekupić odpowiednich ludzi do tego. Zresztą Cia z wyprzedzeniem wiedziało o inwazji na Ukraine o czym nawet ośrodki FSB nie wiedziały czy Chińczycy. Znaczy to, że mają swoich ludzi w samym otoczeniu Putina. Girkin również wyraził przekonanie, że na wysokich szczeblach są zwyczajni zdrajcy. Możliwe, że Putin jest tego świadomy i dlatego tak mocno się izolował gdy zaczęła się wojna. Może być nawet tak, że Putin sam jest uśpionym agentem Cia (taką opinie wygłosił Rosyjski pułkownik GRU Kwaczkow), ale to by już wkraczało w jakieś pokręcone teorie spiskowe, że wojna na Ukrainie jest w jakiś sposób ustawiona, a takich stwierdzeń wolałbym unikać. Faktem jednak jest, że wojna w dużej mierze wzmocniła na swój sposób NATO i wykrwawia mocno rosje.
Zabujanie przywódców innych państw jest bardzo ryzykowne i nie takie łatwe. Zabicie Castro czy Husseina było na pewno dużo łatwiejsze, a im nie wyszło, mimo prób.
Do tego nie ma takiej potrzeby. Gdyby USA chciało, to Ukry wygrałyby wojnę, a Putina same orki by zaciukały.
Są teorie że alianci nie zasadzali się na Hitlera bo ten sam zajeżdżał wermacht wyprowadzając jakieś dziwne ruchy palcem po mapie. Stalin na początku sam wydawał rozkazy żeby powoli oddawać władzę swoim generałom bo ludzie na miejscu mają lepszy ogląd sytuacji. Hitler na początku był wielkim wodzem bo wziął wszystkich z zaskoczenia a potne jak nie wychodziło to zachowywał się jakby wciąż miał armię, fabryki i dobre zaopatrzenie bo nie dopuszczał do siebie myśli że coś nie działa.
Z tym ku⁎⁎⁎em może być podobnie. Zbudował wokół siebie bandę dupowłazów i teraz mielą mobików na stepach Ukrainy bo wciąż myślą że to się uda. Gdyby go zabić ktoś inny zajmie jego miejsce i nie wiadomo jak zachowa się kacapstan oraz jak będzie wyglądać za 5 lat.
A ja jestem bardzo sceptyczny co do tej całej wojny. Właśnie mój spiskowy umysł nie pozwala mi odrzucić myśli, że to może być wszystko obliczone. Oczywiście ja tego nie biorę za pewnik, pozostawiam sobie tylko taki margines. Nie ufam elitom globalistycznym w żaden sposób, ani amerykańskiemu rządowi, ani polskiemu, ani ukraińskiemu, a co dopiero ruskiemu. Co jeśli jest tak, że wszyscy grają do jednej bramki i wszystko jest obliczone na wybicie konkretnych narodów i konkretnych jednostek ze społeczeństwa (wartościowych) w tym wypadku Ukraińców, ale ile trzeba żebyśmy i my zostali wciągnięci? Globalistom to się podoba giną waleczni Ukraińcy, giną Ruscy i hołota kaukaska i zauralska, ślad węglowy się zmniejsza, zbrojenia napędzają gospodarkę i kabzę oligarchów.. Na początku wojny przypomnę, że USA chciało nas wystawić i zaoferowali żebyśmy sami przekazali migi, potem rakieta w Przewodowie za którą do dzisiaj nikt nie przeprosił, strona ukraińska odmówiła współpracy przy śledztwie... Nazwijcie mnie onucą, paranoikiem, foliarzem whatever, ale ja sobie tylko głośno myślę i może znajdę kogoś kto podejmie ten temat i mi wyjaśni, że na pewno tak nie jest, ale podkreślam nie mówię, że jest.
@Al-3_x Tak, Scrutona :). A co do OyG, to Bunt mas mi przypadło do gustu. Ładnie uchwycił ducha czasów, społeczne przemiany, a jedynie co trochę razi, to ciągłe wpychanie 'arystokracji' w kontrze do mas. Ale niech mu będzie, nawet lepiej się czytało przez to że autor ma ból zadka przez tę opozycję którą sobie sam wymyślił
Ostatnio jeden z użytkowników hejto przypomniał mi sprawę SMS-ów jednego z byłych dziennikarzy Fox News, Tuckera Carlsona. Wielki zwolennik Trumpa okazał się być w nich, prywatnie jego zagorzałym hejterem.
Jesteśmy bardzo, bardzo blisko tego, żeby móc ignorować Trumpa przez większość wieczorów" — napisał Carlson do współpracownika w Fox 4 stycznia 2021 r. "Naprawdę nie mogę się doczekać".
Kiedy kolega Carlsona odpisał: "Nie chcę niczego więcej", Carlson dodał: "Nienawidzę go namiętnie".
Carlson kontynuował: "To, w czym jest dobry, to niszczenie rzeczy. Jest w tym niekwestionowanym mistrzem świata. Może nas łatwo zniszczyć, jeśli źle to rozegramy". W innym miejscu Carlson napisał o prezydenturze Trumpa: "Te ostatnie cztery lata. Wszyscy udajemy, że mamy się czym pochwalić, bo przyznanie się, że to była katastrofa, jest zbyt trudne do strawienia. Ale dajcie spokój. Trump nie ma żadnych plusów".
Przyznał tam też, że nie wierzy w fałszerstwo wyborów choć w telewizji głosił co innego. Niedawno też ten dziennikarz zaczął prowadzić swoją serie wywiadów na platformie X (dawniej twitter), gdzie zrobił miedzy innymi wywiad z Putinem, czy właśnie z samym Donaldem Trumpem i jest on ogólnie promowany przez Elona Muska. Postać ta dała mi jednak do myślenia, że na prawicy możemy wyróżnić pięć typu ludzi.
Skrajnych cyników jak właśnie Tucker Carlson, ale i Orban i po części Putin (on działa na dwa fronty bo lubi też się odwoływać do chwalebnej przeszłości ZSRR, walki z faszyzmem i puszczać oczko do lewicy). U nas byłby to zapewne Memcen który często sam przyznaje, że wiele jego postulatów jest nie do zrealizowania w praktyce.
Rzeczywiste, niebezpieczne szury. Tutaj należałoby wymienić Brauna i jego popleczników. Ci ludzie rzeczywiście zdają się wierzyć w spisek żydo-satanistycznej masonerii, zagrożenie ze strony sieci 5g, ideologie gender i szkodliwość szczepionek (nie tylko tych na covid, ale ogólnie każdej)
Coś pomiędzy typem jeden i dwa, czyli prawicowi populiści. Wydaje mi się, że najlepszym przykładem byłby Trump. Człowiek ten zdecydowanie lubi kłamać i robić show, ale czasem trudno jest się zorientować kiedy robi to celowo, a kiedy naprawdę wierzy w to co mówi.
Ostatni typ to religijni reakcjoniści. Znowu mógłbym tu wymienić Brauna. Ci ludzie chcą odrzucenia demokracji, powrotu do monarchii, przywrócenia prawa na bazie biblii i batożenia gejów.
Ostatni typ to jawni faszyści. Ludzie czują pewną sympatie do Hitlera i ideologii faszystowskiej. Czasami łączy się to z typem drugim z racji ich niechęci do żydów. W tym przypadku wolałbym wspomnieć ruch alt right o którym było głośno jeszcze kilka lat temu i który nieco przycichł ostatnio.
Istnieją też rozsądni konserwatyści, ale mam wrażenie, że są oni w coraz większej mniejszości niestety i zostali zepchnięci na margines.
@Al-3_x Ale to jest kompletnie bez sensu, już prędzej z Hitlera można robić lewaka, bo Rzesza była państwem centralnie sterowanym, a on sam wegetarianinem kochającym zwierzęta.