@mati3654:
Czy myślicie że obecnie ceny mieszkań realnie wróciły do normalności czy to raczej złoto jest chwilowo nieproporcjonalnie napompowane?
Nie, bo na tym rynku nie ma normalności. Myślę, że raczej będziemy zauważać, że ceny nie będą tak rosnąc jak kiedyś było. Mamy na horyzoncie parę problemów, które się uwidaczniają w postaci coraz większej puli ludzi na levelu 70+, którzy oddają mieszkania młodszym, a zaś oni tworzą pustostany lub mieszkania na wynajem, bo sami nie potrzebują mieszkania ze spadku. Mamy też zjazd w zatrudnieniu na całym świecie urzędników biurowych, czyli właśnie tych co "cisną" się do życia w mieście. Rozumiem zatem, że może dochodzić do spowolnienia procesu urbanizacji oraz właśnie szukania mieszkania w mieście - "po co tam jechać, jak pracy nie ma". Mamy też ogromny push na rynek domków (jednorodzinnych, szeregowych, ...) - trudno coś tam znaleźć, a ceny są zwykle podbite o jakieś 30% od wyceny, bo po prostu jest duży popyt. Mamy też to, że Polacy wyprztykali się z dużej części oszczędności na zakupy w ostatnich latach - właśnie m.in nieruchomości. Do spadków cen raczej nie dojdzie tak łatwo - musiałoby bezrobocie wejść na pełnej, czego naprawdę nie chciałbym doświadczyć.
Myślicie, że w przyszłości złoto nadal będzie tak dobrze zachowywać swoją wartość nabywczą jak do tej pory?
Tak, bo jako ludzkość uparliśmy się, że akurat ten kruszec jest dużo warty i tylko nieliczni go mają w ręce.