Zaloguj się aby komentować
Pyk skromne 364 km
Oscypki kupione
Od 12 hajcuje jak głupie
#wycieczka
#kremowka

Zaloguj się aby komentować

Dwoje uczniów w wieku ok. 12 lat i jedna opiekunka trafili do szpitala po wypadku, do którego doszło w czwartek rano w wąwozie "Korzeniowy Dół" w Kazimierzu Dolnym (Lubelskie). Odłamany konar drzewa spadł na wycieczkę szkolną z Warszawy. Pozostali doznali lżejszych obrażeń.
Dyżurny lubelskich...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Mój pierwszy bieg terenowy w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Parszywka (Beskid Makowski)
Data: 30 kwietnia 2025 (środa)
Staty: 15.7km, 2h10, 690m przewyższeń
Podwoziłem tatę rano na jego tegoroczną setkę, a niedaleko znajdowała się trasa, którą kiedyś zaplanowałem do odhaczenia, więc postanowiłem spróbować tego całego biegania po górach. Było spoko.
Informacje praktyczne:
Samochód zaparkowałem w Bogdanówce pod szkołą , ale większy parking jest chyba pod OSP , dosłownie kilkanaście metrów wcześniej.
Moja trasa uwzględniała zbieg do Bieńkówki niebieskim szlakiem, ale zrobiłem to tylko po to, żeby móc odhaczyć ten fragment. Był fajny, tylko w Bieńkówce nie ma w bliskiej odległości od szlaku dostępnego parkingu, żeby zrobić z niej punkt wypadowy albo na Babicę, albo na Parszywkę czy Koskową Górę. Szkoda.
Co było fajne:
Fragment żółtego szlaku bardzo ładny, fajny las, super widoki. Wydaje mi się, że cały odcinek od Makowa Podhalańskiego do Pcimia może być świetną opcją na wycieczkę, - dam znać, jak to przejdę.
Wschód słońca zastał mnie akurat przy punkcie widokowym, kawałek za Parszywką.
Sam bieg poszedł całkiem nieźle. Część ostrzejszych podbiegów wchodziłem, to samo przy bardzo błotnistych odcinkach niebieskiego szlaku, ale ogólnie nie było źle.
Co było mniej fajne:
Podsumowując, zarówno na spacer jak i na bieganie (choć bardziej na krótkie bieganie) mogę polecić tę trasę, a raczej tę jej część , czyli pętelkę z Bogdanówki do Bogdanówki.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidmakowski





Zaloguj się aby komentować
Pyk 566 km
#wycieczka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pyk 590 km
@cebulaZrosolu tłumacz się - w Pszczynie padało
#wycieczka


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Dzisiaj niedzisiejszy wschód słońca na Lubaniu - zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyt: Lubań (Gorce)
Data: 21 kwietnia 2025 (poniedziałek)
Staty: 16.7km, 5h45, 840m przewyższeń
Pętla z Ochotnicy Dolnej na Lubań.
Informacje praktyczne:
Samochód można zostawić na dużym bezpłatnym parkingu w Ochotnicy Dolnej, zaraz przy kościele .
W sezonie letnim na Lubaniu funkcjonuje baza namiotowa. Na samym szczycie jest wieża widokowa, na której dostępna jest pieczątka.
Od strony zachodniej pod sam szczyt można podejść na dwa sposoby: trasą, którą biegną szlaki czerwony, zielony i niebieski, lub drogą, którą prowadzi żółty szlak. Ta pierwsza jest ostrzejsza i usiana luźnymi kamieniami, więc jak ktoś nie ma ochoty na coś takiego, to polecam wejść drugą (żółtym szlakiem).
Co było fajne:
Widoki ze szczytu: Pieniny, Tatry, Gorce, Beskidy - widać wszystko.
Niebieski szlak do Ochotnicy Dolnej bardzo ładny, po wyjściu z lasu do parkingu mało asfaltu.
Pierwszy raz widziałem na żywo samicę głuszca (taka duża kura ze śmieszną miną).
Co było mniej fajne:
Zielony szlak z Ochotnicy Dolnej trochę rozczarował - stanowczo za dużo asfaltu. Cały ten odcinek to asfaltowa droga (ok. 4 km; wliczam też część, którą musieliśmy przejść z parkingu, aby dołączyć do trasy).
Trochę źle przewidziałem czas przejścia i na wschód przyszło nam czekać ponad godzinę, a było nieco zimno.
Gdyby ktoś chciał wchodzić na Lubań z Ochotnicy Dolnej, to raczej namawiam na wybór szlaku niebieskiego. Sam szczyt bardzo ładny, lubię na niego wracać.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
Siema,
Spóźniony #piechurwedruje
---------
Szczyty: Kudłoń (Gorce), Jasień (Beskid Wyspowy)
Data: 22 marca 2025 (sobota)
Staty: 25.4km, 7h, 1.280m przewyższeń
Dłuższa pętla zahaczająca o Gorce i Beskid Wyspowy. Wybraliśmy się na nią z tatą, żeby zobaczyć wschód słońca na Jasieniu - i zdążyliśmy dosłownie na styk.
Informacje praktyczne:
Auto można zostawić na przykład na tym bezpłatnym parkingu w Lubomierzu.
W tym miejscu, idąc na Kudłoń czarnym szlakiem z Lubomierza, trzeba przejść przez dość szeroki potok - kładki brak, a jego rozmiar zależy pewnie od pory roku. Da się jakoś brzegiem pokombinować.
Nieco ponad ostatni kilometr podejścia na Kudłoń może sprawić kłopot w zimie, lepiej mieć raki i kijki.
Co było fajne:
Czarny szlak na Kudłoń z Lubomierza całkiem mi się spodobał. Na ostatnich odcinkach były przygotowane drewniane stopnie, trochę już sfatygowane.
Skala Kudłoński Baca (drugie zdjęcie) - znajduje się niedaleko szczytu, jest oznaczona, trzeba do niej zejść trochę ze szlaku. Była dużo większa niż się spodziewałem. Podobnych, ale nieco mniejszych ostańców, było po drodze jeszcze kilka.
Ładna, rozległa polana pod Łopieniem, z której rozpościerał się piękny widok na Beskid Wyspowy, Gorce i chyba nawet Pieniny i Tatry.
Ogólnie: warunki. Było mroźno, ale niebo było praktycznie cały czas bezchmurne, podeptaliśmy ostatni śnieg, wszystko siadło jak złoto.
Co było mniej fajne:
Podsumowując, polecam wejście z Lubomierza na Kudłoń. Ogólnie, polecam Gorce, jakoś mi to pasmo bardzo przypadło do gustu.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce #beskidwyspowy





Zaloguj się aby komentować
Pytanie głównie do męskiej części.
Czy jak wyjeżdżacie na wywczas urlopowy w kraju i z bagaży co pakowała wasza różowa też wyciągacie rzeczy, które można kupić na miejscu (głównie spożywka) ?
Czy tylko ja tak myślę, że jeśli tam jest cywilizacja i są sklepy to na drugi dzień można to zakupić i nie trzeba ładować do auta dodatkowo 50kg towaru?
Dobrze że nie jadę kamperem, bo by spakowała całe mieszkanie...
#urlop #wycieczka #pytanie
@RACO Mój szwagier jest chytry strasznie, wszystko musi być najtaniej, nawet jak byle jak. Cztery działki mają, gotówki kilkadziesiąt k z tego co wiem jest, generalnie - stać ich wydać te kilka k na wycieczkę raz do roku.
Ale nie, makaron wożą ze sobą i parówki, bo w PL kupisz kilka procent taniej niż za granicą. No i w domku noclegowym robią jakiś makaron z serem, zamiast skosztować czegoś lokalnego albo po prostu zjeść fast fooda i wykorzystać ten wakacyjny czas na zwiedzanie i niestanie przy garach.
> Tam też Lidle mają i to nawet taniej dostaniesz...
@RACO Rok temu było drożej, a przez zimę były protesty o wzrosty cen żywności i chcieli maksymalne ceny wprowadzać. Więc chyba masz jakieś nieaktualne dane?
A ogólnie do Chrowacji nie opłaca się autem. Długa i męcząca podróż. W cenie paliwa + żarcia z marketów + noclegów idzie znaleźć na promkach wycieczki z przelotem, hotelem z wyżywieniem i wynajmem samochodu na miejscu. Szybko, wygodnie, a swoboda przemieszczania się potem ta sama. Tylko zgrzewka piwa to już sporo bagażu marnuje
Zaloguj się aby komentować
Well, well, well..
A jednak znowu Wel ( ͡° ͜ʖ ͡°)
4.Doroczny spływ żukowy - ładna tradycja mi się stworzyła, chyba coś tam mi się udaje organizować bo wczoraj to wymyśliłem (no dobra, wymyślone mam dawno, ale wczoraj postanowiłem), a dziś już mam kompletną obsadę
Niektórzy (ja) spłynęli już od Lidzbarka do samej Drwęcy czyli ostatnie 45km rzeki, więc wypada dokładać odległości płynąc wyższe partie - przed Lidzbarkiem.
Padło na 24km odcinek, zaczynający się na Jeziorze Tarczyńskim (dawniej j. Werry) we wsi Wery i kończący w wypożyczalni kajaków w sercu Lidzbarka.
Pierwsze 15km to rzeka nizinna, jak mówi Pan Marek z naszej zaprzyjaźnionej wypożyczalni - "Dla was to pikuś"
Od Ciborza, ostatnie ~10km to rzeka zwałkowa, dużo manewrów, ale bez wysiadania. Na tych 10km różnica wysokości n.p.m. to 4m, więc jest kilka spadków i ciekawie się płynie.
Pozostaje jechać na rekonesans i znaleźć dobre miejsce na przerwę, zrobić research historyczny mijanych miejsc, trzymać kciuki za pogodę no i czekać!
#kajaki #turystyka #splywkajakowy #wycieczka #natura #przyroda #warminskomazurskie #tworczoscwlasna #zuchwiosluje #zuchpostuje



@bojowonastawionaowca Trudno zorganizować logistykę bo to jednak autami przeważnie trzeba dojechać ;p
Nie ma wokół rzeki infrastruktury za bardzo, ale to też jest zaleta i akurat ten to jednak czasowo i wysiłkowo wymagający jest. Zakładam 6-7h samego płynięcia. I nie chodzi o siłę, ale samo doświadczenie bo bez niego przy takim dystansie można spuchnąć
Ewentualnie pojezierze Brodnickie i Skarlanka bo tam jakieś PKP jest i rzeka stojąca, więc dla początkujących spoko ;p
https://www.hejto.pl/wpis/krajobrazowy-splyw-kajakowy-rzeka-skarlanka-przez-pojezierze-brodnickie-cz-1
No, ale największy problem to brak czasu na sam wyjazd ;p Tu ledwo niedzielę urwałem :F
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś pierwszy raz w życiu miałem okazję bawić się na takim oto jezdzidełku. Pan kolega z Hejto zaprosił (pewnie w rewanżu za baldy, żeby nie mieć zadłużenia, he he), dostarczył ochraniaczy i wstępnej instrukcji.
Wbrew temu co mi się wydawało już po kilku próbach z opieraniem się o samochód, kontener PCK i wyżej wspomnianego, udało mi się wystartować samodzielnie i zakręcić kilka kółek. Oczywiście startowanie, zatrzymywanie się i manewry przy niskich prędkościach są najtrudniejsze.
Po wstępnym szkoleniu pojechaliśmy na tereny turystyczne, pojeździć pomiędzy gravelowcami, biegaczami i pieszymi. Był jeden o-mało-co-lot-w-pokrzywy, było kilka zeskoczeń i była jedna gleba (przy zerowej prędkości). Było też 40 km/h na asfaltowym fragmencie. Razem 16 km, więc nie że tak znowu krótko.
Wspaniała zabawa (szczególnie po kamieniach i wąskich ścieżkach, i na podjazdach), nie wiem czy zostanę fanem na tyle, żeby kiedyś myśleć o kupnie, ale pewnie jeszcze jakąś wycieczkę odbędziemy. Ogólnie #czujedobrzeczlowiek
#wycieczka #niewiemjaktootagowac


Zaloguj się aby komentować
Siema,
Ostatnie podsumowanie #piechurwedruje
---------
115. Wpis: Schronisko PTTK na Kudłaczach
Wnioski:
116. Wpis: Lubomir
Wnioski:
117. Wpis: Babica Zachodnia, Krowia Góra
Wnioski:
ZAWSZE SPRAWDZAĆ... No, taki jest już urok Beskidu Makowskiego.
Bywa, że na szczytach leżących niedaleko szlaku znajduje się coś ciekawego (tu np. Krowia Góra z fajnie zagospodarowanym miejscem na ognisko, altaną itd.).
118. Wpis: Kamionna
Wnioski:
119. Wpis: Stare Wierchy, Maciejowa
Wnioski:
Warto popróbować chodzenie nieoznakowanymi drogami (jeśli ma się mapy, GPS itd.), zwłaszcza zimą - taka trasa może się okazać ciekawsza niż ta prowadząca szlakiem.
Dobry warun trzeba wykorzystać - wolne na żądanie i jazda w góry.
120. Wpis: Bukowiec/Lisia Góra
Wnioski:
-------
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #pasja

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Szybki wypad z młodą i tatą na jeden z pobliskich pagórków. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyt: Bukowiec/Lisia Góra (Pogórze Wielickie)
Data: 8 marca 2025 (sobota)
Staty: 8.5km, 2h35, 240m przewyższeń
Spokojna i krótka trasa, na którą zabrałem Robalka celem przygotowania do sezonu nosidełkowego.
Informacje praktyczne:
Co było fajne:
Co było mniej fajne:
Błoto w dużych ilościach na początku i na końcu trasy. Poza tym było po prostu trochę byle jak.
Na Lisiej Górze nie było ani jednego lisa.
Trasa raczej bez szału, może teraz, gdy zrobiło się zielono, jest tam fajniej. W każdym razie do celu, do którego jej potrzebowałem, nadała się w sam raz.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #pogorzewielickie




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować