Akcja społeczna
#ruskapropaganda #polityka #onuce #humorobrazkowy #heheszki #heheszkipolityczne #bekazonuc

Akcja społeczna
#ruskapropaganda #polityka #onuce #humorobrazkowy #heheszki #heheszkipolityczne #bekazonuc

Zaloguj się aby komentować
"My są pałkarze" - Pałkarze, "Twierdza"
Oddział wojowników uzbrojonych w maczugi, na razie niedokończeni, no ale brak czasu. Gdy dostaną tarcze oraz podstawki, wrzucę też rys historyczny bo jednostka jak i broń warta uwagi.
#malowaniefigurek #basicimpetus #germanowie #bitewniaki #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
Nagrywaliście się kiedyś na kamerę?
Kiedyś była mnie namówiła ale nas zbanowali na Chatroulette.
Ale nie o tym xD
Od lat nie miałem tak terapeutycznej metody jak nagrywanie się. Opowiadam tam różne rzeczy, pracuje nad prezencją, recenzuje książki - takie o tematyki losowe.
Ostatni raz publicznie występowałem jakieś 7 lat temu, dość sporadycznie. Ultra stres, nawet strach. Dopiero do mnie dotarło, że choć były materiały wideo ze mną to stroniłem od oglądania. Od tamtej pory zacząłem się "zamykać". W sumie nie wiedziałem jakie mam grymasy, jak mówie (z roku na rok ciszej, mniej pewnie), dlaczego jedni są mną zainteresowani, inni przeciwnie. Moja relacja z otoczeniem, choć ogólnie dobra, to wciąż zdaje się być wynikiem jakiegoś "amoku" i zgadywania, czy tym razem wyrzut tego, co mam wewnątrz na zewnątrz przyniesie coś dobrego, czy nie.
Zdaje się, że wczorajsze bite 5 godzin nagrywania, poprawiania dykcji, ogólnej zabawy jest dla mnie zbawieniem. Dziś po raz pierwszy od dawna wstałem z zajawką pt. Moje życie - projekt, a nie siedzenia tylko w swojej głowie, przygnieciony sprawami codziennymi, własnymi wizjami, wyimaginowanymi konfliktami, sukcesami. Pomaga mi to spojrzeć dosłownie i w przenośni "z boku" na samego siebie. Aha, to nie jest człowiek, którego znam z lustra.
Robię to jako element pracy nad sobą, autoterapii, ale też z powodów zawodowych.
Pewnie dla niektórych z Was taka wiedza to podstawa, dla mnie od lat odwlekany temat, co zdaje się dość kolekywnym podejściem. Ile razy słyszałem "nie mogę siebie słuchać/na siebie patrzeć" przy słuchaniu/ogładania nagrania z samym sobą.
Pytanie postawione na początku jest poważne.
#rozwojosobisty #psychologia
@Afterlife niestety tak, nieodłączny element pracy w korpo na dyrektorskim stołku. Co chwilę Cię chcą nagrywać, jak mówisz, że korpo za⁎⁎⁎⁎ste i praca to sama przyjemność.
Tak dla siebie miałem wiele razy pomysł założenia kanału YT i gadania o książkach, bo to głównie domena kobiet, ale jakoś się za to nie zabrałem choć 1 odcinek nagrany leży, a 3 kolejne mają pełen scenariusz napisany.
Zaloguj się aby komentować
Jadę na urlop do Szwajcarii i szukam jakiegoś fajnego miejsca do #wspinaczka (niestety sprzęt mi się nie zmieści i real rock chyba się nie uda

Zaloguj się aby komentować
Polak wegier dwa bratanki i do kamieniowiania gejow i do plackow ziemniaczanych.
#obiad #tagowanietojuzniejestmojapasja


@ErwinoRommelo Wrzuć jakieś zdjęcia z kamieniowania
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Mamy już sierpień, więc czas na Podsumowanie Lipca, zapraszam
Zacznijmy od cyferek:
Łącznie 19 książek i 6620 strony
W prównaniu do czerwca: 3 książki
Najlepsze książki:
Eliezer Yudkowsky - Harry Potter and the Methods of Rationality - Book 1 - Trochę nie spodziewałem się, że będę się tak dobrze bawił wracając do retellingu Harrego Pottera. Ciekawie zbudowana historia, Harry mniej ciamajdowaty, dużo inteligentniejszy i bardziej irytujący, ale za to dużo bardziej wciągający (LINK ) - 8/10
Matt Dinniman - Sądny dzień Carla - Drugi tom przygód nietypowej dwójki bohaterów, która przemierza lochy próbując przetrwać w telewizyjnym show z kosmitami (LINK) - 8/10
Robert Jackson Bennet - Kropla zepsucia - Te uniwersum ma coś w sobie, że chce się je dalej czytać i poznawać. Drugi tom jest inny niż pierwszy, dużo ciekawszy, mniej szkatułkowy, a główny bohater nie jest już taką sierotką, jak w pierwszym tomie (LINK) - 8/10
Najgorsze książki:
Remigiusz Mróz - Bezprawie - W sumie to nie bardzo wiem, czego się spodziewałem po kolejnej Chyłce, już 20. Dostałem dokładnie to, co odbiło mnie od tej serii kilka lat temu i pokazało, że o ile Mróz potrafi wciągnąc czytelnika, to leci mocno utartymi i bezpiecznymi schematami z poprzednich książek i trudno jest oczekiwać czegoś nowego (LINK ) - 5/10
Benjamin Stevenson - W mojej rodzinie każdy kogoś zabił - Po książkę sięgnąłem dlatego, że jej drugi tom badzo często pojawia się w wyzwaniach Goodreads. Zastanawiałem się, czemu drugi, a nie pierwszy i teraz już wiem. Ta książka jest nijaka, sam punkt wyjściowy ma świetny, ale jest rozczarowująca w tym, jak go dowozi. Spotkanie rodzinne wysoko w górach, w trakcie śnieżycy i na starcie wiemy, że każdy z członków zgromadzonej tu rodziny kogoś zabił. Nie wiemy tylko czy zrobił to w przeszłości, czy zabije w przyszłości, czy zabije metaforycznie. Nie opisywałem tej książki, bo szkoda na nią Waszego czasu - nie polecam - 4/10
Przeczytam 2 tom i dam znać, czy warto i czy wymaga przeczytania 1 tomu
Nie ma 3 pozycji, bo żadna inna książka nie była tak słaba, żeby się tu znaleźć, były poprawne i przeciętne, ale nie najgorsze
Zaliczone wyzwania Goodreads:
Wyzwanie kwartalne: Summer (12 achievementów do zdobycia)
Challenge Faves - Steven L. Peck - "Krótki pobyt w piekle"
Page-Turner - Robert Jackson Bennet - "Kropla zepsucia" + Steven L. Peck - "Krótki pobyt w piekle"
Speed Reader - 2 poprzednie + Lee Child - "Nigdy nie wracaj"
Book Boss - Eliezer Yudkowsky - "HPMOR Book 1" + Lee Child - "Zmuś mnie"
Worlds Away - Robert Jackson Bennet - "Kropla zepsucia"
Wyzwanie miesięczne: Lipiec
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytelniczepodsumowanie #czytajzhejto #wyzwaniagoodreads

Zaloguj się aby komentować
Jean-Paul Belmondo Ford Mustang in Der Außenseiter / Le Marginal 1983 Black Sabbath - Paranoid
kurde przypomniałem sobie to złoto
#samochody #mustang #filmy #poscig #80s
Zaloguj się aby komentować
Ehhhh... kasety z wymiennymi koronkami. Super pomysł, no nie? Wymieniasz te najbardziej zużyte koronki zamiast calej kasety. Taniej i ekulogiczniej.
No chyba, że bębenki robią z gównolitu...
Miałem wymienić jedną koronkę bo łańcuch przeskakiwał. Szybka akcja 10min. Koniec końców szarpałem się prawie godzinę żeby ściągnąć całą kasetę. Nowej już nie założyłem. No i teraz zamiast jednej koronki będzie nowy bębenek, nowa kaseta i minimum tydzień przestoju w oczekiwaniu na części (jak zawsze j⁎⁎ać norweską pocztę i norweski ecommerce) (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#rower #chujmiwdupe #zalesie


Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
305 112,13 - 12,00 = 305 100,13
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

@WujekAlien kurde, daj choć chwilę na tym podium posiedzieć okrutniku! https://youtu.be/IC-mVIGINrI?is=vI-t2_6dJ7jyknKB
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Sezon urlopowy w pełni, ale i tak przypominam jak wypełniać wniosek o urlop.
#heheszki #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Sister China - Jam The Calypso + Dub - 7" Harry J 1987 - KILLER DIGITAL 80'S DANCEHALL
#muzyka #dancehall #80s
#sound_from_the_pond <-- tag do obserwowania/czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Pomyślałem sobie, że fajnie by było, jakby istniał dodatkowy tag, dla ćwiczących na siłowni. W sensie, żeby liczyć ogólną wizytę, w tym przybytku intelektualnych rozkoszy. Bez podziału na trening pleców, bica, klaty, łydki, d⁎⁎y... Po prostu, że był trening. Teraz nie wiem tylko, jak to liczyć. Czasem? Ilością powtórzeń? Spalonymi kaloriami? #treningnasilce #sport
@razALgul Może litrami potu? 😉
@razALgul Łącznie przerzucone. Np. sztanga 4x12x70 + Drążek 4x12x100 + Biceps 4x12x25 i masz przerzucone circa 9,3tony. Liczby wyglądałyby fajnie na podsumowaniu, ale imho to chyba najbardziej upierdliwy sposób liczenia treningu z racji dużych liczb i nierówności między ćwiczeniami (bo biceps a pełne nogi to kosmiczna różnica).
@razALgul
Teraz nie wiem tylko, jak to liczyć. Czasem? Ilością powtórzeń? Spalonymi kaloriami?
I w tym momencie wracamy do:
podziału na trening pleców, bica, klaty, łydki, d⁎⁎y
Jak regularnie trenowałem to robiłem sobie zapiski w stylu "trening: pełny, częściowy, lajtowy" pod kątem regeneracji. I może tutaj zrobić podobnie:
4 to trening do całkowitego upadku (niezależnie czy FBW czy partia splita)
3 to pełnoprawny trening, ale bez dobijania się
2 to lekki, ale pełny trening albo parę sekcji obsłużonych porządnie, a na resztę brakło czasu
1 to po prostu rozgrzewka, pomachanie hantelkami czy inne takie
@razALgul Jeśli ma być prosto to nawet i bez czasu. Zwłaszcza, że czas jest tu częścią oceny.
Lajtowe machanie sztangami przez godzinę bo się pracować nie chciało oraz nawalanie szybko paru ćwiczeń do upadku w przerwie między pracą i grillem - obie opcje będą tu "dwójką" jako poziom zaangażowania.
Po prostu jeden długo i lekko, a drugi to niedokończony sprint.
Zaloguj się aby komentować
#zwiedzajzhejto #niemcy #morze Ja naprawdę nie rozumiem jak te Niemce prosperują. Buła z rybą za 4,9e. W nadmorskiej miejscowości (Stralsund), zaraz przy wodzie.


Zaloguj się aby komentować
118 854 466 - 250 = 118 854 216
Kostka z dżemem z czarnej porzeczki z własnego krzaczka
Z Twarogiem!
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Piękne zachowanie po meczu z Japonią Polskiej Reprezentacji Bez Barier. Polacy awansowali do finału mistrzostw świata Genuine Cup w Houston gdzie zmierzą się z obrońcami tytułu drużyną Argentyny.
Update. Niestety polscy dzisiaj przegrali w finale z Argentyną.
Facebook https://www.facebook.com/share/1ERcgLsbDT/
#sport #pilkanozna #niepelnosprawnosc
Zaloguj się aby komentować
1114 + 1 = 1115
Tytuł: Bez Skrupulów
Autor: Tom Clancy
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Buchmann
Format: audiobook
Liczba stron: 601
Ocena: 7/10
Pierwszy rom uniwersum Jacka Ryana, ale bez Ryana na zamknięcie czytelniczego lipca i 150 książka w tym roku.
Do Toma Clancy'ego zawsze podchodzę z nastawieniem, że dostanę coś więcej niż tylko sensację. Jego książki słyną z rozbudowanego tła militarnego, politycznych intryg i technicznych szczegółów. "Bez skrupułów" nie jest wyjątkiem, choć tym razem najciekawsze okazuje się nie to, co dzieje się na najwyższych szczeblach władzy, ale historia jednego człowieka.
To właśnie tutaj poznajemy genezę jednej z najciekawszych postaci uniwersum Clancy'ego - Johna Kelly'ego, późniejszego Johna Clarka. Były żołnierz sił specjalnych próbuje poukładać sobie życie po zakończeniu służby, jednak seria tragicznych wydarzeń sprawia, że zamiast spokojnej emerytury wybiera drogę brutalnej zemsty. Równolegle zostaje zaangażowany w tajną operację wojskową związaną z wojną w Wietnamie, przez co książka płynnie przechodzi od osobistego thrillera do militarnej powieści szpiegowskiej.
I właśnie tutaj mam największy problem z tą książką. Za każdym razem, gdy śledzimy losy Johna Kelly'ego, "Bez skrupułów" jest świetne. Clancy znakomicie pokazuje jego determinację, wojskowy profesjonalizm i konsekwencję w realizacji własnego planu. Kelly jest bohaterem, którego trudno nie polubić. To człowiek działający według własnego kodeksu moralnego, niezwykle skuteczny, cierpliwy i bezwzględny wobec tych, którzy przekroczyli granicę. Sceny z jego udziałem czytałem z ogromnym zainteresowaniem i to one sprawiały, że trudno było mi odłożyć książkę/audiobooka.
Niestety, gdy tylko autor przenosi uwagę na politykę, wojskowe narady czy kulisy planowania operacji, moje zainteresowanie wyraźnie spadało. Rozumiem, że dla wielu czytelników właśnie to jest kwintesencja twórczości Clancy'ego, ale mam wrażenie, że tu jeszcze nie rozwinął w pełni swoich umiejętności. Dla mnie te fragmenty były po prostu zbyt rozwlekłe. Nie powiedziałbym nawet, że są złe - bardziej nijakie. Po emocjonalnych i dynamicznych rozdziałach z Kellym dostawałem długie rozmowy, analizy i przygotowania, które skutecznie wybijały mnie z rytmu.
To o tyle ciekawe, że obie historie ostatecznie dobrze się uzupełniają. Problem polega wyłącznie na proporcjach. Czasami widzimy też to co Clark podobno zrobił oczami kogoś innego i ta zgadywanka mnie nie kupowała. Gdyby książka mocniej skupiała się na samym Kellym i jego przemianie w Johna Clarka, prawdopodobnie oceniłbym ją wyżej.
Bardzo podobało mi się natomiast to, jak Clancy buduje swojego bohatera. Nie jest to typowy superagent znany z późniejszych książek i ekranizacji. To człowiek, który dopiero staje się legendą. Widać jego wojskowe doświadczenie, inteligencję i chłodną kalkulację. Ogromne pokłady cieprliwości i budowania przykrywki, gdy swoje przyszłe ofiary ma na wyciągnięcie ręki. Jednocześnie cały czas napędzają go bardzo ludzkie emocje - ból, strata i chęć wymierzenia sprawiedliwości po swojemu, bo nie wierzy w system.
Ostatecznie bardzo dobrze bawiłem się przy tej książce, choć nie ukrywam, że momentami chciałem po prostu przewrócić kilka stron i jak najszybciej wrócić do Johna Kelly'ego. To właśnie on jest sercem tej powieści i sprawia, że mimo kilku dłużyzn warto ją przeczytać. Nie mogę się doczekać, jak wypadnie w starciu z Ryanem w kolejnym tomie uniwersum.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 150/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować