Zaloguj się aby komentować
Ja w piątek byłem 😉

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Schron kolejowy w Jeleniu - na zewnątrz lampa prawie 40 stopni, wewnątrz nie więcej jak 15.
Fajne miejsce na wypad motocyklem, można wjechać do środka i przejechać całość.
Szczerze mówiąc to z buta to bym się tam bał wchodzić bo wewnątrz jest kompletna ciemność, a długość obiektu to lekko ponad 350 metrów, ale motocyklem z włączonymi światłami fajnie się jedzie wewnątrz.
#motoryzacja #ciekawostki #urbex #ciekawostkihistoryczne #motocykle #spierdotrip

@Matheo780 https://my-tuitam.pl/militarne/schron-kolejowy-w-jeleniu/ tutaj piszą że można się załapać na mandat bo to droga leśna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaczynam swoją pierwszą #mikroprzygoda
Oczywiście spakowałem za dużo ale idę blisko (jakieś 7-8km).
Powrót jutro rano.
Trochę #spierdotrip

Zaloguj się aby komentować
No i część 3.
Trzeciego dnia, w sobotę, wybrałyśmy się do ZOO. Powiem tak... Zwierzęta w zamknięciu to nie jest moja bajka, aczkolwiek poszłam, bo to przewidywał kolejny quest.
Z pewnością nie jest tak przygnębiająco, jak w zoo w stolicy, zwierzęta mają więcej miejsca, wyglądają na mniej zgaszone nooo i mają w tym zoo urocze manaty. Pobyt tam pochłonął nam jakieś 4-5 godzin. Ludzi co nie miara, tłok, hałas i nieodpowiedzialne zachowania...
Popołudniu udało nam się zobaczyć w końcu Panoramę Racławicką. Trzeba przyznać, robi wrażenie. I ten Kościuszko, niespokojna dusza...
Podsumowując... Wyprawa była niezwykle udana. Warto było jechać, łapać krasnale, dobrze zjeść, zobaczyć fajne rzeczy.
#spierdotrip #podrozujzhejto #wroclaw #zoo #podrozeksztalca





@Kaligula_Minus Nie dość że te wielkie w oceanarium to jeszcze na wystawie gadziej. I żeby było zabawniej to są jedyne zwierzęta które tak obscenicznie podchodzą do rozrodu. A jeszcze właśnie te wielkie w oceanarium to chyba samiec wykorzystywał to że samica już widziała że niosą sałatę xd bo jak wiadomo, to działa na apetyt xd
Zaloguj się aby komentować
Wycieczka do Wro pt.2
Drugi dzień przywitał nas deszczem i chłodem. Wyszłyśmy z kamienicy i podążając za wskazówkami Googla udałyśmy się zobaczyć Panoramę Racławicką. Jakież było nasze zdziwienie, gdy na miejscu okazało się, że nie ma biletów, i nie będzie oglądania. No cóż... Udało się kupić wejściówki na dzień następny, a tymczasem udałyśmy się do Muzeum Narodowego. Z zapartym tchem kontemplowałam dzieła niemieckich rąk. Choć innych też, ale niemieckich było dużo. Widziałam ludzi i zwierzęta, defekację obok religijnych obrazów. Sugestywne rzeźby i przedmioty codziennego użytku. Zeszło nam tam trochę czasu. Następnym punktem było Hydropolis, ale tam też nas nie wpuszczono, więc udałyśmy się na pizzę i wrocilysmy na kwaterę. Po drodze zahaczyłyśmy o wieżę przy kościele sw
Elżbiety i Pijaną Wiśnie. Tam pokrzepiwszy się nieco, stwierdzilysmy, że udamy się na "fontanny" koło Hali Tysiąclecia. Dzień zakonczylyśmy spacerem na rynek. Chyba nigdy, w moim starczym życiu, nie zrobiłam tylu kroków.
#wroclaw #spierdotrip #podrozujzhejto #gownowpis #podrozeksztalca





Zaloguj się aby komentować
Dobra, minęła 16.00 , więc więcej info. Od czwartku do niedzieli byłam na wypadzie do Wrocka. Jechałyśmy icc i nie powiem, podróż odbyła się szybko i całkiem komfortowo. Po dotarciu na miejsce z buta udałysmy się na rynek, gdzie miałyśmy mieszkanko przy informacji turystycznej. Jako, że nie jestem podróżnikiem i większość życia spędzam w swojej norze, to było dla mnie nie lada ciekawostką bezkontaktowe kwaterowanie i wykwaterowywanie z rzeczonego mieszkania. Mieszkanko przyjemne, choć na samej górze.
Minus taki, że na miejsce dotarlysmy ok. 12.00 a do mieszkania wejść można było chwilę przed 16.00, toteż szlajałysmy się z walizkami na kółkach po rynku. W Starym Młynie zjadłysmy pierogi i popilyśmy autorskimi (chyba) trunkami. Po 17.00 udałysmy się w krótki rejs po Odrze na biletach emeryckich xD. Miły pan "kapitan" sprzedał nam kilka lokalnych miejskich legend, ale i podpowiedział co tam ciekawego oblukać. Tak więc kolejną destynacją był Ostrów Tumski oraz wyczekiwanie mrocznego latarnika xD. Żeby było weselej, nadałam naszej wyprawie rangę gry RPG i zaliczałyśmy questy.
Udało nam się zobaczyć i latarnika i zaliczyć knajpkę gruzińską, a nawet odgadnąć zagadkę Menela-mędrca: urodził się włochaty i zmarł włochaty. Był żołnierzem... I tu mu przerwalysmy zagadkę odgadując. Spotkalysmy też zadowolonego krasnala Miodka.
Pierwszy dzień to 10 tysięcy kroków i zaciesz z dobrze wybranego miasta do zwiedzenia. C.D.N.
#podrozujzhejto #wroclaw #gownowpis #spierdotrip #podrozeksztalca





Zaloguj się aby komentować
Wracam z wyprawy "życia". Mam już jedno miasto odhaczone. Więcej info po 16.00
#spierdotrip #wroclaw #chwalesie #zyciejestdobre

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Ravm jednak otwarte
Jakby kogo interesowało to z Kamienicy jest 18.94km pieszo do parku w Goczalkowicach #bielskobiala #spacer #spierdotrip


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować