Obudziłem się i przez chwilę nie pamiętałem gdzie jestem.
Wtf?
Żadnego żwirku w pościeli kłującego w plecy, żadnego wycia i skakania po głowie, kuweta czysta, nic nie rozsypane, nigdzie nie naszczane, w żadne rzygi nie wdeepłem idąc się odlać, co jest kurna grane?!?
Hey a pamiętacie jak praktycznie WSZYSCY "eksperci" bredzili, że inflacja w USA pójdzie w górę i to kosmicznie bo Hormuz, wojna, taryfy i te sprawy no więc klasycznie dali ciała i w USA właśnie największy spadek inflacji od 04.2020 .r no i praktycznie do zera spadły szanse, że Fed podniesie stopy procent= stocks w górę
aha jak ktoś zacznie bredzić, że to "hehe CPI" to szybciuko trzeba go kopnąć w d⁎⁎ę i przypomnieć co pisano za Bidena
aha 2 truthflation (mój ulubiony wskaźnik) pokazuje 1.92%
Czytam sobie codzienną prasówkę, nawet nie wiem gdzie mi to wyskoczyło i się po prostu odechciewa.
Już miałem plan żeby następnym smartfonem był Samsung, ale bez jaj, dołączę ich do grona firm które jakieś chore akcje odwalają i... i nic pewnie nie zyskam.
Dalej nie mam pomysłu jaki smartfon dla emerytów jest teraz odpowiedni, jak wymagam jedynie żeby działał parę lat, ale żebym nie był na każdym kroku inwigilowany przez producenta.
Z wiekiem staje się szurem. Pół świata używa iPhone i Galaxy i nie mają takich rozkmin ¯\_(ツ)_/¯
#telefony #smartfony #samsung #starosc
Nie będę obiektywny bo pracuje na codzień z iOS, ale widziałem różnicę jak matka miała Androida a później sprawiłem jej iPhone'a - nagle zaczeła robić zdjęcia i wysyłać je koleżankom, używać nawigacji czy sprawdzać proste rzeczy w necie. Plus jeśli sam masz iOS'a to możesie się "śledzić" przez Find My. A iOS'a 27 dostanie nawet iPhone 12 - czyli smartfon z 2020 roku, z czego aktualizacje bezpieczeństwa pewnie jeszcze dłużej - wiem bo co jakiś czas aktualizuje matce iPhone'a 6S czyli 11-letni telefon.
@kuba-brylka u ciotki mam bocianisko. 2 dorosłych plus 3 młode - jak jest kryzys to wpieprzają najtańszy ugotowany makaron z biedry + trochę oleju +parówki wędzone z kurcząt - lepsiejszych nie chcą jeść
@Mr.Mars To kiedyś była droga krajowa, ale od kiedy obok wyboludowali ekspresówkę to ruch się uspokoił. Wcześniej bywało, że kierowcy kurwili na pedalarzy na wylocie z miasta "bo przeca macie tam ścieżkę!" (Ładny, dwukolorowy chodnik), ale od kiedy ruch się uspokoił, kierowcy nadal kurwią czasami na pedalarzy "bo przeca macie tam ścieżkę!" (Ładny, dwukolorowy chodnik):)
Gra z cyklu: symulator sklepu. A w zasadzie sklepu, warsztatu, kuźni, jubilera i takie tam. W tej grze zarządzasz, w bardzo uproszczony sposób produkcją od kopalni i drwali, to finałową sprzedaż produktów.
Zasobów nie jest za dużo - trzy rodzaje drewna, jakies rudy metali, glina, klejnoty. Sama mechanika i zarządzanie jest, jak już napisałem, bardzo uproszczone. Ot, zatrudniasz ludzi, oni powoli awansują, zarabiają więcej, ale i szybciej produkują towary. Zero wyzwań.
Oczywiście urządzasz też sklep, żeby przyciągnąć klientów, co daje więcej kasy itd. Ogarniasz zamówienia hurtowe kupców, co daje większą gotówkę.
Grafika low-poly, ale nie przeszkadza to w grze.
Jako ciekawostka - możesz przejąć sterowanie pracownikiem i niejako samodzielnie coś tam wykuć.
Grałem w lepsze gry tego typu - np. holenderskie 'Winkeltje" (teraz chyba zmienili nazwę na angielską). Tam było to ładniejsze i lepiej wymyślone. Mam wrażenie, że autorzy tej gry wzorowali się na tamtym tytule, ale nie chcieli za dużo przenieść do siebie, żeby nie wyszedł plagiat, więc wymyślili coś od siebie - niekoniecznie fajnego.
Gra dosyć szybko się mi znudziła, do tego bardo szybko dochodzisz do etapu, gdzie masz codzienny zysk i w zasadzie możesz grę zostawić na klika minut, az do końca pracy, potem awansować pracowników, ustawić nowe zlecenia i nie interesować się grą - samo się będzie działo
Jak miałbym polecać - to jednak poleciłbym "Winkeltje".