#polityka #wojna #rosja #ukraina #stopmowienienawisci #reklama #reklamadzwigniahandlu

#polityka #wojna #rosja #ukraina #stopmowienienawisci #reklama #reklamadzwigniahandlu

@Heheszki to tak jak czarni na siebie mówią Nigga. Wśród nich jest to uwarunkowane kulturowo i ma jakieś im znane i akceptowane znaczenie. W ustach innych, jest zwyczajnie obrazliwe. Polak nazywający innego Polaka polaczkiem, stosuje w moim mniemaniu właśnie taki myk-znieważa go, deprecjonując jego “polskość” obdzierając go przy okazji z dumy narodowej.
@Taxidriver Poważnie porownujesz ten chwyt do reklamy typu "Check out these books, nigga! Books for real niggas! " , "not for fake niggas!"? To tutaj to jest wyłącznie obraźliwe, i nie ma drugiego dna (nie ma kultury polaczków). Żaden świadomy Polak nie pozwoli się nazwać polaczkiem zachowując obojętność.
argument-inwalida
Mogę kogoś nazwać polaczkiem, na zakrapianym grillu, wylacznie gdy już wiem że dojdzie tu do mordobicia. Ale reklamowanie się w ten sposób księgarni przy pasażu uważam za gorzej niż niestosowne. To nadużycie i rozdmuchiwanie zjawiska fake-facebookowych-fanatykow którzy nic z Polską wspólnego nie mają - po co? Że niby komuś będzie wstyd nie wejść i nie kupić książki Tokarczuk bo nie chce zostać tym "polaczkiem"?
Jedyne na co liczą to zawstydzenie własnych konsumentów których być może zainteresuje ich oferta, oraz, że przedmiotowych "polaczków" w ogóle nie interesuje literatura, na tyle że nawet się tam nie przewijają i tego nie zobaczą. Igrają z ogniem.
Równie dobrze mogliby napisać: "jeśli masz się za Polaka to wejdź tu i kup książkę, inaczej jesteś wyłącznie debilem". A i to byłoby bardziej kulturalne
@Taxidriver no nie wiem. mnie to zawsze wkurwiało w UK i zwracałem nawet znajomym uwagę, że mówiąc na kogoś "polaczek" obrażają samych siebie. tak jak @Lemon_ pisze wzięło się to najprawdobodobniej z bezpośredniego tłumaczenia sobie "pollacs" jako "polaczki" przez amerykańską polonię i używane było do wywyższania się przez tych którzy w stanach byli dłużej, jakoś się ustawili, nauczyli paru słów po angielsku i patrzyli na "normalnych" Polaków z góry. nie miało to nacechowania krytycznego wobec postępowania jakiejś osoby, czy prezentowanych przez nią poglądów, tylko było czysto pejoratywnym określeniem mającym pokazać własną wyższość, odcięcie się od "polskiego plebsu".
stąd też i ten baner chujowy ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
edit: dodam jeszcze anegdotycznie że najczęściej tego stwierdzenia używał koleś który właśnie musiał spierdolić z chicago i jako amerykanus całą polonię na wyspach określał tym mianem. to że musiał z nami biedakami z Polski pracować było jego największą życiową porażką, choć sam był jebanym wsiukiem.
@Heheszki Określenie “polaczek” jest zawsze obraźliwe, tutaj nie ma co dyskutować. Określenie Nogga, dla części czarnoskórych także jest zawsze obraźliwe. Jednak określenie polaczkiem, polskiego zapitego troglodyty, pracującego na zmywaku przez 20 lat, od zawsze kątem u znajomych, bez planów na przyszłość i z niepełnym uzębieniem, przez innego Polaka, uważam za nadwyraz uzasadnione. Nazwanie Polaka polaczkiem przez obcokrajowca, uważam zawsze za obraźliwe. Co do reklamy, cóż ktoś chciał dobrze, wyszło jak zawsze ale mogę zrozumieć autora tego dzieła.
Zaloguj się aby komentować