@furto obejrzałem kiedyś film o chłopaku ktory próbował przepłynąć Bałtyk wpław i pokazane jest co mu się z głową porobiło od deprywacji snu i zmęczenia po bodajże 3 dniach i nocach pływania.
Pojeżdżone! Tym razem spięłam pupę i skończyłam pracę o czasie i miło sobie kilometry kręciłam. Tak kręciłam zuchwale, że po jeździe wpadła jeszcze kolacja, by nadrobić stracone kalorie.
Wy też jesteście tak szalenie głodni jak zrobicie za jednym razem 50+km?
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Nie. Ja po skończonej jeździe, nawet 100-150km jestem dobrze najedzony. Czego się w życiu kolarskim nauczyłem to tego że jedzenie w trakcie jazdy jest NAJWAŻNIEJSZE :)
@dzangyl mi się często odpala lej po bombie, nim dłuższą była jazda, tym z reguły większy. Mogę jeść prawidłowo kręcąc, ale po unormowaniu tętna i ostygnięciu mięśni, przychodzi moment w którym żołądek zaczyna domagać się pełnoprawnego posiłku.
@Furto tak, tego nie neguję. To co jem w trakcie jazdy to tylko kalorie i paliwo. Po jeździe też mam dobry apetyt i ochotę na prawdziwe jedzenie, ale nie odczuwam głodu. Dziwne uczucie :)
@wonsz była ddr połączona z chodnikiem ale w przeciwnym kierunku, zresztą miał masę miejsca bo ruch był zerowy i więcej czasu stracił opuszczając szybę niż wyprzedzając xD
Nasz kolega Marcin @Wagabundowy, jadący na 10. pozycji, podejmuje decyzję o przerwie zdrowotnej na poratowanie kolana. Jest na checkpoincie2 na 1061 km.
Radosław Radzilla Gołębiewski utrzymuje 1. pozycję, z przewagą 50 km przed drugim zawodnikiem. Pozostało mu już tylko 132 z 1400 km.
Urlopowe kręcenie w Toskanii. Pierwszy raz lot samolotem z rowerem w kartonie. Pierwszy raz w tym rejonie Włoch.
Co mogę powiedzieć. Jest tu przepięknie. Najlepsze widokowo są chyba okolice Sieny, Pienzy (całe Val d'Orcia). W Pizie nie ma zbytnio nic ciekawego. Lukka za to ma wiele do zaoferowania.
Infrastruktura rowerowa jest słaba. Szlaki widoczne na OSM są często zarośnięte lub w opłakanym stanie. Naczytałem się, że kierowcy powaleni ale nie jest gorzej niż na północy Włoch. Znaczy jest standardowe wyprzedzanie na gazetę. Lusterko wsteczne i radar mocno pomagają.
Strade Bianche są super o ile nie mija was samochód, wtedy należy wstrzymać oddech xD
W związku z tym, że bazę mieliśmy w Empoli to sporo jeździliśmy pociągami. Oprócz jednego dnia strajków nie było problemów z punktualnością. Chociaż bilety są drogie.
Jedzeniowo nie trafiliśmy na nic wybitnego. Pewnie dlatego, że po. całym dniu jazdy w upale nie chciało się już nigdzie wychodzić. Pizze były ok lub średnie. Jedynie fritto misto w Empoli było 10/10.
@bojowonastawionaowca pomysł ściągnięty trochę od @wspodnicynaszosie. Toskania była też w planach, akurat pojawił się tani lot i dość tani apartament. Trasy z kolei układałem na podstawie tego co pokazuje heatmapa Stravy oraz oficjalnych szlaków - Ciclovia dell'Arno, Ciclovia Francigena, Strade Bianche, L'Eroica. Zauważyłem też że trasy przez 2 czy 3 dni pokrywały się z tegoroczną edycją Tuscany Trail.
@Gilgamesh ciężko powiedzieć, bo w tę drugą jeszcze nie jechałem Ta decyzja to trochę z logistyki nocowania wychodziła (swoją drogą polecam Hotel Granit Nová Polianka - mają rowerownię, elektryczne suszarki do ubrań w pokojach jakby padało, generalnie mocno pro-bike i na deser dobrze zachowany klimat "późny Gierek"). W ogóle to była niezła przygoda, bo tempo było rodzinno-turystyczne i dojechaliśmy do hotelu dobrze po 22 wieczorem, po ciemku, ostatnie kilka godzin w ulewnym deszczu i burzy. Ale nie żałuję ani kilometra. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że oba kierunki są równie ok.
Walczy już z samym sobą. I ewentualnie z rekordem, wiem że może go pobić bo tak piszą, ale na tym UI to ja ledwo cokolwiek jestem w stanie ogarnąć. Ale wiadomo - póki piłka w grze. Jednak Radek jest o wiele zbyt doświadczony, by przegiąć - ma spokojnie zapas nawet na kilka godzin przerwy jakby większy kryzys go dopadł.
@Wagabundowy na miejscu 10 i zaraz przekroczy też 1000km.
Późno robotę skończyłam no i jeszcze końcówkę awansu Mai Chwalińskiej trzeba było obejrzeć, więc zredukowałam trasę do 30 km, taki trening bardziej niż "trasa".
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Piątkowe i poniedziałkowe dpd oraz popołudniowe lekkie kulanie kulasa. Miałem jeszcze dzisiaj dać sobie spokój, ale postanowiłem sprawdzić jednak na czym stoję (xD) i zrobiłem krótką rundkę. Noga wytrzymała, jechało mi się znośnie, może jutro będzie nieco mocniej. Opuchlizny na kolanie praktycznie już nie ma, został lekki ból przy dotyku.
Ibuprofen, kocham cię.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Wpadłem na pomysł żeby przebiec wszystkie ulice swojego rodzinnego miasta w jeden dzień. Macie jakieś patenty, strony internetowe jak to sobie rozplanować i wrzucić najlepiej w gpx?
Wykadruj tak, aby kwadrat objął miasto, zaznacz start, odklikaj niepotrzebne odnogi, kliknij na belkę i daj skryptowi trochę podziałać (im dłużej tym lepiej).
PS: Ale z jednym dniem może być ciężko. Właśnie sprawdziłem na swoim niewielkim miasteczku i trzeba by przebiec niemal 200km
Skoro Hejto działa, to opowiem Wam dzisiejszy dzień, bo miał dwie ciekawe sytuacje.
Poszedłem na #rower i wybrałem sobie za cel objechanie Białegostoku ale możliwie dokładnie po granicach administracyjnych.
Jadę przez nowobogackie osiedle domów, które jest na styku Puszczy Knyszyńskiej, częściowo w lesie. Nagle dostrzegam interesującą tabliczkę ostrzegawczą na jednym z drzew przy drodze "Zakaz wstępu - niebezpieczne miejsce". Znak zwrócił moją uwagę, bo wyglądał jak typowy znak tego typu, ale nigdy takiego nie widziałem, który zakazuje wstępu, ale nie ma wzmianki o tym, ze to miejsce prywatne i ostrzega przed bliżej nieznanym niebezpieczeństwem. I tak zacząłem się zastanawiać o jakie niebezpieczeństwo może chodzić. Sekundę potem, gdy odwróciłem głowę z powrotem na drogę, wyskoczył metr przede mną jeleń, który nad drogą dosłownie przefrunął. Ciekawe czy to o takie niebezpieczeństwo chodziło.
Jadę przez kolejne obrzeża, gdzie są same salony samochodowe, fabryki i inne duże firmy. Totalne zadupie (bo droga serwisowa przy wylotówce na Warszawę, więc ruch zerowy). A tu nagle na środku drogi staje Uber. I obserwuje taką oto sytuację. Z jednej z firm wychodzi najprawdopodobniej cieć, bo kto inny w niedzielę miałby być w takim miejscu. I wychodzi pod rękę z totalnie najebaną babką. Gość na oko wyglądał na 65+, a babka max 30. Przytuliła gościa, dała buziaka i mówi "to papa dzidziuś". No i wtoczyła się do tego ubera. Ja w tym czasie zobaczyłem, że pojechałem w ślepą drogę i zawróciłem. W tym czasie na ulicy stał już sam ten cięć z miną dumną i uśmiechniętą. Jutro jak go zapytają - "jak tam dzidziuś, było co w weekend?" To na pewno będzie miał czym się pochwalić
Standardowe dojazdy do roboty z tego tygodnia 💪💪💪💪
Po 2000 km, łańcuch się poddał. Myślę że chyba moja wina z powodu zbyt dużych interwałów smarowania. Teraz będę częściej czyścić i smarować, zobaczymy czy pożyje dłużej.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin